Spotkanie młodych (ok. 80 tyś. osób, w tym 20 tyś. Polaków) na przełomie roku w Barcelonie było radością niewysłowioną, gdyż pielgrzymka zaufania przez ziemię, zapoczątkowana przez Brata Rogera, jest przedłużeniem misji Chrystusowego zasiewu Słowa. Duch ekumeniczny ożywiony wiarą i trwaniem na modlitwie był widocznym znakiem szczęścia, które ma dążyć do tego, by przybliżył się czas ufności i prostoty serca. Bóg pragnie naszego szczęścia, które było obficie rozważane w katechezach Braci z Taize.
28 grudnia 2000
Serca nasze są przepełnione radością, gdyż jesteśmy razem, bo człowiek potrzebuje dobroci i miłości, by być w pełni człowiekiem. Ze słów Jezusa wypływa nieustanne wołanie - szczęśliwi. Chrystus rodzi się w Betlejem nie po to, by nas oskarżyć, ale po to, by nas do siebie pociągnąć. Obietnica tych słów ze wszech miar zdumiewa, ale i zobowiązuje do zaufania. Każdego człowieka mogą spotkać trudne doświadczenia, ale wiemy, że zawsze znajdziemy słowa otuchy, jeśli przylgniemy całym jestestwem do Jezusa. On nie jest głuchy na nasze wołanie. On doradza, proponuje, byśmy stawali się twórcami słowa modlitewnego, szczególnie w chwilach prób wiary.
29 grudnia 2000
Pan Bóg pragnie naszego szczęścia nawet w chwilach ciemności drogi. Ewangelia daje nam jasny strumień nadziei samej głębi naszego istnienia. Dogonić szczęście poprzez prostotę serca i ufne postępowanie w pokorze. Źródło szczęścia nie leży we wszelkich ułatwieniach, ale w bezinteresownym dawaniu siebie w pokoju serca. Nieraz wydaje się nam, że zostaliśmy opuszczeni, nie wysłuchani. To nie jest tak - ogień miłości dociera nawet do najbardziej jałowych miejsc, do ugoru naszej duszy. Każdy dostrzeże szczęście, osiągnie go, jeśli prostotę czynu połączy z dobrocią serca.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
30 grudnia 2000
Reklama
W duchu świątyni Bóg jest zawsze obecny w nas, jeśli otwieramy się na Jego twórcze promieniowanie łaski. Mamy podążać od zwątpienia do pokoju serca. Zniechęcanie prowadzi do pustki, we wspólnocie tylu serc wołamy za św. Augustynem "kochaj i czyń co chcesz". Odpowiedzieć Chrystusowi "tak" - aby być jasnym i czytelnym znakiem na meandrach trosk codziennych. Wszystko oddaję i powierzam Jezusowi, tylko wtedy będę szczęśliwy. Szczęście polega na pokornym oddawaniu siebie, nie w przelotnym zachwycie, ale w nieustannym ofiarowywaniu siebie bliźnim. Jeśli chcesz.
31 grudnia 2000
Każdy człowiek bez wyjątku pragnie być kochany. Ewangelia aż nadto uwrażliwia nas, aby nie zasklepiać się w sobie. Dwa tysiące lat temu Chrystus nie przyszedł po to na świat, by tworzyć nową ziemię, lecz komunię serc, dom słowa, wieczernik ducha. Zadziwicie się, że Jezus składa skarb swojego słowa w twoje - nasze gliniane, kruche naczynia serc. Cokolwiek się z nami dzieje, Chrystus nieustannie i niestrudzenie pochyla się nad nami i ciągle szuka zaginionych, zaplątanych "odsłupuje", a zranionych opatruje.
1 stycznia 2001
Pan Bóg zawsze pierwszy wyciąga dłoń gdyż Jego dobroć i miłosierdzie rodzą zaufanie. Wasze serca niech będą jak grota betlejemska, bo Chrystus przyszedł do wszystkich. Niech przy waszych sercach rozgrzeją się serca tych, które już ostygły. Pokoju serca, gdyż on rodzi pokój i sprawia ożywioną wiosnę w duszy ludzkiej. Przed tobą szczęście. Bóg obdarowuje nim i jest ono w pokornym otwieraniu się i dawaniu siebie. Nawet najskromniejszemu ze skromnych - kochać i być kochanym. Przebaczać i otrzymywać przebaczenie. Bóg będzie umiał cię usłyszeć i uszczęśliwić.