Reklama

A to Polska właśnie!

Niedziela Ogólnopolska 11/2006, str. 21

Adam Markowski

Adam Markowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok 2006 to czas jubileuszu 10-lecia Wieczorów „zapomnianej piosenki, gdzieś pod sercem ukrytej”, które na stałe już wpisały się w kalendarz spotkań wszystkich zakochanych w pięknie narodowych pieśni, tradycji, historii... nie tylko częstochowian. Na Wieczory organizowane przez Aleksandra Markowskiego - artystę malarza, pedagoga, pasjonata, niezłomnego strażnika pamiątek narodowych przyjeżdżają patrioci z całej Polski, którzy starają się organizować podobne wieczory u siebie. Polonia, niemal ze wszystkich zakątków świata, z niecierpliwością oczekuje na kolejne artykuły p. Aleksandra w Niedzieli i śpiewniki z Wieczorów. Do tych Wieczorów, gdzie wspólny język znajdują pokolenia młodych i starszych, powraca się ze wzruszeniem. Wystarczy, że ktoś chociaż raz usłyszał, jak uroczyście brzmią przy blasku migocących świec słowa Katechizmu polskiego dziecka czy poruszające najsubtelniejsze struny serc Pożegnanie Ojczyzny Ogińskiego, utwory Chopina... będzie tęsknił do kolejnych Wieczorów. Każdy, kto na nie przybywa, pragnie zaczerpnąć ducha, bo „to Polska właśnie”. Te spotkania to Wieczory niepodległej Polski zrodzone z potrzeby serca Pana Aleksandra, to chwile, w których odzyskują swój prawdziwy wymiar słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ich Autor niemal na każdym z poetycko-muzycznych spotkań odwołuje się do rodzinnych korzeni - pierwszej szkoły patriotyzmu: „W domu często śpiewaliśmy. Ojciec grał na skrzypcach, mój brat Stanisław akompaniował na pianinie, a ja wynajdywałem w krakowskim antykwariacie stare piosenki. (...) Od dawna zbieram zapomniane pieśni i piosenki. Wielu nauczyła mnie Mama”. To drogowskaz dla polskich rodzin, by pielęgnować ducha narodu, by dzieci miały do czego wracać, bo - jak podkreśla p. Markowski: „Pieśń zawsze jest niepodległa, potrafi budzić nadzieję, dodawać sił, podnosić z upadku. Polski śpiew integrował rodzinę i społeczeństwo, uczył prawdziwej historii Polski, przypominał o naszych zwycięstwach. Zlikwidowano go, aby zdezintegrować polską rodzinę i społeczeństwo, odebrać narodowi pamięć o zwycięstwach, odebrać mu honor i godność”.
Nieodzownym elementem Wieczorów są śpiewniki opracowywane przez p. Markowskiego. Pozwalają one uczestnikom odkrywać na nowo dziedzictwo polskiej kultury, jakimi są m.in. poezja - mowa polskiego serca, patriotyczne pieśni upamiętniające karty historii Polski. Trudno oprzeć się ich czarowi. Pisane ręcznie teksty odkrywanych pieśni, z komentarzem Autora, wzbogacone fotografiami, stanowią coś w rodzaju Moniuszkowskich Śpiewników domowych. Stali bywalcy Wieczorów z pieczołowitością kompletują je, powielają, często przekazują za ocean spragnionym Ojczyzny Polonusom. Podczas spotkań wyśpiewano już ponad 600 pieśni. Dzięki napływającej z całego świata korespondencji liczba wyrwanych zapomnieniu utworów wciąż powiększa zbiory Mistrza. Aleksander Markowski nosi w sercu pragnienie wydania śpiewnika, w którym znalazłyby się te ocalone od zapomnienia piosenki i pieśni, które stanowią duchowy dorobek narodu. Stanowią one także jeden z ważniejszych środków wychowania historycznego i narodowego, zwłaszcza dziś, w dobie globalizacji i coraz bardziej ignorowanego w szkolnych programach patriotyzmu.
Niezłomna postawa p. Markowskiego i jego determinacja w ocalaniu polskości budzą uznanie i wdzięczność wśród uczestników Wieczorów. Doceniają oni Artystę za jego dbałość o detale scenografii, za ukazywanie wachlarza bogactwa narodowego: emblematy patriotyczno-religijne, utwory poetyckie, muzyczne, obrazy... Z uznaniem o Artyście mówił podczas 75. Wieczoru prezydent miasta Częstochowy Tadeusz Wrona: „Z okazji Wieczoru jubileuszowego (…) pragnę Panu, jako pomysłodawcy oraz niestrudzonemu organizatorowi tego niezwykle wartościowego cyklu spotkań z poezją i piosenką, złożyć gratulacje oraz wyrazy uznania i podziękowania. Spotkania te są szczególnie cennymi w obecnych, zdominowanych przez media elektroniczne, czasach lekcjami historii, kultury i patriotyzmu. Uwrażliwiają osoby w różnym wieku, a w szczególności młodzież, na piękno słowa i muzyki, przypominając utwory często niesłusznie zapomniane i pomijane w wydawanych obecnie zbiorach poezji i śpiewnikach oraz wypełniając w ten sposób dotkliwą lukę w kulturalnej edukacji naszego społeczeństwa. Co istotne, popularyzacja tych wierszy i pieśni, dzięki Pana publikacjom w Tygodniku Katolickim Niedziela, wykracza daleko poza granice Częstochowy”.
Panie Aleksandrze, dziękujemy i życzymy, aby Królowa Polski wypraszała Panu potrzebne łaski do stania na straży pamiątek narodu i pielęgnowania pieśni, która zawsze przetrwa, co głosi motto Wieczorów: O pieśni gminna, ty stoisz na straży Narodowego pamiątek Kościoła. (...) Płomień rozgryzie malowane dzieje, Skarby mieczowi spustoszą złodzieje, Pieśń ujdzie cało...

U Mistrza Aleksandra

W przyjaźni pokoleń
ożywa Wilno
ożywa Lwów
i żołnierz w rogatywce
przy płonącej świecy
widać łzę Wschodu
tęsknotę
miłość Ojczyzny
wśród rekwizytów
rusza „Pierwsza Kadrowa”
Komendant na kasztance
czerwienią się maki
na Monte Cassino
„rozkwitają pąki białych róż”
i widać Piastów gród
nad Wisłą
w fałdach peleryny
Mistrza Aleksandra
chroni się dawna Polska
rozśpiewana
w tangach walcach marszach…
„zapomniana piosenka
gdzieś pod sercem ukryta…”

Barbara Popiołek

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Czas otworzyć oczy serca

2026-02-26 09:29

[ TEMATY ]

Wielki Post

Adobe Stock

Kto zgrzeszył? Kto zawinił? Dlaczego nie widzi? Czyja to wina? Takie pytania rodzą się w nas niemal odruchowo. Łatwo wtedy oskarżyć Boga. To niebezpieczna granica ludzkiego myślenia. Pytania często pozostają bez odpowiedzi. Jezus jednak patrzy inaczej.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 15 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję