Reklama

Poszedł do stóp Maryi

Tuż przed najbardziej rodzinnymi świętami odszedł do Ojca ks. prał. Zbigniew Guszkiewicz, długoletni proboszcz parafii św. Wawrzyńca DM i św. Kazimierza Królewicza w Rajczy, znany poeta i historyk Rajczy. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 27 grudnia 2007 r. w Rajczy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zamiłowanie do badania dziejów najbliższej okolicy ks. Zbigniew „odziedziczył” po ojcu i wujku, którzy byli znanymi prawnikami (ojciec specjalizował się w prawie cywilnym, wuj w prawie kościelnym i cywilnym), a zdolności artystyczne po matce, pochodzącej z zamożnej rzeźniczej rodziny. Oboje rodzice niezwykle dbali o wykształcenie swoich synów. Najstarszy brat śp. Księdza Prałata był niezwykle uzdolniony literacko, chciał iść w ślady ojca, więc studiował prawo, ale został aresztowany i zamęczony w obozie. Wówczas Zbigniew Guszkiewicz postanowił zostać księdzem i zaczął pisać. Początkowo okazjonalnie, bo - jak twierdził - nie było czasu na zajmowanie się swoimi zamiłowaniami.
- Piszę wiersze, bo taki mam talent! Jednym Pan Bóg dał zdrowie, drugim spryt, mnie coś takiego, bym mógł układać wiersze... Ale tak naprawdę to zacząłem pisać dopiero na emeryturze. Wcześniej nie było kiedy! A to kościół trzeba remontować, a to ślub, to znowu Komunia... Człowiek stale coś robił, stale w biegu... - powiedział podczas rozmowy jeszcze aktywnie pracujący nad kolejnym tomem „Z Rajczy” Ks. Guszkiewicz.
Do Rajczy ks. Guszkiewicz przybył z Tuszyna, by w latach 1969-1998 być proboszczem w Rajczy. To dzięki jego staraniom ks. Tadeusz Rakoczy, biskup diecezji bielsko-żywieckiej, pismem z 28 stycznia 1997 r. postanowił, aby kościół pw. św. Wawrzyńca i św. Kazimierza w Rajczy od 16 listopada 1996 r. miał charakter sanktuarium lokalnego w diecezji bielsko-żywieckiej, zwłaszcza dla wiernych z południowej części ziemi żywieckiej. Powstanie sanktuarium wiąże się ze znajdującym się w kościele obrazem Matki Boskiej Kazimierzowskiej, podarowanym Rajczy w roku 1669 przez króla Jana Kazimierza (stąd Matka Boska Kazimierzowska). Obraz przedstawia Czarną Madonnę wzorowaną na obrazie matki Bożej Częstochowskiej. W XVII-wiecznym kościółku obraz ulokowany był w bocznej kaplicy po lewej stronie prezbiterium. Do głównego ołtarza obraz przeniesiony został w roku 1976. To Matce Boskiej Kazimierzowskiej ks. Z. Guszkiewicz poświęcił swój najpiękniejszy wiersz. Ks. Guszkiewicz jest również autorem 3-tomowego opracowania na temat historii i dnia dzisiejszego Rajczy.
- Piszę, bo taki talent mam od Boga i nie zakopałem go, tak jak ten człowiek z przypowieści, ale go wykorzystuję, pomnażam. Piszę na chwałę Bożą, piszę, bo w ten sposób jestem bliżej Ojca Niebieskiego. A jeżeli ludzie, czytając mój wiersz, również się zadumają nad urodą świata, to chyba dobrze... - powiedział rok przed odejściem Ks. Zbigniew Guszkiewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Wrocławski orszak pokazuje radosne i rodzinne oblicze Kościoła

2026-01-06 18:32

Tomasz Lewandowski

W orszaku szły nowe postacie nawiązujące do tego, co dzieje się w Kościele.

W orszaku szły nowe postacie nawiązujące do tego, co dzieje się w Kościele.

13 tysięcy osób poszło razem z Trzema Królami w barwnym i radosnym korowodzie, by na wrocławskim Rynku pokłonić się Dzieciątku Jezus.

– Chcemy nieść Dobrą Nowinę o Nowonarodzonym Jezusie i pokazywać światu, że do Pana Jezusa może przyjść każdy. Dlatego orszak trzech króli jest dla każdego: czy jest osobą wierzącą czy poszukującą, czy przyciąga go barwny korowód czy głębokie przesłanie Objawienia Pańskiego. Chcemy iść razem i czerpać z radości przeżywania Narodzenia Pana Jezusa i Jego objawienia się światu – podkreśla Łukasz Kneć, organizator głównego wrocławskiego Orszaku Trzech Króli.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję