Reklama

Sztuka

Mój mały hołd

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeszcze nie tak dawno uważał, że namalowanie Ojca Świętego Jana Pawła II jest niezwykle trudne, choć zapewne bardzo interesujące. Do sportretowania świętego Papieża zdołała go namówić żona. W połowie maja br. w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie kard. Stanisław Dziwisz otworzył wystawę „Św. Jan Paweł II i wielcy Polacy XX wieku. Portrety”, autorstwa Tytusa Byczkowskiego.

Ten poznański malarz, portrecista i karykaturzysta na stałe osiadł w ukochanym Zakopanem. Od lat zajmuje się portretowaniem nietuzinkowych postaci z różnych regionów kraju, przede wszystkim z Podhala – udało mu się uwiecznić na płótnie m.in. słynnego przewodnika Tadeusza Gąsienicę-Giewonta czy legendarnego kuriera dr. Wincentego Galicę. Oprócz portretów lubi malować górskie pejzaże. Wystawa przy ul. Kanoniczej w Krakowie przedstawia wielkich Polaków i łączące ich idee.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Od dawna pragnąłem pokazać środkami malarskimi naszych rodaków, którzy poświęcili się dla wielkich spraw, a nawet oddali za nie życie – mówi Tytus Byczkowski. – Miał to być mój osobisty wyraz patriotyzmu oraz mała cegiełka w przekazie historii Polski. Jednocześnie nadarzyła się sposobność, by przy okazji wystawy poświęconej Ojcu Świętemu połączyć jego portrety z portretami wielkich Polaków, bo te motywy nawzajem się przenikają. Polscy męczennicy i świadkowie wiary, moralności i miłości do Ojczyzny swoim życiem świadczą o tym, o czym przez całe swoje życie mówił św. Jan Paweł II – dodaje artysta.

Obrazy pełne symboli

O swojej fascynacji postacią Ojca Świętego autor mówi tak:

Reklama

– Widok modlącego się Papieża zawsze stanowił dla mnie inspirację i wyzwanie do artystycznej interpretacji. Dlatego na wielu obrazach starałem się zgłębić jego niezwykłe skupienie, wręcz mistyczną „nieobecność” („Modlitwa”, „Eucharystia”, „Modlitwa przed Ukrzyżowanym”, „Różaniec” i in.), ale też celowo wprowadziłem elementy symboliki. Na obrazie „Powiew Ducha Świętego” chciałem podkreślić jego poddanie się natchnieniom Ducha – szata Jana Pawła II i nakrycie głowy wydają się wznosić w powietrze. Obraz przedstawiający obmywanie nóg w Wielki Czwartek nazwałem „Stopy Jezusa”, ponieważ w chorych i bezdomnych, nad którymi św. Jan Paweł II się pochylał, widzę ciało Jezusa. Z kolei „Modlitwa pod krzyżem”, gdzie krew z ran Chrystusa spływa strugami na postać Ojca Świętego, jest obrazem pontyfikatu przenikniętego niemal od początku do końca cierpieniem zjednoczonym z męką Pana Jezusa. Symboliczny jest też portret ks. Jerzego Popiełuszki. Brutalne wręcz zderzenie delikatnej, niemal za mgłą, postaci błogosławionego z ostro zarysowaną na pierwszym planie jego martwą dłonią, obwiązaną sznurkiem, przypomina okrutne męczeństwo. O. Maksymilian Kolbe natomiast decyduje się na męczeńską śmierć, ponieważ widzi przed sobą rany Zbawiciela. W portretach unikam „słodkiego” laserunku. Siła ich wyrazu musi wynikać z zastosowanej techniki. Sposób użycia koloru (często stosowany ostry światłocień), formy, służy mi do pogłębienia psychologicznej prawdy o modelu. Dlatego chętnie stosuję technikę „alla prima” (tzn. za pierwszym razem), która pozwala zachować świeżość koloru, lubię też szeroki dukt pędzla i malowanie grubą warstwą farby.

Życie i godność

W kilku salach Muzeum możemy oglądać obrazy, przedstawiające bardziej i mniej znane postaci. Wiele obrazów omawianej ekspozycji zwieńcza drewniane obramowanie. – Moim marzeniem było oprawić obrazy św. Jana Pawła II w proste, grubo ciosane góralskie ramy. I to się udało – cieszy się artysta. – Ramy zostały wykonane w Bukowinie Tatrzańskiej.

Eksponowane portrety zawierają w sobie cztery przesłania, które autor uznał za najważniejsze w nauczaniu Ojca Świętego. Pierwszym przekazem jest podkreślenie wyjątkowej wartości życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Na wielu portretach Papież przedstawiony jest z dziećmi różnych narodowości. Czułe, ojcowskie gesty Ojca Świętego mają podkreślać znaczenie i wagę ojcostwa, o którego wartości tak wiele mówił Jan Paweł II. – Dziś bardzo potrzeba przywrócić wartość bycia odpowiedzialnym mężem i ojcem, gdyż to szczególne zadanie mężczyzny zdaje się być celowo pomijane i lekceważone w przekazie medialnym – mówi Tytus Byczkowski, wskazując dla przykładu na portret sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego.

Reklama

– Kolejnym przesłaniem jest podkreślenie godności i czystości, które chciałem wyrazić, malując portrety bł. Karoliny Kózki czy św. Urszuli Ledóchowskiej – wyjaśnia artysta. – W portretach tych osób zawiera się głos sprzeciwu wobec atakującej nas zewsząd ideologii promującej nieczystość i zepsucie moralne. Wielu młodych Polaków w ogóle nie zna tych osób. Pokazałem je na portretach i liczę na to, że staną się one okazją do zainteresowania się tymi postaciami i ich życiorysami – dodaje autor.

Oglądając portrety, nie sposób pominąć postaci Prymasa Tysiąclecia – wielkiego orędownika rodziny, Stanisławy Leszczyńskiej, która ratowała i chrzciła dzieci w piekle obozu Auschwitz-Birkenau, czy Janusza Korczaka, który dobrowolnie wybrał śmierć, nie chcąc zostawić swoich podopiecznych. Ich życiorysy są dowodem na różnorakie formy obrony życia i godności człowieka. Świadectwo życia rodziny Ulmów czy Ireny Sendlerowej burzą także często powielane fałszywe mity i opinie o Polakach.

Miłosierdzie i wiara

„Bóg bogaty w miłosierdzie” i wezwanie do wyobraźni miłosierdzia to kolejne papieskie przesłanie, uwiecznione w portretach świadków – apostołów Miłosierdzia. Możemy więc obejrzeć wizerunki św. Siostry Faustyny, bł. Anieli Salawy, bł. ks. Jana Balickiego czy bł. ks. Michała Sopoćki, ale także mniej znanych miłosiernych samarytan: o. Mariana Żelazka, pracującego w Indiach, dr Wandy Błeńskiej, lekarki trędowatych. Tych dwoje misjonarzy z Wielkopolski artysta miał zaszczyt malować na żywo. Jak sam wspomina, spotkania z nimi były niezwykłym przeżyciem. Uderzała go ich świętość i skromność, a także szczególne poczucie humoru.

Ostatnim przesłaniem, zawartym w obrazach, jest wezwanie do obrony wiary i krzyża oraz miłości do ojczyzny. – Tę myśl przedstawiają portrety Ojca Świętego pod krzyżem i z krzyżem – mówi Byczkowski. – Papież stoi niejako na czele pochodu męczenników, których symbolicznie zobrazowałem poprzez postaci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, rtm. Witolda Pileckiego, ppłk. Łukasza Cieplińskiego czy bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego. To, oczywiście, tylko nieliczni przedstawiciele ludzi, którzy łaknęli sprawiedliwości. Tych osób w naszej historii było bardzo wiele. Mamy tylu bohaterów narodowych, mamy się kim szczycić i mamy kogo naśladować. I chodzi właśnie o to, byśmy nie tylko oglądali się na inne kraje i zagraniczne nowinki, ale byśmy poznawali naszych narodowych bohaterów i ich historie – mówi z przekonaniem artysta.

Hołd

Krakowskiej wystawie towarzyszy album pod tym samym tytułem. Oprócz reprodukcji obrazów zawiera on także fragmenty przemówień Ojca Świętego, które były inspiracją do namalowania poszczególnych portretów. – Słowa Papieża przeplatają się z obrazami – mówi Tytus Byczkowski. – Często najpierw było słowo, a potem rodził się konkretny obraz. Kilka homilii Ojca Świętego wywarło na mnie szczególnie duże wrażenie. Przede wszystkim ta dotycząca obrony życia, wygłoszona w Kielcach w 1991 r., ale i we Wrocławiu w 1993 r., czy znane wypowiedzi z Kalisza i Częstochowy. Wiele portretów było malowanych w kontekście tych właśnie słów. Uważam, że Jan Paweł II był największym z Polaków – podkreśla artysta, a ta wystawa to taki mój mały hołd dla Ojca Świętego.

2014-05-27 15:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tożsamość zamknięta w złocie

O znaczeniu i historii monstrancji, która jest znakiem rozpoznawczym katolików na świecie oraz o złotniczych sposobach jej wykonania mówili 14 czerwca w auli Kurii diecezji bielsko-żywieckiej w Bielsku-Białej, ks. dr Grzegorz Klaja i lic. Piotr Smolec. Wykłady pod wspólnym tytułem: „Eucharystyczne naczynie monstrancja – pomysł zdrowej pobożności”, odbyły się w ramach cyklu: „Przez sakralne do Sacrum”

Są pokusy, aby pozbyć się ze złotych przedmiotów śladów patyny. Tymczasem te przyczernienia sprawiają, że ich wartość jest wyższa niż gdyby ich nie było – wyjaśniał Piotr Smolec podczas inauguracyjnego wykładu. W ten sposób dawał do zrozumienia, że monstrancji nie należy ani pochopnie czyścić, ani odnawiać w zbyt tanich zakładach złotniczych. – Niekiedy może się okazać, że po powrocie monstrancji ze złocenia brakuje w niej jakichś drobnych elementów. Stąd też warto przed takim zabiegiem dokładnie ją sfotografować. To nie jedyne szkody, jakie mogą z tego tytułu wyniknąć. Przez proces wytrawiania w kwasie i nakładania nowej powłoki nikną historyczne znaki złotnicze mówiące o czasie i miejscu wytwarzania oraz o próbie kruszcu – podkreślił prelegent. Jako najbezpieczniejszy sposób czyszczenia przedmiotów złotniczych Piotr Smolec zasugerował mycie ich wodą destylowaną z rozpuszczonym w niej szarym mydłem. Zabieg ten, jak zaznaczył wykładowca, należy zwieńczyć wypłukaniem i polerowaniem za pomocą irchy (niekiedy w grę wchodzi także wygotowanie w destylowanej wodzie – dotyczy to nie tylko monet, ale i monstrancji). Korozja, która na przestrzeni lat osadziła się na przedmiotach liturgicznych – o czym mówił Piotr Smolec – może mieć charakter chlorkowy (wtedy jej usunięcie nie nasuwa wątpliwości) i siarkowy (czarny osad, który zabezpiecza przedmiot przed dalszym utlenianiem). W trakcie wykładu wiele słów padło również o metodach przetwarzania złota i o sposobach wykonywania detali przedmiotów. Przy tej okazji prelegent pokusił się o konkluzję, że obecnie nie ma już w Bielsku-Białej złotnika, który potrafiłby wykonać pierścionek według własnego projektu. Jak stwierdził, stare techniki, oparte na amalgamacie (rozpuszczaniu złota w ciekłej rtęci) odeszły w zapomnienie, co ma wpływ na jakość wyrobów i ich trwałość, ale też … na długość życia złotników, którzy nie muszą już pracować w oparach rtęci.
CZYTAJ DALEJ

Święta matka

Niedziela Ogólnopolska 4/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

święci

Archiwum Sioóstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego

św. Aniela Merici

św. Aniela Merici

Choć nigdy nie została biologiczną rodzicielką, dała jednak początek duchowym córkom – urszulankom, którym zostawiła dwa pisma: Testament i Rady. Mowa o św. Anieli Merici, którą czcimy 27 stycznia.

Przyszła założycielka Towarzystwa św. Urszuli (dziewicy i męczennicy z IV wieku) urodziła się w malowniczej miejscowości Desenzano nad przepięknym jeziorem Garda w północnej Italii. Życie jej nie oszczędzało, dosyć wcześnie zmarli jej siostra oraz rodzice (miała jeszcze dwóch braci). Zaopiekowali się nią krewni, u których pracowała.
CZYTAJ DALEJ

Święto PWT z Nuncjuszem Apostolskim

2025-01-28 15:33

Magdalena Lewandowska

Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi z abp. Józefem Kupnym, rektorem PWT ks. prof. Sławomirem Stasiakiem i prorektorami.

Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi z abp. Józefem Kupnym, rektorem PWT ks. prof. Sławomirem Stasiakiem i prorektorami.

– Musimy postawić na edukację dzieci i młodzieży, kształcenie wyższe i kształcenie elit – mówił podczas święta Papieskiego Wydziału Teologicznego abp Józef Kupny.

Od uroczystej Eucharystii w katedrze wrocławskiej rozpoczęło się święto Papieskiego Wydziału Teologicznego. Mszy św. we wspomnienie św. Tomasza z Akwinu przewodniczył abp Antonio Guido Filipazzi, Nuncjusz Apostolski w Polsce, a uczestniczyli w niej profesorowie, nauczyciele akademiccy, studenci i biskupi z diecezji wrocławskiej, legnickiej i świdnickiej na czele z abpem Józefem Kupnym.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję