Reklama

Na 2000. rocznicę urodzin Apostoła Narodów

W roku poświęconym uczczeniu 2000. rocznicy urodzin św. Pawła z Tarsu na łamach „Niedzieli” publikujemy fragmenty wywiadu, jaki z wielkim Apostołem Narodów przeprowadził ks. Florian

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Florian: - Jaką przewidujesz, Święty Pawle, przyszłość dla chrześcijaństwa?

Św. Paweł: - Ci, co wieszczą zmierzch chrześcijaństwa, bardzo się mylą. Choć - począwszy od XVIII wieku, od czasów francuskich encyklopedystów - przepowiedni takowych wypowiedziano wiele, a ich zbiór wzbogacili w ostatnim wieku marksiści, żadna z nich się nie spełniła. Wieszczono nie tylko koniec chrześcijaństwa, ale także koniec religii. Religie jednak nadal istnieją, a imion fałszywych proroków nikt już nie pamięta. Chrześcijaństwo, mimo że przeżywa różnorakie kryzysy - tak jak za moich czasów - wciąż stanowi konstrukcję nośną całej europejskiej cywilizacji. Kościół, zwłaszcza katolicki - wciąż jest zaczynem przetwarzającym mąkę wielu społeczności na pożywny chleb; jest ziarnem, które rodzi wartościowe dla każdej społeczności plony; jest ofiarą przebłagalną, składaną Bogu przez tych, którzy na wzór Jezusa biorą na siebie wszystkie nieprawości swych braci i pozwalają im się miażdżyć; jest jak kokosz zgarniająca pod swe skrzydła pisklęta szukające bezpiecznego schronienia; jest lekarzem uwalniającym ludzkość od różnorakich chorób; jest antidotum na trucizny i jadowite ukąszenia różnych destrukcyjnych ideologii. Gdyby nie chrześcijanie, ludzki świat już dawno zapadłby się w nicość pod ciężarem swych nieprawości.
Nie oznacza to jednak, że chrześcijaństwo nie może zaniknąć na obszarach, na których obecnie nadaje większy lub mniejszy ton życiu społeczeństw. Niech przestrogą będą dzieje wiary w Chrystusa, wypartej przez islam, na terenach, na których kładłem pod nią podwaliny - na Bliskim Wschodzie, a także dzieje chrześcijaństwa w Północnej Afryce, w której także zaistniały już w tym samym czasie liczne wspólnoty kościelne, ale przetrwały tylko do VIII wieku. Nawet Przedwieczny nie zagwarantuje, że po europejskim chrześcijaństwie, podobnie jak po chrześcijaństwie małoazjatyckim czy afrykańskim, nie pozostaną tylko ruiny. Kościół jest bowiem rzeczywistością nie tylko boską, ale i ludzką, i od ludzi także zależy jego trwanie w konkretnych społecznościach. Jest wielce prawdopodobne - jeżeli Europejczycy nie zmienią swych aktualnych postaw i zachowań - że ścieki antychrześcijańskiej laicyzacji i powódź islamu zatopią ich siedziby, a na gruzach wyrosną minarety oraz buddyjskie pagody.
Sądzę, że przyszłością chrześcijaństwa nie jest Europa, lecz Azja oraz obie Ameryki, pod warunkiem, że żyjący na nich chrześcijanie zdobędą się na realizację społecznego wymiaru bycia Kościołem oraz porzucą postawy magicznego zaklinania boskiej rzeczywistości.
Nie dziwcie się, że na pierwszym miejscu wymieniłem Azję, na której terenach znajdują się obecnie niewielkie wspólnoty chrześcijan. Skąd czerpię moje przekonanie? Obserwując Hindusów i Chińczyków, stanowiących 1/3 populacji naszej planety, dochodzę do następujących wniosków: Po pierwsze - religia braminów przeżywa swój głęboki kryzys, podobnie jak przeżywały go religie pogańskie za czasów mojego apostołowania. Ludy Indii gotowe są porzucić wiarę w tysiące swych wiecznie skłóconych bóstw i przyjąć wizję Boga i przeznaczeń człowieka, głoszoną przez chrześcijaństwo. Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, domaga się miłosierdzia i miłości bliźnich, jest przez wielu z nich czczony w skrytości ich serc, bardziej niż wedyjscy bogowie. Po drugie - ludy Chin już od dawna przygotowały bardzo podatną glebę do przyjęcia ziaren Ewangelii i stworzyły przychylne warunki do wydania przez nie obfitego plonu. Należy tylko to ziarno im przybliżyć w taki sposób, by dostrzegli, że jest ono pożywniejsze od ryżu (czyli od dotychczasowych ideologii, na których wznosili budowlę swego społeczeństwa), a ich pragmatyczny zmysł podpowie im, jak z tego nowego ziarna wypiec pożywny chleb dla całej ludzkości. Sformułujmy powyższą tezę inaczej, bardziej radykalnie: pozwólmy Chińczykom wypiekać hostie do konsekracji z mąki ryżowej, a ich społeczna rzeczywistość zacznie się przemieniać w Ciało i Krew Chrystusa. A wówczas, kiedy Chińczycy przyłożą ręce do realizacji społecznego przesłania nauki Jezusa, rozpocznie się drugi, zaskakujący wszystkich etap życia Jego Kościoła - jego owocowanie.
Chrześcijaństwo bowiem na dobre jeszcze się nie rozpoczęło. Stoi dopiero na starcie do zadziwiającego lotu; jest jeszcze młodym drzewem, które zaledwie wypuściło kilka gałęzi. To, co wyprodukowało przez minione dwa tysiąclecia, było jedynie preludium do wielkiej oczekiwanej symfonii czynów i wydarzeń chrześcijańskiej, społecznej jedności, solidarności i miłości - do ciągu czynów rodzących sprawiedliwość, pokój i dobrobyt. Finał tej symfonii zabrzmi wspaniałymi akordami dopiero wówczas, kiedy Pan przybędzie objąć panowanie nad całym kosmosem i ukaże nam nowe zadania do spełnienia w ogromie wszechświata. Wtedy okaże się do jak wielkich dzieł zostaliśmy stworzeni i wezwani. Bóg bowiem chce w nas mieć nie tylko współuczestników swej wiekuistej chwały, ale także współpracowników dzieła stwarzania i doprowadzania całej kosmicznej rzeczywistości do jedności z Nim, do napełniania jej darami Jego miłości.
Ów finał zabrzmi dopiero wówczas, gdy ludzkość już doń dojrzeje, gdy wszyscy, a przynajmniej liczni, przyłożą ręce do tego, by wreszcie zaistniał; gdy za nim zatęsknią. Kościół wszystkich epok był i jest tylko zaczynem oczekującej nas i cały kosmos wspaniałej rzeczywistości Bożego Królestwa. Jego zaistnienie Bóg gwarantuje swoim słowem. Ono obejmie swymi ramionami całą ludzkość. Nie oznacza to jednak gwarancji dla jakiegoś zakątka świata, dla jakiejś konkretnej społeczności, że w biegu do tego celu nie odpadnie. Ufam, że Europa nadal - jak przez minione wieki - będzie znaczącym fragmentem tej symfonii. Zależy to jednak od wszystkich Europejczyków, w tym także od was, Polaków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Przekazywać nadzieję – ostatnie rozważanie bp. Vardena

2026-02-27 22:07

[ TEMATY ]

rekolekcje

Vatican Media

Chrystus jest światłością narodów, Lumen Gentium. Tylko On może odnowić oblicze ziemi. W Nim pokładamy naszą ufność, a nie w przemijających strategiach. Nadzieja, którą nam powierza, nie jest nadzieją na ostatecznie zmodernizowaną, zdigitalizowaną, oczyszczoną Dolinę Łez. Nasza nadzieja jest w nowym niebie, nowej ziemi, w zmartwychwstaniu umarłych – mówił bp Erik Vardne w ostatnim rozważaniu rekolekcji dla Papieża i Kurii. Poniżej zamieszczamy tłumaczenie robocze tego rozważania.

11 października 1962 r. papież św. Jan XXIII uroczyście otworzył Sobór Watykański II. Powiedział, że „największą troską” Soboru będzie „skuteczniejsza ochrona i nauczanie świętego depozytu doktryny chrześcijańskiej. Doktryna ta obejmuje całą istotę człowieka, składającą się z ciała i duszy. Nakazuje nam, pielgrzymom na tej ziemi, dążyć do naszego niebiańskiego domu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję