Reklama

Kościół

Kościół świadków – na Jasną Górę docierają piesze pielgrzymki na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej

- Kościół potrzebuje świadków. Niech czas pielgrzymowania przyniesie błogosławione owoce nie tylko w waszym życiu, ale całego Kościoła. Bądźcie źródłem światła w świecie, który odrzuca Boga, Jego naukę, odrzuca Kościół – prosili paulini, witając przybywających dziś na Jasną Górę pątników. Trwają wejścia pieszych i rowerowych pielgrzymek na uroczystość ku czci Matki Bożej Częstochowskiej.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymka tarnowska i w tym roku była najliczniejsza. Na trasie znalazło się w sumie ok. 4 tys. osób. Odbywała się sztafetowo, uczestnicy mogli iść tylko jeden dzień, a pielgrzymkę mogli kontynuować duchowo. Przez osiem dni szlak przemierzały po trzy grupy, a dziś wszystkie spotkały się na Jasnej Górze. Oprócz pielgrzymki diecezjalnej tarnowskiej, dotarli wierni z paulińskich parafii w Wieruszowie i Wielgomłynach. 28 kapłanów i kleryków na czele z ordynariuszem sosnowieckim Grzegorzem Kaszakiem reprezentowało Pielgrzymkę Zagłębiowską. Tradycyjnie na swoje święto patronalne przyszli Pomocnicy Matki Kościoła z warszawskiej Pragi, a także kilkadziesiąt małych grup parafialnych i dekanalnych, niektóre wspólnoty reprezentowały pojedyncze rodziny czy nawet indywidualni wierni.

Reklama

Na nową przestrzeń głoszenia i poznawania Ewangelii zwrócił uwagę ks. Zbigniew Szostak, dyrektor Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej. W tym roku ze względu na ograniczenia spowodowane pandemią, rozrosła się grupa duchowych pątników i potrzeba swoistego przeniesienia pielgrzymowania w świat wirtualny. Oprócz radia, telewizji, mediów społecznościowych wierni mogli korzystać ze specjalnej aplikacji. - Okazuje się, że weszliśmy w przestrzeń, w której ludzie są, w której jest ambona do zagospodarowania, gdzie ludzie chcą słuchać, gdzie chcą się otwierać, gdzie chcą towarzyszyć, gdzie chcą pielgrzymować, gdzie chcą usłyszeć Słowo. I myślę, że to jest takie prorocze, i to jest nowa przestrzeń, która chyba będzie już codziennością Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej – wyjaśniał ks. Szostak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dyrektor pielgrzymki tarnowskiej podkreślił także, że pielgrzymka to swoisty model aktywnej parafii , która nie jest biurem, nie ma relacji klient – usługodawca religijny, nie jest czysto ludzką strukturą z proboszczem i „grupą trzymająca władzę”. - Odkryjemy, że to jest wspólnota, która przede wszystkim ma za zadanie być razem jako uczniowie Jezusa. To pierwsze chyba odkrycie, które tego roku bardzo mocno wybrzmiało. Jesteśmy uczniami Jezusa. Centrum parafii stanowi Jezus; nie jej problem materialny czy duchowy, ale Jezus. Jeżeli zaczniemy bardziej patrzeć na Jezusa, to te problemy materialne czy duchowe, bo zawsze one są, czy to remont, czy budowa, czy skandal, czy sława - nie będą przeakcentowane – mówił duchowny.

Reklama

Najważniejsze jest przepowiadanie kerygmatu, czyli podstawowych prawd naszej wiary, sprowadzające się do tego, by głosić Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, żyjącego pośród nas zauważył ks. Artur Mularz z Wydziału Nowej Ewangelizacji diec. tarnowskiej, tegoroczny rekolekcjonista . - Dla nas też najważniejsze w tej pielgrzymce było uruchomić ludzi, którzy są w Kościele do tego, że każdy z nas ma misję i każdy jest powołany do głoszenia, do przekazywania swojej wiary. Czasem zanim ktoś dotrze do księdza, to spotyka się z świeckim w swojej pracy, w swoim domu i od tego, w jaki sposób ty przeżywasz swoją wiarę, w jaki sposób też jesteś jako człowiek, dajesz świadectwo. Pierwsze od czego też zaczęliśmy to jest słuchanie. Słuchaj Boga, słuchaj Słowa Bożego, bo ono uruchamia – wyliczał ks. Mularz.

Swoim doświadczeniem tegorocznej pielgrzymki podzielił się Kacper z Zabawy. - Ta pielgrzymka na nowo uświadomiła mi pewne kwestie; gdzie mogę jeszcze iść, gdzie mnie Bóg woła, a gdzie może nie do końca moje serce uwrażliwiłem. To są takie kwestie, których właśnie na co dzień się nie zauważa. Przez to wszystko, co dzieje się na pielgrzymce, Bóg mówi do serca – opowiadał młody pielgrzym.

Pielgrzymi tarnowscy szli w duchu dziękczynienia za obecność Chrystusa w Eucharystii, ucząc się adoracji i słuchania słowa Bożego, w łączności z misjonarzami i z modlitwą za Kościół, misje i Ojczyznę. Szukali odpowiedzi na pytania jak dziś „iść i głosić Ewangelię”, czy co to znaczy „aktywna parafia”.

„Wszystko oddawać Maryi” uczyli się w drodze wzorem kard. Stefana Wyszyńskiego pątnicy Praskiej Pielgrzymki Pomocników Matki Kościoła. Modlili się o dobre przygotowanie do beatyfikacji ich założyciela - Prymasa Tysiąclecia, o rozwój ruchu, o ustanie epidemii i za trwający w diecezji warszawsko - praskiej Synod Młodych. Przyszło ok. 40 osób, w tym dwóch księży.

Reklama

Każdego dnia pątnicy rozważali poszczególne roty Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego opracowanych przez kard. Wyszyńskiego. Dla Ewy Wesołowskiej Śluby Jasnogórskie są wciąż aktualną droga rozwoju – To droga odnowienia moralnego i duchowego narodu w trudnych czasach i wygląda na to, że te czasy obecne wcale nie są łatwiejsze niż za życia ks. Prymasa. Maria Żychlińska zwróciła uwagę na wielkie zadanie, jakim jest konieczność obrony życia nienarodzonych, czy nierozerwalności małżeństwa.

Jutro pątnicy z warszawskiej Pragi będą uczestniczyć w uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, Jest to patronalne święto Pomocników Matki Kościoła. Pomocnicy Maryi Matki Kościoła to ruch maryjny, który powstał z inspiracji Prymasa Wyszyńskiego.

Praska Pielgrzymka Piesza jest pierwszą i najstarszą pielgrzymką, która wyruszyła z Warszawy Pragi już rok po złożeniu ślubów przez króla Jana Kazimierza w 1657 r. Aż do 1917 r. pątnicy pielgrzymowali na Jasną Górę, by dziękować za ocalenie narodu. Pielgrzymka została wznowiona w 1984 r., a w tym roku Pomocnicy Matki Kościoła przybyli po raz trzydziesty siódmy.

- To było nasze podziękowanie za Cud nad Wisła sprzed stu lat i te wszystkie cuda i łaski, które w naszym życiu wyprasza Maryja mówił bp Grzegorz Kaszak, który dotarł z Sosnowca na Jasną Górę z 28 kapłanami i klerykami, reprezentując Pieszą Pielgrzymkę Zagłębiowską.

Jak przyznali uczestnicy, były to kapłańskie rekolekcje w drodze, podczas których można było doświadczyć braterskiej jedności, ale i tęsknoty za wiernymi świeckimi. A bp Kaszak przyznał, że inspiracją do zorganizowania pielgrzymki w trudnych czasach epidemii była dla niego postawa młodego Karola Wojtyły, który w czasie wojny przyszedł na Jasną Górę, nie przerywając tradycji pielgrzymek akademickich.

Reklama

Piesza Pielgrzymka z Wieruszowa odbyła się po raz 281. Poprowadził ją paulin o. Marcin Wrzochol, który zwrócił uwagę na wielkie duchowe przygotowanie pątników, a przyszła tylko 50-osobowa delegacja - Nie idą osoby, które chcą sobie czas umilić czy zobaczyć coś nowego, tylko naprawdę idą osoby, które żyją łaską wiary i żyją Bogiem. I chwała Bogu za to, że takie osoby się pojawiły w grupie – mówił zakonnik.

Z kolei o. Euzebiusz Grądalski z paulińskiej parafii św. Stanisława w Wielgomłynach wyjaśniał, że tegoroczna pielgrzymka to otwartość, poczucie humoru, umiejętność dostosowania się do pewnych warunków i nie „spinania się”, że pewnych rzeczy nie ma, a były wcześniej.

Oddanie czci Matce Bożej Częstochowskiej, przedstawienie Jej osobistych próśb i podziękowań, modlitwa o ustanie pandemii oraz podtrzymywanie „świętego zwyczaju” wędrowania do Maryi, to tylko niektóre motywacje pielgrzymów, którzy przychodzą na Jasną Górę. W kilkudziesięciu niewielkich, zachowujących liczebne ograniczenia, pieszych pielgrzymkach docierają wierni z archidiecezji częstochowskiej, diecezji kaliskiej, kieleckiej, sosnowieckiej i radomskiej.

Niektóre pielgrzymki, w trosce o bezpieczeństwo pątników, zostały odwołane. Jednocześnie wielu wiernych przybyło na Jasną Górę indywidualnie lub rodzinnie. Kinga i Arkadiusz z Kowali koło Praszki na Jasną Górę dotarli z trojgiem dzieci. – To dla nas nowe doświadczenie pielgrzymować samemu. Od początku oddaliśmy to Chrystusowi i Jego Matce , ponieważ w pierwszy dzień, wychodząc, w ogóle nie mieliśmy zaplanowanego noclegu, który się pojawił na 2 godziny przed dojściem do celu. Bogu to nasze pielgrzymowanie nie jest potrzebne, to nam jest potrzebne, takie spojrzenie w głąb siebie, w którą stronę i za Kim idzie się w życiu – opowiadali małżonkowie.

Reklama

Wiele grup pielgrzymkowych, które docierają dzisiaj na Jasną Górę, pokonuje trasę do Częstochowy w ciągu jednego dnia, przemierzając ponad 40 kilometrów.

Jutro Suma odpustowa ku czci Matki Bożej Częstochowskiej sprawowana będzie o godz.11.00 na jasnogórskim szczycie. Będzie jej przewodniczył i homilię wygłosi Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Jak zwykle w święto Matki Bożej Częstochowskiej, która jest patronką arch. częstochowskiej, wieczornej Mszy św. na Szczycie, o godz. 19.00 przewodniczyć będzie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

2020-08-25 18:22

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny 8 grudnia na Jasnej Górze

Tegoroczna uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny ma na Jasnej Górze wyjątkowy charakter. 8 grudnia przypada 70. rocznica Apelu Jasnogórskiego, „modlitwy polskich serc”, jak nazwał ją św. Jan Paweł II.

Od samego początku jest wołaniem w intencjach Kościoła i Polski. Jubileuszowy Apel, który poprowadzi Prymas Polski abp Wojciech Polak, poprzedzi „hołd z kwiatów” na wzór rzymski złożony na placu przed figurą Maryi Niepokalanej. To już od lat wyraz szczególnej łączności Jasnej Góry z Watykanem i pamięci o papieżu oraz ważny akcent świętowania Uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej MP w częstochowskim sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Papież zapewnia o modlitwie za chorych, dotkniętych kataklizmami, apeluje o pokój

2025-04-06 12:28

[ TEMATY ]

Anioł Pański

papież Franciszek

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

O swej modlitwie za chorych i cierpiących a także za pracowników służby zdrowia zapewnił Ojciec Święty w opublikowanym przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej przesłaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Franciszek zaapelował także o pokój, tam gdzie toczone są wojny.

Ewangelia tej piątej niedzieli Wielkiego Postu przedstawia nam historię kobiety przyłapanej na cudzołóstwie (J 8, 1-11). Podczas gdy uczeni w Piśmie i faryzeusze chcą ją ukamienować, Jezus przywraca tej kobiecie utracone piękno: ona upadła w proch ziemi, a Jezus, na tym prochu, kreśli dla niej swym palcem nową historię - to „palec Boży”, który zbawia swoje dzieci (por. Wj 8, 15) i uwalnia je od zła (por. Łk 11, 20).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję