W wielu rejonach Polski niebawem rozpoczną się ferie. Szkoły opustoszeją. Niektórzy młodzi ludzie wyjadą na zasłużony odpoczynek. Nawet jeśli z jakichś przyczyn niektórzy z nich będą zmuszeni do pozostania w domach, z pewnością odpoczną od szkolnych obowiązków, czasem niezbyt lubianych nauczycieli, koleżanek czy kolegów. Każdy przecież wie, że odpoczynek to rzecz święta. Można się również wtedy głębiej zastanowić nad pewnymi szkolnymi postulatami, o których nie tak dawno było głośno w mediach.
Na Zachodzie młodzież domaga się m.in. skrócenia czasu lekcji, ograniczenia ilości materiału do nauczenia itd. W Polsce zaś słychać głośne głosy (nawet z ust państwowych urzędników), że zadawanie prac domowych do odrobienia być może nie jest... zgodne z prawem. Absurdów zatem w szkolnych postulatach nie brakuje. Przeciwnie, dzieci domagają się coraz większych praw, zupełnie nie wspominając o jakichkolwiek obowiązkach. Jak tak dalej pójdzie, niebawem będziemy mieli dwumiesięczny tzw. rok szkolny i dziesięć miesięcy wakacji.
Osobiście jestem zwolennikiem takiego modelu szkolnego wychowania, w którym na pierwszym miejscu stawia się odpowiedzialność zarówno wychowawcy, jak i wychowanka. Niemniej pewien regulamin i porządek muszą być. Bez tego żadna poważna instytucja nie może dobrze funkcjonować. Dlatego też absurdalne postulaty niezadawania prac domowych oraz poluzowania śrub szkolnych przepisów są - moim zdaniem - pierwszym krokiem do tego, by kolejne pokolenia Polaków nie tylko nie za wiele miały w głowach, lecz również w sercach. Tego zaś na pewno nikt z nas by sobie nie życzył. Warto może zatem podczas zimowych ferii pomyśleć o szkole i o tym, czym ona ma być dla naszych dzieci.
W trzeciej nauce rekolekcji wielkopostnych dla Ojca Świętego i Kurii Rzymskiej bp Erik Varden mówi o Bożej pomocy. Co z sytuacjami, gdy ludzie bojący się Boga wołają do nieba i nie otrzymują żadnej dostrzegalnej odpowiedzi, słysząc jedynie pusty pogłos własnego głosu? – pyta. Bóg może sprawić, że wyłoni się nowy świat, gdy zburzy mury, które braliśmy za cały świat — mury, w których w rzeczywistości się dusiliśmy.
Czy to możliwe, że Matka Boża znajdzie ci żonę lub męża? Niektórzy się o tym przekonali.
Doniesienia o dramatycznej sytuacji demograficznej w Polsce martwią nie tylko badaczy. Wiele krajów na całym świecie mierzy się z podobnym problemem, a znawcy obyczajowości, demografowie czy psychologowie wskazują na przyczyny. Niestety, wielu z nich nie dopuszcza w swoich pracach aspektu wiary i nie pozostawia szczeliny dla Boga. Co będzie dalej? Jak powinniśmy reagować? Okazuje się, że są w Polsce osoby, które doskonale rozumieją sytuację i podejmują trud rozwiązania problemu. Patrzą z optymizmem w przyszłość i pozostawiają przestrzeń na interwencję dla Maryi.
O duchowym przygotowaniu do Światowe Dni Młodzieży w Seul mówił podczas niedzielnego spotkania ks. Tomasz Latawiec, koordynator ŚDM w Archidiecezji Wrocławskiej. Wydarzenie zgromadziło około 130 młodych kandydatów do wyjazdu wraz z rodzicami.
Spotkanie rozpoczęło się w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła we Wrocławiu. W homilii ks. Tomasz Latawiec nawiązał do Ewangelii o kuszeniu Jezusa: – Czterdzieści dni. Cisza, głód, kuszenie. To nie jest łatwy początek misji. A jednak właśnie tam, na pustyni, objawia się Jego siła. Pustynia to nie kara, ale przygotowanie. Nie miejscem przegranej, lecz miejscem decyzji - podkreślił kapłan, odnosząc te słowa do przygotowań do wyjazdu. - To nie jest wycieczka turystyczna do Korei. To nie egzotyka i nie tylko nowe znajomości. To przede wszystkim pielgrzymka wiary. Jeśli nie przejdziecie swojej pustyni, wyjazd będzie tylko wydarzeniem. Jeśli ją przejdziecie, może stać się przemianą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.