Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, kiedy dwa z trzech krzyży zostały ścięte „metalowymi narzędziami”.
Przy tej okazji profanatorzy „namalowali Gwiazdę Dawida i słowo Jude na drzwiach i podpalili je”. Pożar został odkryty przez strażnika. Ten zaczął gasić pożar.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Pomimo tych ataków, Sanktuarium San Miguel de Aralar pozostanie miejscem, którego drzwi będą zawsze otwarte, by powitać wiernych, pielgrzymów i gości przybywających do miejsca łączącego historię, pobożność, legendę i sztukę” – powiedział kapelan.
Kapelan spodziewa się jednomyślnego potępienia
Z drugiej strony, ojciec Garciandía wyraził, że atak stanowi „niewielką stratę w porównaniu z sytuacją wielu tysięcy chrześcijan, którzy cierpią prześladowania i przemoc” na całym świecie i którzy, pomimo bycia zamordowanymi, „nawet nie pojawiają się w wiadomościach”.
Kapelan ma jednak nadzieję na „jednomyślne potępienie, nie dlatego, że symbole konkretnej grupy – w tym przypadku Kościoła katolickiego – zostały naruszone, ale dlatego, że zdrowe społeczeństwo wykazuje jednomyślność, reagując na zło”.
„Skądkolwiek ten atak pochodzi i kogokolwiek dotyka, nie możemy przyzwyczajać się do zła, akceptować go z rezygnacją, ale być gotowi bronić dóbr wszystkich. Niech święty Michał pomoże nam zerwać łańcuchy obojętności i stronniczości” – podsumowuje.