Reklama

Patrząc w niebo

Wolarz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ciepłe majowe wieczory warto "patrzeć w niebo", na którym iskrzą się setki gwiazd. Z planet ledwie widoczny pozostał tylko Mars, którego szukamy tuż po zachodzie Słońca. Musimy go znaleźć na różowym jeszcze niebie, ponieważ zajdzie pod horyzont zaledwie godzinę po Słońcu. Pozostałe jasne planety znajdują się zbyt blisko naszej gwiazdy i dlatego są teraz niewidoczne. Nisko nad północnym horyzontem rozpoznamy piękną Kasjopeę, której charakterystyczny kształt przypomina literkę "W". Prawie w zenicie obserwujemy Wielką Niedźwiedzicę z jej najbardziej znaną częścią - Wielkim Wozem. Dwie ostatnie gwiazdy, Merak i Dubhe, pokazują Gwiazdę Polarną. Pamiętamy, że Gwiazda Polarna jest zarazem ostatnią gwiazdą dyszla Małego Wozu w Małej Niedźwiedzicy. Dyszel Wielkiego Wozu jak strzałka wskazuje na konstelację Wolarza, o której dzisiaj napiszę parę słów.
Dokładniej obejrzymy Wolarza (oznaczony na mapach Boo), ustawiając się w stronę południowego wschodu. Kształtem przypomina trochę latawiec, chociaż gwiazdozbiór ten wyobrażano sobie zawsze jako mężczyznę trzymającego miecz w lewym ręku. Wolarz jest dominującym gwiazdozbiorem w okresie wiosny oraz wczesnego lata i właśnie teraz pięknie góruje na naszym niebie. Najjaśniejszą gwiazdą jest w nim Arktur, odległy od nas o około 36 lat świetlnych. Arktur jest czwartą co do jasności gwiazdą, dlatego bardzo łatwo odróżnić go od innych. Popatrzmy na jego spokojne czerwone światło, które niezorientowanym nic nie mówi o tragedii spotykającej tę gwiazdę. Arktur jest umierającym tzw. czerwonym olbrzymem o masie naszego Słońca. Za ok. 5 mld lat podobny los spotka również naszą gwiazdę i może ktoś inny popatrzy wówczas na nasz Układ Słoneczny z równie wielkiej odległości, nie przeczuwając nic złego. Tymczasem Arktur powiększył swą średnicę tak bardzo, że jest ona aż 27 razy większa od słonecznej. Dlaczego umiera?
Przypomnę tylko, że gdy paliwo wodorowe gwiazdy wyczerpie się, traci ona wówczas swoje źródło energii. Rdzeń (składający się głównie z helu) zaczyna się kurczyć pod wpływem siły grawitacji, powodując wzrost jego temperatury. To zaś zwiększa tempo reakcji termojądrowych i jasność gwiazdy wzrasta. Resztkowa synteza wodoru w hel przesuwa się coraz bardziej ku powierzchni i gwiazda zaczyna bardzo puchnąć, rozszerzając się do gigantycznych rozmiarów. Ponieważ poza rdzeniem gęstość gwiazdy jest coraz mniejsza, obniża się temperatura jej powierzchni i gwiazda zaczyna świecić na czerwono, stając się czerwonym olbrzymem. To wiemy dzisiaj, ale w VIII wieku przed Chrystusem grecki poeta Hezjod zachwycał się pięknym światłem Arktura, zupełnie nieświadomy jego losu. Zaś nazwa gwiazdy oznacza "trzymający niedźwiedzia", co odpowiadało jego nieustannej pogoni za pobliską Wielką i Małą Niedźwiedzicą wokół północnego bieguna nieba. W dawnych czasach gwiazdę tę uważano również za zwiastuna burz, a nawet za dawczynię zdrowia. I rzeczywiście najlepiej oglądać cały gwiazdozbiór Wolarza w porze roku kojarzącej się z radością wiosennej burzy, & quot;po której odradza się świat".
Bądźmy świadomi faktu, że patrząc wieczorem na nasze niebo, odnajdujemy na nim wielką historię Wszechświata, zarazem oglądając jego przyszłość. Przeraża i zachwyca nas ogrom Kosmosu i jakaś wielka tajemnica, bo gwiazda Arktur przypomina nam po prostu, że kiedyś nastąpi koniec naszego małego świata, związanego przecież ze Słońcem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie rzecznika Archidiecezji Krakowskiej w sprawie fałszywych nagrań z wizerunkiem kard. Grzegorza Rysia

2026-01-13 13:55

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

diecezja.pl

Publikujemy oświadczenie rzecznika Archidiecezji Krakowskiej w sprawie pojawiających się w przestrzeni internetowej fałszywych nagrań, wykorzystujących wizerunek Metropolity Krakowskiego.

Archidiecezja Krakowska informuje, że nagrania jakichkolwiek reklam z udziałem Księdza Kardynała Grzegorza Rysia, szczególnie promujące suplementy diety, lekarstwa i fundusze inwestycyjne, pojawiające się w przestrzeni internetowej to tzw. deepfake, czyli materiały fałszywe. Ksiądz Kardynał nigdy nie brał udziału w reklamach, a wykorzystanie wizerunku Metropolity Krakowskiego narusza Jego dobra osobiste. Ostrzegamy wszystkich przed manipulacją, dezinformacją i oszustwem.
CZYTAJ DALEJ

Przy jego grobie został cudownie uzdrowiony papież. Św. Feliks z Noli

[ TEMATY ]

wspomnienie

pl.wikipedia.org

Św. Feliks z Noli

Św. Feliks z Noli

Feliks żył w III w., był synem legionisty rzymskiego Hermiasa, który osiedlił się w Noli, na południe od Neapolu.

Kiedy Feliks przyjął święcenia kapłańskie, wybuchło prześladowanie wyznawców Chrystusa za panowania Decjusza. Feliks był torturowany. Jego poranione ciało wleczono po ostrych muszlach i skorupach. Udało mu się jednak ujść z więzienia. Ukrywał się przez pewien czas w wyschniętej studni. Po śmierci Decjusza powrócił. Ponieważ jednak skonfiskowano mu majątek rodzinny, żył z pracy swoich rąk. Po śmierci schorowanego Maksyma został wybrany na biskupa Noli, ale odmówił przyjęcia godności, proponując na to stanowisko Kwintusa.
CZYTAJ DALEJ

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję