Reklama

Po pierwsze: dziękować

W niedzielę 1 czerwca 2008 r. w całej Polsce obchodzić będziemy Dzień Dziękczynienia. Dlatego w kolejnych majowych numerach naszego tygodnika będziemy pisać o wdzięczności: Bogu, człowiekowi, Ojczyźnie i Kościołowi. Stopniowo zamierzamy też uchylać rąbka tajemnicy, jak dokładnie ma wyglądać Centrum Opatrzności Bożej w Warszawie. A zapowiada się hit na wielką skalę: multimedialny, nowoczesny ośrodek kulturowy i duszpasterski

Niedziela Ogólnopolska 18/2008, str. 16-17


FOTOSZTAJNER

<br>FOTOSZTAJNER

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za życie, wiarę, wolność, miłość, wsparcie i wiele innych darów - niewątpliwie mamy za co dziękować. Przede wszystkim Bogu, ale także innym osobom: rodzicom, rodzinie, przyjaciołom, bliższym i dalszym znajomym. Wdzięczność należy się też Kościołowi - bo to wspólnota, która prowadzi nas do zbawienia.
„Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?” - pyta św. Paweł (1 Kor 4, 7). Wszystko, co mamy, otrzymaliśmy w darze. Nawet pieniądze, które zarabiamy, są darem. Bo przecież możemy je zarabiać tylko dlatego, że ktoś wcześniej dał nam: życie, wychowanie, wykształcenie, pracę. Bez tego wszystkiego nie moglibyśmy zarabiać i kupować. Dlatego jeżeli ktoś mówi, że do wszystkiego w życiu doszedł jedynie własną pracą, to się myli. Owszem, osobisty wysiłek jest bardzo ważny, ale warto zauważyć całą sekwencję wcześniejszych darów, które w ogóle umożliwiły to, iż teraz można pracować.

Nie jesteśmy kukiełkami

Oczywiście, podstawowy dar, który otrzymaliśmy, to życie. Darczyńcą jest Bóg, który z miłości postanowił stworzyć świat i człowieka na swój obraz i podobieństwo oraz przeznaczył go do życia wiecznego w raju. To zupełnie niesłychany dar: możliwość życia wiecznego w zjednoczeniu z Bogiem, który jest miłością. A potem, po grzechu, Bóg odkupił człowieka, ofiarował mu zbawienie. I cały czas, zgodnie ze swoją wolą, utrzymuje świat w istnieniu. Gdyby w pewnym momencie przestał to robić, cały świat natychmiast by się rozpadł. Dlatego każda sekunda naszej egzystencji całkowicie i wyłącznie zależy od Boga. Bez Jego zgody nie moglibyśmy nic zrobić. Tak więc zupełnie słuszną postawą jest jak najczęstsze dziękowanie Bogu za istnienie świata i życie. Ale to nie wszystko. Bóg dał nam jeszcze inny, niewyobrażalnie wielki dar. To wolność. Dzięki temu nie jesteśmy tylko kukiełkami w rękach Boga, ale możemy w wolny sposób wybierać między dobrem a złem i współpracować ze Stwórcą. Jednym z przejawów takiej współpracy jest obdarowywanie innych miłością, którą wcześniej sami zaczerpnęliśmy od Boga. I rzeczywiście, kiedy dobrze przyjrzymy się naszemu życiu, to zobaczymy, ile dobra doświadczyliśmy od innych. Począwszy od rodziców, którzy wychowali nas i uformowali, a skończywszy na kierowcy autobusu, który bezpiecznie przywiózł nas dziś z pracy do domu.
Często traktujemy te dary jako coś oczywistego. Dojechaliśmy bezpiecznie do domu i nawet nie zastanawiamy się, ile osób na to wpłynęło. Kierowca, mechanicy, drogowcy - a przecież to tylko krótki przejazd. I wcale nie jest oczywiste, że musiał on odbyć się bezpiecznie. Codziennie na polskich drogach zdarza się dużo wypadków, w których giną ludzie. My jednak jakoś, unikamy śmierci na drodze. Czy nie jest to powód do wdzięczności?

Dlaczego czerwiec

Mieszkamy w Polsce, która jest wolnym, demokratycznym krajem. Ale przecież nie zawsze tak było. Dzięki bohaterskiej walce i przelanej krwi wielu obrońców Ojczyzny możemy dziś żyć bez lęku przed bombardowaniami, łapankami, wywózkami. Możemy swobodnie wyjeżdżać za granicę, robić zakupy bez kartek i chodzić do kościoła bez obawy przed nieprzyjemnościami. Na czele naszego państwa stoi wybrany w wolnych wyborach prezydent, a nie I sekretarz KC PZPR, służący interesom obcego mocarstwa. Czy doceniamy to wszystko i dziękujemy za to?
Centrum Opatrzności Bożej, które powstaje na Polach Wilanowskich w Warszawie, jest właśnie wyrazem wdzięczności Narodu polskiego dla Opatrzności Bożej za wolną Polskę, Papieża Polaka i wielkiego Prymasa Tysiąclecia. Ale jest to także miejsce, gdzie każdy osobiście może powiedzieć Bogu i ludziom: dziękuję. Za to, że może żyć w wolnej Polsce. Chodzi o ukształtowanie w sobie stałej postawy wdzięczności. Dlatego metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz ustanowił pierwszą niedzielę czerwca Dniem Dziękczynienia w Polsce. - Dzień ten ma przypominać, że prawdziwym wotum jest Polska wdzięczna Bogu, a budowa Świątyni Bożej Opatrzności powinna łączyć się z umacnianiem idei dziękczynienia wśród Polaków. Czerwcowy termin Dnia Dziękczynienia ma wyrażać naszą wdzięczność i pamięć o Janie Pawle II, którego pielgrzymki rozpoczynały się z początkiem czerwca - mówi abp Nycz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję