Bible-ing, zorganizowany z inicjatywy Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji Archidiecezji Częstochowskiej, zgromadził ponad pięćdziesięciu uczestników, wśród których obecni byli m.in. kapłani, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele ruchów, organizacji i wspólnot.
Uczestnicy spotkania po Mszy św. o godz. 18. 30 w kościele św. Jakuba zgromadzili się przed kościołem, , aby po wspólnej modlitwie do Ducha św. i błogosławieństwie, którego udzielił ks. Michał Krawczyk - przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji, w mniejszych grupach, w centrum miasta najpierw w ciszy rozważać Ewangelię dnia, a następnie dzielić się przeczytanym Słowem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ta niecodzienna ewangelizacja, jest żywym świadectwem przynależności do Chrystusa, ma także zwrócić uwagę przechodzących w pośpiechu ludzi, zatrzymać ich, wywołać zadumę oraz pragnienie karmienia się Słowem Bożym.
- Warto dawać świadectwo tego, że Słowo Boże jest naszym pokarmem, bo kiedy my dajemy świadectwo, to Pan daje nam łaskę, pokój i jeszcze większą odwagę do głoszenia tego Słowa i dzielenia się nim z innymi - mówiła nam Agnieszka Armacińska z Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji, współorganizatorka spotkania. - Tegoroczny Bible-ing odbywa się w czasie trwania Kongresu, którego hasło brzmi: „Nawracajcie i wierzcie w Ewangelię”. Żeby wierzyć w Ewangelię, musimy żyć tym Słowem, musimy modlić się tą Ewangelią, poznawać ją i zastanawiać się nad słowami zapisanymi w Ewangelii - kontynuowała rozmówczyni i dodała, że „te słowa nabierają jeszcze większego znaczenia, gdy rozważamy je publicznie i dajemy świadectwo”. Agnieszka Armacińska i podkreśliła też, że „czytając Pismo Święte poznajemy Jezusa” - Osobiście staram się codziennie czytać jeden rozdział Ewangelii, modlić się tym Słowem i czuję, że wzrastam, Pan przemienia mój umysł, przemienia moje serce i daje mi pokój - podsumowała współorganizatorka spotkania.
Natomiast Ania, która razem ze swoim narzeczonym uczestniczyła w Bible-ingu zauważyła, że w codziennym życiu czasem ciężko zajrzeć do Pisma Świętego, bo „świat bardzo dużo rzeczy na nas zrzuca”. - To jest chwila, gdzie łatwiej się zmobilizować i spotkać się z Panem Bogiem też w innej formie, nie tylko na Mszy św., czy podczas spaceru, ale też przez rozważanie Jego Słowa, które ożywia - powiedziała Ania.