Reklama

Piłkarski sezon już za nami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na przełomie czerwca i lipca oczy piłkarskich kibiców zwrócone były przede wszystkim na portugalskie stadiony. Co prawda nasza reprezentacja narodowa nie uczestniczyła w Mistrzostwach Europy, ale fani futbolu nie mogli przegapić takiej imprezy. Prawdziwi kibice przez kilka tygodni podziwiali kunszt najlepszych zawodników na Starym Kontynencie, ale pamiętali także o lokalnych boiskach i swoich drużynach, które właśnie w tym czasie kończyły ligowe rozgrywki.
Spośród zespołów z naszego regionu najwcześniej sezon zakończyły ekipy występujące w trzeciej lidze. W tym roku w tej klasie rozgrywkowej mieliśmy dwa zespoły. Drugi rok z rzędu uczestniczyła w tych zmaganiach jedenastka Mlekpolu Warmii Grajewo. Podopieczni trenera Piotra Zajączkowskiego przez prawie cały sezon spisywali się bardzo dobrze, demonstrując ciekawą i skuteczną grę. Z dorobkiem 48 punktów zajęli oni w ligowej tabeli wysoką piątą pozycję. Na szczególne słowa uznania w zespole grajewian zasłużył cały blok defensywny. Wystarczy tylko powiedzieć, że drużyna Warmii w 30 meczach straciła jedynie 23 bramki. Na pewno jest to w tej chwili solidna trzecioligowa drużyna.
Znacznie słabiej w gronie trzecioligowców radzili sobie piłkarze Mlekovity Wysokie Mazowieckie. Beniaminek rozgrywek miał przede wszystkim spore problemy z odnoszeniem zwycięstw. W całym sezonie ekipa z Wysokiego Mazowieckiego zaledwie pięciokrotnie pokonywała swoich rywali. Nie pomagały też kilkakrotne zmiany na stanowisku szkoleniowca zespołu. Ostatecznie drużyna Mlekovity pod wodzą Bogusława Oblewskiego zakończyła rozgrywki na dalekim 14. miejscu i nie może być jeszcze pewna pozostania w lidze. Ich los zależeć będzie od spotkań barażowych innych zespołów. Tylko w przypadku zwycięstw Radomiaka i KSZO Stasiaka piłkarze Mlekovity w przyszłym sezonie ponownie zagrają w III lidze.
Tegoroczne rozgrywki w IV lidze najmilej wspominać będą zawodnicy ŁKS Łomża. W efektowny sposób już kilka tygodni temu wywalczyli oni awans do III ligi. Przez cały rok ponieśli zaledwie jedną porażkę. Drużyna trenera Tadeusza Gaszyńskiego prezentowała bardzo ładną i skuteczną grę. Zespół ŁKS wiele spotkań wygrał bardzo wysoko i na koniec rozgrywek miał na swoim koncie aż 87 goli. Znakomitą postawę, efektowną grę i wyniki piłkarzy docenili kibice, którzy licznie zjawiali się na łomżyńskim stadionie. Spora grupa sympatyków ŁKS przyszła również na spotkanie zorganizowane przez klub z okazji awansu. - Takie spotkania to bardzo dobry pomysł. Powinny być organizowane częściej. Dzisiaj trochę pogoda nie dopisała, ale na pewno wiele osób chętnie przyszło aby podziękować zawodnikom za cały sezon i poznać ich nieco bliżej. Myślę, że przed rozpoczęciem nowego sezonu mogłoby się odbyć kolejne takie spotkanie z prezentacją nowych piłkarzy. Widać coraz większy profesjonalizm w działaniach klubu. Zawodnicy zawsze życzliwie traktują nas, kibiców, i zdają sobie sprawę, że grają właśnie dla nas - stwierdził kibic ŁKS, Łukasz Czech.
Nieco słabiej w minionych rozgrywkach podlaskiej IV ligi zaprezentowała się ekipa zambrowskiej Olimpii. Podopieczni grającego trenera Sławomira Sasinowskiego uplasowali się dopiero na 7 pozycji. To bardzo słaby wynik dla tak zasłużonego klubu. Na szczęście runda wiosenna w wykonaniu piłkarzy z Zambrowa była już znacznie lepsza i daje nadzieję miejscowym kibicom na skuteczniejszą grę w kolejnych rozgrywkach. W Zambrowie po cichu liczą na miejsce w pierwszej trójce. W mazowieckiej IV lidze występuje jedynie zespół Narwi Ostrołęka. Drużyna prowadzona przez trenera Adama Popławskiego do rewanżowej rundy rozgrywek przystępowała z 10 miejsca w tabeli. Wiosną zawodnikom Narwi udało się tę lokatę jeszcze poprawić. W końcowej tabeli piłkarze z Ostrołęki sklasyfikowani zostali na 7 miejscu kończąc sezon efektowną wygraną w Warszawie z Ursusem aż 7:1.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się zmienił na lepsze

2025-04-02 14:38

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

źródło: wikipedia.org

"Chrystus i jawnogrzesznica", Nicolas Poussin (1653 r.)

Chrystus i jawnogrzesznica, Nicolas Poussin (1653 r.)

Ważne jest, aby w każdej sytuacji kryzysowej, którą przeżywam, zaprosić Jezusa. On jest pomocą, światłem i On udziela łaski, aby z trudności wyjść i stać się lepszym czy mądrzejszym.

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
CZYTAJ DALEJ

Poruszające świadectwa śmierci Jana Pawła II

W kolejną rocznicę przejścia Jana Pawła II do Domu Ojca publikujemy świadectwa osób, które były obecne wówczas w apartamentach papieskich: ks. prof. Tadeusza Stycznia, kard. Stanisława Dziwisza i dr. Renato Buzzonetti, papieskiego lekarza:

W momencie kiedy Ojciec Święty skonał, dostrzegłem niezwykły kontrast. Jeszcze niedawno ten niezwykły ból na jego twarzy. To skrępowanie przyrządami, które miały pomóc przedłużyć mu życie. On, który widzi swoją wierność Ojcu przez to, że służy, ale służąc ma prawo, żeby mu nie skracać drogi cierpienia do Ojca. Byłem świadkiem, jak podnosił ręce skowane. Czy nie prosił Ojca: bo jeśli to jest rzeczywiście dość, to chyba niech moi opiekunowie - jacy dobrzy, byłem tego świadkiem - rozumieją i to, że ja mam prawo oddać życie, a nie zatrzymywać życie, że Ty jesteś tym, który rozstrzyga. I te ręce, które oglądał cierpiący Papież i wysoko podnosił, jak gdyby wołał .
CZYTAJ DALEJ

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

2025-04-02 20:48

[ TEMATY ]

Katechizm Wielkopostny

Monika Książek

Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? W kolejnym dniu naszego katechizmu odpowiedź na pytanie - Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Katechizm Kościoła Katolickiego oraz Youcat – katechizm Kościoła katolickiego dla młodych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję