Reklama

Niedziela Wrocławska

Witaj krzyżu, jedyna nadziejo

Pod hasłem: Ave crux spes unica odbył się Wielkopostny Dzień Skupienia dla osób niewidomych i słabowidzących.

Marzena Cyfert

Dzień skupienia dla osób niewidomych i słabowidzących

Dzień skupienia dla osób niewidomych i słabowidzących

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozpoczęła go Msza św. sprawowana przez ks. Tomasza Filinowicza, duszpasterza niesłyszących i niewidomych archidiecezji wrocławskiej. W programie znalazły się również konferencje „Zgorszenie krzyża” i „Nadzieja krzyża”, Koronka do Bożego Miłosierdzia przed Najświętszym Sakramentem, ale też integracja przy wspólnym obiedzie i kawie.

– Hasło naszego spotkania to: „Witaj krzyżu, jedyna nadziejo!”. To słowa pochodzące z VI wieku. Tak pisał bp Wenancjusz Fortunat w hymnie czczącym krzyż święty. Nasz dzień skupienia chcemy poświęcić krzyżowi, który jest nadzieją chrześcijan – mówił na początku Eucharystii ks. Tomasz Filinowicz, tłumacząc, że rozważaniom będzie towarzyszył krzyż, znajdujący się w logo Roku Jubileuszowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kapłan wyjaśnił, co oznaczają poszczególne elementy tworzące logo. Cztery postacie symbolizują ludzkość pochodzącą z czterech zakątków ziemi. Obejmują się one, by pokazać solidarność i braterstwo i idą w kierunku krzyża. Krzyż jest zaokrąglony a na dole zakończony kotwicą. Kotwica była często używana jako metafora nadziei. Na logo jest ona zanurzona w niebieskich falach. Fale pokazują, że pielgrzymka życia nie zawsze odbywa się po spokojnych wodach. Często towarzyszą jej trudne przeżycia osobiste i różne wydarzenia na świecie. Krzyż jest dynamiczny, pochyla się ku ludzkości, jakby zmierzał w jej stronę, zaś podróż pielgrzyma nie jest faktem indywidualnym, lecz wspólnotowym.

W homilii ks. Filinowicz nawiązał do Ewangelii według św. Jana, w której faryzeusze dążą do aresztowania i uciszenia Jezusa. – Jezus jest już w toku swojego działania. Głosi swoją naukę. Ci, którzy Go słuchają, z biegiem czasu muszą się określić i stanąć „za”, albo „przeciw”, dlatego, że polaryzacja rośnie. Uczeni w piśmie zacietrzewiają się, zaszufladkowali Jezusa: człowiek nawiedzony, opętany, ma Belzebuba. Nie przyjmują żadnych argumentów, chcą Go aresztować – kreślił kontekst ewangelicznych wydarzeń ks. Filinowicz i skierował do obecnych zachętę do otwartości na drugiego człowieka.

Przypomniał Ewangelię o Synu marnotrawnym i podkreślił, że obaj synowie z przypowieści są marnotrawni. Ten, który pozostał z ojcem, przekreślił swojego brata, a później również swojego ojca. Nie ma w nim otwartości na drugiego człowieka. Taki brak otwartości widzimy również u tych, którzy przyprowadzili do Jezusa cudzołożnicę.

– Przyprowadzając, już ją przekreślili. Jezus pokazuje nam jednak otwartość na każdego człowieka, także na tę cudzołożną kobietę. Nie skreśla jej, wyciąga do niej rękę, okazuje jej miłosierdzie – podkreślał kapłan.

Zauważył, że może nas to dziwić, jeśli mamy w pamięci słowa z Apokalipsy o byciu zimnym, albo gorącym.

– Jezus wzywa do pewnego radykalizmu, ale nigdy nie wzywa do przekreślania drugiego człowieka. Uczy otwartości na niego. I na tego, który jest synem marnotrawnym i na tego, który jest jawnogrzesznicą – podkreślał ks. Filinowicz i modlił się: – W tej Mszy św. chcemy Cię prosić, Panie Jezu, byśmy nie skazywali innych na ukrzyżowanie słowami, czynami, gestami, ale zawsze z otwartością wychodzili ku nim, by głosić dobrą nowinę o tym, że Bóg jest miłosiernym Ojcem. Ale prosimy Cię też, Panie, byś nam dał radykalizm, byśmy zawsze podążali za Tobą, by nasze „tak” było „tak”, a „nie” oznaczało „nie”. Ale byśmy ten radykalizm zaczynali od siebie, odnosili go do duchowego życia, do duchowej walki o świętość.

2025-04-06 00:25

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Jak bardzo jestem podobny do św. Józefa?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Agata Kowalska

Rozważania do Ewangelii Mt 1, 16. 18-21. 24a.

Czwartek, 19 marca. Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.
CZYTAJ DALEJ

Przemysław Babiarz: Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości

2026-03-19 21:39

[ TEMATY ]

Przemysław Babiarz

Fundacja Pro-Prawo do Życia

Przemysław Babiarz zaprasza na Drogę Krzyżową w obronie życia dzieci. Nagranie w tej sprawie publikuje Fundacja Pro-Prawo do Życia.

"Polska znajduje się w stanie głębokiej zapaści demograficznej, której przyczyną jest kryzys moralny. Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości – mówił Jan Paweł II, papież Polak. A przecież w Polsce zdarzały się przypadki zabijania dzieci tuż przed narodzeniem zastrzykiem z chlorku potasu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję