Z ks. kan. Jerzym Ważnym, kustoszem sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy, o zbliżającym się jubileuszu 25. rocznicy koronacji cudownej figury Matki Bożej, rozmawia Przemysław Wójcik.
Przemysław Wójcik: - Księże Kustoszu, minęło już prawie 2 lata, odkąd decyzją abp. Józefa Życińskiego zastąpił Ksiądz wieloletniego kustosza ks. inf. Jana Pęzioła...
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ks. kan. Jerzy Ważny: - Czas biegnie bardzo szybko, pracy w sanktuarium wciąż przybywa, tak więc na długie refleksje nie było jeszcze czasu. Kiedy po rozmowie z moim poprzednikiem przyjąłem tę nominację, nie wiedziałem jeszcze dokładnie, co należy zrobić w sanktuarium, jakie prace są niezbędne, a co może poczekać na swoją realizację. Obecnie po półtorej roku wiem już, co należy szybko zmienić, co ulepszyć, a z czego zrezygnować i to staram się wprowadzać w życie.
- Udało się zabezpieczyć kaplicę Matki Bożej Kębelskiej, są także ulepszenia w Domu Pielgrzyma.
Reklama
- Przed moim przyjściem do Wąwolnicy do kaplicy dostali się złodzieje, ukradli wówczas cenne wota. Zatem pierwszym problemem była potrzeba zamontowania nowego systemu alarmowego w kaplicy, co udało się szybko zrealizować. Następnie wraz z całą wspólnotą parafialną rozpoczęliśmy prace związane z nowym nagłośnieniem w kaplicy Matki Bożej i odnową zabytkowych żyrandoli w bazylice. Po zakończeniu tych prac kolej przyszła na podniesienie standardu w Domu Pielgrzyma. Kończymy już bardzo drogie prace związane z wymianą okien, przebudową pokoi, budową dodatkowych łazienek. Oczywiście, w miarę dodatkowych środków materialnych postaramy się ten standard jeszcze bardziej podnieść, tak by przybywające do Wąwolnicy grupy, osoby indywidualne, czy przejeżdżający przez nasz region turyści mogli tu odpocząć.
- W bieżącym roku sanktuarium świętuje 25. rocznicę koronacji cudownej figury Pani Kębelskiej. Co szczególnie należałoby wyakcentować w minionej historii?
- Na pewno bardzo ważnymi wydarzeniami były Ogólnopolski Kongres Maryjny i przyjęcie w Wąwolnicy sakry biskupiej przez ks. Jana Śrutwę. Następnym etapem były archidiecezjalne kongresy: Różańcowy i Miłosierdzia Bożego, które zgromadziły w sanktuarium wielkie rzesze pielgrzymów. Szczególnym był rok 2000, który rozpoczął się od faktu nadania przez Jana Pawła II ks. prał. Janowi Pęziołowi tytułu infułata. W Roku Jubileuszu sanktuarium odwiedziły setki tysięcy pątników, którzy poprzez Matczyne dłonie pragnęli ofiarować swoje życie Bogu. Szczególnym faktem było także podniesienie przez Ojca Świętego naszej świątyni do rangi bazyliki w roku 2001.
- Zatem, co czeka pielgrzymów w tym wyjątkowym roku?
Reklama
- Oczywiście główne uroczystości odbędą się - jak zawsze - w pierwszą niedzielę września. Jednak ten szczególny rok łączy ze sobą dwa wielkie odpusty. Uroczystości 25. rocznicy koronacji odbędą się w dniach 6-8 września br. Wcześniej będziemy w sanktuarium gościć relikwie św. Faustyny Kowalskiej, przez co wraz z parafianami i pielgrzymami będziemy chcieli lepiej się przygotować do tego jubileuszu. Mamy także nadzieję, że w związku z jubileuszem więcej parafii zechce przybyć w tym szczególnym czasie do stóp najlepszej Matki z pielgrzymką czy to komunijną czy parafialną.
- Sanktuarium to szczególne miejsce, w którym dokonują się liczne cuda. Czy mógłby Ksiądz Kanonik przytoczyć choć dwa ostatnie?
- Z tą prośbą musimy się udać do ks. inf. Jana Pęzioła, który pomimo wielkiej liczby obowiązków związanych z funkcją egzorcysty archidiecezji i ojca duchownego kapłanów, zajmuje się m.in. dokumentacją uzdrowień w naszym sanktuarium.
- Ks. inf. Jan Pęzioł: - Jednym z faktów uzdrowienia jest przypadek Anny C. Wobec postępującego nowotworu mózgu lekarze nie widzieli możliwości wyzdrowienia. Wykonane badania nie rokowały szans na powrót do zdrowia, a zaplanowana operacja nie mogła zahamować postępującej amnezji, niedowładu kończyn. Z prośbą o modlitwę do sanktuarium wraz z rodziną chorej przybyła prof. Zofia Kawczyńska-Butrym. W sanktuarium modlono się w intencji chorej, której operacja odbyła się 28 sierpnia 2002 r. 10 stycznia br. pani C. wraz z rodziną przybyła do Matki Bożej, dziękując za uratowane życie i całkowite uzdrowienie, które lekarze znający przypadek kwitują jednym słowem - cud. W roku 1998 do Wąwolnicy przyjechał pan Jerzy, wójt Wolbromia. Przywieziony przez proboszcza, ks. Stanisława Sapilewskiego i żonę nie miał już siły samodzielnie się poruszać. Lekarze stwierdzili ostatnie stadium białaczki i wyrokowali szybką śmierć. Przeprowadzane transfuzje krwi wystarczały jedynie na kilkanaście godzin, leki - choć najsilniejsze - nie powstrzymywały strasznej choroby i ogromnego bólu. Jedynym ratunkiem była Najlepsza Matka. W sanktuarium sprawowano Mszę św., pan Jerzy powrócił do domu. Po powrocie nie odczuwał już bólu, miał więcej sił, sam mógł się poruszać. W 2003 r. przybył ks. Sapilewski z radosną wieścią, iż od Mszy św. przed Cudowną Figurą Wójt jest całkowicie zdrowy. Już pięć lat nie przyjmuje żadnych leków.
- Serdecznie dziękuję Księżom za spotkanie, życząc, by Szafarka Łask wyprosiła u swego Syna potrzebne błogosławieństwo i wsparcie.