Reklama

Dywizjon 303

Jasna Góra: „Puls Niepodległości” na finale Konkursu Choinkowego

2018-01-09 16:58

mir / Częstochowa (KAI)

Grzegorz Jakubowski/KPRP/prezydent.pl
8 stycznia br. Prezydent RP podczas spotkania z przedstawicielami instytucji obywatelskich oraz organizatorami kampanii społecznych z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej na jednym z będnów wybił „Puls Niepodległości"

„Puls Niepodległości” - specjalny gong, który wybił w poniedziałek prezydent Andrzej Duda, rozpoczynając z organizacjami pozarządowymi stulecie niepodległości, zabrzmiał dziś także na Jasnej Górze. Tym samym w sanktuarium rozpoczęło się świętowanie tego szczególnego polskiego jubileuszu. Inauguracja wpisała się w finał Konkursu na Wieczernikową Choinkę. Drzewka tegorocznej, dziesiątej edycji konkursu, mają patriotyczny wystrój i wyrażają miłość dzieci do Polski.

Na wzór uroczystości w Pałacu Prezydenckim, także na Jasnej Górze miało miejsce uroczyste wybicie gongu. W wielkie talarze uderzył naczelny jasnogórski kapelmistrz Marek Piątek. W ten sposób z udziałem dzieci zostały zainaugurowane obchody stulecia niepodległości Polski.

Za piękne motywy „polskie” dominujące w ozdobach tegorocznych choinek dzieci usłyszały szczególe podziękowanie od przeora Jasnej Góry, o. Mariana Waligóry. - Tak, jak z wieży jasnogórskiej powiewa flaga biało-czerwona, tak tutaj, w Wieczerniku, barwy narodowe są niejako przedłużeniem naszej miłości do Polski – powiedział jasnogórski przeor.

Podkreślił, że to piękny akcent wpisany w jasnogórskie świętowanie 100-lecia niepodległości. Przypomniał, że „Jasna Góra codziennie obdarza naszą Ojczyznę Mszą św. o 15.30, a flaga biało-czerwona powiewająca na jasnogórskiej wieży przypomina nam, że my, i te malutkie dzieci i my dorośli, naprawdę kochamy Polskę”.

Reklama

Przeor wyraził uznanie dla pomysłowości i wielkiego zaangażowania dzieci, ich rodziców i nauczycieli. Przyznał, że sam oddał głos, na jego zdaniem, najpiękniejszą choinkę, ale „miał z tym problem, ponieważ w dniach głosowania trudno wręcz było przebić się przez tłum pielgrzymów oglądających drzewka”.

W konkursie na „Wieczernikową Choinkę” pielgrzymi w ciągu 8 dni oddali prawie 33 tys. głosów. To znacznie więcej niż rok temu. W konkursie wzięło udział 40 placówek szkolno -wychowawczych i przedszkoli arch. częstochowskiej.

Pierwsze miejsce zajęła choinka nr 35 ozdobiona przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach . Na to drzewko zagłosowało 2531 pielgrzymów.

Szkoła z Żarek nie tylko wytrwale startowała we wszystkich edycjach konkursu, ale, jak przyznają uczniowie z wielką sumiennością wykonywali tegoroczne ozdoby. Dominowały polskie barwy. Czubek drzewka ozdobił dużych rozmiarów biały orzeł w koronie. Pod nim znalazła się mapa Polski i bombki z wypisanymi datami: 1918-2018. Biało-czerwone bombki zostały misternie wykonane m.in. z naklejanych cekinów. Jak zapewniały dzieci – każdy wniósł swój wkład w wykonywanie ozdób. Bartek Szczepanek i Piotruś Basista dodali, że w ten sposób chcieli też pokazać, swój patriotyzm. Chłopcy zauważyli też „bycie patriotą na co dzień”, to także solidna nauka, kupowanie rzeczy od polskich producentów i sprzątanie, by w naszej ojczyźnie było pięknie. Jeden z nich marzy o karierze piłkarza, „który będzie rozsławiał nasz kraj”.

Drugie miejsce przypadło Szkole Podstawowej nr 41 w Częstochowie – to drzewko nr 37. Zdobyło 2455 głosów. Jak przyznali uczniowie udział w tegorocznym konkursie był też dla nich piękną lekcją historii. Na ich świerku znalazły się szczególne bombki - podobizny wielkich Polaków jak np. Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, A. Mickiewicza, brata Alberta. Inne bombki wykonane zostały techniką decoupage.

Na trzecim miejscu uplasowała się Szkoła Podstawowa w Węglowicach. Uczniowie z tej placówki przystroili choinkę nr 23. W konkursie uczestniczyli po raz pierwszy. Ich choinka była jak polska flaga. Górę drzewka ozdobiły białe bombki, a dół czerwone. Wszystkie wykonane z misternie nawlekanych nici na baloniki, które następnie, po wykrochmaleniu i utrwaleniu, zostały usunięte tworząc niezwykłe ażurowe ozdoby. Swoim „subtelnym wdziękiem” przyciągnęły one wzrok 1923 pielgrzymów.

Także w wystroju innych drzewek znalazło się wiele motywów nawiązujących do obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. I tak w wielu miejscach zamiast gwiazdy na czubku choinki „przysiadł” biały orzeł, bombki i łańcuchy przybrały biało–czerwone barwy. One też dominowały w detalach „zdradzających” np. patrona szkoły. I tak uczniowie ze Szkoły Podstawowej im. Zdobywców Przestworzy w Częstochowie stworzyli bombki ze słojów drzewnych z wymalowanymi na biało-czerwono samolotami i rakietami.

Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy ze zdjęciami ich choinek. Dla wszystkich były cukierki, aniołki. A laureaci trzech pierwszych miejsc otrzymali jeszcze ryngrafy z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej i historyczne gry edukacyjne. Finał uświetniła gra Jasnogórskiej Orkiestry Dętej.

Także na dziedzińcu Jasnej Góry stanęła jubileuszowa bożonarodzeniowa choinka na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Wyjątkowe drzewko ozdobił przed świętami Bożego Narodzenia przeor klasztoru z uczestnikami X Konkursu na Wieczernikową Choinkę.

Każda z placówek przygotowała ozdobę nawiązującą do treści patriotycznych ze szczególnym uwzględnieniem roli Matki Bożej Królowej Polski i Jasnej Góry.

Świerki zostały podarowane częstochowskiemu Sanktuarium przez Lasy Państwowe. Ozdobione przez dzieci choinki można jeszcze podziwiać w Jasnogórskim Wieczerniku do 13 lutego, czyli wtorku przed środą popielcową.

Organizatorami Konkursu na Wieczernikową Choinkę są: klasztor OO. Paulinów, Radio Jasna Góra i Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Częstochowie.

Tagi:
Jasna Góra

Jasna Góra: dziś początek duchowych przygotowań do uroczystości 26 sierpnia

2018-08-17 16:20

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze rozpoczynają się dziś duchowe przygotowania do obchodzonej 26 sierpnia uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. To jedyna nowenna przed świętem maryjnym. Ma charakter ogólnonarodowy i w tym roku wpisuje się w dziękczynienie za odzyskaną przez Polskę wolność.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Msze św. nowennowe odprawiane są o godz. 18.30 na szczycie. Tegorocznym kaznodzieją jest biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski.

- Nowenna i uroczystość mają przede wszystkim charakter dziękczynienia za szczególną rolę Maryi w dziejach całego Narodu - przypomina o. Sebastian Matecki, rzecznik Jasnej Góry. Podkreśla, że „odczuwamy obecność Maryi w dziejach naszego Narodu, która dawała wiele razy dowody swej matczynej obecności i troski, również w wymiarze odzyskiwania niepodległości i gospodarzenia tą niepodległością”. - To stało się siłą wielką dla wielu pokoleń Polaków, ale i jest siłą wielką także dla naszego pokolenia – przypomniał rzecznik.

We Mszach św. nowennowych uczestniczą głównie mieszkańcy archidiecezji częstochowskiej, której Jasnogórska Maryja jest patronką. Wierni odbywają ze swych parafii pielgrzymki piesze. - To czas, byśmy i my mogli zasmakować pątniczego trudu - zauważa o. Matecki i podkreśla, że to też czas szczególnej modlitwy za częstochowian. - To wyraz naszej odpowiedzialności i dumy, że możemy mieszkać w tym świętym mieście. Bardzo modlimy się za mieszkańców, by byli wewnętrznie dojrzali i odpowiedzialni i bronili tej pięknej wartości, jaką jest Jasna Góra – powiedział rzecznik sanktuarium.

W czasie nowenny na Jasną Górę przybędą kolejne duże pielgrzymki piesze, m.in. z Opola, Gliwic, Łodzi i Tarnowa. Ta ostatnia kompania, jedna z największych, dziś wyruszyła na pątniczy szlak.

W sumie na uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej przyjdzie ponad 80 pielgrzymek.

Zwieńczeniem nowenny będzie Diecezjalna Procesja Maryjna z katedry na Jasną Górę 25 sierpnia, w wigilię uroczystości poświęconych patronce metropolii częstochowskiej.

Tradycja procesji maryjnych ulicami Częstochowy w przeddzień uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej liczy już kilkadziesiąt lat. W latach komunizmu były one manifestacją wolności i słowem sprzeciwu wobec narzuconego porządku. Niewygodne dla ówczesnej władzy, często napotykały na problemy organizacyjne piętrzone przez komunistycznych mocodawców. W latach demokracji uliczne procesje ku czci Maryi stały się przede wszystkim świadectwem dojrzałości wiary i przywiązania do tradycji.

Odprawianie nowenny przed uroczystością Matki Bożej Jasnogórskiej ma już wieloletnią tradycję. Związana jest z przygotowaniem do jednego z głównych świąt maryjnych na Jasnej Górze. Sama uroczystość, obchodzona 26 sierpnia, ma przede wszystkim charakter dziękczynienia za szczególną rolę Maryi w dziejach całego Narodu, jest też wyrazem czci dla jasnogórskiego obrazu Matki Bożej.

O ustanowienie święta „Dziękczynienia Najświętszej Maryi Pannie Częstochowskiej” ojcowie paulini zabiegali kilkakrotnie. Po raz pierwszy zwrócili się z taką prośbą do Stolicy Apostolskiej po obronie Jasnej Góry przed Szwedami w 1665 roku. Kongregacja Obrzędów zezwoliła wtedy jedynie na odprawianie Mszy świętych wotywnych. Dopiero papież Pius X w roku 1904 zatwierdził uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej dla Jasnej Góry i dla ówczesnej diecezji włocławskiej. Po raz pierwszy obchodzono ją 29 sierpnia 1906 r. W 1931 roku papież Pius XI ustalił jako uroczystość dzień 26 sierpnia. Pierwszy raz tego dnia czczono Matkę Bożą Jasnogórską w 1932 r. w ramach obchodów jubileuszu 550-lecia Jasnej Góry.

W diecezjach polskich uroczystość wprowadzano stopniowo od 1910 r. Zgodnie z decyzją Piusa XII święto obchodzone jest jako uroczystość całego Kościoła Katolickiego w Polsce od 1956 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Dziennik watykański wspomina Arethę Franklin i jej występ przed Franciszkiem

2018-08-17 19:52

kg (KAI/OR) / Watykan

Zmarła 16 sierpnia w wieku 76 lat amerykańska piosenkarka Aretha Franklin wystąpiła we wrześniu 2015 w Filadelfii przed Franciszkiem w czasie jego podróży do Stanów Zjednoczonych. Przypomniał o tym watykański dziennik "L'Osservatore Romano" w obszernym artykule poświęconym gwieździe muzyki soul, dodając, że w czasie odbywającego się tam wówczas Światowego Spotkania Rodzin Franklin wykonała słynny hymn "Amazing Grace" (Cudowna łaska).

wikipedia.org

W artykule "Między cierpieniem a nadzieją" pismo zwraca uwagę, że hołd artystce złożyli prezydenci: obecny Donald Trump i jego poprzednik Barack Obama, chociaż ten pierwszy prawdopodobnie "nie był poruszony jej głosem", jak to było w przypadku Obamy. Obecny gospodarz Białego Domu napisał na swoim Twitterze, że "zmarła królowa soulu była wielką kobietą z niewiarygodnym darem Bożym - swoim głosem". I dodał: "Będzie nam jej brakować".

Zdaniem dziennika mniej suche i z pewnością bardziej zaangażowane było wspomnienie pozostawione przez Obamę, "który z piosenkarką dzielił, choć w bardzo odmienny sposób, doświadczenie wzrastania jako Murzyn w Stanach Zjednoczonych drugiej połowy ubiegłego wieku". "W jej głosie mogliśmy usłyszeć naszą historię we wszystkich jej odcieniach, naszą siłę i nasz ból, naszą ciemność i nasze światła, nasze poszukiwania odkupienia oraz nasz z trudem wywalczony szacunek" - przytoczyła gazeta słowa byłego prezydenta.

Zwróciła uwagę, że odniesienie do szacunku nie było przypadkowe, gdyż tak właśnie - "Respect" [Szacunek] - brzmi tytuł jednego z największych przebojów Arethy. Jest to hymn-wezwanie do świadomości czarnych kobiet w trudnych latach sześćdziesiątych, doświadczających wówczas głębokich i gwałtownych napięć rasistowskich.

Ale te same lata, obfitujące również w wielkie możliwości dla tych, którzy zamierzali pojawić się na estradzie muzycznej, stanowiły dla piosenkarki prawdziwy punkt zwrotny. Młoda wykonawczyni utworów gospel, córka kaznodziei baptystycznego, porzucona w wieku 6 lat przez matkę i która po raz pierwszy sama została matką, mając zaledwie 14 lat, trafiła do wytwórni Atlantic Records, założonej przez Ahmeta Ertegüna - syna ówczesnego ambasadora Turcji w Waszyngtonie (takie rzeczy mogły się wydarzyć tylko w tamtych latach - podkreślił dziennik).

Sam Ertegün jest dziś mało znany, ale miał on genialne wyczucie i to on odkrył największe talenty muzyki jazzowej, soul i rocka na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. W gronie tym znalazła się Aretha Franklin, obdarzona niezwykłą rozpiętością głosu, którego nie trzeba było ograniczać ani naginać do wymogów komercyjnych. Pozwalało to jej wykonywać soul, a więc tę muzykę, którą śpiewała od dziecka, gdy jej ojciec prowadził nabożeństwa. Była to muzyka duszy, która "podobnie jak w procesie oczyszczenia, prowadzi śpiewającego i słuchającego od buntu i zmysłowości do uniesienia i tej próby odkupienia, do której nawiązał w swym przesłaniu Obama" - zaznaczył dziennik papieski. I dodał, że "żaden instrument nie mógł lepiej od głosu Franklin wyrazić tej drogi pełnej cierpienia, ale rozświetlanej nadzieją".

Począwszy od lat sześćdziesiątych kariera piosenkarki była naznaczona niezliczonymi sukcesami. Wielokrotnie zdobywała nagrody Grammy (czyli swego rodzaju Nobla w dziedzinie muzyki lekkiej), a w 1980 wystąpiła w filmie "The Blues Brothers" - historycznym obrazie Johna Landisa, w którym grając rolę żony Matta "Guitar" Murphy'ego, wykonała niezapomnianą wersję piosenki "Think", będącej innym z jej najsłynniejszych przebojów.

Jednym z ostatnich jej występów było pojawienie się przed Franciszkiem w czasie jego pobytu w Stanach Zjednoczonych, gdy podczas Światowego Spotkania Rodzin w Filadelfii zaśpiewała 26 września 2015 starą pieśń gospel "Amazing Grace" (Cudowna łaska), "która teraz zdaje się być wyraźnym punktem odniesienia do tej niespodziewanej łaski, którą jej głos był rzeczywiście obdarzony" - zakończył swój komentarz dziennik watykański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

303. Bitwa o Anglię

2018-08-17 20:18

Agnieszka Chadzińska

W kinie „Ciemna City” w Częstochowie odbył się 16 sierpnia br. przedpremierowy pokaz polsko-brytyjskiego filmu „303. Bitwa o Anglię” w reżyserii Davida Blaira. Na projekcję, która spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności, zaprosiła redakcja „Niedzieli” wraz z dystrybutorem Kino Świat

YouTube

Akcja filmu „303. Bitwa o Anglię” rozgrywa się w połowie 1940 r. i opowiada o losach polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki, który odegrał decydującą rolę w zatrzymaniu podboju Wysp Brytyjskich przez wojska Hitlera.

Polskie Siły Powietrzne, w których skład wchodził Dywizjon 303, były częścią Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii dowodzonych przez gen. Władysława Sikorskiego. Jako że walczyły z niemieckim lotnictwem na brytyjskiej ziemi, podlegały operacyjnie i taktycznie dowództwu powietrznej floty królewskiej RAF.

Bohaterami filmu są polscy lotnicy, którzy po przegranych kampaniach w Polsce w 1939 r. oraz we Francji w 1940 r. przybyli do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować walkę z Niemcami. To ludzie niezłomni, niepokorni, obdarzeni wielkim temperamentem, z iście ułańską brawurą, pozwalającą przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach walki i wszechobecnej śmierci. Jednocześnie to żarliwi patrioci gotowi zginąć za sprawę wolności Ojczyzny.

Beata Pieczykura/Niedziela

W filmie szczególnie wyróżniono postacie por. pil. Jana Zumbacha „Donalda”, płk. pil. Zdzisława Krasnodębskiego „Króla” oraz por. pil. Witolda Urbanowicza „Kobry”. Jan Zumbach, jeden z asów Dywizjonu 303, kreowany przez Iwana Rheona, jest centralną postacią filmu. Jego przeżycia, rozterki stanowią odniesienie do trudnych wojennych losów zbiorowego bohatera – żołnierzy Dywizjonu 303. „Król” to założyciel i pierwszy dowódca Dywizjonu 303, który na skutek ran i poparzeń odniesionych podczas walki ustępuje z pola nowemu dowódcy – młodemu Witoldowi Urbanowiczowi (rola Marcina Dorocińskiego). To pod jego dowództwem Dywizjon 303 okrywa się chwałą najskuteczniejszej jednostki w całej Bitwie o Anglię, szczególnie we wrześniu 1940 r., kiedy przesądzono o jej wyniku. Na uwagę zasługuje także kreacja Milo Gibsona (syna sławnego Mela Gibsona), jako brytyjskiego zwierzchnika Dywizjonu 303.

Sprawnie zrealizowany film pt. „303. Bitwa o Anglię” (tytuł oryginału” „Hurricane: Squadron 303”) , nie stroniący od „lekkich” wątków życia lotników poza służbą, z ciekawie skonstruowaną fabułą, ma z pewnością szansę „przebicia się” do szerszego grona widzów (także młodych), również spoza Polski, i przedstawienia głównego przesłania – wielkiej roli polskiego żołnierza w arcyważnej dla losów II wojny światowej kampanii w 1940 r., nazywanej Bitwą o Anglię lub Bitwą o Wielką Brytanię. Bohaterstwo i zasługi naszych lotników – oficerów, świetnie szkolonych m.in. w Dęblinie – nie było szczególnie doceniane na Zachodzie. Trzeba więc prawdę historyczną wciąż przypominać. I tę rolę ma do spełnienia film Davida Blaira, któremu należą się podziękowania za zainteresowanie się tym tematem i dobrze wykonaną pracę.

Beata Pieczykura/Niedziela

Przed rozpoczęciem projekcji osoby przybyłe do sali kinowej wysłuchały wypowiedzi na temat filmu redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz oraz historyka red. Sławomira Błauta, który przybliżył fakty świadczące o bohaterstwie polskiej załogi Dywizjonu 303 i ogromnej roli polskich pilotów w zwycięstwie nad Niemcami w bitwie o Anglię w 1940 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem