Reklama

Koniec wieńczy dzieło

Co prawda do oddania do użytku nowej świątyni w parafii pw. Świętych Cyryla i Metodego w Hajnówce jest jeszcze daleko, ale duża część prac została już zamknięta, a punktem kulminacyjnym był dzień 3 października tego roku. Przygotowywaliśmy się do niego przez parę miesięcy. Właśnie wtedy zostały zamontowane iglice na wieżach naszej nowej świątyni, co sprawiło, że z zewnątrz dzieło wygląda na zamknięte

Niedziela podlaska 47/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już wiosną wraz z ekipą majstrów i robotników odbywaliśmy wiele narad, w jaki sposób przenieść iglice konstruowane na ziemi aż na wieże. Problem był nie lada, gdyż każda z iglic waży ok.10 ton. Pomysły rodziły się różne, łącznie z wykorzystaniem do tych prac helikoptera. Byłoby to z pewnością bardzo spektakularne, jednak zbyt kosztowne jak na możliwości finansowe naszej parafii. Ostatecznie podjęliśmy decyzję o wypożyczeniu ogromnego dźwigu, którego żuraw sięga 50 metrów i może udźwignąć 150 ton. Niestety, w najbliższej okolicy nie znaleźliśmy takiego, dopiero udało nam się go wypożyczyć w Białymstoku. Przez całe lato robotnicy konstruowali w iglicach ogromne krzyżaki, które pozwoliły zaczepić liny do dźwignięcia ciężaru. Mimo że prace te wykonywano z elektroniczną dokładnością, nie obyło się bez obaw, czy dźwig „wytrzyma”, czy iglice nie spadną, czy uda się je zamocować dokładnie tak, jak wyliczono. Dzięki Bogu trafiliśmy na prawdziwych profesjonalistów obsługujących żurawia i z zapartym tchem patrzyliśmy, jak centymetr po centymetrze iglice unoszą się w górę i spokojnie osiadają na wieżach. Emocji było co niemiara, było to wydarzenie nie tylko w naszej parafii, ale też miejskie. W związku z tym na plac budowy tego dnia przybyła również ekipa naszej miejskiej telewizji kablowej i przedstawiciele mediów. Zamontowanie iglic wszyscy obecni przyjęli z entuzjazmem i oklaskami.
Przy tej okazji postanowiliśmy pochwalić się przybyłym gościom tym, co już do tej pory zostało dokonane. Wszyscy mogli zobaczyć pięknie przeszklone okna, otynkowane ściany, elementy wystroju, na który składają się: niepowtarzalne żyrandole i kinkiety z poroży jelenia, rzeźbione stacje drogi krzyżowej, ambonki, płaskorzeźby na balustradę chóru, obrazy, figura Matki Bożej Fatimskiej, która znajdzie się w prezbiterium, oraz rzeźbione konfesjonały z podobiznami św. Ojca Pio i sługi Bożego Jana Pawła II.
W tych wszystkich poczynaniach staraliśmy się korzystać z pomocy lokalnych artystów, którzy już na zawsze przejdą do historii zarówno naszej parafii, jak i miasta. Pomocą nam służą: Stanisław Żywalewski - rzeźbiąc, Henryk Kuradczyk - malując, Halina Kabac - pisząc ikony, Paweł Kordecki - konstruując żyrandole i kinkiety. Nieocenioną pomoc wnieśli również pracownicy Zakładów Mechanicznych Hamech, którzy wykonali konstrukcje iglic, ślimaków, krzyży, koron na iglicach. Tym pracom przewodził Roman Sadokierski.
Zanim świątynia będzie w pełni wyposażona, minie jeszcze wiele lat. Jednakże już w tym roku, rozpoczynając Pasterką święta Bożego Narodzenia, chcemy to uczynić w murach nowego kościoła. Pierwszym celebransem Mszy św. w tej świątyni będzie bp Antoni Pacyfik Dydycz, który nieustannie wspiera nasz wysiłek i trud budowy. Zaprosiliśmy również na tę uroczystą Mszę św. wielu naszych darczyńców. Bez ich pomocy finansowej nie byłoby możliwe wykonanie wielu prac w tak szybkim czasie. Większość z nich pragnie pozostać anonimowa. Zawsze dziękujemy im modlitwą, którą zawieramy w Mszach św. przy różnych okazjach.
Tegoroczna Pasterka będzie dla naszej wspólnoty ogromnym świętem i radością, którą chcemy podzielić się ze wszystkimi. Dlatego też zapraszamy na nią wszystkich, którzy chcą z nami ją dzielić. Podczas tej Mszy św. będziemy dziękować za pomoc Panu Bogu i ludziom, którzy od wielu lat pracują przy budowie, a są nimi: Piotr i Bogdan Zabłoccy z Rudki - majstrzy, bez których świątynia nie mogłaby powstać, Roman Żero - kierownik budowy, którego pomoc nieoceniona jest w momentach newralgicznych, Henryk Borowy - na co dzień kierujący pracą na budowie, przysłowiowa „złota rączka”, Zygmunt Rudnicki - „od prac wszystkich” od początku istnienia parafii, Edward Plona - dekarz, Ludwik Wasilewski - główny elektryk, Zbigniew Raszkiewicz z ekipą - tynkarz, Andrzej Miazio - wykonawca elementów metalowych i okien oraz Marian Tomczyk - szklarz. Od 2 lat pomocą nam służą również osadzeni z pobliskiego aresztu śledczego - dzięki życzliwości dyrekcji tegoż zakładu karnego.
Z niegasnącym zapałem przygotowujemy się do tak ważnej dla naszej parafii uroczystości. W najbliższym czasie będziemy montować drzwi wejściowe, wykonywać ławki, przygotowywać schody, doświetlać. Mamy piękne figury do szopki bożonarodzeniowej, które staną w nowej świątyni.
Ufamy, że wszystko to przyniesie radość nowo narodzonemu Panu, naszej wspólnocie i wszystkim nawiedzającym naszą hajnowską i puszczańską świątynię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

24 godziny dla Pana: od modlitwy młodych do inicjatywy Kościoła

2026-03-13 16:59

[ TEMATY ]

młodzi

modlitwa

Najświętszy Sakrament

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon przed Najświętszym Sakramentem

Papież Leon przed Najświętszym Sakramentem

Modlitwa młodych katolików przed Najświętszym Sakramentem mogła stać się inspiracją dla papieskiej inicjatywy „24 godziny dla Pana”. W noc z 12 na 13 marca 2013 roku – na kilka godzin przed wyborem Papieża Franciszka – grupa młodych czuwała na adoracji Najświętszego Sakramentu w niewielkim kościele św. Wawrzyńca in Piscibus niedaleko Watykanu. Dziś inicjatywa modlitwy i pojednania przeżywa już swoją 13. edycję w Kościele na całym świecie.

Jak przypomina National Catholic Register, czuwanie w rzymskim kościele nie było wydarzeniem jednorazowym. Kilka tygodni wcześniej młodzi spędzili całą noc na adoracji także w czasie, gdy Benedykt XVI kończył swój pontyfikat i opuszczał Watykan, udając się helikopterem do Castel Gandolfo.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę wrócić do swojej diecezji

2026-03-12 14:35

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

kard. Konrad Krajewski

metropolita łódzki

Vatican Media

Ojciec Święty Leon XIV zapytał mnie, czy, po 28 latach służby czterem papieżom w Watykanie, nie pragnę wrócić do swojej diecezji pochodzenia i razem z wiernymi dążyć do świętości. Z radością odpowiedziałem tak. Tak, choć ta decyzja mnie przerasta, ale zjednoczony i pełny ufności Bogu, chcę się stać jednym z nich, jednocześnie podejmując odpowiedzialność prowadzenia wiernych i siebie w drodze do świętości – powiedział Vatican News kard. Konrad Krajewski, mianowany dziś metropolitą łódzkim.

„Dwadzieścia osiem lat służby u boku czterech papieży – opowiada kard. Krajewski – byłem przy Janie Pawle II w ostatnich siedmiu latach jego życia, kiedy był już chory. Potem pontyfikat Benedykta XVI, następnie papieża Franciszka i dziesięć miesięcy Papieża Leona. Doświadczyłem różnych rzeczy, ponieważ każdy papież wniósł do Kościoła coś nowego, każdy z innym akcentem”. W krótkich retrospekcjach wspomina swoją misję i miłość do Kościoła powszechnego, któremu służył „w jego najlepszych latach”. Był to rozwój ludzki i duchowy, który wzbogaciła bliskość z ubogimi.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Retkińska Droga Krzyżowa

2026-03-14 15:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Droga Krzyżowa ulicami łódzkiej Retkini

Droga Krzyżowa ulicami łódzkiej Retkini

Mieszkańcy Retkini przeszli drogą krzyżową ulicami swojego osiedla, rozważając tajemnice męki i śmierci Pana Jezusa.

Już po raz kolejny na ulicach Retkini odbyło się wieczorne nabożeństwo drogi krzyżowej. W tym roku wierni pięciu retkińskich parafii zgromadzili się w parafii Chrystusa Króla, skąd przeszli do świątyni – matki dekanatu, czyli parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Tegoroczne rozważania retkińskiej drogi krzyżowej oparte były na motywie martyrologii narodu polskiego. - Polacy od początku do końca wierzyli, że Rzeczypospolita odrodzi się jak Feniks z popiołów. A tu przyszła ciemna noc niemieckiej okupacji. Jednak nie poddali się, ruszyli do boju. Co to za siła jest w Tobie Polsko, ojczyzno moja, że wciąg uparcie powstajesz ze swych kolan. Jedną bolesną krwawą opatrzona blizną, z gwiaździstym diademem w popiołach jaśniejsze Ojczyzno (…) Bóg – Honor – Ojczyzna – te święte słowa są prawem świętym. Miała je w sercu wyryte armia nazywana wyklętą. Tej świętości w kolebce uczyli się ich ojcowie, z matki mlekiem wyssali pacierz w polskiej mowie. Trwali mężnie do końca na straży wolności… (…) Bóg, Honor, Ojczyzna – z taka intencją pójdziemy naszą retkińską drogą krzyżową, niosą serca kolczastej drogi. Weźmy to sobie do serca, bo „Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz – Polskę, kiedy rzucą przed siebie grom kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą – ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. na broń!” (por. Władysław Broniewski, „Bagnet na broń”) – mówił we wstępie do retkińskiego nabożeństwa ks. Kazimierz Woźniak, wikariusz par. Najświętszego Serca Jezusowego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję