Koniec lata, koniec wakacji dla szkół, pakowanie, opuszczanie ulubionych miejsc wypoczynku – do zobaczenia za rok! Te wszystkie myśli mieszczą się w znanym francuskim porzekadle – „Pożegnanie to trochę umieranie”. Chociaż wiemy, że nic się już nie powtórzy, że następne lato jest nieznaną przyszłością, to przecież chcielibyśmy wszystko zaplanować, przewidzieć. Prognozują naukowcy, badacze opinii publicznej i zjawisk przyrody, a życie i tak idzie swoją drogą, znaną do końca tylko Bogu. Co na to mówią niewierzący? Oni wszystko wiedzą najlepiej, cytują polityków, socjologów, meteorologów, wszelkiego rodzaju naukowców i są przekonani o swojej wyższości, rozwiniętej świadomości, z pobłażaniem patrzą na tych, którzy na pytania o przyszłość niezmiennie od pokoleń odpowiadają: „Bóg raczy wiedzieć”. Zawsze wtedy przychodzi mi na myśl znana zasada: „Pracuj i postępuj w życiu tak, jakby wszystko zależało od ciebie, pamiętając, że tak naprawdę nic od ciebie nie zależy”. Prof. Władysław Tatarkiewicz we wstępie do swojej „Historii filozofii” napisał: „Wszystko w naszym życiu zależy od ludzi, których spotkamy na swojej drodze. Oni z nas wydobędą dobro lub zło, uruchomią piękno lub brzydotę, wskażą kierunek ku szczytom lub ku przepaści”. Teraz, na początku nowego roku szkolnego i wkrótce akademickiego, odchodzą jedni nauczyciele, przychodzą nowi. Podobnie jest z księżmi w parafiach, pojawiają się nowi, żegnamy tych, z którymi zdążyliśmy się zaprzyjaźnić, na których słowo, radę, pomoc w podjęciu trudnej decyzji życiowej oczekiwaliśmy. Pracując nad filmami dokumentalnymi, często spotykam ludzi, którzy tak wiele zawdzięczają swoim nauczycielom, katechetom, księżom. Pamiętają ich wskazówki i myśli życiowe sprzed kilkudziesięciu lat, cytują z pamięci, nie bez wzruszenia, i potwierdzają, że byli dla nich wzorem pod każdym względem – wiedzy, charakteru, kultury bycia, a jednocześnie przyjaźni i pomocy w trudnych chwilach. „Pamiętaj, staraj się zdobyć jak największą wiedzę, nie bój się trudów, one wychodzą na dobre, bo wszystko, co wielkie i wartościowe w życiu, wymaga wysiłku... Zawsze słuchaj głosu sumienia, nie zagłuszaj go... Idź prostą drogą, kochaj ludzi, w każdym staraj się odszukać dobro... Bądź pokorny, ale wiedz, co chcesz osiągnąć i czemu to ma służyć... Kieruj się Dekalogiem, czytaj Ewangelię i tę miarę przykładaj do swojego życia, a wtedy go nie zmarnujesz... Ta ziemia ojczysta to twoja matka, a matką się nie frymarczy, matką się nie handluje, o matkę się dba”... To tylko niektóre cytaty, jakie wynotowałam z wypowiedzi moich bohaterów, ludzi urodzonych przed II wojną światową, wychowanych w pięknych, patriotycznych polskich domach, którzy w czasie okupacji niemieckiej i sowieckiej zachowali się jak trzeba. Dzisiaj też spotykamy ludzi, którzy nas kształtują, są autorytetami. Szczególnie ważną rolę mają tu do spełnienia nauczyciele, wychowawcy i dobrze byłoby, gdyby pozostawali wzorem i autorytetem dla młodych na całe ich życie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu