Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Z Betlejem do Greccio

W świątecznym czasie nasze myśli biegną w stronę Betlejem. Nie tylko tego w Judei, ale także tego w Jaworznie.

Niedziela sosnowiecka 51‑52/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Jaworzno

Jarosław Ciszek

Ks. Mirosław Tosza

Ks. Mirosław Tosza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Biblijne Betlejem jest miastem wyjątkowym nie tylko ze względu na narodziny Chrystusa, ale także starotestamentalne historie króla Dawida oraz Rut. Jaworznickie „Betlejem”, wspólnota życia z ubogimi, od ponad 20 lat zmienia mieszkańców i odwiedzających. To kwintesencja chrześcijańskiego pomagania, prawdziwej caritas – miłości do drugiego człowieka i współpracy z nim w prostowaniu krętych ścieżek życia.

Za św. Franciszkiem

Stojący od początku na czele wspólnoty ks. Mirosław Tosza ma oczy, w których przegląda się wieczność i ogień w sercu, którym zapala. Jego kolejne pomysły sprawiają, że wielu łapie się za głowy. – Ja też czasem łapię się za głowę – mówi mi ze śmiechem i opowiada o najnowszym projekcie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

„Nagotowano żłóbek, przyniesiono siano, przyprowadzono wołu i osła. Uczczono prostotę, wysławiono ubóstwo, podkreślono pokorę, i tak Greccio stało się jakby nowym Betlejem” – opisuje biograf św. Franciszka słynną Pasterkę sprzed 800 lat. Włoskie Greccio na pograniczu Lazio i Umbrii z widokiem na Dolinę Świętych oraz Apeniny zafascynowało św. Franciszka, który miał powiedzieć: „Greccio ukochałem szczególnie, gdyż jest bogate ubóstwem. W żadnym wielkim mieście nie widziałem tylu nawróceń”. Rozpaliło też serca przeżywających tam rekolekcje jaworzniaków z „Betlejem” na tyle, aby w tej miejscowości… stworzyć swoją filię i dom pielgrzyma. Właśnie trwają działania prowadzące do zakupu tamtejszego ośrodka „Belvedere”. Jego nazwa oznacza „Piękny widok” i rzeczywiście – można zakochać się w tym krajobrazie wypełnionym zielenią i górami.

W pełni wyposażony ośrodek mający ponad 600 m2 funkcjonował dotąd jako hotel i restauracja, a teraz w 14 pokojach można będzie przyjmować pielgrzymów. Miejsce leży zaledwie 2 km od Sanktuarium Żłóbka, ale też w samym sercu Włoch: 100 km od Rzymu, 90 km od Asyżu, niedaleko Spoleto, Nursji i Cascii, 100 kilometrów od morza. Prowadzić ma go zaprzyjaźnione polsko-włoskie małżeństwo wraz z trzema członkami wspólnoty wychodzącymi z bezdomności.

– Podobnie jak św. Franciszek zakładał pustelnie, także dla naszych mieszkańców ma być to miejsce na wyciszenie, rekolekcje, oderwanie się od tych wielu rzeczy, w które jesteśmy zaangażowani na co dzień – mówi ks. Tosza. Dom będzie oczywiście otwarty także na grupy pielgrzymkowe, pielgrzymów indywidualnych, ale także osoby ubogie, pragnące przeżyć rekolekcje i nawiedzić miejsca związane ze św. Franciszkiem. Co ciekawe, dom leży przy zaułku o nazwie… Betlejem, co było dla ks. Toszy dodatkowym znakiem.

Obecnie – z błogosławieństwem biskupa Artura Ważnego – trwa internetowa zbiórka na zakup domu, do której każdy może się włączyć (szczegóły znajdziemy na stronie www.betlejem.org w zakładce Projekty).

Żywa Szopka

Reklama

„Droga do Greccio” to także hasło adwentowych przygotowań w „Betlejem”. W oratorium, stanowiącym też miejsce sprawowania liturgii, zawisła kopia fresku z tamtejszego sanktuarium. I tak jak za czasów św. Franciszka, tak w Wigilię Bożego Narodzenia wierni będą mogli wziąć tu udział w Pasterce odprawianej w towarzystwie zwierząt.

– Jeśli pozwoli na to pogoda, pasterki o godz. 22 i 24 odprawimy w naszym ogrodzie, przy zwierzętach – osiołkach, owcach, kucykach i specjalnie sprowadzonej krowie. Odsłonimy też wówczas symbol Roku Jubileuszowego, który w tym samym czasie zostanie zainaugurowany w Watykanie – opowiada ks. Tosza.

Żywa szopka, a także wystawa „Szopki świata” dostępne będą od 24 grudnia do 6 stycznia między godziną 9 a 20. 4 stycznia o godz. 16 wspólnota zaprasza na spektakl Teatru „Trzej Towarzysze” zatytułowany Pewnego razu w Greccio, który zostanie zagrany w Młodzieżowym Domu Kultury na Osiedlu Stałym.

Wciąż inspirują

Wspólnota kontynuuje też prace przy innych projektach. W porozumieniu z miastem pięknieje skwer przed jej siedzibą, gdzie 13 betonowych ławek ozdabianych jest mozaikami inspirowanymi życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz twórczością Hundertwassera.

Reklama

Do tego austriackiego architekta, malarza, rzeźbiarza i wizjonera nawiązuje też powstający obecnie obok dotychczasowej siedziby dom „Nieprosta historia”. Znajdzie tu miejsce społeczna kawiarnia, ale będą też pokoje gościnne dla gości wspólnoty i uczestników organizowanych tu rekolekcji, warsztatów i sesji. Z tarasu-ogrodu na dachu (będzie nazywał się „Taras z sensem”, w nawiązaniu do austriackiego psychiatry i logoterapeuty Viktora Frankla) będzie rozpościerał się piękny widok na okolicę. Dom jest na ukończeniu, a jednym z jego ważnych mecenasów jest bp Grzegorz Kaszak.

– Każdej niedzieli odprawiamy trzy Msze św., w tym Eucharystię o 12.30 dla ubogich i źle się mających, przychodzących do nas z zewnątrz, po której zostają na obiad. Uczestnicy pozostałych Mszy także chcą zostać u nas trochę dłużej i zaczęło na te spotkania brakować przestrzeni. W przyszłym roku przypada 100-lecie kanonizacji św. Teresy, a ponieważ jest jej dedykowany, chcemy go wiosną otworzyć. Na pewno nieco dłużej potrwa przygotowanie mozaikowej fasady. Obecnie wykańczamy wnętrza, gotowa jest też instalacja fotowoltaiczna z pompą ciepła – opowiada ks. Tosza.

Nawiązania do niezwykłej twórczości Hundertwassera bez trudu odnajdziemy także w głównej siedzibie „Betlejem” – ponad 110-letnim domu, dawnej siedzibie szkoły, który został w całości wyremontowany przez członków wspólnoty. I przyciąga miłośników oryginalnego designu, wielbicieli unikatowych produktów ceramicznych, które wychodzą spod rąk mieszkańców i wolontariuszy, a także (a może przede wszystkim) ludzi zafascynowanych pomaganiem i czynieniem dobra drugiemu człowiekowi i z drugim człowiekiem.

Historia wspólnoty w tym miejscu, mającej pomagać ludziom bezdomnym prostować połamane życiorysy, sięga 1996 r., a pierwsi mieszkańcy wprowadzili się w 2001 r. Obecnie mieszka tu 15 osób, ale włączających się w działania grupy i uczestniczących w niedzielnych Eucharystiach jest około 300 osób. Regularnie około 30 osób niemieszkających w „Betlejem” jest otaczanych przez wspólnotę stałą opieką.

– To nie jest mój autorski projekt – to dzieło Pana Boga, który szukał człowieka, chcącego w to wejść – podsumowuje ks. Tosza.

2024-12-17 12:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dla drugiego człowieka

Niedziela sosnowiecka 24/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Betlejem

Jaworzno

Archiwum Stowarzyszenia Betlejem

Dzieci z dumą prezentują swoje prace

Dzieci z dumą prezentują swoje prace

Stowarzyszenie Betlejem z Jaworzna od ponad 26 lat prowadzi dom dla osób w kryzysie bezdomności. Za przyczyną ks. Mirosława Toszy i oddanych mieszkańców domu oraz współpracowników tworzą nowe projekty i zaskakują pomysłami. Wszystko dla dobra drugiego człowieka.

Od wielu lat Stowarzyszenie Betlejem zaskakuje pomysłami i konsekwencją ich realizacji. Na potrzeby bezdomnych remontowany jest budynek usytuowany przy ul. Długiej 12. Uzyskał on już finalny kształt. Wszystko zaprojektowano w duchu twórczości austriackiego architekta Friedensreicha Hundertwassera. Jego „krzywa” z projektowej kartki przeszła na budowlaną materię.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Polichna. Rekolekcje - czas Bożej miłości

2025-04-06 06:56

Małgorzata Kowalik

W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.

Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję