Po raz czwarty rolnicy diecezji sosnowieckiej obchodzili Diecezjalne
Święto Plonów. Dziękczynienie odbyło się 19 sierpnia br. w parafii
Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych w Jaroszowcu. Choć
diecezja nie jest typowo rolnicza, święto zgromadziło wielu rolników.
Uroczystą Eucharystię celebrował bp sosnowiecki Adam
Śmigielski SDB. Uczestniczyli w niej przedstawiciele prezbiterium
Kościoła kieleckiego i sosnowieckiego, kanclerz Kurii sosnowieckiej
- ks. prał. Czesław Tomczyk, ks. prał. Eugeniusz Marciniak - sekretarz
komisji ds. rolnictwa Episkopatu Polski, wojewoda małopolski Ryszard
Masłowski, przedstawiciele władz samorządowych i delegacje rolników
z różnych części diecezji sosnowieckiej.
Powitanie przez starostów
Reklama
Gospodarzami Diecezjalnego Święta Plonów byli Lucyna Probierz
i Piotr Szreniawa. Jak nakazuje tradycja, na początku Eucharystii
wręczyli bp. Śmigielskiemu SDB bochen chleba upieczony ze świeżego
ziarna. "Przynieśliśmy chleb, owoc ziemi i pracy rąk ludzkich, aby
kapłan przemienił go w ciało Chrystusa i wykarmił nim wiernych.
Jednocześnie zwracamy się z prośbą o modlitwę, aby dobry
Bóg sprawił, by na żadnym polskim stole i w żadnej polskiej rodzinie
nie zabrakło chleba" - mówił podczas ofiarowania Piotr Szreniawa. "
Błogosławiony jesteś Boże za to, że zgromadziłeś nas na tych dożynkach,
aby przemienić chleb w ciało Chrystusa i ofiarować go najlepszemu
Ojcu" - modlił się Biskup Ordynariusz, odbierając i całując z szacunkiem
bochen chleba.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pamięć o korzeniach
Reklama
Dożynki to czas dziękczynienia Panu Bogu za zbiory. Czas podziękowania również i rolnikom, ludziom wsi za ich ciężka pracę. "Cieszę się, że przybyliście, by wspólnie dziękować Bogu za chleb, który stanowi nasz codzienny pokarm, za ten chleb, który nie zawsze jest doceniany", powiedział w czasie homilii bp Śmigielski. Jest rzeczą tragiczną, jeżeli człowiek traci pamięć i zapomina o podstawach swojego bytu. " Pamięć powinna nam przywoływać wielkie dzieła Boże, które zostały przekazane człowiekowi, w tym i naszemu narodowi. Wielkim darem Boga jest zboże, ziarno, z którego tworzy się chleb. Dzisiaj przychodzimy do tej świątyni, by dziękować Bogu za owoce ziemi i pracy rąk ludzkich, pamiętając, że jest to dar Boży", podkreślił Ksiądz Biskup. Trudno nie doceniać zasług ludzi wsi w ratowaniu polskiej tożsamości narodowej. Rolnicy niejednokrotnie dali wyraz swemu przywiązaniu do ziemi ojców. " Ich miłość do ziemi była mocnym filarem, na którym opierał się nasz narodowy byt. Dzisiaj dostarczają żywności i surowców dla przemysłu. Ich praca odbywa się nierzadko w niewyobrażalnie ciężkich warunkach, od świtu do nocy, w deszczu, w letnim skwarze, w czasie różnych niespodzianek klimatycznych - pisał w liście do rolników Ordynariusz. - Obecnie przeżywamy czas dramatycznych napięć gospodarczych i społecznych. Rolnictwo znajduje się w poważnych trudnościach. Polskie gospodarstwa rolne mają charakter gospodarstw rodzinnych, a te nie posiadają wystarczającej siły ekonomicznej, by skutecznie wpływać na funkcjonowanie rynku i bronić się przed silniejszymi podmiotami gospodarczymi. Dodatkowo pojawia się jeszcze problem zbytu wielu pośredników na drodze między producentem a klientem, konflikty i podziały wewnętrzne, brak silnej reprezentacji chłopskiej. Wszystkie te bolączki polskiej wsi rzutują na mało optymistyczny obraz przyszłości. Ufam jednak, że jesteśmy w stanie pokonać te trudności" - zapewniał Ksiądz Biskup.
Szanse polskiego rolnictwa
Reklama
Dokładnie cztery miesiące temu opublikowany został raport ONZ
na temat sytuacji gospodarczej naszej ojczyzny. Treść tego dokumentu
oraz nauczanie Prymasa Tysiąclecia przybliżył przybyły na uroczystości
dożynkowe ks. prał. Eugeniusz Marciniak. "W akapicie dotyczącym polskiej
wsi i rolnictwa stwierdzono, że dużą szansą dla rozwoju Polski jest
jej rolnictwo i przemysł rolno-spożywczy. Uwarunkowania klimatyczne,
położenie geograficzne, stosunkowo duże obszary łatwo dostępnej do
uprawy ziemi czynią z Polski kraj, jeden z nielicznych w świecie,
którego potencjał rolniczy odpowiednio dokapitalizowany może być
lokomotywą rozwoju gospodarczego" - przekonywał ks. Eugeniusz Marciniak.
To były prognozy. Jednak na dziś niepokoi niska opłacalność
produkcji. Powoduje to, choć nie w naszej diecezji, że tysiące hektarów
pól pozostaje nie uprawianych. W efekcie żyzne ziemie leżą odłogiem,
a przecież nie uprawiane wyjaławiają się. Do tego dochodzą anomalie
pogodowe, które powodują zniszczenie plonów, ale i maszyn rolniczych,
zabudowań gospodarczych. "Polska żywość jest wypychana z rynku przez
tanie produkty spożywcze, dotowane przez Unię Europejską. I choć
w pewnych rejonach Polski powstają spółdzielnie rolnicze, rolnicy
łączą swoje siły, by produkować tanio, zdrowo i dobrze, jest to kropla
w morzu potrzeb", powiedział Niedzieli ks. Janusz Rakoczy, od lat
zajmujący się duszpasterstwem rolników.
Starości dożynkowi
Starosta dożynek - Piotr Szreniawa zajmuje się rolnictwem od najmłodszych lat. Produkuje mleko, chowa krowy. Ma 6-hektarowe gospodarstwo. Niepokoi go fakt napływu taniej, dotowanej żywności z Unii Europejskiej. " Nasi rolnicy borykają się ze zbytem, wiele zakładów przetwórczych jest sprzedawanych zachodnim inwestorom, którzy nie kupują już w takich ilościach płodów rolnych jak zakłady rodzime. Ten rok zaliczyłbym raczej do średnich pod względem zebranych plonów. Choć prognozy zapowiadały, że będzie nadprodukcja, okazało się, że zboża jare sypią słabo, zboża ozime są lepsze, ale trudno je zebrać, gdyż sprzęt rolniczy topi się na podmokłych polach" - powiedział Niedzieli Piotr Szreniawa.
Dary ziemi
Do najciekawszych darów złożonych na ręce Biskupa Ordynariusza
należy niewątpliwie figura św. Ambrożego wykonana z czystego wosku
pszczelego, powiedział Niedzieli ks. Tomasz Folga, wikariusz parafii
w Jaroszowcu. Darem były również chleby, kiełbasy, szynki, wino mszalne.
Oprócz tego rolnicy złożyli na ołtarzu ryby, owoce, warzywa. Na uwagę
zasługują również wieńce dożynkowe, wykonywane z dużą starannością
i pomysłowością. Tegoroczne wieńce przybierały różne formy. Najczęściej
jednak były to formy eucharystyczne. Uwagę zwracał starannie wykonany
wieniec w kształcie łodzi, na którym znajdowała się figura Jezusa
Chrystusa.
Po Eucharystii na miejscowym stadionie rozpoczęła się
druga część dożynek. Zorganizowano konkurs z nagrodami na najpiękniejszy
wieniec dożynkowy, były podawane potrawy regionalne, a przede wszystkim
było dużo zabawy i uśmiechu na spracowanych twarzach rolników.