Po wielu dniach ulewnych deszczów, które sprawiły, że rzeki wystąpiły z brzegów i spowodowały ogromne straty, na południu Polski wreszcie się rozpogodziło. W ostatni poniedziałek lipca Podkarpacie skąpane było w słońcu - osuszyło ono ziemię i rozjaśniło twarze. Od wczesnych godzin popołudniowych „na Górkę” do Miejsce Piastowego zaczęły ściągać liczne grupy pielgrzymkowe. W rękach nieśli proporce, tabliczki z nazwami parafii, albo potężne transparenty, na których widniały słowa bł. Bronisława Markiewicza.
Początkiem spotkania było krótkie sympozjum naukowe „Młodzi a trzeźwość”, w którym głos zabierali harcmistrze z Zarządu Głównego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej: Urszula Stefańska i Roman Wróbel, a także ks. Marek Duda, kapelan ZHR-u na Podkarpaciu i poseł Jan Dziedziczak. Dzielili się oni własnymi doświadczeniami, wskazywali na zagrożenia XXI wieku czyhające na młodzież, ukazywali ZHR (organizacja, której członkowie przyrzekają całkowitą i dozgonną abstynencję), jako „rycerstwo współczesnego chrześcijaństwa”.
Tradycyjnie z pielgrzymami spotkali się ojcowie redemptoryści z Radia Maryja. Do Miejsca Piastowego przybyło ich aż trzech: o. dyrektor Tadeusz Rydzyk, o. Jan Król i o. Benedykt. Łatwo się domyślić, że rzeczywiście było to rodzinne spotkanie - pełne radości, śpiewów, ale także podzielenia się troskami. Ojciec Dyrektor wezwał zebranych do jeszcze większej odpowiedzialności za Radio Maryja.
Jeszcze przed Mszą św. pielgrzymi wysłuchali programu słowno-muzycznego o bł. ks. Bronisławie Markiewiczu, wielkim apostole trzeźwości. Program przygotowała młodzież i dzieci z zespołu „Credo”, pod kierunkiem ks. Zbigniewa Pajora CSMA. Punktualnie 18.45 do ołtarza polowego przyszła długa procesja liturgiczna: szli w niej michaliccy nowicjusze, którzy tego dnia pełnili służbę przy ołtarzu, prawie 90 kapłanów oraz trzech biskupów. Eucharystii przewodniczył bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński, obok niego stali: bp Ignacy Dec ze Świdnicy oraz bp Tadeusz Bronakowski, sufragan łomżyński, od niedawna nowy przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski, który wygłosił słowo Boże.
Kazanie Biskupa Tadeusza było przejmującym wołaniem, by nie lękać się podjąć troski o trzeźwość - mimo kryzysu pojęć, zamazywania granic między dobrem a złem, fałszowania rzeczywistości w świecie reklam, bo nie pokazują one zapłakanych małych, przerażonych dzieci, które widzą pijanego ojca katującego ich matkę. Nie opisują dramatu rozbitych rodzin, złamanych karier i osobistych tragedii. Nie przedstawiają ofiar wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Nie pokazują zniewolenia przez nałóg, upodlenia przez niewolę ciągłego picia. Pytamy zatem: dlaczego reklamodawcy tak intensywnie promują grzech i nędzę? Nawiązując do etosu „Solidarności” i słów Jana Pawła II z pielgrzymki w 1987 r., Kaznodzieja zachęcił byśmy brali odpowiedzialność jedni za drugich, pomagali dźwigać swoje brzemiona.
Wiele słów podziękowania padło pod adresem bp. Antoniego Dydycza, który przez dwie kadencje przewodniczył pracom zespołu trzeźwościowego Episkopatu Polski. „Przejmuję wspaniałe i trwałe dziedzictwo 14-letniej posługi Waszej Ekscelencji, za którą serdecznie dziękuję” - powiedział bp Bronakowki. Stowarzyszenie „Trzeźwa Polska”, na którego czele stoi senator Kazimierz Jaworski, ofiarowało Biskupowi Antoniemu olejny obraz przedstawiający bł. Bronisława Markiewicza.
Generał michalitów ks. Kazimierz Radzik, jako gospodarz, wyraził wdzięczność, że Narodowa Modlitwa o Trzeźwość organizowana jest w miejscu naznaczonym świętym życiem oraz heroicznym apostolstwem, także na polu trzeźwościowym bł. ks. Markiewicza. „Ojcze Tadeuszu - mówił ks. Radzik - nasz Założyciel napisał kiedyś, że zbrodniarzem należy nazwać każdego, kto chciałby wychowywać młode pokolenia podając mu alkohol. Jak więc nazwać tych, którzy nie szczędzą trudu, by troszczyć się o trzeźwość? Zasługują oni na jedno określenie: są to prawdziwi patrioci, którym naprawdę zależy na dobru Ojczyzny! Dziękuję Radiu Maryja i Telewizji Trwam”. Ostatnie słowa utonęły w morzu oklasków, a o. Tadeusza był wyraźnie wzruszony.
To była szczera modlitwa, a jej wymownym gestem były dłonie uniesione do góry podczas śpiewu na dziękczynienie „Chwalę Ciebie, Panie”. Nieprzeliczony las rąk, wołających o pomoc Bożą, tak jak spragniona gleba woła o deszcz. Dłonie prostych ludzi, harcerzy i oazowiczów, sióstr zakonnych, nowicjuszy i kapłanów, biskupów i małych dzieci, a nade wszystko obolałe dłonie tych, których życie zostało naznaczone bolesnymi ranami alkoholizmu. „Umiłowani! - powiedział bp Tadeusz Bronakowski - niech Narodowa Modlitwa o Trzeźwość trwa przez cały rok. My zaś z odwagą i radością podejmujmy nasze osobiste starania o trzeźwość. Dzisiaj, z tego wyjątkowego miejsca, niech na całą Ojczyznę rozniesie się wołanie o nową postawę wszystkich Polaków. O postawę, którą idąc śladami sługi Bożego Jana Pawła II, możemy nazwać wyobraźnią trzeźwości”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu