Reklama

W świątecznym nastroju

Z kolędą poprzez wieki

Niedziela Ogólnopolska 51/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z kolędą jesteśmy uczuciowo zżyci od dziecka. Bogactwo treści kolęd czerpie swą inspirację z bogactwa paradoksów towarzyszących przyjściu na świat Boga w postaci Niemowlęcia. Wszechmocny Bóg położony w żłobie tak bardzo różnił się od wcześniejszych wyobrażeń o Mesjaszu. W tajemnicy Wcielenia swego Syna Bóg chciał podkreślić swoją solidarność z człowiekiem. Syn Boży mógł objawić się światu w spektakularnej oprawie, która oczarowałaby tłumy i przekonała elitę narodu wybranego do prawdy o Jego przyjściu. Tymczasem Bóg objawił się jako słabe Dziecko w scenerii stajni, przywołując jako świadków pasterzy betlejemskich.
Dziwne oddziaływanie słabości widoczne w każdej epoce - w życiu św. Franciszka z Asyżu, Jana Vianneya, proboszcza z Ars, czy utrudzonej Matki Teresy z Kalkuty, ogłoszonej niedawno błogosławioną - okazuje się szczególną siłą chrześcijaństwa. Jest to paradoks siły bezsilnych. Odkrycie tej prawdy wprowadza nas w istotę naszej wiary, gdzie nieskończona moc Boża objawia się w tym, co nieefektowne i słabe.
Paradoksy związane z Bożym Narodzeniem fascynowały zawsze chrześcijan i zadziwiały twórców, co znalazło swój wyraz w bogatej twórczości ludowej - w kolędach, jasełkach oraz w różnych zwyczajach związanych z Bożym Narodzeniem.
Kolędy wyrażają uwielbienie i hołd dla nowo narodzonego Zbawiciela, radość z Jego przyjścia na świat, zdziwienie i fascynację prostotą i zarazem rozmachem Jego zwiastowania przez aniołów. Kolędy przybierają też formę kołysanek i lirycznych opowiadań o wydarzeniach betlejemskich. Śpiewano je najpierw w domach, a wiele z nich weszło do repertuaru śpiewów kościelnych. Siła polskiej kolędy polegała na tym, że śpiewane były nie na koncertach, lecz przez prosty lud w formie pastorałek. Wyrosły one z folklorystycznej tradycji przeżyć bożonarodzeniowych. W ciągu wieków narastały obrzędy i zwyczaje związane z tzw. kolędowaniem.
Pod koniec XIX wieku wielką popularność zdobyły kolędy autorstwa profesjonalnych twórców, jak o. Karol Antoniewicz (Do Betlejemu pełni radości) czy Franciszek Karpiński (Bóg się rodzi), chętnie śpiewane w kościołach. Dziś kolędy mają dwa obiegi: jeden ludowy, drugi elitarny, co stało się fenomenem współczesnej kultury masowej. Kolęda znalazła się w repertuarach wielkich zespołów „Mazowsza” i „Śląska”, jak również dziesiątków chórów, małych zespołów oraz artystów indywidualnych. Przyczyniły się do tego również festiwale piosenek religijnych, organizowane w ostatnich trzech dziesiątkach lat w Polsce.
Zainteresowanie kolędą jest dziś ogromne, zwłaszcza po okresie rządów komunistycznych, które nie dopuszczały do publicznych środków przekazu treści religijnych w żadnej formie. Dlatego przez ostatnie półwiecze pielęgnowano bardziej śpiew kolęd w domach i środowiskach zamkniętych oraz w kościołach.
W ostatnich dwóch dziesiątkach lat kolędy, podobnie jak inne utwory muzyczne, przechodzą pewną ewolucję. Czy pozytywną? Zmienia się ich forma przekazu. Dawniej śpiewano i koncertowano na żywo, dziś zastępują nas zespoły profesjonalne i mass media. Współczesne, zwłaszcza młode pokolenie stało się biernym odbiorcą zarówno kolęd, jak i innych pieśni. Kolędy zjawiły się w obiegu komercjalnym i dobrze się sprzedają. Stąd powstaje wiele nagrań na różnym poziomie, nieraz wprost gorszących, parodiujących religijny charakter kolęd. Nie wiadomo, jak bronić się przed natrętną cywilizacją techniczno-przemysłową produkującą tzw. kolędy, które zatraciły prawdziwy sens tradycyjnych kolęd z ich prostotą i naturalnością, z jaką przekazują odwieczną prawdę przyjścia na świat Syna Bożego jako naszego Zbawiciela.
Powstaje więc dylemat: Wyrośliśmy z kolęd - czy przyjmiemy ich nową formę? Bynajmniej. Żyjemy w czasach transformacji i głębokiego zachwiania systemów wartości i szukamy jakiegoś oparcia duchowego w wierze. W kolędzie następuje pewne łamanie barier i zbliżanie się dwóch światów: tego naszego ludzkiego ze światem Bożym, nadprzyrodzonym. Kolęda pozwala nam ten świat lepiej zrozumieć i wrócić do odwiecznych wartości. Pozwala wczuć się w sytuację prostego człowieka, z którym chcielibyśmy się utożsamić, aby zachować w sobie trochę uczucia, czyli serca, „patrzeć sercem” - jak mówi Mały Książę. To pomoże nam pojąć rzeczy wielkie i zobaczyć w świetle wiary sens i cel naszego istnienia na ziemi.

(...)
Dobrze coś sie Jezusicku narodził w sałasie
Przyśli do Cie górole pastuski harnasie
Kozdy przyniós co ta móg, złozył Ci w ofierze
A śpiywali syćka wroz radośnie a scyrze

A kiebyś sie Jazusicku narodził w stolicy
Toby miasto pastusków przyśli politycy
Zrobiliby oni hań wielgie zbiegowisko
Mąt by ino cynili miast się kłaniać nisko (...)

Tyś Jezusku dobrze wiedzioł ka Ci bedzie lepi
Ze sie pośród biydoków warcyj idzie skrzepić
Ale dzięki coś nie seł pomiendzy wieżowce
Ino ku nom pomiendzy pastusków i owce

(wiersz drukowany w „Tygodniku Podhalańskim” nr 51-52/2002)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieci ze szpitala piszą do papieża: kup sobie PlayStation

2025-03-11 15:53

[ TEMATY ]

szpital

papież Franciszek

konsola

Adobe Stock

Konsola do gier

Konsola do gier

„Drogi Papieżu, czytaj wiele książek” - sugeruje Eugenio. „Drogi Papieżu, kup sobie PlayStation” - dodaje Alex. Mali pacjenci szpitala pediatrycznego Bambino Gesù w Rzymie wykonali rysunki dla Franciszka z radami, jak spędzać czas w szpitalu. 88-letni Franciszek od 14 lutego przebywa w szpitalu z powodu obustronnego zapalenia płuc. W ostatnich dniach stan jego zdrowia ulega stopniowej poprawie.

Watykański szpital Bambino Gesù znajduje się na wzgórzu Gianicolo (Janikulum), z którego widać Rzym i kopułę watykańskiej bazyliki św. Piotra. Wśród sugestii dzieci znalazła się więc i taka: „Drogi Franciszku, lecz się w naszym szpitalu… Spójrz, jaka piękna panorama! To jest też Twój dom” - pisze Giulia.
CZYTAJ DALEJ

„Krzyż Baryczkowski po trzykroć Cudowny”. Esej biskupa Michała Janochy

2025-03-11 15:05

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Michał Janocha

esej

Krzyż Baryczkowski

pl.wikipedia.org

"Jako dzieło sztuki jest cudem artystycznym. Jego istnienie w mieście skazanym na nieistnienie jest cudem historycznym. Jego nieprzerwany przez pięć stuleci kult, który można opisać, oraz indywidualne doświadczenia Spotkania, których nie można opisać – są cudem teologicznym" - pisze bp Michał Janocha.

Kiedy w 1525 roku bogaty kupiec i rajca warszawski Jerzy Baryczka przywiózł z Norymbergi gotycki krucyfiks, był świadom, że ofiarowuje świętojańskiej kolegiacie dzieło niezwykłego piękna, ale nie mógł być świadom, że wraz z tym darem rozpoczyna się historia piękna jeszcze niezwyklejszego. Historia pisana już pół tysiąclecia w pieśniach, legendach, wotywnych tabliczkach, obrazach i wierszach, oraz historia niepisana, ulotna, więc najprawdziwsza, historia wzruszeń, cudów i łez albo powszednich chwil i zwykłego trwania. Jerzy Baryczka nie mógł być świadom, że przed tym krucyfiksem przez wieki będą się zginać kolana dzieci i starców, mieszczan, chłopów, ubogich wędrowców, flisaków, szlachty, magnatów, książąt, kapłanów, biskupów, posłów i senatorów, królów Polski, powstańców, skazańców, artystów, poetów, inteligencji, spiskowców, dysydentów, prezydentów, dwóch świętych metropolitów i dwóch papieży (w tym jednego świętego – na razie)…
CZYTAJ DALEJ

Dzieci ze szpitala piszą do papieża: kup sobie PlayStation

2025-03-11 15:53

[ TEMATY ]

szpital

papież Franciszek

konsola

Adobe Stock

Konsola do gier

Konsola do gier

„Drogi Papieżu, czytaj wiele książek” - sugeruje Eugenio. „Drogi Papieżu, kup sobie PlayStation” - dodaje Alex. Mali pacjenci szpitala pediatrycznego Bambino Gesù w Rzymie wykonali rysunki dla Franciszka z radami, jak spędzać czas w szpitalu. 88-letni Franciszek od 14 lutego przebywa w szpitalu z powodu obustronnego zapalenia płuc. W ostatnich dniach stan jego zdrowia ulega stopniowej poprawie.

Watykański szpital Bambino Gesù znajduje się na wzgórzu Gianicolo (Janikulum), z którego widać Rzym i kopułę watykańskiej bazyliki św. Piotra. Wśród sugestii dzieci znalazła się więc i taka: „Drogi Franciszku, lecz się w naszym szpitalu… Spójrz, jaka piękna panorama! To jest też Twój dom” - pisze Giulia.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję