- założycielka Teatru Hagiograf, aktorka teatralna i filmowa. Telewidzowie zapamiętali ją m.in. z filmów: „Dziewczęta z Nowolipek” i „Rajska jabłoń” w reżyserii Barbary Sass.
W 1983 r. uzyskała dyplom Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST. W latach 1983-1995 grała na scenach Teatru Wybrzeże w Gdańsku i Teatru Atelier w Sopocie. Zbierała świetne recenzje, mimo to zrezygnowała
z etatu w teatrze. Zapragnęła poświęcić się sztuce stawiającej człowieka w relacji do Boga, Dlatego założyła Teatr Hagiograf im. św. Teresy z Lisieux.
Aktorstwo było i jest jej pasją od wczesnej młodości. Po ukończeniu Technikum Łączności w Gdańsku zdała, z drugą lokatą, do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. W czasie studiów współpracowała
m.in. z: Jerzym Jarockim, Ewą Lassek, Jerzym Trelą, Olgą Szwajgier. „Niestety, rzadko rozmawiano z nami o etyce zawodu, psychologicznych aspektach jego uprawiania czy ewentualnych kosztach moralnych,
które zdarza się aktorom ponosić. (...) Właściwie stale mówiło się, że główną motywacją aktora w momencie wyjścia na scenę jest absolutna pewność siebie, tzw. teraz ja. Wciąż brakowało mi pogłębionego
rozumienia mojej „racji stanu”, a owo „teraz ja” coraz bardziej „uwierało” - wspomina. Rekompensowała to sobie spotkaniami w dominikańskiej „Beczce”.
Prowadziła grupę i służyła duszpasterstwu artystycznymi zdolnościami. U Ojców Dominikanów poznała swojego przyszłego męża Pawła.
Nie ma wątpliwości jak bardzo potrzebna jest wizyta kolędowa, która w dalszym ciągu jest szczególnym momentem dla katolików.
Dobiegają końca odwiedziny duszpasterskie, potocznie zwane kolędą. Kiedy kapłan przychodzi do domu, jest nie tylko gościem, ale przede wszystkim pasterzem, który niesie błogosławieństwo, modlitwę i zainteresowanie życiem duchowym rodziny. Nie wszystkie drzwi otwierają się przed nadchodzącym kapłanem, ale są też przykłady, kiedy kolęda pozostaje jedyną przestrzenią kontaktu z żywym Kościołem.
W piątek, 23 stycznia Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji wielkiego księcia Wilhelma oraz wielką księżną Stéphanie z Luksemburga.
To co uderzało to strój księżny, która była ubrana na biało, gdyż na oficjalnych spotkaniach z Papieżem kobiety obowiązuje czarny strój. Dlaczego więc księżna Stéphanie mogła być na spotkaniu z Papieżem w białej sukni z białym welonem? Wynika to z tzw. „przywileju bieli” (privilegio del bianco). Tym przywilejem cieszą się katolickie władczynie zasiadające na tronie (obecnie nie ma żadnej), żony królów katolickich (Letycja z Hiszpanii i Matylda z Belgii), emerytowane królowe (Zofii z Hiszpanii i Paola z Belgii), żona księcia Monako (Jej Najjaśniejsza Wysokość Charlène) i właśnie wielka księżna Luksemburga, Jej Wysokość Stéphanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.