Reklama

Dlaczego jestem dobry?

Niedziela kielecka 22/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bóg nas przeznaczył do osiągnięcia zbawienia przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który umarł za nas, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli (por. 1 Tes 5, 9-11).

Jakże tajemniczy jest fragment Ewangelii o tych, którzy mówią do Jezusa „Panie, Panie”, a dopuszczają się nieprawości. Na tej karcie Ewangelii Zbawiciel mówi o specyficznej grupie ludzi. Z jednej strony to ci, którzy prorokują i dokonują cudów mocą zbawczego imienia Pana, a nawet mają władzę nad złymi duchami, z drugiej, czynią nieprawość - zresztą nie jest wytłumaczone, jakiego rodzaju. To zaskakuje i trudno takich ludzi sobie wyobrazić. Pozornie jest w tym sprzeczność - jak można działać w sprawie Jezusa i jednocześnie przeciwko tej sprawie, budować królestwo niebieskie i królestwo szatańskie?
A jednak istnieją tacy ludzie. W ich sposobie bycia widoczne są dwa przeciwstawne dążenia - dążenie do zbawienia i przestrzeń grzechu. Zbawienie chcą osiągnąć, ale traktują je jako zrobienie kariery w życiu wiecznym; z drugiej strony jest kariera w życiu doczesnym i tu działają sposobami grzesznymi, bo nie udaje im się Boga namówić na własne plany życiowe - na własną wolę. Skoro Bóg nie pomaga, to trzeba sobie radzić bezbożnymi, nieetycznymi metodami. Co Bóg może zrobić z taką „pobożnością”? Na kartach Ewangelii przemawia przez swojego Syna: „Odejdźcie ode Mnie wy, którzy czynicie nieprawość” (por. Mt 7, 23).
Wielki myśliciel chrześcijański - Pascal w swoich pismach utrwalił refleksję na temat roli wiary i uczynków w osiągnięciu zbawienia. Pisał o pewnej grupie ludzi usiłujących zbawić się przez swoje uczynki, stawiających wiarę na drugim planie. Zdaniem Pascala, gdyby możliwe było zbawienie przy pomocy dobrych uczynków, wtedy można byłoby się zbawić spełniając uczynki i nie kochając Boga. Ale czy ktoś, kto nie kocha Boga, jest szczęśliwy? Co Bóg może zrobić z taką „pobożnością”? Na kartach Ewangelii przemawia przez swojego Syna: „Odejdźcie ode Mnie wy, którzy czynicie nieprawość” (por. Mt 7, 23).
Okazuje się więc, że zarówno dobre uczynki, jak też brak troski o czynienie dobra nie prowadzą do zbawienia. Rodzi się wobec tego pytanie: co mam robić, aby osiągnąć zbawienie? Czego brakuje w przedstawionych powyżej dwóch pokusach osiągnięcia zbawienia? Jednego. Wiary. Teksty objawione, wyjęte z Listu do Rzymian są dla nas wielką pomocą; „wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie. (…) Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa” (por. Rz 3, 23-24. 28).
Zbawienie pochodzi od Boga. Zbawienie jest w Synu Bożym Jezusie Chrystusie. I jest to przedmiotem wiary. Trzeba uwierzyć, że Bóg jest moim Zbawicielem. Nikt nie może sam siebie zbawić. Nie ma zbawienia bez Boga. Po zbawienie należy wciągać ręce do Boga, polecać się Jemu z wiarą, nadzieją i miłością - na modlitwie i w życiu; wchodzić w relację synowską i przyjacielską z Ojcem i Synem, aby przekroczyć próg nadziei oraz wyzwolić się z relacji niewolniczej i służebnej.
Chrześcijanin namaszczony w sakramencie chrztu Duchem Świętym i umocniony tym Duchem w sakramencie bierzmowania, działa pod wpływem Bożego Ducha; mówiąc dawniejszym, nieosobowym językiem, spełnia Bożą wolę. Człowiek opanowany Duchem Pana, człowiek, na którego Duch Pana zacznie oddziaływać jest zdolny spełniać dobre uczynki, wie dlaczego jest dobry. Z miłości do Boga spełnia dobre uczynki, staje się radosnym dawcą i jako taki jest miłowany przez Boga. Kiedy trwają te trzy: wiara, nadzieja i miłość, nie ma miejsca na głupie pomysły na zbawienie; nie ma miejsca dla pokusy osiągnięcia podstępem zbawienia. Chrześcijanin żyjący łaską sakramentu chrztu i bierzmowania działa pod wpływem Bożego Ducha, obce mu są duchy tego świata - duch przewrotności, duch własnej korzyści, duch lęku, duch zemsty, duch resentymentu. Boży Duch ożywia i uzdrawia wszystko, co skażone grzechem.
Niech myślenie o życiu chrześcijańskim w dziewiątą niedzielę zwykłą w ciągu roku napełnia nas Duchem Świętym. Prośmy o dary Ducha Świętego dla wierzących w Chrystusa na całej ziemi. Prośmy o dar mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej. Tylko przy pomocy siedmiorakiej łaski możliwe jest zachowanie Dziesięciu Przykazań. Niech medytacja o życiu chrześcijańskim, która rodzi się z łaski - nie z kaprysu, uzdolni nas do pełnienia dobrych uczynków. To Bóg jest w nas sprawcą chcenia i działania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ile grzechów do tej pory przeszło przez nasze usta w sakramencie spowiedzi

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii J 1, 29-34.

Niedziela, 18 stycznia. Druga Niedziela zwykła.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

2026-01-18 11:45

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

XXIX Dzień Judaizmu w Archidiecezji Krakowskiej

2026-01-18 14:48

Biuro Prasowe AK

- Ufamy, że ten dialog się dzieje w Panu Bogu. A jeśli się dzieje w Bogu, to na pewno sprawia, że jesteśmy sobie nawzajem coraz bliżsi – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas archidiecezjalnych obchodów XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce.

Archidiecezjalne obchody XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce rozpoczęło nabożeństwo w kaplicy św. Doroty przy kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie. Uczestników – wśród nich m.in. metropolitę krakowskiego oraz przewodniczącą Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, Helenę Jakubowicz – powitał o. Marek Krzysztof Donaj OSA. – Trzeba siebie poznać, żeby zrozumieć. Ponieważ jesteśmy społecznością, która nie musi się różnić i dzielić, ale może szukać wspólnej myśli i modlitwy. I po to jesteśmy tutaj, żebyśmy uszanowali siebie nawzajem – mówił proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję