Reklama

Dzieci mediów

Niedziela Ogólnopolska 37/2007, str. 18-19

GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dorosłość wchodzi kolejne pokolenie ludzi. Nazywa się ich czasami pokoleniem Echo Boomers lub pokoleniem Y. To ludzie mający dzisiaj 16-25 lat. Socjologowie mówią o nich, że wyrośli na rewolucji cyfrowej. Nic dziwnego, że Benedykt XVI ostrzega, iż media elektroniczne mają na nich większy wpływ niż szkoła, Kościół i rodzina (Orędzie na Światowy Dzień Środków Przekazu, 2007). A będzie coraz trudniej, bo także polskie media są coraz bogatsze, a przez to sposoby wpływania na młodego człowieka, ale nie tylko, są coraz bardziej wyrafinowane. Dotyczy to zwłaszcza internetu i telewizji.

Internet

Reklama

Zdecydowanie najczęstszymi portalami internetowymi, od których zaczyna się surfowanie po internecie, są onet, wp i interia. Sam przekaz tekstu i zdjęć już tutaj nie wystarczy. Dlatego uruchamiane są kanały radiowe i telewizyjne. Jednym z najnowszych jest platforma onet.tv, gdzie przez całą dobę dostępne są kanały z zapowiedziami filmowych nowości, teledyskami czy filmami podróżniczymi. W Katalogu Polskich Stron WWW na Onecie na jednym z pierwszych miejsc jest jednak zawsze dział „Seks Filmy”. Z kolei na platformie Wirtualnej Polski wyodrębniono osobny kanał z erotyką. Oczywiście, jego autorzy ostrzegają, że jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich, ale od zawsze wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Poza tym nie jest on taki zakazany, skoro bez problemu każdy nastolatek ma do niego dostęp.
Wśród użytkowników internetu krąży powiedzenie: „Głupi jak dyskusja na onecie”. Pod artykułami, które w tym serwisie się ukazują, czytelnicy mogą bowiem wpisywać swoje uwagi, komentarze. Do niedawna wpisy te nie miały praktycznie żadnej kontroli, były bowiem anonimowe, a wydawca nie ponosił żadnej odpowiedzialności za ich treść. Niedawno Sąd Najwyższy uznał jednak, że odpowiada on za treść wpisów czytelników. Nadal jednak pod niemal każdym z tekstów często sfrustrowani internauci obrażają wszystkich i wszystko. Warto przy okazji przypomnieć, że Onet należy w części do grupy ITI, tej samej, która jest właścicielem kanałów telewizyjnych TVN.
Coraz popularniejszy staje się też serwis YouTube, który uruchomił niedawno polską wersję. To serwis oferujący krótkie filmy nagrywane głównie przez amatorów, ale także przez instytucje. Wykorzystywać go także zaczynają zgromadzenia zakonne. Na jednym z filmów widzimy jezuitę zmierzającego przez las i bagno do staruszki. To spot reklamowy, który stworzyła jezuicka „powołaniówka” i umieściła w YouTube. Specjaliści od reklamy i wizerunku są w szoku. Mówią, że takie filmy wytyczają nowe granice marketingu kościelnego. O. Bartłomiej Król, salwatorianin, mówi wprost: „Żyjemy w czasach informacji wizualnej i to ona głównie przykuwa uwagę, więc chcemy to wykorzystać”. Nad swoimi spotami pracują też zakony żeńskie, np. józefitki.
Internet coraz odważniej wkracza także do naszych diecezji i parafii. Krzysztof Skórzyński pracujący w firmie projektującej strony internetowe, na co dzień zapalony internauta, mówi jednak, że często strony te są nudne, rzadko aktualizowane, prezentują tylko dokumenty kurii diecezjalnych czy listy duszpasterskie. - Za mało w nich życia - podkreśla. Kościół polski ma jednak i tutaj osiągnięcia. Wśród internautów znany jest pierwszy katolicki portal: mateusz.pl. Popularna jest też wiara.pl, a ostatnio także niedziela.pl zaczyna być coraz częściej wpisywana w przeglądarki internetowe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Telewizja

Dzieci mediów w Polsce mają coraz większy wybór także kanałów telewizyjnych. Minęły bezpowrotnie czasy, kiedy był tylko pierwszy i drugi program, ewentualnie regionalna trójka. Każda stacja uruchamia dzisiaj tzw. kanały tematyczne. Kosztuje to olbrzymie pieniądze, ale właściciele liczą na jeszcze większe zyski. Pamiętam scenę z kultowego filmu o Kargulach i Pawlakach, którzy wybrali się do Ameryki. Jeden z nich nie mógł się nadziwić, przełączając kanały telewizyjne, że jest ich aż tak dużo. Teraz w Polsce wielość kanałów telewizyjnych jest już faktem. Na razie mają do nich dostęp posiadacze kablówek lub platform cyfrowych. Wiele wskazuje na to, że w tym roku sam Cyfrowy Polsat będzie miał dwa miliony użytkowników. Niewiele mniej ma Cyfra Plus, a bój o klienta rozpoczyna platforma „n”. Przed nami jednak prawdziwy przełom: przejście na naziemne nadawanie cyfrowe. Oznacza to, że prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych lat ruszą tzw. cyfrowe multipleksy. Każdy, kto będzie miał odpowiedni telewizor lub dokupi odpowiednią przystawkę, będzie mógł oglądać w cyfrowej jakości kilkanaście polskich kanałów. Już dzisiaj rozpoczął się bój nadawców o możliwość współudziału w tworzeniu tychże multipleksów. Ich właściciele oczami wyobraźni już widzą krociowe zyski.
Jesień to także czas nowych ramówek telewizyjnych. Niemal każda stacja telewizyjna prezentuje, co nowego pokaże w najbliższych miesiącach. Nie łudźmy się jednak, że stacje chcą zrobić dobrze nam, odbiorcom. Chodzi przede wszystkim o reklamodawców. Dlatego nowe ramówki prezentowane są przede wszystkim w domach mediowych, bo stamtąd przyjdą pieniądze. Nieśmiało o nowych kanałach myśli telewizja publiczna, która próbuje pogodzić, z różnym skutkiem, komercję z tzw. misją. Ale ilu jest specjalistów, tyle określeń, czym ta misja jest. Co jakiś czas pojawiają się też pomysły, jak na tę misję ściągnąć pieniądze z abonamentu. „Teraz płacą go już chyba tylko naiwni” - napisał na jednym z forów internetowych jeden z widzów.
ITI, czyli TVN, uruchamia niemal masowo kolejne kanały. Niektóre, co staje się coraz powszechniejszą praktyką, są niemal klonami kanałów zachodnich. Tak będzie prawdopodobnie z kanałem biznesowym, który podpisał umowę o ścisłej współpracy z podobnym w Stanach Zjednoczonych. Jednym z ostatnich pomysłów jest stacja o roboczej nazwie TVN Religia, tworzona m.in. przez Szymona Hołownię i ks. Kazimierza Sowę. Po cichu mówi się, że nowa stacja ma też być przeciwwagą dla TV Trwam o. Tadeusza Rydzyka, która w przeciwieństwie do TVN nie koduje swoich programów. Również TV Puls, teoretycznie stacja katolicka, na jesieni przeżyje metamorfozę. Właścicielami jej są franciszkanie, ale wszystko wskazuje na to, że za decyzyjne sznurki zaczyna pociągać pan o nazwisku Murdoch - amerykański potentat medialny. W zapisie koncesyjnym TV Puls ma obowiązek nadawania przez godzinę dziennie programu religijnego. Byleby nie był to kwiatek do kożucha.
Z innych stacji, które przeżyją tej jesieni prawdziwą metamorfozę, wymienić należy TV Biznes kupiony z kolei przez Polsat, który chce z niej zrobić kanał informacyjny. Także publiczna Trójka już niedługo zamieni się prawdopodobnie w TVP Info. Telemaniaków czeka więc prawdziwe bombardowanie informacjami. Teraz włączają swoje odbiorniki wieczorem na polsatowskie „Wydarzenia”, później TVN-owskie „Fakty”, a kończą na „Wiadomościach” w Jedynce, okraszając to od czasu do czasu „Kurierem” na Trójce. Jeśli mają kablówkę lub satelitarny talerz, mogą jeszcze włączyć TVN24. Także TV Puls szykuje, prawdopodobnie na 19.30, swój dziennik telewizyjny. Niedługo ta dawka informacyjnej papki zwiększy się, grożąc niektórym poważnym zatruciem. Jedynym lekarstwem jest, przynajmniej od czasu do czasu, telewizyjny post.

Wyłącz TV, nie myślenie

Na pokolenie Y mają wpływ, oczywiście, także rozgłośnie radiowe, które stały się w większości maszynami do grania, z ograniczonym do minimum słowem, które niewiele ma wspólnego z tzw. językiem literackim. W niektórych stacjach wręcz nie ma w nocy prezentera, a muzyka emitowana jest przez komputer. W środowisku mówią wtedy, że audycję prowadzi DJ Pentium (od nazwy procesora w komputerze).
O rząd dusz walczą też gazety. Na szczęście powoli zaczynają tu wracać na pole walki tygodniki katolickie, które próbowano zepchnąć na margines. Jednak sto kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy i „Niedzieli”, i „Gościa Niedzielnego” co tydzień, nie mówiąc np. o „Przewodniku Katolickim”, „Źródle” czy „Idziemy”, powoduje, że nawet najwięksi oponenci muszą uznać, że przynajmniej tutaj katolicy nie mają się czego wstydzić. A do tego dodać należy związany ze środowiskiem Radia Maryja „Nasz Dziennik” oraz miesięczniki dla dzieci, młodzieży i dorosłych.
„Kościół pragnie dzielić się wizją, w której godność człowieka stoi w centrum każdej wartościowej komunikacji” - napisał Benedykt XVI w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. A ja dodam: włączając komputer, telewizor, radio albo biorąc do ręki gazetę, włączmy też myślenie. Niech nie będzie to tylko wlewanie w siebie medialnej papki: przetrawionej, łatwej, w dużych ilościach. A jak mówi mądrość ludowa: Co za dużo, to niezdrowo.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak przygotować się do spowiedzi wielkopostnej?

2025-03-17 12:58

[ TEMATY ]

spowiedź

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to często czas, w którym intensyfikujemy pracę nad swoim życiem duchowym. Podejmujemy wyrzeczenia, postanowienia i refleksje nad naszym życiem, pragnąć dobrze przygotować się na Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Jednym z ważnych aspektów jest sakrament pokuty i pojednania. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci w dobrym przygotowaniu się do spowiedzi.

Spowiedź, według Katechizmu Kościoła Katolickiego, jest „sakramentem nawrócenia, ponieważ urzeczywistnia w sposób sakramentalny wezwanie Jezusa do nawrócenia, drogę powrotu do Ojca, od którego człowiek oddalił się przez grzech”.
CZYTAJ DALEJ

Poznań: 24 marca premiera filmu o przyszłym błogosławionym

2025-03-16 17:41

[ TEMATY ]

film

Poznań

premiera

ks. Stanisław Streich

archpoznan.pl

Ksiądz Stanisław Streich

Ksiądz Stanisław Streich

W poniedziałek, 24 marca w kinie Rialto odbędzie się poznańska premiera filmu „Zabili księdza”. Wydarzenie to stanowi element przygotowania do planowanej na 24 maja beatyfikacji Czcigodnego Sługi Bożego ks. Stanisława Streicha.

Jak zaznaczają twórcy Antoni Wojtkowiak i Anna Kreczmer, postać tego gorliwego kapłana zasługuje na pamięć i szersze zapoznanie z jego życiem, tym bardziej, że mija już 87 lat od jego śmierci i poza wąskim środowiskiem, nie jest powszechnie znany.
CZYTAJ DALEJ

Myśli samobójczych nie da się zamodlić

2025-03-17 15:54

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

„Jestem przekonany, proszę państwa, że tutaj na sali siedzi kilka osób w kryzysie. I być może ktoś ma myśli samobójcze” – takim stwierdzeniem zaskoczył studentów ks. Tomasz Trzaska suicydolog i konsultant kryzysowy, który miał wygłosić wykład na temat zdrowia psychicznego w świecie mediów.

Ze zdumieniem patrzyłam na wypełnioną po brzegi aulę Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie podczas – dobrowolnego! – wieczornego spotkania z zaproszonym na uczelnię gościem. Zainteresowanie wykazali nie tylko organizatorzy, czyli członkowie Koła Naukowego Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa, ale także inni studenci (co w podobnych sytuacjach nie jest wcale normą). Wyraźnie przyciągnął ich prelegent - znany przecież w przestrzeni medialnej, ale też temat jego wystąpienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję