Wcale niełatwo żyje się w Adwencie. Oczy bombardowane są ogromną liczbą reklam w telewizji, a witryny sklepowe ścigają się w zachęcaniu klientów do kupna najprzeróżniejszych produktów.
Jeden z pisarzy zauważył: „To jeden z powodów kryzysu religii w naszym stuleciu: aby naprawdę znaleźć Boga, trzeba być szczerym. Aby być szczerym, trzeba najpierw uważnie spojrzeć na siebie samego, ale to zbytnio nas niepokoi. Więc uczymy się czcić w zamian rzeczy materialne, ponieważ nie tylko są one osiągalne, lecz także - w przeciwieństwie do wyższych celów - ich osiągnięcie nie wymaga cnoty”.
Nie zatrzymując się na narzekaniu, przypomnę tu słowa papieża Grzegorza Wielkiego: „Tak posiadajcie rzeczy tego świata, aby przez nie świat nie posiadał was”. Czy we wcześniejszych epokach ludzie byli bardziej skazani na duchowość - gdy nie było machiny napędzającej nasze potrzeby? Jak żyć w kulturze nadmiaru?
Kiedy przez podarunki sprawiamy przyjemność naszej rodzinie i przyjaciołom, może warto pomyśleć o pomocy tym, którzy potrzebują naszego wsparcia. Na łamach „Niedzieli” zamieszczane są apele o pomoc dla dzieci. Jeśli dla matki uśmiech chorego dziecka czy samodzielny krok znaczy wiele - to przekazany „wdowi grosz” też.
Ofiarowanie drobnych rzeczy może się wydawać mało istotne, a jednak… Dużo radości sprawia pomoc w jakiejkolwiek formie tym, którzy nie mogą nam się odwdzięczyć. Nasuwa się myśl o zysku - kapitał na wieczność, procenty na lokacie w niebie, ale robienie dobrych rzeczy jest po prostu bardzo przyjemne - tu i teraz. Główna nagroda to satysfakcja. Kiedy przedświąteczny handel skazuje nas na zbyteczność, warto rozświetlić innym życie. „Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym” (2 Kor 9,7).
Prorok Natan wchodzi do Dawida z opowieścią. Mówi o bogaczu, który zabiera ubogiemu jedyną owieczkę. Obraz dotyka najczulszego miejsca: owca rośnie w domu jak córka. Przypowieść (māšāl) ma formę sprawy sądowej. Dawid słyszy ją jak skargę i od razu staje w roli sędziego. Zapala się jego gniew. Pada przysięga: «Na życie Pana». Pada też wyrok: odda poczwórnie. Ten szczegół brzmi jak echo Prawa o zadośćuczynieniu za skradzioną owcę. Król rozpoznaje zło cudze, a własne nosi pod płaszczem władzy. Natan wypowiada zdanie jak ostrze: «Ty jesteś tym człowiekiem». Natan nie prowadzi sporu o szczegóły. On otwiera sumienie. Król zostaje doprowadzony do punktu, w którym sam wypowiedział prawdę. W dalszych wersetach brzmi teologiczne jądro: wzgarda wobec Pana. Grzech zaczyna się od odwrócenia się od daru. Przemoc rodzi przemoc. Miecz wchodzi do domu. Wina Dawida dotknęła Uriasza, a potem dotyka też dziecka. Tekst mówi o tajemnicy odpowiedzialności króla, który niesie w sobie los ludu. Dawid wypowiada: «Zgrzeszyłem przeciw Panu». Jedno zdanie wystarcza. Nie ma tu targowania się ani alibi. Natan ogłasza przebaczenie: «Pan odpuszcza ci grzech. Nie umrzesz». Miłosierdzie nie unieważnia skutków, a otwiera przyszłość. Dawid błaga o życie dziecka postem i leżeniem na ziemi. Starsi z domu nalegają, aby wstał. Dawid pozostaje na ziemi i odmawia posiłku. Pokuta przybiera kształt milczenia przed Bogiem. Skrucha prowadzi do modlitwy, w której człowiek nie ukrywa się ani przed Bogiem, ani przed sobą. W tle stoi modlitwa Izraela, która później zabrzmi w psalmie: «Zmiłuj się nade mną, Boże».
W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie doszło do serii zdarzeń, które poruszyły lokalną wspólnotę wierzących. Uczniowie, pragnący obecności krzyża w swojej sali lekcyjnej, napotkali na zdecydowany opór ze strony jednej z nauczycielek. Historia ta, choć bolesna, staje się pytaniem o granice szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Z relacji rodziców wynika, że obecność krzyża w sali lekcyjnej klasy 7a była dla uczniów sprawą fundamentalną. Już na początku września dzieci zauważyły, że tradycyjny, drewniany krzyż, który wisiał obok godła państwowego, zniknął. Uczniowie nie pozostali bierni – dzięki uprzejmości szkolnej woźnej pozyskali inny poświęcony krzyż i przywrócili go na należne mu miejsce.
Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w śródmieściu Chełmna – poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska. Policję zaalarmowała siostra ofiary.
Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.