Wybitna badaczka dziejów oraz kultury wspólnot zakonnych i monastycyzmu, s. Małgorzata Anna Borkowska OSB, została doktorem honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Uroczystość wręczenia tytułu, przyznanego na wniosek Rady Wydziału Nauk Humanistycznych, odbyła się 2 czerwca br.
Przymierze kultury z przeszłością
Reklama
Przez nadanie najwyższego honorowego tytułu, jaki „przyznaje się ludziom, którzy położyli wielkie zasługi dla rozwoju nauki”, uniwersytet wyraził szacunek i uznanie dla osiągnięć s. Małgorzaty Anny Borkowskiej OSB za to, że harmonijnie „łączy głębię powołania mniszego ze swoim całym dorobkiem intelektualnym, pisarskim i naukowym”. Jak wspominał laudator - prof. Henryk Gapski: - Kolejne lata życia zakonnego s. Małgorzaty obfitują w mnóstwo działań przejawiających się twórczością intelektualną, pisarską, edytorską, badawczą, archiwalną, translatorską i nauczycielską. Teksty, które opublikowała, idą w setki, a książek jest kilkadziesiąt. Uderza w nich przede wszystkim różnorodność wypowiedzi, bogactwo gatunków, rodzajów i form.
Podkreślając, że pisarstwo s. Małgorzaty dotyczy „zarówno czcigodnych ksień, jak również odrzucanych i potępianych w swoim czasie kobiet, zwykłych czy raczej niezwykłych zakonnic”, wskazał, że „jej narracja jest pełna empatii, wczuwania się w doznania, przeżycia i intencje”. W tym zakresie jest „prawie niedoścignioną rehabilitantką przeszłości”. Jest to tym cenniejsze, że, jak podkreślał laudator, „jej pisarstwo to wyjątkowy przykład przymierza kultury literackiej i miłości do przeszłości”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Historyk z przypadku?
- Gdyby Pan Bóg myślał o mnie połowę tego, co myśli pan prof. Gapski, miałabym zbawienie w kieszeni. Ale nawet pan prof. Gapski nie zdołał ukryć faktu, że historyk jestem ci ja z przypadku - mówiła po wysłuchaniu laudacji s. Borkowska. Z uśmiechem dodała także, że tłumaczem również jest z przypadku, bo filologii obcej nie studiowała: - Trochę wiadomości, trochę bezczelności, i tak to szło. Dziękując za honorowy tytuł, podkreśliła jednak, że „jeśli mimo to książki stoją na półce, to trzeba przede wszystkim podziękować dobrym ludziom, którzy pomogli. A jest ich taka armia, że i wyliczyć trudno”. Wspomniała jednak o szkolnym angliście, profesorach z uniwersytetów w Toruniu i Lublinie, m. Edycie Samukównie OSB, archiwistach, bibliotekarzach i wydawcach.
Źródło radości dla zgromadzeń zakonnych
Wśród gości, którzy przybyli na uroczystość, byli m.in. brat laureatki Michał Borkowski z żoną, prof. Jerzy Kłoczowski, Zbigniew Nosowski - redaktor naczelny „Więzi”, Henryk Woźniakowski - dyrektor SIW Znak. Szczególną radość wyraziły licznie zgromadzone przedstawicielki polskich zgromadzeń zakonnych, w tym przełożona Konferencji Wyższych Przełożonych Zgromadzeń Zakonnych w Polsce m. Leticja Niemczura, przełożona generalna Sióstr Benedyktynek Samarytanek m. Maria Kotrysiak oraz ksieni klasztoru Sióstr Benedyktynek w Staniątkach m. Stefania Polkowska. - Dzisiejsza uroczystość jest źródłem radości dla wszystkich zgromadzeń zakonnych w Polsce, apostolskich i klauzurowych - mówiła w imieniu sióstr m. Leticja Niemczura. - Odkrywanie historii zakonów żeńskich, ich pięknych kart i trudnych dni, nie pozostało dla siostry tylko pragnieniem, aby ocalić od zapomnienia, ale stało się programem działania. Składam wyrazy szacunku i uznania za profesjonalizm, rzetelność i wytrwałość w pracy, za głęboką modlitwę, za zanurzenie się w Boży plan i ludzki tworzenia, funkcjonowania, odpowiadania na wiele pytań współczesnego świata, by życie konsekrowane mogło być dzisiaj bardziej czytelne - dodała.
Po uroczystości wręczenia doktoratu rozpoczęła się sesja z okazji jubileuszu 40-lecia badań nad żeńskim ruchem zakonnym w Polsce, zaś obok Auli im. kard. Stefana Wyszyńskiego można oglądać wystawę pt. „Trudne lata. Wielkie dni. Zakony żeńskie w PRL”. Scenariusz wystawy został przygotowany przez dr hab. Agatę Mirek i dr Łucję Marek w konsultacji z dr. Adamem Dziurokiem.