Lubię mówić wprost; wszyscy wiemy, że nad polskim życiem politycznym od lat ciąży niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. Nie chcę tego oceniać, ale wiem, że Tusk wyjeżdża do Brukseli i nie będzie uczestniczył w krajowej polityce. To najwyższy czas, by przełamać zapiekłość. Apeluję do pana prezesa - zdejmijmy z Polski klątwę nienawiści! — mówiła w swoim sejmowym expose premier Ewa Kopacz.
Nowa szefowa rządu przedstawiała swoje plany i pomysły na najbliższy rok pracy jej gabinetu. Kopacz zaczęła od powitania gości - w tym prezydenta Komorowskiego obecnego na sejmowej galerii. Chciałam złożyć solenne zobowiązanie do wiernej służby Polsce i Polakom — rozpoczęła.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podkreśliła, że zmiana rządu jest w tym wypadku nietypowa - jej zdaniem nowy gabinet powołano z powodu „wielkiego sukcesu” Donalda Tuska.
Marzyliśmy, by Polska mogła znaleźć się w zjednoczonej Europie. A dziś Polak będzie jej prezydentem. To osiągnięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie siedem lat rządów PO i PSL. Panie przewodniczący, wszyscy życzymy panu sukcesu! Mam też dla Ciebie, Donaldzie informację: to ja stoję na czele rządu i to ja biorę za ten rząd odpowiedzialność — mówiła Kopacz.
Reklama
Następnie podkreśliła, że Polska „w takim samym stopniu należy do głosujących na rząd, jak i opozycję.”. Nie możemy nie zauważyć, że wielu Polaków jest niezadowolonych z tego, co się w Polsce dzieje. Mają oni poczucie, że nie wszystko działa dobrze i mają małe informacje do instytucji życia publicznego. (…) Nie jesteśmy tu dla siebie, ale jesteśmy tu dla Polaków. Moim zdaniem najważniejszym zadaniem będzie odbudowanie zaufania do rządu, polityki i polityków — mówiła.
Jestem lekarzem - to szczególna misja i powołanie. (…) Lekarz nie pyta o poglądy i przekonania - tak rozumiem swoją rolę. Niestety, dziś Polacy mówią mi jedno - debata polityczna w tej izbie i poza nią nie dotyczy problemów zwykłych ludzi. Politycy wszystkich opcji odwrócili się od ludzi — oceniła.
Jej zdaniem „Polacy nie chcą rewolucji, ale zmian”. Dodawała o „milczącej większości Polaków”. To ona sprawiła, że Polska zmienia się na lepsze, że Polacy są coraz bardziej wykształceni i zamożniejsi. (…) Wszystkie moje decyzje i mojego rządu będą miały jeden cel - szeroko pojęte bezpieczeństwo polskich rodzin — zadeklarowała.
Następnie niespodziewanie zwróciła się do Jarosława Kaczyńskiego. Lubię mówić wprost; wszyscy wiemy, że nad polskim życiem politycznym od lat ciąży niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. Nie chcę tego oceniać, ale wiem, że Tusk wyjeżdża do Brukseli i nie będzie uczestniczył w krajowej polityce. To najwyższy czas, by przełamać zapiekłość. Apeluję do pana prezesa - zdejmijmy z Polski klątwę nienawiści! — apelowała Kopacz.
Reklama
Podkreśliła, że plan, o którym mówi, nie jest tylko na jeden rok i chce zapewnić poczucie bezpieczeństwa w każdym polskim domu.
Odbudowanie zaufania do obywateli wymaga odbudowania porozumienia w sprawach, które są racją stanu: polityce zagranicznej i obronności Polski. (…) To wymaga pogłębionej debaty, także z opozycją, której wsparcie będzie kluczowe
— stwierdziła.
Zadeklarowała, że do końca miesiąca Grzegorz Schetyna przedstawi raport z polityki zagranicznej rządu. Pojawił się też „wątek ukraiński”.
Zadaniem mojego rządu będzie zabieganie o jedność i solidarność obozu demokratycznego. (…) Nie dopuścić do osamotnienia Polski w wyniku stawiania sobie nierealistycznych celów — mówiła.
Kopacz podkreślała przy tym, że nie zgadza się na „zabór suwerennego terytorium ukraińskiego” oraz na zmianę granic.
To kwestia fundamentalnych zasad świata, do którego należymy. Wspieramy proeuropejski kierunek Ukrainy, ale nie zastąpimy ich w zreformowaniu ich kraju
— tłumaczyła.
Nie zabrakło wzmianek o „wzmacnianiu polskiej pozycji w UE” oraz kontynuowaniu idei unii energetycznej. Były to jednak bardzo duże ogólniki. Mój rząd nie zgodzi się na zapisy oznaczające na dodatkowe koszty dla gospodarki i wyższe koszty dla konsumentów — obiecała.
Reklama
Nawiązując do relacji z USA - zapewniła, że będzie dążyć do wzmocnienia obecności sił amerykańskich. Odnosząc się do wojny na Ukrainie, przekonywała: Czy nasz kraj jest bezpieczny? (…) Mój rząd zapewni Polsce i Polakom bezpieczeństwo. Zwiększymy wydatki obronne od 2016 roku do 2% PKB. (…) Fundamentem naszej obrony są żołnierze, którzy cieszą się wsparciem obywateli, pełniąc odpowiedzialną służbę. Przeznaczymy od początku 2015 roku dodatkowe 39 mln złotych dla żołnierzy, premiując dłuższy okres służby oficerów i podoficerów — mówiła.
Po tym zająknęła się, nie znajdując odpowiednich słów w swoim spisanym na kartce expose. Kopacz dziękowała po tym weteranom - w tym obecnym w Sejmie - za zaangażowanie w obronę Polski. Obiecała, odnosząc się do prezydenta Komorowskiego, że do końca listopada przedstawi plan dot. bezpieczeństwa państwa.
Wreszcie wątek gospodarki. Mój rząd będzie dążył do stabilizacji finansów publicznych, starając się utrzymywać równowagę między wzrostem gospodarczym, a wzrostem wydatków. Jedno z najważniejszych pytań, to pytanie o tempo wejścia do strefy euro. Powinniśmy jednak zadać sobie inne pytanie: jaka jest dzisiaj strefa euro i w jakim kierunku podąża? — zastanawiała się premier.
Kopacz mówiła przy tym, że „niezależnie od nowych intencji dot. przyjęcia nowej waluty, musimy spełnić wszystkie kryteria”. Nie padły jednak żadne deklaracje dotyczące konkretów w tej sprawie. W sprawie ustanowienia prawa mówiła o „zasadzie 99%” - jak przekonywała, chce, by tworzone prawo zwracało uwagę na 99% uczciwych ludzi, a nie 1% „cwaniaków”. Wezwała ministra finansów i ministra gospodarki do stworzenia odpowiednich planów dla nowej ordynacji podatkowej.
To, co planowano zrobić w trzy lata - ten rząd zrobi w 12 miesięcy — stwierdziła. Po czym zapewniła w kilku ogólnikach o planach rządu dotyczących podatków. Polacy czekają od wielu lat na kodeks budowlany. (…) Zobowiązuję ministra infrastruktury i rozwoju do istotnego przyspieszenia prac, by na początku przyszłego roku trafiła do parlamentu — obiecała.
BGK ma też zwiększyć środki (do 25 mld złotych) do rozruszania polskiej przedsiębiorczości. Po oświadczeniu Ewy Kopacz odbędzie się dyskusja - każdy z klubów parlamentarnych będzie miał 15 minut czasu.