Reklama

Co Stalin chciał ukryć przed światem

Niedziela warszawska 38/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po inwazji Związku Radzieckiego na Polskę w 1939 r., tysiące Polaków trafiło do sowieckich więzień i obozów pracy. Wywożono ich do takich regionów jak: Archangielsk, Kołyma, Ural czy Kazachstan. W 1942 r. Stalin, chcąc zatrzeć ślady sowieckiej inwazji, deportował skazańców do krajów Afryki. Świadkami ewakuacji Polaków do Iranu byli przebywający tam Brytyjczycy. Jeden z oficerów pisał: „Fizyczny i psychiczny stan uchodźców przyjeżdżających do Teheranu był generalnie bardzo zły. Przeważającymi chorobami były: biegunka, czerwonka i schorzenia spowodowane długotrwałym głodem. Powszechna była również importowana z Rosji malaria i tyfus: 40% uchodźców było chorych właśnie na malarię”. Nadia Bogdaniec-Seluga, jedna z deportowanych, wspomina: „W dwa krótkie lata zostaliśmy zredukowani do żywych szkieletów odzianych w łachmany, chorych, skrajnie wycieńczonych”. Jak głosi plotka, Stalin miał powiedzieć potem: „Moim jedynym żalem jest to, że wypuściłem Polaków”.
O dramacie Polaków świat długo nie usłyszał. Efektem sowieckiej polityki pacyfikacji było to, że rządy amerykańskie i angielski nie protestowały i nie ujawniały faktów. Potrzebowały Stalina jako swojego sprzymierzeńca do walki z Hitlerem.
Sybiraczki-Afrykanki. Ich bracia i koledzy to książka opisująca losy zesłańców. Jest swoistym pamiętnikiem, który zawiera wspomnienia, listy, fragmenty dzienniczków, wiersze i fotografie. Zesłańcy opisują, jak wyglądały ostatnie dni w ojczystym kraju, życie na Sybirze, a potem w Afryce. Wspomnienia zamieściły też osoby, które po wojnie zdecydowały się wrócić do kraju.
Jest to już czwarta książka o dziewczętach sybiraczkach. Tym razem poszerzona została o historię losów ich matek, ojców, braci i sióstr. Zawiera też nowe fotografie, ilustracje i mapy. Ta książka to osobliwa lekcja historii. Szkoda tylko, że jej drukiem nie zainteresowało się wydawnictwo. Książka ukazała się w nakładzie 150 egzemplarzy. Rozesłana została do ponad 20 bibliotek, m.in. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Biblioteki Narodowej w Warszawie i Jagiellońskiej w Krakowie.

„Sybiraczki-Afrykanki. Ich bracia i koledzy”. Materiały zgromadził i oprac. Henryk Dąbkowski. Wydawca: Henryk Dąbkowski, „Sybiraczki-Afrykanki”, Warszawa 2003.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe informacje zdrowotne nt. Kamili Sellier

2026-02-21 07:21

[ TEMATY ]

Olimpiada

PAP/Grzegorz Momot

Kamila Sellier, która doznała urazu twarzy podczas ćwierćfinałowego biegu na 1500 m olimpijskiej rywalizacji w short tracku w Mediolanie, przeszła zabieg, po którym została na noc w szpitalu na obserwacji - poinformowała attache prasowa Katarzyna Kochaniak-Roman.

Another look at the horrible Kamila Sellier speed skating accident. When it is slowed down like this you can see how close it was to leaving her partially blinded. pic.twitter.com/cefobBcW7V
CZYTAJ DALEJ

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał tego filmu

2026-02-18 15:50

[ TEMATY ]

film

Najświętsze Serce Pana Jezusa

Najświętsze Serce

Materiały promocyjne filmu Najświętsze Serce

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Na ekrany polskich kin wchodzi film, który – jak mówią reżyserzy - obudził Francję. „Najświętsze Serce” to opowieść o miłości Boga, która ma być odpowiedzią na przemoc, samotność i duchowe zagubienie współczesnego świata. W rozmowie z Vatican News reżyserzy i scenarzyści Sabrina i Steven Gunnell mówią o modlitwie, znakach i duchowej walce towarzyszącej powstawaniu filmu.

Impulsem do realizacji obrazu była rodzinna pielgrzymka do sanktuarium Notre-Dame du Laus na południu Francji w sierpniu 2023 roku. „Inspiracja przyszła tak naprawdę z nieba, od Opatrzności Bożej” – mówi Sabrina Gunnell. Słuchając świadectw, odkryli, że Najświętsze Serce Pana Jezusa było obecne w ich historii „od samego początku”.
CZYTAJ DALEJ

Igrzyska 2026/short track: Polka uderzona łyżwą w twarz przez jedną z rywalek

2026-02-20 22:19

[ TEMATY ]

Igrzyska Olimpijskie

PAP/Grzegorz Momot

Kamila Sellier, która uległa wypadkowi podczas rywalizacji w short tracku w igrzyskach w Mediolanie, jest przytomna - przekazał szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. 25-letnia zawodniczka przejdzie w szpitalu badania.

- Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła - powiedział dziennikarzom Niedźwiedzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję