Wielu z nas zna te słowa na pamięć. Chlubimy się męstwem polskich żołnierzy i Papieża Polaka, który mocą Słowa Bożego z odwagą Ducha Świętego dokonywał przemian w naszej ojczyźnie i świecie. Przełamywał mury totalitaryzmu i zniewolenia we wszystkich jego przejawach, aż do przelania krwi podczas zamachu 13 maja 1981 r. i wielokrotnych zasadzek na jego życie. Kościół docenił odwagę Jana Pawła II, ogłaszając go świętym. Skąd bierze początek taka niezłomność i stałość postaw życiowych?
Chrystus perłą zbawienia
Często niesprzyjające okoliczności sprawiają, że ktoś traci grunt pod nogami, gaśnie w zapale. Jednakże inna osoba, mając taki sam problem, napełnia się wiarą, emanuje radością i pokojem. Dar męstwa uczy nas, by wszystko, co nas spotyka, wykorzystać ku pożytkowi swojemu i bliźnich.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Czym jest perła? Powstaje ona w małży, do której dostało się ciało obce – ziarenko piasku – zadając jej cierpienie. Małża w samoobronie przed tym, co ją uwiera, wytwarza masę, z której powstaje piękna perła. O. Remigiusz Recław SJ w swoich rekolekcjach dla grupy Odnowy w Duchu Świętym, posługując się przypowieścią ewangeliczną o perle (Mt 5,45-46), wyjaśnia, że sam Chrystus jest perłą, bowiem przez dobrowolne przyjęcie cierpienia i męki krzyżowej „wydał masę perłową” – zbawienie świata. Warto zastanowić się, czy przyjmując cierpienie, stajemy się producentami pereł, czy też nasze zachowanie w trudnych chwilach nie ma żadnej wartości w oczach Boga i ludzi. Rekolekcjonista zapewnia, że współpraca z Duchem Świętym – Dawcą daru męstwa – sprawia, że dojrzewamy do przyjmowania cierpień i wykorzystania ich ku pożytkowi swojemu i innych.
Wartościowy wybór
O. Recław SJ zauważa, że nie wszyscy ludzie dorastają do tego, by przyjąć zachętę do zaakceptowania swego cierpienia za przykładem Jezusa, wielu natomiast oczekuje pocieszenia i uwolnienia od niesprzyjającej sytuacji, co świadczy o ich niedojrzałości w przyjmowaniu krzyża. Święci i błogosławieni we wszystkich okolicznościach życia odkrywali wolę Bożą, stąd wiara była ich motywacją w znoszeniu doświadczeń życiowych.
Bł. Maria Karłowska tak pouczała wątpiących: „Narzekasz na surowość przykazań! Zuchwałe to słowa! Mądrość najwyższa mylić się nie może i nie przypisuje stworzeniu swemu praw, których by spełnić nie było ono zdolne”.
Reklama
Wiele nauk antropologicznych dowodzi, że cierpienie w życiu człowieka stanowi ważny czynnik dla jego rozwoju. Kazimierz Dąbrowski, psycholog i filozof, zastanawiając się nad procesem rozwojowym człowieka, utworzył pojęcie dezintegracji pozytywnej, w którym wskazuje na pozytywną rolę przeżyć negatywnych, w tym cierpienia, w rozwoju osobowości człowieka. Twierdzi, że zadowolenie z siebie i życia może być przeszkodą, ponieważ usypia wrodzony pęd człowieka do rozwoju. Straty i klęski powodujące dezintegrację okazują się być pożyteczne, ponieważ przeżywane z otwartością prowadzą do rozwoju psychicznego. Podobnie psycholog Alfred Adler zauważa, że dla rozwoju człowieka nie jest ważne, jakich niepowodzeń lub sukcesów doświadcza, ale w jaki sposób je przeżywa.
Perła codzienności
Jednym z owoców daru męstwa jest wytrwałość w dobrym. Ewa Leszczełowska nazywa męstwo darem Ducha Świętego, z którego działania często nie zdajemy sobie sprawy, bowiem „nie jest wyłącznie naszą zasługą to, że wybieramy dobro mimo wielu pokus płynących ze świata oferującego miraże szczęścia (…) to, że udaje nam się trwać przy Bogu”. Ów dar jest więc bardzo cenny i potrzebny, „abyśmy mogli dalej kroczyć tą drogą, nie ulegać pokusom, abyśmy mieli siły do ich pokonywania, nie załamali się pod ich naporem”. Doświadczają tego wszyscy, a szczególnie osoby wybrane przez Boga.
Bł. Maria Karłowska, założycielka zgromadzenia sióstr pasterek, natchniona Duchem Świętym, z wielką troską wspierała swoje siostry i podopieczne, by nie ustały na drodze wiary i powołania, wskazując im skuteczne lekarstwo i źródło mocy we wszelkich cierpieniach duszy i ciała: „Mówisz: Jestem słaba! W Bogu zaczerpnij siły. Módl się gorąco, a przede wszystkim zwróć się do źródeł łaski, przystępuj gorliwie do sakramentów świętych. Tam znajdziesz łaskę i siłę, lekarstwo na twe rany i pociechę, tam zaczerpniesz odwagi”.
Reklama
Swoje powołanie do takiej posługi odkrył, sam dotknięty nieustannym cierpieniem duszy i ciała, o. Dolindo Ruotolo i w imieniu Jezusa nauczał: „Cierpisz na ciele i przeżywasz mękę w duszy... Nie martw się: to właśnie w bólu twoja dusza kwitnie. Pośród utrapień dusza poświęcona dla Mnie i wierna Mi szuka ulgi i znajduje ją tylko w mojej miłości”.
Perła męczeństwa
Dar męstwa kojarzy nam się z męczeństwem, czyli oddaniem życia. Pośród ludzi wybranych przez Boga, pozostających w szczególnej relacji ze Zbawicielem, wielu oddało za Niego życie. Należą oni do grona męczenników. Jednakże są i tacy, którzy trwając przy Panu, ponoszą tzw. białe męczeństwo, nie przelewając swej krwi, ale z pokorą przyjmując wszelkie trudy i cierpienia w ciągu całego życia. Wielu z nich również zostało świętymi, o czym świadczą ich słowa, czyny i zapisane modlitwy.
Podobną heroicznością w przyjmowaniu wszelkich cierpień odznaczała się bł. Maria Karłowska. Do spełniania woli Bożej, zachęcała swoje siostry i wszystkich spotykanych ludzi: „Jeśli Pan Bóg nawiedzi cię jakąkolwiek chorobą, staraj się przyjąć ją z miłością i dziękczynieniem i znosić cierpliwie wszystkie cierpienia, jakie Opatrzność Boża ześle”.
Perła patriotyzmu
Jako chrześcijanie i Polacy z wielką czcią wspominamy męczenników – żołnierzy Armii Krajowej, uczestników powstań narodowych, zamordowanych w zamachach i nieuznanych za bohaterów, a wręcz wyklętych. Ciesząc się ofiarowaną nam przez nich wolnością, kochając swoją ojczyznę, powinniśmy z troską zadbać o zachowanie i propagowanie wartości, które ją budują i umacniają.
Przypomina nam o tym nasz święty rodak Jan Paweł II: „Wolność można utracić od zewnątrz, może ktoś mi tę wolność zabrać, ale można także wolność posiadać i źle jej używać. To jest czasem gorsze od utraty wolności zewnętrznej… Jeszcze większe niebezpieczeństwo dla wolności, jeszcze większe zagrożenie pochodzi od wewnątrz, gdy myślimy, że jesteśmy wolni i tej wolności źle używamy i ją rozpraszamy”.
Wierzymy, że pierwszym Dawcą wolności jest Bóg. Niech dar męstwa od Ducha Świętego będzie naszą mocą w zdobywaniu perły dojrzałości za przykładem świętych i bohaterów naszej umiłowanej ojczyzny, byśmy jak oni drogą wyrzeczeń i ofiar aż do tej największej – ze swego życia – doszli na „niebiańskie polany”, na które, „kiedy się wypełniły dni, prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte” (K. I. Gałczyński).