Pielgrzymki w intencji trzeźwości
Reklama
W różnych rejonach kraju odbyło się ostatnio pięć pieszych pielgrzymek młodzieży w intencji trzeźwości. Pątnicy wystosowali apel do różnych grup społecznych w Polsce o połączenie
sił w walce z plagą pijaństwa i skrytykowali nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z maja
br., która pozwala na zwiększanie liczby reklam alkoholu, co spowoduje zwiększenie spożycia alkoholu.
14 lipca zakończyła się najdłuższa, 400-kilometrowa pielgrzymka z Warszawy do Miejsca Piastowego, dokąd pątnicy wędrowali przez dwa tygodnie. Organizatorami byli Księża Michalici, którzy
zaprosili młodzież do pielgrzymowania do grobu ich założyciela - ks. Bronisława Markiewicza, znanego orędownika trzeźwości. Pątniczy szlak rozpoczął się w warszawskiej archikatedrze przy grobie
kard. Stefana Wyszyńskiego.
Cztery kolejne pielgrzymki, które wędrowały z diecezji płockiej i łomżyńskiej do Niepokalanowa, zakończyły się 11 lipca. Po raz pierwszy wszystkie pielgrzymki trzeźwościowe odbywały
się w tym samym terminie. Wzięli w nich udział głównie młodzi ludzie, a także członkowie grup samopomocowych Anonimowych Alkoholików, Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i Katolickiego
Stowarzyszenia Pomocy Osobom Uzależnionym i ich Rodzinom "Filadelfia". Organizatorem pielgrzymek jest ks. Zbigniew Kaniecki. W Górkach Kampinoskich 38 osób z połączonych
pielgrzymek złożyło przyrzeczenia abstynenckie, włączając się do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.
Pielgrzymka trzeźwościowa ma od lat wiele symboli. Na początku grupy zawsze jest niesiony krzyż z podwójnym poprzecznym ramieniem (karawaka - od hiszpańskiej miejscowości Caravaca). Takie
krzyże, w Polsce zwane cholerycznymi (od nazwy choroby), można zobaczyć w wielu miejscowościach Mazowsza, gdzie upamiętniają epidemie nawiedzające te ziemie w XIX wieku.
"Alkoholizm to wielka współczesna epidemia - tłumaczy wymowę krzyża ks. Kaniecki. - Niech Bóg ochrania nas tak, jak ochraniał naszych ojców, którzy posługiwali się tym krzyżem".
Spotkanie w Kałkowie-Godowie
Blisko 50 osób ze Szwajcarii, Francji, Niemiec, Luksemburga i Polski wzięło udział w międzynarodowym spotkaniu nt. ubóstwa, zorganizowanym przez Ruch ATD Czwarty Świat
w Kałkowie-Godowie. Było to pierwsze spotkanie Ruchu w Polsce. W lutym przyszłego roku - jak zapowiedziano - odbędzie się w Warszawie europejskie sympozjum
na temat biedy i ubóstwa.
ATD Czwarty Świat jest międzynarodowym ruchem skupiającym przedstawicieli różnych wyznań. Jego celem jest walka z nędzą oraz wykluczeniem społecznym najuboższych. Założycielem ruchu był
o. Józef Wrzesiński. ATD Czwarty Świat realizuje tzw. projekty w Europie, Afryce, Ameryce Północnej i Środkowej oraz w Azji. Ruch jest także rzecznikiem najuboższych w głównych
międzynarodowych organizacjach: UNICEF, UNESCO, w Radzie Europy, Komisji Unii Europejskiej i w Parlamencie Europejskim.
Koordynator projektu kulturalnego ATD w Europie Christien Noldi ze Szwajcarii zauważył, że Polska ma wiele do zaoferowania w dziedzinie pomocy najuboższym.
Kontakt z ATD Czwarty Świat nawiązał bp Jan Chrapek w 2001 r. Ruch zobowiązał się wówczas do rozpowszechnienia w świecie listu bp. Chrapka na temat biedy i ubóstwa.
Przedstawiciele tej organizacji brali udział w międzynarodowej konferencji nt. biedy i ubóstwa, która odbyła się w Radomiu i Kielcach.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Rekolekcje dla nauczycieli
W dniach 5-10 lipca w Ośrodku Formacyjnym Cichych Pracowników Krzyża w Głogowie odbyły się rekolekcje formacyjne, zorganizowane przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich.
Uczestniczyło w nich ponad 100 osób - nauczycieli ze szkół SPSK z całej Polski.
Tematyka zajęć dotyczyła formacji do dojrzałości małżeńskiej. Konferencje prowadzili księża Stanisław Gancarek i Tomasz Schabowicz.
Kiedy człowiek wybiera się na rekolekcje, to nastawia się na słuchanie Słowa Bożego. Powinien też "wsłuchiwać się" w wydarzenia, codzienność i historię, przez które przemawia
Bóg. Powinniśmy odkrywać duchowość wydarzeń i obecność w nich Pana. Rekolekcje powinny być obcowaniem z Bogiem w codzienności. Odkrywają one prawdę o naszej
wierze. Bóg przemawia po to, by leczyć duszę, by rozwijać wiarę. Wszystkie wydarzenia trzeba odnosić do Boga i jednocześnie do siebie. Ważne są: modlitwa, rozmyślania i adoracja
Najświętszego Sakramentu, którym oddawaliśmy się codziennie.
W czasie rekolekcji była możliwość zwiedzenia głogowskiej kolegiaty, zniszczonej podczas działań wojennych, która teraz jest odbudowywana. Uczestnicy poznali także historię i działalność
Cichych Pracowników Krzyża.
Jarosław Petrowicz
Pieszo z Muszyny do Fatimy
Włodzimierz Oleksy, były burmistrz Muszyny na Sądecczyźnie, dotarł na piechotę do sanktuarium maryjnego w Fatimie w środkowej Portugalii. Samorządowiec pokonał 4 tys. kilometrów
w 90 dni.
Trasa pielgrzymki wiodła terenami bezludnymi i bardzo górzystymi. Codziennie pokonywał ok. 50 km, niósł ze sobą sprzęt turystyczny. Spał pod gołym niebem. W Fatimie
pielgrzyma nie oczekiwał żaden komitet powitalny. Nikt nie wiedział o tym, że pątnik przyszedł aż z Powroźnika, położonego między Muszyną a Krynicą.
Włodzimierz Oleksy spotkał w Fatimie jednego z polskich księży, który odprawił dla niego Mszę św. W latach 1981 i 2001 samorządowiec szedł pieszo do Rzymu.
Tydzień w Polsce
Na skraju wsi Pawliwka, przedwojennym Porycku - miejscu rzezi dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach - odbyły się uroczystości w 60. rocznicę tragedii wołyńskiej. Prezydenci Ukrainy i Polski: Leonid Kuczma i Aleksander Kwaśniewski przed odsłoniętym tam pomnikiem odczytali i podpisali wspólne oświadczenie o pojednaniu; poparli również odczytany wcześniej papieski apel o wzajemne przebaczenie. Mszę św. w Pawliwce odprawił biskup polowy Sławoj Leszek Głódź. Kard. Marian Jaworski, łaciński metropolita lwowski, poświęcił polski cmentarz znajdujący się na miejscu dawnego kościoła, w którym Ukraińcy zamordowali w 1943 r. ponad 157 Polaków. Pomniki ku czci pomordowanych na Wołyniu w latach 1943-45 odsłonięto także w kilku miastach polskich, m.in. w Warszawie.
Przystanek Jezus - ewangelizacyjna akcja od lat towarzysząca rockowemu Przystankowi Woodstock - w tym roku będzie miał ograniczony charakter. Na oficjalny pobyt ewangelizatorów w Żarach nie zgodził się organizator Woodstocku Jerzy Owsiak. "Będziemy nadal ewangelizować - powiedział ks. Andrzej Draguła, rzecznik prasowy Przystanku Jezus. - Nadal będziemy dzielić się chlebem, wspólnie modlić i rozmawiać z młodymi ludźmi. Jak co roku, będzie się można również wyspowiadać"
Delegaci rządu i parlamentu RP do Konwentu Europejskiego - Danuta Hübner i Józef Oleksy nie zgłosili zastrzeżeń wobec przyjętego ostatecznego projektu konstytucji UE, w którym nie ma odniesienia do chrześcijańskich korzeni Europy.
Sejm przyjął informację rządu w tzw. sprawie starachowickiej. Tymczasem nowo wybrany zarząd SLD rozwiązał starachowicką organizację Sojuszu. Rada Krajowa SLD wybrała rzecznika dyscyplinarnego partii, którym został Włodzimierz Nieporęt. Ma on reagować na wszelkie zarzuty, jakie pojawią się wobec działaczy SLD, szczególnie gdy chodzi o korupcję i nadużycia wynikające z zajmowanego stanowiska.
Sejm przyjął ustawę o biopaliwach (według niej, od października br. każdy litr benzyny będzie musiał zawierać co najmniej 3,5% alkoholu etylowego, a od 2004 r. - 4%).
Sejm przyjął uchwałę, w której posłowie oddali hołd "znamienitemu Polakowi, jednemu z ojców duchowych III RP" - gen. Władysławowi Sikorskiemu.
Sąd Najwyższy uznał po rozpatrzeniu protestów wyborczych ważność referendum europejskiego.
Trybunał Konstytucyjny uznał, że odbieranie uprzywilejowanych emerytur sędziom, którzy działali w stalinowskich organach represji, jest zgodne z ustawą zasadniczą.
Weszły w życie nowe, zaostrzone zasady handlu ziemią rolną.
Według Raportu o rozwoju społecznym, odsetek Polaków żyjących w ubóstwie wzrósł w latach 1987-95 z 6% do 20%.
Bez efektu zakończyła się akcja ratunkowa w górach Kaukazu, gdzie zaginął ks. Wiesław Gibała - kapłan diecezji sandomierskiej. Na wysokości 4500 m grupę, z którą wspinał się na Elbrus - najwyższy szczyt Kaukazu - zaskoczyła zamieć śnieżna.
Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego rozpoczęli kontrole turystów w Tatrach. Kto w większej grupie znajdzie się bez przewodnika na wysokości powyżej 1000 m, może nawet odpowiadać przed sądem grodzkim.