Nawiązywanie do wydarzeń wojennych, Powstania Warszawskiego
czy stosunkowo niedawnego stanu wojennego to w naszej poezji tematy
nierzadkie. Widać to choćby na przykładzie poezji maryjnej: przedstawiana
w niej Maryja jest Matką współczesnego świata, trapionego przez wojny,
pogrążonego w moralnym chaosie. Wyraził to sugestywnie Włodzimierz
Słobodnik w wierszu Litania do Matki Boskiej: Maryja została przedstawiona
jako "Królowa obozów koncentracyjnych", ubrana w "koronę z drutów
kolczastych", stała się współcierpiącą ze swoim ludem "Królową bólu
i strachu". Jest patronką wszelkiej ludzkiej nędzy, współczuje prześladowanym,
chroni spotwarzanych, oplutych i bitych, niesie pomoc w chwili udręczenia.
Na kilka miesięcy przed wybuchem Powstania Warszawskiego
Krzysztof Kamil Baczyński napisał wzruszający wiersz - Modlitwę do
Bogarodzicy:
Któraś wiodła jak bór pomruków
ducha ziemi tej skutego w zbroi szereg,
prowadź nocne drogi jego wnuków,
byśmy milcząc umieli umierać.
Któraś była muzyki deszczem,
a przejrzysta jak świt i płomień,
daj nam usta jak obłoki niebieskie,
które czyste - pod toczącym się gromem.
Która ziemi się uczyłaś przy Bogu,
w której ziemia jak niebo się stała,
daj nam z ognia twego pas i ostrogi,
ale włóż je na człowiecze ciała.
Któraś serce jak morze rozdarła
w synu ziemi i synu nieba,
o, naucz matki nasze,
jak cierpieć trzeba.
Która jesteś jak nad czarnym lasem
blask - pogody słonecznej kościół,
nagnij pochmurną broń naszą,
gdy zaczniemy walczyć miłością.
Maryjne wiersze pojawiają się w twórczości Baczyńskiego
w ostatnim okresie jego twórczości. Są to lata 1943-44. Wiążą się
- w pewnym sensie - z obrazem matki poety - pierwszej nauczycielki
miłości i wiary.
Matka Boża, Theotokos, jest wzorem miłości matczynej,
miłości zabarwionej jednak tragizmem wojny ("naucz matki nasze, jak
cierpieć trzeba"). Jak zauważa Jerzy Święch, w odróżnieniu od wcześniejszego
okresu twórczości poety naznaczonego znacznym niepokojem, w poezji
ostatnich lat zauważamy więcej spokoju i ufności wobec zdobytej wiary.
W tym czasie pojawił się u Baczyńskiego temat miłości rozumianej
jako cnota ewangeliczna, której brakuje w świecie, co jest najczęstszym
grzechem współczesnych. Ale poeta wierzy, że miłość będzie prawem
przyszłego "Królestwa Maluczkich", które nadejdzie.
W życiu Baczyńskiego narastał dramat poety-żołnierza:
w czerwcu 1943 r. wstępuje do Harcerskich Grup Szturmowych, otrzymując
przydział do batalionu "Zośka". Jako żołnierz podziemia staje - z
jednej strony - przed dramatyczną koniecznością walki, z jej całym
okrucieństwem, a z drugiej - jako człowiek wrażliwy i motywowany
względami religijnymi, chce wypełniać ewangeliczne wskazania świętości.
Dążąc do pokonania tych sprzeczności, Baczyński wprowadza ideał "
nowego rycerza" stojącego na czele krucjaty przeciwko powszechnej
obojętności i nienawiści. Tak naprawdę zwycięzcami w tej wojnie będą
ci, którzy zrealizują ideał wiary maluczkich, ideał chrześcijańskiej
agape. W tym duchu został ukazany patronat Matki Boskiej jako Tej,
która pomaga realizować tak zarysowany ideał Bożego rycerza. Stąd
Modlitwa do Bogarodzicy kończy się charakterystycznym wezwaniem: "
nagnij pochmurną broń naszą, gdy zaczniemy walczyć miłością".
Pomóż w rozwoju naszego portalu