Wczesnym rankiem 24 sierpnia 1933 r., dokładnie 75 lat temu, kilkanaście kilometrów od centrum Rzymu, na skrzyżowaniu Via Appia i drogi prowadzącej do miasteczka Marino, stały trzy czarne limuzyny. Kierowca jednej z nich zmieniał koło, a pasażerowie skracali sobie czas rozmową. Wszyscy skupieni byli wokół średniego wzrostu mężczyzny, ubranego w czarny płaszcz i głęboko nasunięty na głowę czerwony kapelusz. Nie byłoby w tej scenie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pasażerem samochodu z przebitą dętką był nie kto inny, tylko sam Pius XI. Papież jechał do Castel Gandolfo - nieoficjalnie i bez policyjnej eskorty, aby osobiście sprawdzić stan prac nad podrzymską letnią rezydencją. Na mocy Traktatu Laterańskiego, podpisanego 11 lutego 1929 r. przez rząd włoski i Stolicę Apostolską, papieżom oddano znajdujący się w Górach Albańskich pałac i przylegające do niego ogrody. Prace nad przebudową pałacu oraz zagospodarowaniem rozległego parku i ogrodów (ciągną się one od Castel Gandolfo aż do Albano, sąsiedniego miasteczka) trwały ponad trzy lata. Pius XI mógł obejrzeć swe nowe apartamenty oraz spotkać się z Janem Rosenem, polskim artystą, któremu powierzył wykonanie dekoracji pałacowej kaplicy, w której umieszczono wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej (Achille Ratti, przyszły papież Pius XI, przebywał w Polsce od 1918 do 1921 r., najpierw jako wizytator apostolski, następnie jako nuncjusz, co tłumaczy jego związki z naszym krajem). Rosen namalował dwa duże płótna przedstawiające ważne wydarzenia z polskiej historii: „Obronę Jasnej Góry” oraz „Cud nad Wisłą”.
Po raz pierwszy Pius XI przyjechał na letnie wakacje w następym roku. Papież bardzo polubił to urocze miejsce nad Jeziorem Albańskim, dlatego spędzał tu wiele czasu (w 1937 r. przebywał w Castel Gandolfo aż 6 miesięcy). Również Pius XII uciekał w Góry Albańskie przed nieznośną rzymską kanikułą i wracał do Watykanu dopiero pod koniec listopada. Paweł VI także bywał w Castel Gandolfo, gdzie zmarł - 6 sierpnia obchodzono uroczyście 30. rocznicę jego śmierci. Papieża Jana Pawła II, miłośnika przyrody, łączyły z tym miejscem szczególne związki. Papież sportowiec kazał wybudować w ogrodach rezydencji basen, w którym pływał, dopóki zdrowie mu na to pozwalało.
Oczywiście, historia papieskich wakacji nad Jeziorem Albańskim nie zaczęła się od Piusa XI. Pierwszym papieżem, który wybrał Castel Gandolfo na swą letnią rezydencję, był Urban VIII (1623-44), który uważał to miejsce za najzdrowsze w podrzymskich górach. Od XII wieku wznosił się w tutaj zamek wybudowany przez ród Gandolfich (stąd późniejsza nazwa miejscowości). W XIII wieku przeszedł on w ręce innego rodu rzymskiego, Savellich, który władał nim aż do 1604 r., kiedy to posiadłość stała się własnością Kościoła. Urban VIII zlecił wybudowanie nowej rezydencji Carlowi Maderno i mógł spędzić tutaj swe pierwsze wakacje już w 1636 r. Papieże korzystali ze swej letniej rezydencji w Castel Gandolfo aż do 1870 r., gdy wojska piemonckie zajęły Rzym, a Pius IX ogłosił się więźniem Watykanu. Aż do 1929 r. żaden z papieży nie opuścił Watykanu, a co za tym idzie - nie mógł korzystać z rezydencji w Castel Gandolfo. Ale to należy już do przeszłości.
Pomóż w rozwoju naszego portalu