Jedyna katolicka gazeta w Malezji, „The Herald”, znowu ma kłopoty. Przed kilkoma miesiącami władze zabroniły katolickim dziennikarzom używania malajskiej transkrypcji słowa „Bóg”, zarzucając, że obraża uczucia religijne muzułmanów. Teraz poszło o jeden z artykułów, w którym analizowano skutki terrorystycznego ataku z 11 września 2001 r. w USA. Muzułmańskie władze zarzuciły wydawcy mieszanie się do polityki, obrazę islamu oraz burzenie porządku społecznego. Według urzędników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którzy podpisali się pod oficjalnym listem, katolickie pismo powinno zajmować się tylko i wyłącznie sprawami chrześcijańskimi.
Redaktor naczelny ks. Lawrence Andrew jest zdziwiony tymi zarzutami. - Komentowaliśmy tylko sprawę. W liście znalazły się także groźby. Muzułmańska większość rządząca Malezją, gdzie islam pozostaje oficjalną państwową religią, zagroziła, że jeśli redakcja nie przyjmie uwag i nie wyjaśni sytuacji, mogą grozić jej sankcje prawne, włącznie z najgorszą, czyli zakazem wydawania gazety.
(pr)
Pomóż w rozwoju naszego portalu