Reklama

Nowy Testament

Tędy i owędy

Wakacyjne oblężenie

2016-07-27 09:05

Julian Kostrzewa
Niedziela Ogólnopolska 31/2016, str. 52

Julian Kostrzewa

Zagrożenie terroryzmem, niestabilność krajów takich jak Turcja, Egipt czy Tunezja zmieniły mapę najpopularniejszych kierunków wakacyjnych. Oblężenie przeżywają popularne regiony Włoch, Hiszpanii i Grecji. Za ciasno robi się szczególnie w Wenecji – gdzie tamtejszy burmistrz zachęca do omijania miasta w sezonie wakacyjnym – w Barcelonie, Mediolanie czy w Rzymie – gdzie wprowadzono ograniczenia dla turystów chcących zwiedzać niektóre obiekty, m.in. Koloseum.

W Hiszpanii w pierwszej połowie roku turyści wydali niemal o 10 proc. pieniędzy więcej niż w poprzednim roku. Według szacunków tamtejszego resortu turystyki, najwięcej pieniędzy zostawiają goście z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji. Rekordowa liczba turystów przybywa w czerwcu na Cypr. Z danych Cypryjskiej Organizacji Turystycznej wynika, że w czerwcu nigdy jeszcze nie było tylu turystów – było ich aż o jedną piątą więcej niż przed rokiem. Na wyspę przyjechało szczególnie wielu Brytyjczyków i Rosjan.

Reklama

Władze niewielkiej greckiej wyspy Santorini postanowiły wprowadzić dzienne limity odwiedzin. Już wiadomo, że od 2017 r. ruszy pełną parą ograniczenie do 8 tys. dziennie liczby turystów docierających drogą morską na Santorini. Władze liczą, że zachęci to ich do odwiedzania wyspy poza miesiącami wakacyjnymi.

Tagi:
turystyka wakacje

Wakacyjne wspomnienia z parafii Konarzewo

2017-10-04 10:52

Jolanta Mruk
Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2017, str. 6

Jolanta Mruk

Czas wakacyjny mobilizował parafian do wielu form aktywności, o które zadbał ks. prob. Marcin Smoliga wspólnie z wiernymi. Z okazji imienin poprzedniego proboszcza ks. kan. Mariana Nohanowicza, który obecnie przechodzi rekonwalescencję po chorobie, parafianie zaprosili księdza wraz z najbliższą rodziną do Konarzewa. Solenizant uczestniczył w Mszy św. z wiernymi w kościele filialnym w Sadlnie, następnie w kościele parafialnym w Konarzewie. We wspólnej modlitwie wierni polecali Matce Najświętszej solenizanta, prosząc o zdrowie i siły potrzebne w dalszym posługiwaniu. Po modlitwie odbyło się spotkanie ks. Mariana z parafianami w świetlicy wiejskiej przy słodkim poczęstunku. Był czas na rozmowy, wspomnienia i chwile wzruszenia. Ksiądz Marian posługiwał w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Konarzewie prawie 20 lat. Na koniec wakacji ks. Marian ponownie odwiedził naszą parafię z okazji odpustu w kościele filialnym pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Sadlnie.

W lipcu parafianie, goście oraz turyści wypoczywający w naszej parafii mogli uczestniczyć w koncertach muzyki dawnej. Na zaproszenie ks. Marcina przybył zespół Tiboryus ze Świeradowa-Zdroju, który przeniósł słuchaczy w czasy średniowiecza oraz gościły zespoły Gaudium Laudentem, Picolo Arte i Integri, prezentując muzykę renesansową. Koncerty odbywały się w ramach ogólnopolskich spotkań z muzyką dawną Kamień Pomorski 2017 rok.

Na koniec lipca grupa dzieci i młodzieży z parafii wraz ks. Marcinem uczestniczyła w pielgrzymce na Podhale. Uczestnicy pielgrzymki odwiedzili wiele wspaniałych miejsc, takich jak: Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska, Dębno, Zakopane, Murzasichle, Ochotnica i Zubrzyca. Pielgrzymka mogła odbyć się dzięki sponsorom, którym przekazujemy podziękowania za okazane serce.

Parafia w sierpniu włączyła się w akcję „Tornister pełen uśmiechów”. Otrzymaliśmy 20 plecaków, które szybko zostały wyposażone w przybory szkolne i na koniec miesiąca tuż przed pierwszym dzwonkiem zostały przekazane dzieciom w parafii i dzieciom z domu dziecka.

Czas wakacji minął bardzo szybko wypełniony różnymi atrakcjami i inicjatywami podejmowanymi przez parafian i ks. prob. Marcina Smoligę. Wszystkim dziękujemy za udział, wkład i poświęcony czas w realizację działań. W planach są już następne pomysły i zadania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Ogólnopolska Pielgrzymka Wyższych Seminariów Duchownych na Jasną Górę

2018-04-18 17:05

Ks. Mariusz Frukacz

“W Sercu Jezusa, w Sercu Maryi” – pod takim hasłem odbyła się V Ogólnopolska Pielgrzymka Wyższych Seminariów Duchownych na Jasną Górę. Ponad 2 tys. seminarzystów, wykładowców i rektorów seminariów z Wyższych Seminariów Duchownych z całej Polski spotkało się 18 kwietnia najpierw na modlitwie w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Magdalena Pijewska/Niedziela

W modlitwie wzięli udział również: abp Jorge Carlos Patrón Wong, sekretarz Kongregacji ds. Duchowieństwa, abp Wojciech Polak, prymas Polski, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej, bp Damian Bryl, biskup pomocniczy z Poznania i bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

„Bądźcie powitani w Sercu Jezusa i w Sercu Maryi, gdzie jest najdonioślejsza przestrzeń formacyjna i gdzie miłość Boga jest hojnie rozlana” – mówił na początku spotkania ks. dr Wojciech Wójtowicz (WSD Koszalin), przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych.

Następnie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski podkreślił, że „drogi powołań na polskiej ziemi od pokoleń biegły na Jasną Górę”. - Jesteśmy tutaj razem, aby dać świadectwo, że dar powołań i świętość są najpiękniejszym obliczem Kościoła. Jesteście światłami nadziei dla Kościoła w Polsce i w świecie – mówił abp Depo i przypomniał słowa papieża Franciszka wypowiedziane na Jasnej Górze w lipcu 2016 r.: „Otrzymałem dar spojrzenia Matki”.

Pielgrzymi wysłuchali konferencji abp Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego, który podkreślił, że „to jest coś niesłychanego wychowywać się do kapłaństwa na Sercu Jezusa”. - Idąc do kapłaństwa możesz trzymać głowę na piersi Jezusa i słuchać Jego Serca, tak jak św. Jan umiłowany uczeń, gdy wchodzi w swoje kapłaństwo na Ostatniej Wieczerzy – mówił abp Ryś i wskazał na dwa słowa: jarzmo i pokora.

- Stuła to symbol jarzma. Jezus mówi o jarzmie do ludzi obciążonych religią, a nie wiarą. Czy stuła może być jarzmem nie do uniesienia? Czy kapłaństwo może być ciężarem, którego nie będziecie mieli ochoty nosić? – pytał abp Ryś.

- Tak może być. Jarzmo staje się jarzmem nie do uniesienia kiedy mamy do czynienia z religią zredukowaną do prawa, przepisów i zwyczajów. Ciężarem nie do uniesienia jest jarzmo, do którego nie masz serca. I nie przyjąłeś go sercem. To czego nie kocham, to z czym się nie utożsamiam, to czego nie przyjąłem do swojego wnętrza stanie się bardzo szybko w moim życiu jarzmem, którego nie uniosę- kontynuował arcybiskup.

Metropolita łódzki wskazał że „jest cała masa ciężarów w życiu księdza, których chce bądź nie chce nosić”. - Takim ciężarem jest brewiarz. Jak nie pokochałeś, to jest on jarzmem nie do uniesienia. Tak też jest z celibatem.- podkreślił metropolita łódzki.

- Jezus ma Prawo Boże wypisane na Sercu. Jarzmo przestaje być ciężkie kiedy przestaje być wyłącznie prawem a staje się relacją do osoby. Co z tego, co jest wam proponowane w seminariach zdążyliście już pokochać? Kiedy ostatnio pocałowałeś Biblię, którą wyjmujesz z półki. Kiedy otwierasz brewiarz jakie czujesz emocje ? – kontynuował abp Ryś.

- Nie uniesiesz jarzma jeśli twoje serce nie jest pokorne - przypomniał klerykom abp Ryś i dodał za św. Augustynem, który napisał w „Wyznaniach”: „ Moja pycha tak mi nadęła policzki, że mi zasłoniły oczy”.

- Jest możliwa taka pycha w stosunku do Boga. Mam w sobie taką pokusę, że mógłbym Boga poprawić w kilku szczegółach. Najprostsza droga do niewiary to pomyśleć o sobie, że jesteś mądrzejszy od Boga – mówił arcybiskup.

- To Jezus napisał Ci scenariusz. Od Jezusa możemy się uczyć, bo On jest pokorniejszy od nas – dodał abp Ryś.

Na zakończenie konferencji metropolita łódzki wskazał na Maryję i Jej hymn „Magnificat” - Kościół ludzi nadętych, to będzie Kościół rozproszony. Jeśli chcesz gromadzić ludzi, to trzeba mieć pokorne serce. – zakończył abp Ryś.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolska Pielgrzymka Wyższych Seminariów Duchownych na Jasną Górę

Następnie adoracji Najświętszego Sakramentu będzie przewodniczył bp Andrzej Przybylski. Głównym tematem rozważań podczas adoracji była prawda o pokornym sercu.

Po adoracji seminarzyści wyruszyli w procesji maryjnej z kopią Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej na Jasną Górę. Procesji przewodniczył abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i prymas Polski. W czasie przejścia rozważane były tajemnice chwalebne różańca świętego.

Każdy z uczestników pielgrzymi otrzymał m. in. reprint obrazka prymicyjnego św. Maksymiliana Marii Kolbe z racji przypadającej w tym roku setnej rocznicy prymicji, którą święty męczennik odprawił w Rzymie 29 kwietnia 1918 r.

W rozmowie z „Niedzielą” abp Jorge Carlos Patrón Wong podkreślił, że „trzeba dzisiaj dziękować Panu, że tym czasie paschalnym, że z klerykami polskimi możemy odnowić nasze „tak” hojne i odważne właśnie w Sercu Jezusa i w Sercu Maryi”.

- Modlimy się również razem o to, aby rodziny i młodzi ludzie mieli otwarte serce na przyjęcie zaproszenia Jezusa, by realizować swoje życie jako powołanie, służbę i miłość – dodał abp Wong.

Po procesji w bazylice jasnogórskiej rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył abp Jorge Carlos Patrón Wong. Mszę św. koncelebrowali: abp Wojciech Polak, prymas Polski, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej, bp Damian Bryl, biskup pomocniczy z Poznania, bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, abp senior Stanisław Nowak oraz przełożeni, wychowawcy i formatorzy seminaryjni.

- Wpatrujemy się w serce Jezusa i serce Maryi wpisując w nie historie naszego życia i kapłańskiego powołania. Pragniemy, by te dwa serca były dla nas tym najważniejszym seminarium, przestrzenią, w której będziemy poszukiwać wzoru dla naszej przyszłej kapłańskiej posługi. Zasłuchani w Boże Słowa chcemy być pasterzami według Bożego serca, a nie według naszego upodobania, czy też wzoru proponowanego nam przez świat – mówił, witając wszystkich zgromadzonych w bazylice jasnogórskiej, o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów.

Następnie w homilii abp Wong przypomniał słowa papieża Franciszka, że „ksiądz nigdy nie powinien być spokojny, nieruchomy, przekonany o tym, że już wszystkie rzeczy są dobrze poukładane. Przeciwnie, ma być ciągle w drodze, zasłuchany w Ducha Świętego”.

Arcybiskup zachęcił kleryków i kapłanów do bycia na wzór Maryi otwartymi na głos Pana, gotowymi w czynieniu tego, o co zechce nas poprosić oraz wskazał na pamięć o matczynej obecności Maryi i podjęcie misji apostolskiej i kapłańskiej.

Nawiązując do hasła pielgrzymki abp Wong podkreślił, że „pójść do Serca znaczy zejść głębiej i dotknąć centrum wszystkiego”. - To znaczy zgłębić otrzymany dar i uczynić z niego centrum waszego życia kapłańskiego, kładąc nacisk zwłaszcza na ewangelizację.- mówił abp Wong.

Nawiązując do tekstów mszalnych arcybiskup wskazał na dwa istotne rysy życia kapłańskiego, ściśle ze sobą powiązane: ewangelizację i bliskość.

Rozważając treść pierwszego czytania Sekretarz Kongregacji ds. Duchowieństwa wskazał na „pragnienie dotarcia do wszystkich ludzi z radosną nowiną, także pośród skomplikowanych sytuacji”. - Słowo Boże jest głoszone i rozszerza się właśnie wtedy, gdy wybucha wielkie prześladowanie. Paradoksalnie ci, którzy się rozproszyli w różnych miejscach wszędzie tam zanoszą wieść o Chrystusie. W ten sposób sytuacja prześladowania, trudności i rozproszenia sprzyja głoszeniu Ewangelii – mówił Sekretarz Kongregacji ds. Duchowieństwa.

- Ten obraz może być dla nas wielką pociechą, bo prowadzi nas do przezwyciężenia bezpłodnego pesymizmu, którego końcem jest poddanie się, jak zarówno do pokonania postawy zamknięcia się wobec świata, która nas blokuje i wrogo nastawia względem innych – kontynuował arcybiskup.

- To prawda, że nie zawsze nasze słowa bywają dobrze przyjęte. Dostrzegamy też coraz bardziej postępującą sekularyzację, która prowokuje oddalanie się od wiary. Właśnie pośród tego rozproszenia Pan sprawi, że wyrosną nowe owoce jeśli tylko dalej będziemy wychodzić poza samych siebie – dodał arcybiskup.

Hierarcha przypomniał: „Jesteśmy wezwani do tego, aby wyjść i siać dając siebie bez reszty i ufając Bożemu dziełu. Takie właśnie było posługiwanie Jezusa. Wszystko zostało Mu dane przez Ojca, a ktokolwiek przychodzi do Niego nie zostanie precz odrzucony, gdyż Syn nie chce stracić niczego z tego, co dał Mu Ojciec. To drugi aspekt życia kapłańskiego – przyjmowanie”.

Abp Wong podkreślił, że „w przyjmowaniu nie chodzi jedynie o pewną ludzką cnotę powiązaną z uprzejmością, dobrym wychowaniem”. - Chodzi tu o wiele więcej, o postawę Chrystusowego Serca, które zawsze przygarnia i kocha ponieważ bije po to, aby wypełnić misję, która pochodzi od Boga.- mówił abp Wong.

- Misja kapłańska nie rodzi się z nas, ani dzięki naszej sile. Nie może być też realizowana według naszych pomysłów, czy programów. Jesteśmy sługami projektu, który należy do Boga. Każdy podobnie jak Jezus powinien wypowiadać poprzez życie kapłańskie tę prawdę. Wszystko to, co dał mi Ojciec przychodzi do mnie ponieważ ja to przyjmuję. Moje kapłaństwo nie jest moim projektem, a moja parafia nie jest moim prywatnym ogródkiem, który mogę uprawiać jak mi się tylko podoba.- kontynuował hierarcha.

- Logika Ewangelii zaprasza nas do przyjęcia tego, co Pan mi daje. Mam być dyspozycyjny wobec tego, co otrzymuję, otwarty i wrażliwy na innych. Bliskość jest kluczem ewangelizacji. Nie ma ewangelizacji bez postawy przyjmowania, zdolnej do okazywania bliskości serca, przełamywania wszelkiego dystansu. Nie ma też mowy o prawdziwym przyjmowaniu życia naszych sióstr i braci, jeśli nie głosimy miłości Chrystusa – podkreślił Sekretarz Kongregacji ds. Duchowieństwa.

Na zakończenie abp Wong wskazał na Maryję i przypomniał, że „ewangelizacja i postawa bliskości przynależą Jej Sercu, Matki Kościoła i kapłanów.”

Po komunii świętej abp Wojciech Polak, prymas Polski dziękując za dar pielgrzymki podkreślił, że „nic nie pozwala nam tak doświadczyć szczególnej obecności w Sercu Jezusa jak Eucharystia”. - Przed nami Jezus otworzył swoje Serce i Serce swoje otworzyła także Jego Matka – mówił abp Polak.

Na zakończenie Mszy św. Akt Zawierzenia Seminariów Maryi poprowadził abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski. - Poświęcamy się Twemu matczynemu Sercu, by wiernie wypełnić wolę Ojca. Pragniemy przez to zawierzenie wejść w głębię Serca Jezusa i Twoje Serce. Chcemy przez to kształtować w sobie miłość służebną, która jest kryterium uczniów Chrystusa – modlił się abp Depo.

Metropolita częstochowski prosił Maryję, aby „ na polskiej ziemi, pomimo kryzysów rodziny i pełzającej sekularyzacji, nigdy nie zabrakło odważnych i wiernych do końca głosicieli Ewangelii”.

- Rozpal w nas nowe pragnienie zaufania Bogu we wszystkim – wołał metropolita częstochowski.

I Ogólnopolska Pielgrzymka Wyższych Seminariów Duchownych na Jasną Górę odbyła się 29 kwietnia 1999 r. pod przewodnictwem kard. Pio Laghi prefekta watykańskiej Kongregacji Edukacji Katolickiej. Wówczas w pielgrzymce wzięło udział Ponad 6 tys. kleryków, wychowawców i wykładowców Wyższych Seminariów Duchownych. Celem pielgrzymki, odbywającej się pod hasłem: "Oto ja, poślij mnie" było przygotowanie do pielgrzymki apostolskiej Jana Pawła II do Polski oraz do Jubileuszu Roku 2000.

W 42 seminariach diecezjalnych oraz 44 seminariach i domach dla formacji zakonnej (niektóre mało liczebne zgromadzenia nie mają seminariów, ale właśnie domy formacyjne) kształci się aktualnie 3050 seminarzystów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem