Jak napisała Małgorzata Milart: „…wydanie wiązało się ze spełnieniem marzeń kilkunastu naszych Podopiecznych – marzeń o samolotach, marzeń o lataniu, marzeń o spotkaniu z Kimś Wyjątkowym. Dzięki ludziom z pasją i z wielkim sercem prawie wszystkie te marzenia się spełniły. Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice, Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie oraz 32 Baza Lotnictwa w Łasku, jeszcze nigdy nie gościły tak wyjątkowych pilotów. Wszystkie emocje, które temu towarzyszyły są uwidocznione na kartach kalendarza – począwszy od radości i zadowolenia, poprzez dumę, zaangażowanie, skupienie, zamyślenie i pewność siebie. I co najważniejsze – przeżycia te pozostaną z Bohaterami kalendarza na jeszcze wiele, wiele przyszłych dni.”
Reklama
Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w siedzibie Muzeum Lotnictwa Polskiego, dziennikarze mogli zobaczyć nowy kalendarz i poznać twórców i współtwórców projektu. Jak podkreślił prezes fundacji, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski; kalendarze to efekt współpracy wielu instytucji i osób. Wymienił m.in. fotografików artystów - Katarzynę i Mirosława Mrozów i zaznaczył: - Państwo Mrozowie mają na każdy rok inną koncepcję. Były kalendarze ze znanymi osobami, artystami, piosenkarzami, ze sportowcami. Były kalendarze z pracami naszych podopiecznych, także ich portrety. Natomiast w tym roku mamy kalendarz dość unikalny, który możemy w skrócie nazwać samoloty i osoby niepełnosprawne. Wyjaśnił, że intencją fundacji jest zawsze pokazywanie osoby niepełnosprawnej jako pełnego uczestnika życia społecznego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ks. Isakowicz poinformował, że realizacja tego projektu to wspólna bardzo trudna praca, która trwała wiele miesięcy. Podziękował instytucjom zaangażowanym w powstanie kalendarza. Podkreślił udział kapitana Stanisława Wrony. A także rolę pomysłodawców projektu, Arkadiusz Tomasiaka i Grzegorza Popadiaka, stwierdzając: - Ten kalendarz powstaje dzięki dwóm członkom zarządu fundacji, pasjonatom. To jest ich inicjatywa, ich zaangażowanie. Panowie poświęcili masę swojego czasu, ale nade wszystko swoje serca. To jest ich idea, aby co roku pokazać w inny sposób naszych podopiecznych.
Uczestnicy konferencji podkreślali efekt końcowy projektu, o którym mówił także Mirosław Mróz, zaznaczając, że wszyscy zaproszeni do udziału w powstaniu kalendarza, zgodzili się w nim uczestniczyć i bardzo w tym pomogli. Dodał, że pracuje z rożnymi ludźmi i podkreślił: - Z Podopiecznymi fundacji pracuje mi się najlepiej. Nie ma z nimi żadnych problemów. Wszystko, co mamy ustalone, jest zrealizowane. Z kolei Krzysztof Radwan, dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego, zauważył: - Właściwie aktorzy na tych zdjęciach są rewelacyjni, wyglądają bardzo profesjonalnie. Kalendarz przerósł moje oczekiwania. Myślę, że będzie łakomym kąskiem dla kolekcjonerów.
A ja myślę, że będzie też pięknym upominkiem pod choinkę czy na Nowy 2020 Rok. (Informacje, jak zamówić Kalendarz Charytatywny znajdują się m.in. na stronie: albert.krakow.pl/pl/385/Kalendarz_Dobroczynny_2020). Korzyść jest podwójna. Będziemy przez cały rok mieć w zasięgu wzroku kalendarz z pięknymi, profesjonalnymi zdjęciami, a równocześnie wesprzemy działalność fundacji, która dba o Podopiecznych od 30 lat, czyniąc nasz świat lepszym i piękniejszym.