Niedziela, 11 czerwca. X Niedziela Zwykła
• Oz 6, 3-6 • Ps 50, 1 i 8.12-13.14-15 • Rz 4, 18-25 • Mt 9, 9-13
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jezus wychodząc z Kafarnaum ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».
Reklama
Bóg szanuje człowieka w jego integralności, czyli w jego nienaruszalności, w jego jedności duszy i ciała. A kiedy wzywa człowieka do swojej służby, nie czyni tego używając swojej mocy, nie nęka go ani nie wywiera presji, ale z cierpliwością i miłością pozwala mu chodzić swoimi drogami, a nawet zagubić się w zależności od okoliczności. Dlatego nie każdemu jest łatwo dać Jezusowi odpowiedź taką, jakiej udzielił celnik Mateusz: szybkiej, szczerej, całkowitej. Mateusz był celnikiem, poborcą podatków, grzesznikiem w oczach ludzi. Tylko Jezus był w stanie popatrzeć na niego głębiej, dostrzegając nie tylko jego grzechy, ale zobaczyć człowieka. Człowieka, który mógł wiele zrobić dla królestwa niebieskiego. I wezwał go z całą swoją miłością i miłosierdziem swego serca, aby był jednym z Jego apostołów, jednym z Jego najbliższych towarzyszy. Wszyscy otrzymaliśmy powołanie do życia chrześcijańskiego. Bóg stworzył nas, aby każdy z nas służył Mu w sposób bardzo konkretny. Każdy z nas otrzymał od Niego misję, a wszyscy wspólnie tworzymy jakby ogniwa w jednym łańcuchu Bożego dzieła.
W.Cz.
WSZYSTKIE ROZWAŻANIA DOSTĘPNE W KSIĄŻCE "Żyć Ewangelią" DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
