Reklama

Biskupie prymicje

Niedziela przemyska 8/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gloria Tibi Trinitas. Rozśpiewali się uwielbieniem Trójcy Przenajświętszej uczestnicy odpustowej uroczystości ku czci św. Walentego w parafii Wysoka Łańcucka, przeżywanej w niedzielę 11 lutego br. Ten wspaniały męczennik żył w czasach starożytności chrześcijańskiej. Pełen odwagi i miłości nie wahał się stanąć przed cesarzem Klaudiuszem, by bronić swej wiary przed oszczerstwami pogan. Obce mu były zaparcie się wiary, zdrada, pójście na układ ze złym światem. Z miłości do Chrystusa i do nawróconych przez siebie chrześcijan podjął męczeństwo. Został poddany torturom i ścięty w 269 r. Ks. Piotr Skarga w swoich Żywotach Świętych, kończąc krótki życiorys św. Walentego, pięknie podsumowuje, że po śmierci męczennik otrzymuje koronę przygotowaną w niebie i chwali Trójcę Przenajświętszą na wieki. Do tej pieśni uwielbienia, śpiewanej Trójjedynemu Bogu na wieki przez Męczennika Walentego, włączyli się zatem i ci, których zgromadziła odpustowa uroczystość w Wysokiej.

Gloria Tibi Trinitas. Rozśpiewali się uwielbieniem Trójcy Przenajświętszej ci wszyscy, których do parafialnego kościoła w Wysokiej kierowały kroki miłości i wielkiego szacunku ku osobie bp. Adama Szala, który właśnie uroczystość odpustu wybrał na dzień swoich biskupich prymicji w rodzinnej parafii. Jego wielkim pragnieniem jest, by trudy życia, kapłańskiej, a teraz biskupiej posługi, były nieustannym uwielbianiem Boga. Dlatego już na prymicyjnym obrazku - w 1979 r. - umieścił jako motto: Gloria Tibi Trinitas, by następnie - wyniesiony przez Ojca Świętego Jana Pawła II do godności biskupiej - uczynić te słowa swoim biskupim zawołaniem. Stając po raz pierwszy jako biskup przy ołtarzu w rodzinnej parafii, również ku Trójcy Świętej skierował serce swoje i uczestników uroczystości, z mocą podkreślając w pierwszym zdaniu homilii: "Chwała niech będzie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za to nasze dzisiejsze zgromadzenie".

Gloria Tibi Trinitas. Wszystko to, co było naszym udziałem podczas tego pięknego dnia prowadziło ku uwielbieniu Boga, ku dziękczynieniu za Jego wielką miłość do człowieka, za Jego hojność, dzięki której każdy może uczestniczyć w tej miłości, a przez to doświadczać prawdziwej i głębokiej radości. A radość była dominującym nastrojem i uczuciem tych chwil.

Najpierw uczta wokół ołtarza - radość wspólnej Eucharystii w wypełnionej po brzegi świątyni. Księdza Biskupa otoczyła wielka grupa braci-kapłanów z bp. Bolesławem Taborskim i ks. infułatem Stanisławem Zygarowiczem na czele. Była zatem Przemyska Kapituła i seminaryjni przełożeni, którym Biskup Adam rektoruje; byli kapłani z łańcuckiego ( a więc "rodzinnego") dekanatu, ale i z sąsiednich diecezji; byli księża wikarzy pracujący na przestrzeni lat w Wysokiej i ci, których przyprowadziła ludzka i kapłańska życzliwość dla osoby Księdza Biskupa - Prymicjanta. Wypełniła wysocki kościół wielka rzesza tych, którzy chcieli złożyć Bogu dziękczynienie za dar Biskupa Adama. Wśród nich Tato Księdza Biskupa, jego bracia, bliższa i dalsza rodzina. Pełni radości, szczęścia i dumy byli nauczyciele i wychowawcy, którzy pewno przed laty myśleli, kim będzie ten wychowanek - uczeń Adam. Były koleżanki i byli koledzy ze szkolnej ławki, którzy znając swego pracowitego kolegę, wróżyli mu już wtedy wspaniałą przyszłość (ale podobno o piusce nikt jednak nie wspominał!). Byli ci, wśród których wzrastał, z którymi się modlił, bawił. Zjawili się na wspólne wysławianie Boga. Śpiewali tę pieśń uwielbienia pięknie, jak pięknie śpiewał wysocki zespół, i mocno, jak mocno przygrywała wysocka orkiestra. A obok żyjących odczuwało się obecność tych, których Pan wcześniej odwołał do wieczności: śp. Heleny - Mamy Księdza Biskupa, ks. Józefa Wilka, który udzielił małemu Adamowi sakramentu chrztu świętego 10 stycznia 1954 r., ks. Andrzeja Czyża. O tym ostatnim mówił Ksiądz Biskup: " W sposób szczególny chciałbym przywołać osobę śp. ks. Andrzeja Czyża ( proboszcza parafii w latach 1957-1977). Do dziś dnia mam w pamięci postać kapłana modlącego się w konfesjonale i katechizującego nas w zakrystii - bo nie można było wówczas uczyć o Panu Bogu w szkole. To on udzielił mi Pierwszej Komunii Świętej 27 maja 1962 r. Pamiętam też jego radość w majową niedzielę, gdy oznajmiłem mu swą decyzję wstąpienia do Seminarium". Jakże musiał się cieszyć teraz...

Potem była druga uczta - przy stole. Znów wypełnione bo brzegi gościnne sale w Domu Kultury, zajęte wszystkie miejsca przy suto zastawionych stołach. Dostatek pokarmu dla ciała zapewniały panie z Koła Gospodyń Wiejskich, a pokarmu dla duszy dostarczali wykonawcy doskonałego programu artystycznego, wśród nich orkiestra dęta, zespoły muzyczne: młodzieżowy i dziecięcy, kapela podwórkowa, zespół klerycki z WSD w Przemyślu. Nad całością uroczystości czuwali ( i zrobili to z niezwykłym kunsztem) duszpasterze: proboszcz ks. Edward Śnieżek oraz wikariusze: ks. Zbigniew Szostecki i ks. Bogusław Kamiński. Wszystkim, którzy wielce natrudzili się nad tym, by ta niecodzienna uroczystość była piękna należą się słowa wielkiej wdzięczności.

Gloria Tibi Trinitas. Przywołuję raz jeszcze biskupie zawołanie, które stało się śpiewem serc ludzi zgromadzonych na tej wspaniałej uroczystości. Kogo w tym zasługa? Niewątpliwie Pana Boga, dlatego właśnie: Gloria Tibi Trinitas. Ale już tak jest, że Bóg w budowaniu dobra posługuje się ludźmi. Co więcej: to dobro nie rodzi się z dnia na dzień. Dobre owoce rodzi dobre drzewo, a to, jak wiemy, potrzebuje lat, by owocować.

Gloria Tibi Trinitas za dobre drzewo rodziny Księdza Biskupa Adama, w której wyrósł, w której się wychował. On sam dostrzegł tę wielką wartość rodzinnego domu. Mówił w homilii: "Pozwólcie, Drodzy Bracia i Siostry, że w tym miejscu, dziękując naszym praojcom, którzy przekazali nam wiarę i tym, którzy nam w wierze przewodzą, słowa prawdziwej wdzięczności skieruję pod adresem moich rodziców. To z domu rodzinnego wyniosłem wiarę - to mocne przekonanie, że na pierwszym miejscu w moim życiu powinien być Pan Bóg, że niedziela jest naprawdę dniem świętym, który trzeba uszanować. Jestem wdzięczny moim rodzicom za to, że uczyli mnie i moich braci wiary i miłości do Kościoła nie tylko słowem, ale przede wszystkim życiem. I choć nie zawsze odnosiliśmy w naszym życiu same sukcesy, byliśmy pewni życzliwego, kochającego serca w domu. Jestem przekonany - i o to codziennie się modlę, że dla śp. Heleny - mojej Mamy - zapłatą za troskę (a czasami i łzy) będzie wieczne Królestwo".

Gloria Tibi Trinitas za dobre drzewo pięknych i wartościowych tradycji pielęgnowanych w wysockiej społeczności. Życzliwość, ofiarność, gospodarność, postawa służby, troska o kulturę. Na wszystko to patrzyliśmy w ten uroczysty dzień i tego doświadczaliśmy - spożywaliśmy smaczne owoce z drzewa tej tradycji: kapela, zespoły, orkiestra, chór. Jak pięknie jest to zakorzenione, jak pielęgnowane i ochraniane przez ludzi dobrej woli.

Na zakończenie uroczystości biskupich prymicji Ksiądz Biskup Adam przytoczył usłyszane od innego biskupa opowiadanie. W gościnnym pokoju sanktuarium maryjnego w Tuchowie znajduje się figurka Matki Bożej z wyżłobionym napisem: "Synu, nie zawsze tak będzie". Jest to pamiątka po goszczącym w tymże sanktuarium biskupie, który swego czasu musiał opuścić swoją diecezję. Figurkę tę ofiarowała mu jego matka i ona sporządziła ten tajemniczy napis, by przypominał synowi - biskupowi, że nie zawsze będzie tak radosny dzień, jak dzień biskupiej konsekracji. Biskup Adam, przytaczając to opowiadanie wyraził przekonanie, iż zdaje sobie sprawę, że czekające go dni biskupiej posługi nie będą tak radosne jak dzień biskupich prymicji w rodzinnej parafii, dlatego też prosi wszystkich o modlitewne wsparcie. Zapewniamy o tej modlitwie, Kochany Księże Biskupie, a jednocześnie życzymy, abyś był jak najczęstszym świadkiem dobrych owoców rodzonych przez dobre rodziny, świadkiem dobrych owoców rodzonych przez dobre parafie. A za wszelkie dobro Biskupich prymicji: GLORIA TIBI TRINITAS.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masowa likwidacja szkół wiejskich

2025-04-04 23:53

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Ministerstwo Edukacji Narodowej z jednej strony zapewnia, że szkoły powinny być blisko uczniów, a z drugiej – daje ciche przyzwolenie na ich masowe zamykanie.

Lubelszczyzna stała się symbolem tej politycznej hipokryzji, bo właśnie tam kurator zgodził się na likwidację większej liczby szkół niż rok wcześniej zlikwidowano w całej Polsce. W województwie mazowieckim do Kuratorium Oświaty w Warszawie wpłynęło 13 wniosków o likwidację szkół. Jednocześnie Ministerstwo Edukacji Narodowej ma wdrażać projekty, które mają rzekomo ratować edukację na wsi. Czym jednak jest to całe spóźnione „ratowanie"? Czy zwykłą zasłoną dymną? Czy naprawdę nie dzieje się nic niebywałego? Dla setek uczniów i nauczycieli, którzy właśnie dowiedzieli się, że ich szkoła znika z mapy edukacyjnej, jest to zapewne bardzo pocieszające.
CZYTAJ DALEJ

Czy należy modlić się do Maryi?

2025-04-04 20:50

[ TEMATY ]

Katechizm Wielkopostny

Karol Porwich/Niedziela

Czy oddawanie czci należy się tylko Panu Bogu? Po co pośrednictwo Maryi? Czy w ogóle powinniśmy się do niej modlić?

Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Katechizm Kościoła Katolickiego oraz Youcat – katechizm Kościoła katolickiego dla młodych.
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jan Merlini nie bał się świętości

2025-04-05 17:30

Marzena Cyfert

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego

Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.

Metropolita wrocławski przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację włoskiego kapłana, współpracownika św. Kaspra del Bufalo. Wspólna modlitwa we wrocławskiej katedrze zgromadziła kapłanów archidiecezji, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które przygotowały uroczystość, siostry misjonarki Krwi Chrystusa, misjonarzy klaretynów, przyjaciół i dobroczyńców zgromadzeń oraz czcicieli Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję