Zegarek kobiety należy do biżuterii. Może, a w okolicznościach bardziej uroczystych powinien być ozdobny. Może być noszony na pasku skórzanym, na bransolecie, na łańcuszku itp. W ramach zdobienia go można dokonywać różnych manipulacji na cyferblacie - umieszczać na nim rozmaite ozdoby, rysunki, a nawet usunąć wszystkie cyfry. Kształt zegarka kobiety może być dowolny, nawet bardzo fantazyjny.
Zegarek mężczyzny też, teoretycznie, należy do biżuterii, ale ozdoby nie są już mile widziane. Powinien być, jak napisałem tydzień temu, klasyczny. Cyferblat powinien być bez rysunków, z wyraźnie zaznaczonymi godzinami. Jego kształt powinien być tradycyjny.
Na zegarku nie powinna być umieszczone duża, rzucająca się w oczy, nazwa firmy, która go wyprodukowała. Wiele podręczników savoir-vivre’u podkreśla, że obnoszenie się z takim zegarkiem może i najczęściej jest traktowane jako nowobogackie przechwalanie się czy, jak mówi młodzież, „szpanowanie”. Podręczniki zalecają, by nie kupować ubrań i dodatków z wyraźnie zaznaczonym logo firmy. I tu zaczyna się problem.
Wielu mężczyzn zwraca się do mnie z pytaniem, co mają zrobić, gdy chcą kupić dobry, markowy zegarek, każdy z nich bowiem ma wyraźne logo lub nazwę firmy. Nieprzejednani fachowcy zalecają tu, niestety, wymianę cyferblatu.
Zegarek może być na pasku lub na metalowej bransolecie. Bransoleta srebrna będzie nam zawsze pasować. Czarny skórzany pasek musi współwystępować z czarnym paskiem do spodni, czarnym portfelem, czarnymi butami. Brązowy pasek do zegarka będzie pasować do brązowych: paska do spodni, portfela i butów.
Zegarki elektroniczne, w jakiś sposób nietypowe czy wręcz udziwnione, zakładamy tylko do nieformalnych, np. sportowych czy weekendowych ubiorów.
Feliks żył w III w., był synem legionisty rzymskiego Hermiasa, który osiedlił się w Noli, na południe od Neapolu.
Kiedy Feliks przyjął święcenia kapłańskie, wybuchło prześladowanie wyznawców Chrystusa za panowania Decjusza. Feliks był torturowany. Jego poranione ciało wleczono po ostrych muszlach i skorupach. Udało mu się jednak ujść z więzienia. Ukrywał się przez pewien czas w wyschniętej studni. Po śmierci Decjusza powrócił. Ponieważ jednak skonfiskowano mu majątek rodzinny, żył z pracy swoich rąk. Po śmierci schorowanego Maksyma został wybrany na biskupa Noli, ale odmówił przyjęcia godności, proponując na to stanowisko Kwintusa.
Kard. Rainer Maria Woelki, arcybiskup Kolonii uważa, że Kościół ma obowiązek angażować się w debaty społeczne i polityczne. „Nie jest on jednak stroną polityczną. Nie jest ani rządem, ani opozycją” - powiedział w Düsseldorfie. Kościół jest przede wszystkim „obrońcą godności ludzkiej, sprawiedliwości i pokoju, a przede wszystkim pokoju społecznego”.
Według niemieckiego purpurata Kościół musi zabierać głos wszędzie tam, gdzie naruszane są prawa człowieka i wolności, gdzie pomija się ubogich i słabych oraz gdzie zagrożone jest dobro wspólne. „W ten sposób wprowadza on chrześcijańską perspektywę do dyskursu publicznego, aby go wzmocnić” - podkreślił.
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.