Reklama

Dziecko w obliczu śmierci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Czy myślałaś kiedyś, jak to będzie, gdy będziesz umierać?" - to pytanie zadał mi niedawno Mateusz - mój 7,5-letni siostrzeniec. Co odpowiedzieć, gdy dziecko zapyta o umieranie i o śmierć? Co powiedzieć, gdy zetknie się ono ze śmiercią bliskiej osoby? Dzieci odnoszą się do zjawiska śmierci bardzo różnie. Zależy to w dużej mierze od ich wieku i od tego, w jaki sposób są wychowywane. Niewłaściwymi słowami bardzo łatwo można zaszczepić w nich lęk przed umieraniem i przed śmiercią. W żadnym wypadku nie powinno się straszyć dzieci piekłem. Temat śmierci nie powinien być również tematem tabu. Wszystko to, co nie jest dziecku znane, budzi ciekawość, ale i obawę. Jeżeli dorośli unikają odpowiedzi na pytania związane ze śmiercią, dziecko samo stara się wypełnić tę lukę wytworami własnej, ogromnie bogatej, choć nie zawsze uspokajającej, wyobraźni.
Dzieci poniżej 5. roku życia mają o śmierci bardzo znikome wyobrażenie. Nie bardzo wiedzą, co to słowo oznacza. Około 5. roku życia śmierć zaczyna im się kojarzyć z brakiem ruchu i z wyrazem "koniec". Ale śmierć jest dla nich najczęściej czymś odwracalnym. Sądzą, iż tylko przez chwilę jest się "nieruchomym", a później znowu się ożywa. Do takiego podejścia w znacznej mierze przyczyniają się również bohaterowie gier komputerowych i filmów, którzy niezliczoną ilość razy tracą życie i niezliczoną ilość razy są do tego życia przywracani. 6-letnie dziecko zaczyna już dostrzegać związek pomiędzy wiekiem a umieraniem. Uważa, że ludzie umierają wtedy, gdy są starzy. Starsze dzieci wykazują coraz większe zainteresowanie śmiercią. Zaczynają się zastanawiać nad tym, że i one mogą umrzeć. Śmierć staje się dla nich czymś realnym i zaczyna budzić w nich lęk. Niedawno, kiedy poprosiłam uczniów czwartej klasy szkoły podstawowej o dokończenie zdania: "Najbardziej boję się...", co trzeci z nich dokończył: "...śmierci". Natomiast w grupie badanych przeze mnie 7-,8-latków (28 osób) takiej odpowiedzi nie udzieliło ani jedno dziecko. W uroczej książeczce zatytułowanej Listy dzieci do Boga (zebrane przez Stuarta Hample i Erica Marshalla, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 1999), w której dzieci z rozbrajającą bezpośredniością i ufnością zwracają się do Boga, znajdują się również listy poświęcone problemowi śmierci:
Kochany borze dlaczego zamiast pozwalać ludziom umieraci nie zostawisz tych co masz teras? przeciesz musisz ciągle dorabiaci nowych - pyta Ala, a Janek pisze: panie Boże!
To jest wiersz
Kochamcię
bo dałeś nam wszystko
co potrzebne do życia
ale chcę żebyś mi powiedział
dlaczego zrobiłeś tak że
musimy umżeci?
Janek.
Co powiedzieć dziecku o śmierci? Dlaczego musimy umrzeć? Elisabeth Kubler-Ross, psychiatra, całe swoje życie poświęciła umierającym ludziom i ich najbliższym. Porównuje ona śmierć do przemiany gąsienicy w motyla. "Człowiek jest jak motyl w kokonie. Kokon widzisz w lustrze. To tylko czasowe ´miejsce zamieszkania´ twego prawdziwego ´ja´. Kiedy kokon szwankuje i nie można go naprawić - umierasz. I wtedy - mówiąc symbolicznym językiem - motyl opuszcza kokon i wylatuje na wolność (...) W momencie, kiedy opuszczasz kokon, stajesz się bardzo piękny. O wiele piękniejszy niż sobie wyobrażasz. Jesteś doskonały" (Elisabeth Kubler-Ross, Życiodajna śmierć. Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1998). Sądzę, iż takie porównanie bardzo dobrze przemówi do wyobraźni dziecka. Obraz przepoczwarzania się gąsienicy w motyla, wzlot do nieba, do Boga, jest zrozumiały dla dziecka i - co najważniejsze - nie wzbudza w nim lęku. (...) Oczywiście, ogromnie istotne jest to, w jaki sposób dziecko " widzi" samego Boga. Czy jest On dla niego kimś bardzo bliskim, dobrym i miłosiernym, czy też kimś budzącym lęk. Elisabeth Kubler-Ross pisze również o dniu, w którym zdecydowała, że zajmowanie się ludźmi umierającymi i ich bliskimi to jej powołanie. Był to dzień, kiedy znalazła się zaraz po wojnie w Polsce - na Majdanku: " Poszłam do baraków, gdzie najmłodsi więźniowie spędzali ostatnią noc w życiu. Nie wiem, dlaczego tam poszłam. Przypuszczam, że po to, by szukać jakiejś informacji, jakiegoś śladu, który mówiłby, jak dzieci reagowały, stojąc w obliczu śmierci. Na ścianach baraków - paznokciami albo kawałeczkami kredy - rysowały symbole. Najczęstszym były motyle...". W taki sposób dzieci wyobrażały sobie to, co je czeka. Myślę, iż opisywane przez Elisabeth Kubler-Ross zjawisko potwierdza jeszcze sens przedstawiania dzieciom śmierci jako przeobrażenia się w motyla, skoro same dzieci w obliczu śmierci tak to widzą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1999-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podziękuj Jezusowi za wszystko, co uczynił

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pixabay.com

Rozważania do Ewangelii Mk 8, 14-21.

Wtorek, 17 lutego. Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów NMP.
CZYTAJ DALEJ

Zakopane/ Atak nożownika na Olczy; ranna kobieta trafiła do szpitala

2026-02-16 20:44

[ TEMATY ]

atak nożownika

Adobe Stock

Kobieta wracająca w poniedziałek około godz. 18 do domu na zakopiańskiej Olczy została zaatakowana nożem przez nieznanego mężczyznę. Doszło do szarpaniny, w trakcie której napastnik ugodził ją w okolice brzucha.

Jak powiedziała PAP rzeczniczka małopolskiej policji Anna Zbroja, poszkodowana zdołała się oswobodzić i uciekła do najbliższych zabudowań, gdzie poprosiła o pomoc.
CZYTAJ DALEJ

Pan Bóg odwraca porządek

2026-02-17 22:49

Biuro Prasowe AK

– Jak patrzę na was, to jesteście dowodem na to, że na szczęście w Kościele jeszcze są ludzie, którzy odwracają porządek. I że są w Kościele miejsca, gdzie ci ludzie, którzy może w świecie uważani są za najsłabszych, są najważniejsi. Jesteście najważniejsi, jesteście najważniejsze! Pan Bóg ma dla was najwięcej serca – mówił kard. Grzegorz Ryś do uczestników warsztatów terapii zajęciowej ośrodków Caritas Archidiecezji Krakowskiej, z którymi spotkał się w Zembrzycach.

Na początku Mszy św. wszystkich zgromadzonych w Kościele św. Jana Chrzciciela w Zembrzycach powitał proboszcz ks. Zbigniew Sala. Z kolei Dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Ślusarczyk przedstawił przybyłych na spotkanie podopiecznych warsztatów terapii zajęciowej z trzech ośrodków Caritas – w Zembrzycach, Spytkowicach i Odrowążu Podhalańskim – oraz z domu wczasowo-rehabilitacyjnego w Zembrzycach. – Bardzo się cieszę, że jesteście, że możemy tutaj być razem z naszym biskupem – księdzem kardynałem Grzegorzem, zawiązać wspólnotę, która przeniesie się potem na drugą część spotkania, i w czasie tej Eucharystii pomyśleć już trochę o Wielkim Poście i spróbować razem w Boży sposób, wejść w ten święty czas – mówił ks. Łukasz Ślusarczyk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję