W dodatku „Europa Christi” w bieżącym numerze „Niedzieli” jest opublikowany ważny dokument – wydana przez Stolicę Apostolską Karta Praw Rodziny. Stanowi on zapis wartości związanych z prawami natury, z samym prawem naturalnym, a także z objawieniem Bożym dotyczącym rodziny.
Przeżywamy dziś niepokojący kryzys wartości podstawowych, na których zostały zbudowane kultura i prawo Europy i świata. To właśnie rodzina jako „naturalna i powszechna społeczność”, nadaje moralny kształt życiu społecznemu, politycznemu i państwowemu. Bez naturalnej rodziny świat nie ma przyszłości. Dziś jednak mamy do czynienia z wielkim zagrożeniem rodziny w jej naturalnym kształcie, na co wskazują choćby decyzje obecnego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Trzeba przy tym zauważyć, że sprawa ma także wymiar polityczny, wzmacniany coraz ostrzejszą kampanią wyborczą. Niektórym ugrupowaniom bardzo potrzebne są atakowanie Kościoła, złośliwe i jednoznaczne komentarze na temat „pedofilii w Kościele”, a nawet „interwencja” w Watykanie. Zauważmy też, że uderzenie jest wielowymiarowe.
Myślę, że społeczeństwo katolickie nie może tu milczeć, a przede wszystkim winno umieć dobrze rozróżniać – „bene distinguere”, jak mówi łacińska maksyma. Do tego jest jednak potrzebne czytanie i słuchanie mediów innych niż te, które same wciskają się nam w ręce i do uszu. Musimy więc zrobić choćby minimalny wysiłek w tym kierunku.
Jako odpowiedź na te precyzyjnie przygotowane ataki na Kościół i księży Ruch „Europa Christi” daje Państwu do rąk Kartę Praw Rodziny. Jest to temat dla wszystkich: szczególnie dla rodzin, ale i dla księży, polityków, socjologów i uczonych, a także dla rządzących. Dokument ten został potwierdzony uchwałą Sejmu RP, która ustanowiła 22 października Dniem Praw Rodziny – w związku z tym ma także wagę państwową. Musimy więc go znać i pilnować, by był wprowadzany w życie.
Rodzina – czyli codzienne wyzwania, obowiązki, sukcesy i porażki. Jak nie zmarnować tego, co najważniejsze? Jak i co wybierać? Tym razem o próbie uchronienia dzieci przed swoimi błędami – Jacek Pulikowski, znany i ceniony doradca rodzinny
Jesteśmy dobiegającymi czterdziestki rodzicami kilkorga dzieci. Mamy mieszkanie, które zdobyliśmy własnym trudem, utrzymujemy się sami. Także na co dzień z gromadką dzieci radzimy sobie sami. Odwożenie na zajęcia – angielski, piłka, harcerstwo, obiad, zakupy, basen – to niektóre z naszych codziennych zadań związanych tylko z dziećmi. Oprócz tego praca, trudy codzienności...
Nasi rodzice w myśl panujących trendów utrzymują fason – wizyta u lekarza 3 razy w tygodniu, tygodniowy odpoczynek nad morzem, wyjazd do córki za granicę, spacer z kijkami – bo im się należy. A my? – Macie dzieci, to sobie radźcie! Macie za małe mieszkanie? Trzeba było pomyśleć, zanim się zdecydowaliście na taką rodzinę! My musimy zadbać o siebie! Mamy dom, bo sobie na niego sami zapracowaliśmy! I co z tego, że mieszkamy w nim sami?
My, jako rodzice, też chcielibyśmy czasem odsapnąć. I jak tu się zachować, skoro partnerskich relacji z własnymi rodzicami nie ma – jesteśmy traktowani jak nieodpowiedzialne bachory. Jednocześnie rodzice chcą widywać wnuki, oczywiście na ich zasadach, w odpowiedniej dla nich chwili.
A co, jeśli za parę lat nasi przebojowi rodzice będą potrzebowali pomocy? Czy mamy przejść naturalnie z opieki nad dziećmi do opieki nad rodzicami?
Deta
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus.
Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie.
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.
Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.