Reklama

Refleksje chicagowskie

Spojrzenia z Krymu (3)

Niedziela w Chicago 35/2004

Jaskółcze Gniazdo, tak zwie się ten zameczek

Jaskółcze Gniazdo, tak zwie się ten zameczek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katolicyzm na Krymie został całkowicie zniszczony w wyniku działań II wojny światowej. Najpierw zostali wysiedleni Niemcy (w 1941 r.), którzy stanowili większość wierzących chrześcijan. Pochodzili oni z dawnych kolonistów niemieckich, osiedlających się na Krymie w XIX w. Następnie większość Polaków mieszkających na Krymie poddana został rusyfikacji, a później ukrainizacji, gdy Krym przeszedł do Ukrainy, jako dar od komunistycznego cara Leonida Chruszczowa. We wszystkich republikach ZSRR służby administracji publicznej zdominowane były przez Rosjan wiernych ideom Lenina. Mieli oni za zadanie ugruntowywać władzę radziecką i zdobycze komunizmu wśród ludności tubylczej, którą poddawano nieustannej mocnej indoktrynacji leninowsko-stalinowskiej. Coś zostało z tamtych czasów w mentalności, skoro mieszkańcy dawnych republik radzieckich do dzisiaj zachowują pomniki wodza rewolucji i przestrzegają rytuału składania u stóp obelisków bukietu kwiatów z okazji ślubu. Trzeba wiedzieć, że ludność rosyjska przebywająca poza republiką rosyjską w większości związana jest z Prawosławnym Patriarchatem Moskiewskim (ok. 70% wszystkich wierzących prawosławnych należących do Patriarchatu Moskiewskiego żyje obecnie na terenach dzisiejszej Ukrainy, a tylko 30% w innych republikach byłego Związku). Sytuacja ta jest często powodem różnych konfliktów pomiędzy prawosławnymi Kościołami niepodległej Ukrainy.
Odrodzenie katolicyzmu na Krymie dało się zauważyć dopiero w 10 latach po tzw. pierestrojce. Rozpoczęło się ono od Jałty, dokąd przybyli dominikanie z Wikariatu Generalnego Rosji i Ukrainy, pw. św. Michała Archanioła. Z Jałty dojeżdżali oni do wielu miast i wsi na Półwyspie Krymskim. Oprócz dominikanów na Krymie pracują dziś pallotyni, franciszkanie i księża diecezjalni należący do nowo powstałej diecezji odessko-symferopolskiej. Ogółem na Krymie pracuje 9 księży i zakonników, 8 sióstr zakonnych. Swoją posługą duszpasterską obejmują oni miasto Symferopol (stolica Krymu), gdzie Msza św. odprawiana jest dla wiernych w prywatnym mieszkaniu. W Sewastopolu kaplica znajduje się również w prywatnym mieszkaniu, a równocześnie odbywają się starania o zwrot kościoła katolickiego, w którym do dziś znajduje się kino „Drużba”. W innych miejscowościach, jak w Eupatorii i Teodosji oraz w Kerczu, sytuacja Kościoła katolickiego wygląda podobnie. Kapłani dojeżdżają z posługą duszpasterską do odległych ponad 100 km miejscowości. Można powiedzieć, że praca Kościoła katolickiego na tamtych terenach wygląda podobnie jak w krajach misyjnych Afryki, Indonezji, czy Ameryki Południowej. Każdy kapłan udający się tam do pracy musi liczyć przede wszystkim na własne siły i misyjny zapał. Struktury diecezjalne zostały całkowicie zniszczone, a ich odbudowa z konieczności potrwa wiele lat.
Oddany katolikom w 1993 r. kościół w Jałcie posiada bardzo długą i ciekawą historię. Początki parafii sięgają czasów Potockich i Branickich. Byli oni pierwszymi polskimi magnatami, którzy nabywali dobra na Krymie. Słynny pałac Potockich odkupiony i przebudowany później przez Suworowa do dzisiaj urzeka swoją wspaniałością i kunsztem architektonicznym. Jałta jako kurort ściągała ówczesnych notabli z całej Rosji i Europy. Jak mówią zapisy historyczne, w 1888 r. wspólnota katolicka w liczbie 500 osób podjęła starania u cara o zezwolenie na budowę kościoła. Aby otrzymać zgodę, postanowiono zadedykować świątynie św. Aleksandrowi - patronowi panującego cara w dowód wdzięczności Bogu za cudowne ocalenie władcy i jego rodziny z katastrofy kolejowej, która miała miejsce w drodze na Krym. Jak mówią zapiski „pobożna intryga” nie udała się i aż 10 lat trwały starania z urzędnikami carskimi o zgodę na tę budowę. Prawdopodobnie zgubiono gotowe już plany budowy. To z kolei okazało się „błogosławioną winą”, nowy projekt kościoła został zamówiony u słynnego architekta Mikołaja Krasnowa. Budowę rozpoczęto dopiero w 1889 r. Z powodu braku funduszy kościół pozostał bez wieży i dzwonnicy.
Konsekracji kościoła dokonał bp Kessler z Saratowa w 1906 r. Parafia liczyła wtedy 900 katolików różnych narodowości (Polaków, Niemców, Litwinów, Czechów, Francuzów).
Po rewolucji 1917 r. kościół, mimo prześladowań katolików, był czynny do 1927 r. Następnie pod pretekstem „technicznych zagrożeń po trzęsieniu ziemi” świątynie zamknięto, aby za kilka lat przekształcić ją w salę sportowa, a potem w muzeum krajoznawcze. W 1989 r. kiedy kościół zamieniono na Dom Muzyki Organowej w miejsce ołtarza głównego wstawiono organy, które do dzisiaj są ozdobą świątyni. Obecnie liturgia odprawiana jest „przodem do ludu”, więc organy umieszczone w głównym ołtarzu wcale nie rażą. Tego z pewnością nie przewidzieli projektanci ateistycznej świątyni sztuki. W powstawaniu na nowo parafii w Jałcie i w staraniach o oddanie świątyni wielkie zasługi wniosła Anna Pawłowa Polszczakowa - Rosjanka, była więźniarka Oświęcimia, która z sympatii do Polski odważnie wspierała duszpasterzy, zbierając grupę parafian, z którymi razem odzyskała świątynię.
Dzisiaj wspólnota parafialna w Jałcie liczy około 200 osób pochodzących z różnych narodowości. Liturgia sprawowana jest w językach: rosyjskim, polskim i ukraińskim. Dominikanie oprócz duszpasterstwa ogólnego prowadza cotygodniowe audycje radiowe „Veritas”, transmitowane na cały Krym. W kościele wykorzystywane są nadal słynne organy na koncerty, na które latem i zimą przychodzi wiele osób. Przekonują się oni dzisiaj, że poprzez kulturę i sztukę można zbliżyć się do Boga, którego wcześniej nie znali.

cdn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby wszystko dobrze się potoczyło

2026-02-19 12:02

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

PAP/Jarek Praszkiewicz

Dlaczego Kacper Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem?

O 19-latku zrobiło się głośno, kiedy podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie wywalczył aż trzy medale.
CZYTAJ DALEJ

Wierzący ma czuwać, bo i zło nie śpi

2026-02-19 08:01

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Vatican Media

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze jest czytana Ewangelia, która mówi o czterdziestu dniach przebywania Chrystusa na pustyni i o kuszeniu, które nastąpiło zaraz potem. Pytamy więc, dlaczego słyszymy o tym od razu na początku?

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał dwóch nowych błogosławionych

2026-02-21 14:10

[ TEMATY ]

Watykan

@Vatican Media

Plac św. Piotra

Plac św. Piotra

W sobotę 21 lutego Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji Jego Eminencję Kardynała Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych Podczas audiencji upoważnił tę dykasterię do ogłoszenia pięciu dekretów: jednego o potwierdzeniu kultu (beatyfikacja równoważna), jednego o cudzie (do beatyfikacji) oraz trzech o heroiczności cnót - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Dekret o heroiczności cnót i potwierdzeniu kultu od niepamiętnych czasów (beatyfikacja równoważna) dotyczy Sługi Bożego Gabriela Marii (w życiu świeckim Gilberta Nicolasa), kapłana zakonnego Zakonu Braci Mniejszych Obserwantów i współzałożyciela Zakonu Najświętszego Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, urodzonego około 1460 roku w pobliżu Riom (Francja) i zmarłego 27 sierpnia 1532 roku w Rodez (Francja).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję