Reklama

Kard. Marx: śmierć kard. Meisnera wielką stratą dla Kościoła

2017-07-10 12:02

ts (KAI) / Bonn / KAI

Marian Sztajner

Wraz ze śmiercią kardynała Joachima Meisnera, byłego arcybiskupa Kolonii, Kościół traci „głęboko wierzącego katolika, który do ostatka bronił swego stanowiska w sprawach, co do których był przekonany, a swoją wiedzą i kompetencjami przez wiele lat służył Kościołowi katolickiemu”. Podkreślił to w liście kondolencyjnym kard. Reinhard Marx. Przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich i arcybiskup Monachium przyznał, że zawsze był po wielkim wrażeniem pobożności i argumentacji teologicznej Zmarłego.

Kard. Meisner był „odważnym bojownikiem”, będącym zawsze gotowym do publicznej dyskusji. Jego doświadczenia z byłej NRD ukształtowały go na niezłomnego bojownika w sprawach wiary.

„Zmarły swoim oddaniem i ofiarnością wywarł wielki wpływ na Kościół katolicki w podzielonych Niemczech” - podkreślił kard. Marx przypominając czas posługi kard. Meisnera jako biskupa pomocniczego w Erfurcie, biskupa Berlina i przewodniczącego Berlińskiej Konferencji Biskupów. Swoim talentem oratorskim potrafił wiele osiągnąć, jednak w czasach swojej posługi w NRD zawsze zachowywał dystans do rządzących, bo najważniejszą dla niego była wolność wiary”.

Przewodniczący episkopatu Niemiec przypomniał też działalność kard. Meisnera jako przewodniczącego komisji liturgicznej w episkopacie Niemiec, działalność w podkomisji ds. Europy Wschodniej i Środkowej oraz jego zaangażowanie w dziele pomocy katolików niemieckich „Renovabis”. Niezapomnianym pozostanie też jego wkład w przygotowania do Światowego Dnia Młodzieży 2005 w Kolonii oraz wizyty papieża Benedykta XVI. „To święto wiary oddziałuje w Kościele Niemiec po dzień dzisiejszy” - stwierdził kard. Marx.

Reklama

Archidiecezja Kolonia przygotowała w Internecie księgę kondolencyjną. Wśród pierwszych osób, które się tam wpisały, są też biskupi. „Wielkie, serdeczne podziękowanie za Twoje wielkoduszne dzieła pomocy, Drogi Kardynale Meisner. Bóg Co zapłać!” - napisał jako jeden z pierwszych bp Berislav Grgic z Tromsö w Norwegii.

Z kolei bp Wolfgang Ipolt z Görlitz napisał: „Nasza mała diecezja wiele zawdzięcza zmarłemu Kardynałowi. Jako urodzony Ślązak czuł się przez całe życie związany z naszym regionem”.

Tagi:
opinie

Bufory przed GMO

2018-03-07 11:09

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 40

Polska będzie nadal wolna od upraw GMO, natomiast bardzo ważne staje się bezpieczeństwo żywności sprowadzanej z krajów, gdzie takie uprawy istnieją.

icarmen13/pl.fotolia.com

Gorąco zrobiło się w Sejmie i Senacie z powodu nowelizacji ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych, czyli o GMO. Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej obiecało Polskę wolną od GMO. Czy nowelizacja ustawy otwiera możliwość takich upraw – jak twierdzą przedstawiciele części organizacji rolniczych i ekologicznych?

Do zmiany ustawy z 2011 r. zobowiązał Polskę wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE (z 2 października 2014 r.), który nakazuje ustanowienie w krajowym porządku prawnym przepisów dotyczących: 1. Obowiązku powiadomienia właściwych władz o lokalizacji upraw GMO; 2. Ustanowienia rejestru lokalizacji tych upraw; 3. Podania do publicznej wiadomości informacji o ich lokalizacji. To prawda, że dyrektywa UE nie nakazuje wprost prowadzenia upraw GMO, ale też nie pozwala na ich całkowity zakaz. Gdyby Polska taki zapis wprowadziła, byłby to kolejny argument do wytoczenia Polsce zarzutu o brak praworządności.

Dlatego nowa ustawa wprawdzie nie zakazuje upraw GMO, ale w praktyce stawia warunki nie do spełnienia dla wydania takiej decyzji. Mianowicie, odmowa wpisu takiej uprawy do Rejestru Upraw GMO następuje w przypadku: 1. Gdy odmówi tego minister rolnictwa; 2. Gdy odmówi rada gminy, powiatu lub sejmiku województwa; 3. Gdy dokumentacja przedłożona przez wnioskodawcę nie uwzględnia wpływu na bezpieczeństwo środowiska lub zdrowie ludzi. Konkretnie, jeśliby ktoś chciał zasiać modyfikowaną kukurydzę czy rzepak, to najpierw musiałby wykonać badania, czy taka uprawa nie zaszkodzi innym organizmom żywym, ze szczególnym uwzględnieniem tych istniejących na obszarach Natura 2000. A to oznaczałoby konieczność przebadania wpływu GMO na kilka tysięcy gatunków, co w praktyce zajęłoby wiele lat. Ponadto, według ustawy, taką uprawę można by prowadzić w odległości 30 km od obszarów chronionych, parków narodowych oraz siedzib ludzkich, a jeśli spojrzy się na mapę Polski, to takiego obszaru dla upraw GMO się nie znajdzie. Dodatkowo należałoby uzyskać zgodę wszystkich osób fizycznych zamieszkujących w promieniu 30 km (wystarczy, że tylko jedna osoba będzie temu przeciwna, i koniec sprawy). Te i inne zapisy w praktyce wykluczają możliwość takich upraw.

Podsumowując – Polska będzie nadal wolna od upraw GMO, natomiast bardzo ważne staje się bezpieczeństwo żywności sprowadzanej z krajów, gdzie takie uprawy istnieją. Cóż z tego, że nie wolno wysiewać roślin genetycznie zmodyfikowanych do gruntu, skoro sprowadzamy olbrzymie ilości pasz zawierających nasiona roślin GMO – to głównie soja, ale też kukurydza (zwierzęta są karmione paszą, która zawiera nasiona GMO).

W związku z tym Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowuje projekt zmian prawnych, które mają doprowadzić do utworzenia w Polsce systemu znakowania produktów wolnych od GMO lub wyprodukowanych bez wykorzystania organizmów modyfikowanych genetycznie. Wprowadzenie oznakowania poprawi bezpieczeństwo żywności i jej jakość oraz rynkowe ukierunkowanie produkcji (obecnie np. zakłady masarskie nie wiedzą, czy kupują mięso zwierząt, które były karmione paszami zawierającymi GMO, czy zwierząt, które nie były nimi karmione). Takie systemy znakowania żywności wolnej od organizmów genetycznie zmodyfikowanych funkcjonują już od dawna w kilku państwach UE i doskonale się sprawdzają.

Co więcej, powstanie jedna instytucja nadzorująca bezpieczeństwo żywności (obecnie jest to 5 różnych podmiotów, podlegających różnym resortom: Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspekcja Weterynaryjna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Handlowa oraz Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa). Z powodu nie zawsze spójnych regulacji i chaosu kompetencyjnego w minionych latach dochodziło do skandali z żywnością: sól drogowa jako środek konserwujący wędliny, fałszowanie suszu jajecznego, afery ze skażonym mlekiem w proszku, z koniną zamiast wołowiny... A ile podobnych przestępczych procederów nie wykryto?

Co jeszcze ważne w nowej ustawie o GMO: mówi się, że są rolnicy, którzy nielegalnie sieją transgeniczny rzepak czy kukurydzę. By ustrzec się kar za łamanie przepisów, na obrzeżach pola sieją tradycyjne odmiany, a w środku zmodyfikowane. Dlatego zapisy tej ustawy wprowadzają rygorystyczne kontrole oraz wysokie sankcje karne. Należy więc napisać, że bufory przed GMO są wystarczające, ale wszystkich zapewne nie zadowolą.

Czesław Ryszka, pisarz i publicysta, senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dekret dla sanktuarium św. Anny w Oleśnie

2018-04-24 13:13

hh / Opole (KAI)

Penitencjaria Apostolska, na mocy uprawnień od papieża Franciszka, z okazji jubileuszu 500-lecia konsekracji kościoła św. Anny w Oleśnie dopuszcza odpustu zupełnego pod zwyczajnymi warunkami (spowiedź sakramentalna, przystąpienie do Komunii św. i modlitwa w intencjach Ojca Świętego) dla wiernych chrześcijan prawdziwie pokutujących oraz pobudzonych miłością. Odpust można zyskiwać od 15 kwietnia aż do 31 grudnia 2018 r.

Ewkaa - Ewkaa/
Kościół św. Anny w Oleśnie

Odpust zupełny można zyskać dla siebie lub dla dusz wiernych przebywających w czyśćcu, pod warunkiem nawiedzenia kościoła św. Anny w formie pielgrzymki i wzięcia udziału w jubileuszowych obrzędach i specjalnych nabożeństwach.

Indywidualnym pielgrzymom Penitencjaria Apostolska zaproponowała, aby „przynajmniej przez odpowiedni okres czasu oddali się pobożnym rozmyślaniom zakończonym Modlitwą Pańską, wyznaniem wiary oraz wezwaniami do Najświętszej Dziewicy Maryi i św. Joachima i Anny”.

Seniorzy, chorzy i wszyscy, którzy z poważnego powodu nie mogą wyjść z domu, „w równym stopniu będą mogli dostąpić odpustu zupełnego, po słownym wyrzeczeniu się jakiegokolwiek grzechu i przyjęciu zamiaru spełnienia, gdzie jest rzeczą możliwą, trzech zwyczajowych warunków, jeśli włączą się duchowo w jubileuszowe uroczystości modlitwami i swymi cierpieniami lub uciążliwościami własnego życia ofiarowanymi miłosiernemu Bogu”.

Ponadto, aby dostęp do uzyskania Bożej łaski poprzez klucze Kościoła stawał się łatwiejszy ze względu na pasterską miłość, Penitencjaria usilnie prosi, aby „kapłani posiadający prawo do słuchania spowiedzi przy dogodnych okazjach z ochoczym i wspaniałomyślnym duchem oddawali się posłudze sakramentu pokuty”.

Kościół pielgrzymkowy pw. św. Anny stanowi jeden z najpiękniejszych kościołów drewnianych, nie tylko na Śląsku, ale także w Polsce. Składa się z dwóch części: prostokątnego kościoła, który został poświęcony przez biskupa wrocławskiego Jana V Turzo 18 kwietnia 1518 r. i części centralnej, gwiaździstej, dobudowanej w latach 1668-70 przez mistrza ciesielskiego Marcina Snopka (Sempka) z Gliwic. Całość przypomina pięciopłatkową różę widniejącą w herbie miasta Olesna, stanowiąc unikatową perłę drewnianej architektury sakralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Fundacja Mamy i Taty organizuje protest w obronie Alfiego Evansa

2018-04-25 11:25

lk / Warszawa (KAI)

Fundacja Mamy i Taty organizuje trzydniowy wieczorny protest w obronie 2-letniego Alfiego Evansa, chłopczyka z poważnym uszkodzeniem mózgu, którego odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Protest odbędzie się pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie. Protest będzie miał charakter pokojowy, a jego organizatorzy chcą pokazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka. - Warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego - powiedział KAI Marek Grabowski z Fundacji Mamy i Taty.

Alfie Evans/Facebook

"Protest ma charakter spontaniczny, powstał po moich rozmowach ze znajomymi. Wszystkich nas poruszyła sprawa tego małego chłopca. Pomyśleliśmy, jak sami byśmy zareagowali jako rodzice, gdyby spotkała nas taka sytuacja. Nie możemy pojechać do Wielkiej Brytanii, ale uznaliśmy, że warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego, a najlepszy miejscem do wyrażenia tego będzie ambasada Wielkiej Brytanii" - powiedział KAI Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Fundacja apeluje, by przybyć na protest prywatnie, bez barw partyjnych, a nawet przynależności do organizacji pozarządowych. Odbywać się on będzie codziennie od środy do piątku od godz. 22.00 do godz. 1.00 w nocy pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przy ul. Kawalerii 12 w Warszawie.

"Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie. W pogotowiu czekają włoskie medyczne służby ratunkowe gotowe przetransportować chłopca do szpitala Dzieciątka Jezus w Watykanie. Przyjdź i zapal świeczkę lub znicz. Bez barw partii i organizacji pozarządowych. Alfie Evans - jesteśmy z Tobą wbrew nieludzkiemu prawu! Alfie has a right to live" - apelują na Facebooku organizatorzy protestu.

Protest ma charakter pokojowy, nie są przewidziane żadne wystąpienia. Organizatorzy rozważają jedynie skierowanie na ręce urzędników ambasady symbolicznego listu, w którym wyrażają swoje poparcie dla rodziców Alfiego Evansa i dla samego chłopca. - Chcemy, aby po naszym proteście pozostał ślad w postaci odnotowania go w notatce służbowej przesyłanej do kraju, tak aby ambsasada nie mogła przejść wobec tego faktu obojętnie - dodał Marek Grabowski.

"Chcemy wskazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka, zwłaszcza w sytuacji, gdy inne placówki medyczne oferowałyby pomoc. Uważamy, że jest to wyjątkową niesprawiedliwością, czy wręcz podłością, aby tego im zabraniać" - podkreślił prezes Fundacji Mamy i Taty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem