Reklama

Kościół

Kard. Semeraro: beatyfikacja ks. Rapacza znakiem Bożego pocieszenia dla poranionego świata

Dzisiejsza beatyfikacja jest znakiem Bożego pocieszenia w okresie wciąż poranionym przemocą i wojną w wielu częściach świata, a także niedaleko stąd - powiedział kard. Marcello Semeraro. W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przewodniczy Mszy św., podczas której ogłosił błogosławionym ks. Michała Rapacza, zamordowanego w 1946 roku przez komunistyczną bojówkę.

[ TEMATY ]

Ks. Michał Rapacz

kard. Semeraro

PAP/Łukasz Gągulski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Publikujemy treść homilii kard. Marcello Semeraro:

„Trzeba, aby wołanie o Boże miłosierdzie płynęło z głębi ludzkich serc, (...) poszukujących niezawodnego źródła nadziei. Dlatego przychodzimy dziś tu, do łagiewnickiego sanktuarium, aby na nowo odkrywać w Chrystusie oblicze Ojca, który jest „Ojcem miłosierdzia oraz Bogiem wszelkiej pociechy" (por. 2 Kor 1, 3)”

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

1. Drodzy bracia i siostry, tak św. Jan Paweł II rozpoczął swoją homilię 17 sierpnia 2002 r., podczas uroczystości konsekracji tego sanktuarium, które określił jako szczególne miejsce wybrane przez Boga do szerzenia łaski Jego miłosierdzia. Stąd orędzie św. Faustyny Kowalskiej, apostołki Bożego miłosierdzia, promieniuje nadzieją i pocieszeniem na cały naród polski i cały świat. Dlatego cieszę się, że mogę być tutaj wraz z wami przy tej bardzo uroczystej okazji.

Dzisiaj, w kontekście zakończenia Kongresu Eucharystycznego, celebracji sakramentu, który jest wielkim darem Bożego Miłosierdzia, świadectwo Michała Rapacza, kapłana i męczennika, zostaje dodane do szeregu świętych i błogosławionych, którzy są chlubą Kościoła krakowskiego od czasów św. Stanisława. Dzisiejsza beatyfikacja jest zatem znakiem Bożego pocieszenia w okresie wciąż poranionym przemocą i wojną w wielu częściach świata, a także niedaleko stąd.

Reklama

2. Człowiekowi potrzebującemu miłosierdzia, pocieszenia i nadziei, Bóg nie tylko składa obietnicę, ale wielokrotnie ją ponawia. W Jezusie Chrystusie, Zbawicielu ludzkości, „tak” owej obietnicy dobra odbija się echem w każdym zakątku ludzkiej historii i zachęca nas, byśmy się nie lękali. Z tego powodu nie ma fragmentu Pisma Świętego, który lepiej wyjaśnia i komentuje fragment Ewangelii Mateusza, który właśnie usłyszeliśmy - Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie - niż to, co św. Paweł pisze w swoim drugim liście do Koryntian: Syn Boży, Chrystus Jezus, Ten, którego głosiłem wam (...) nie był „tak” i „nie”, lecz dokonało się w Nim „tak”. Albowiem ile tylko obietnic Bożych, wszystkie są „tak” w Nim” (2 Kor 1, 19-20).

Za każdym razem, gdy sprawujemy Eucharystię, na nowo przeżywamy „tak” Jezusa Chrystusa, który oddał swoje życie za nas i za wszystkich. Wkraczamy - używając słów św. Pawła, głoszonych podczas tej liturgii - w komunię z oddaniem się Jezusa za nas. Dlatego Eucharystia jest sakramentem miłosierdzia, ponieważ nieustannie przypomina nam, że Bóg okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami (Rz 5, 8). Zanim jeszcze mogliśmy udowodnić, że jesteśmy godni Jego darów, Bóg dał nam dar z całego siebie. Dobrze więc rozumiemy słowa papieża Franciszka, który powiedział: „Eucharystia nie jest nagrodą dla dobrych, ale mocą dla słabych, dla grzeszników, jest przebaczeniem, jest pokarmem na drogę, który pomaga nam iść, pielgrzymować” (Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, 4 czerwca 2015 r.).

Reklama

Posileni Chlebem Eucharystycznym, możemy również powiedzieć nasze „tak”, które jest wyborem życia chrześcijańskiego, trudem życia wyborami radykalnymi, odważnymi, być może nawet niewygodnymi. Tak dla odmiennego sposobu odpowiadania dobrem na zło (por. Rz 12, 21), stając się budowniczymi pokoju i przyjmując ideały tej wspaniałej miary życia chrześcijańskiego, którą swoim świadectwem ukazują nam święci. „Tak” dla wielkodusznego służenia ostatnim, ubogim, zepchniętym na margines, najmniejszym i bezbronnym. Idący za Chrystusem adoruje Eucharystię, ponieważ dobrze wie, że bez niej życie chrześcijańskie nie jest możliwe: Eucharystia jest miłością, która jest nam dana, ponieważ tylko w ten sposób możemy całymi sobą miłować Boga i bliźniego.

3. Chociaż odnosi się to do wszystkich chrześcijan, to właśnie do obecnych tu młodych ludzi chciałbym skierować szczególne pozdrowienie, które jest także zachętą, abyście przyjęli Ewangelię Jezusa całym sobą, tak jak to uczynił bł. Michał Rapacz. W ciągu nieco ponad 40 lat swojego życia rozwinął w sobie największą mądrość: umiejętność rozeznawania, komu oddać całego siebie. Oby tak było i z wami. Szczodra odpowiedź na powołanie chrześcijańskie jest zawsze odpowiedzią na powołanie do świętości, które Bóg kieruje do każdego mężczyzny i każdej kobiety na świecie.

Poprzez Eucharystię, którą sprawował codziennie, w kapłańskich słowach „oto jestem” bł. Michała Rapacza rozpoznajemy echo Jezusowego „tak”. Dla proboszcza z Płok Eucharystia była fundamentem jego życia jako człowieka Bożego. Szerzenie miłości do Chrystusa obecnego w konsekrowanym Chlebie było dla niego jedynym skutecznym antidotum na ateizm, materializm i wszystkie te światopoglądy, które zagrażają godności człowieka. Z daru Jezusa na ołtarzu nasz nowy Błogosławiony czerpał największą miłość, która nie jest sparaliżowana wobec nienawiści, przemocy i wszystkiego, co przeraża; miłość pasterza dusz, ze względu na którą był stanowczy: Jestem gotów oddać życie za moje owce.

Reklama

Nieustannie odczuwał potrzebę duchowości. Z odprawiania Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu czerpał wewnętrzną siłę i energię, zdolną przemieniać życie i świat, codzienność i historię. Z tej samej głębokiej duchowości, dla której sprowadzał spotkanych i poznanych ludzi i wydarzenia z powrotem do tajemnicy Jezusa w Eucharystii. Każdego wieczoru - jak mówią nam dokumenty i świadectwa - wchodził do kościoła, stawał przed tabernakulum, kładł się krzyżem na ziemi i tam Status animarum (stan dusz) jego parafian stawał się jego modlitewnikiem, orędując za każdą poszczególną rodziną i osobą swojej wspólnoty. W ten sposób Michał Rapacz uczy nas, że Eucharystia jest nie tylko źródłem dobra, ale i jego wypełnieniem, bo w niej znajduje schronienie niepokój człowieka, jego poszukiwanie, wszelka jego potrzeba. Także i tym jest adoracja Eucharystii: oddaniem Jemu, Jezusowi Chrystusowi, całego siebie i wszystkiego, co w tym momencie potrzebuje doświadczyć Jego wyzwalającej i przemieniającej mocy.

Reklama

4. Drodzy bracia kapłani, pozwólcie, że mówiąc o darze Eucharystii i o świadectwie naszego nowego Błogosławionego, zwrócę się teraz wprost do was. U źródeł naszej posługi leży również odpowiedź „tak” na otrzymane powołanie. Jak pisał papież Karol Wojtyła, „Każde powołanie kapłańskie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka. Każdy z nas kapłanów doświadcza tego bardzo wyraźnie w całym swoim życiu” (Dar i Tajemnica, Libreria Editrice Vaticana, Watykan 1996, s. 1). Pan nieustannie odnawia to pierwsze wezwanie i nieustannie prosi nas, byśmy odpowiedzieli tym samym „tak”, co na początku. Ponawia je wobec nas, gdy codziennie każe nam brać do rąk chleb i kielich, a na nasze usta kładzie swoje słowa z Ostatniej Wieczerzy. Michał Rapacz, prezbiter z Krakowa, tak jak większość z was tu obecnych, pokazuje nam, że ten gest i te słowa nie są tylko wyrazem naszej pracy: są prawdą naszego życia, poświęconego z miłości dla Chrystusa i naszych braci i sióstr. Dlatego nasz nowy Błogosławiony zaprasza nas do wiary w moc Eucharystii, jedynej, dzięki której każdy z nas może stawać się z każdym dniem coraz bardziej, tak jak on - słyszeliśmy to w liście apostolskim o beatyfikacji - pastor secundum cor Christi, fidelis et generosus Evangelii testis usque ad sui ipsius vitae donum (pasterzem według serca Chrystusowego, wiernym i hojnym świadkiem Ewangelii, aż po dar swego życia). Ludzie, nasze wspólnoty, cały Kościół potrzebuje naszego „tak”, naszej ochoty, by nasze życie było zgodne z tajemnicą, którą celebrujemy na ołtarzu.

5. Drodzy bracia i siostry, dzisiejszy dzień jest dla Polski dniem pociechy i nadziei. Papież Franciszek napisał w bulli proklamującej nadchodzący Jubileusz: Najbardziej przekonujące świadectwo tej nadziei dają nam męczennicy, którzy niezachwiani w wierze w zmartwychwstałego Chrystusa, byli w stanie wyrzec się życia tu na ziemi, aby nie zdradzić swego Pana (Spes non confundit, 20).

Dajmy i my porwać się wierze i miłości męczennika Michała Rapacza usque ad effusionem sanguinis (aż do przelania krwi), a w ten sposób ożywi się nasza ufność do Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata. Niech nadchodzący rok jubileuszowy, który będzie jak obfite wylanie Bożego Miłosierdzia na ludzkość, poszerzy radość tego dnia na doświadczenie prawdziwej nadziei, doświadczenie wielkie jak cały świat.

Błogosławiony Michale Rapaczu, módl się za nami! Amen.

Kard. Marcello Semeraro

Prefekt

Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych

2024-06-15 12:30

Oceń: +9 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków-Łagiewniki: dziś beatyfikacja ks. Michała Rapacza, męczennika komunizmu

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Ks. Michał Rapacz

Archiwum parafialne sanktuarium Matki Bożej w Płokach

Ks. Michał Rapacz, 1904-46

Ks. Michał Rapacz, 1904-46

Dziś w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach odbędą się uroczystości beatyfikacyjne męczennika komunizmu Księdza Michała Rapacza - zamordowanego 12 maja 1946 r. Uroczystościom beatyfikacyjnym przewodniczyć będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt watykańskiej Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. Zaproszenie na uroczystości skierowane zostały do całego Episkopatu Polski. Przybędzie wielotysięczna rzesza wiernych.

Uroczystości beatyfikacyjne
CZYTAJ DALEJ

Klucz do otrzymania łaski

2025-04-01 17:21

Niedziela Ogólnopolska 14/2025, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Liturgia Słowa z dzisiejszego dnia przypomina nam, kim jest Ten, który do nas przemawia. Zwraca ona naszą uwagę na to, że Bóg jest wszechpotężny, że jest Tym, który ma moc zniszczyć naszego wroga, abyśmy mogli być wolni. A co to za wróg? Bynajmniej nie jest to opcja polityczna przeciwna moim poglądom, nie jest to złośliwy sąsiad ani bezwzględny pracodawca, który wydawałoby się, pozbawiony jest ludzkich uczuć. Moim wrogiem jest wszelkie zło, które siedzi we mnie, zaczyn wszelkiego grzechu, mój nieprzemieniony jeszcze przez łaskę Chrystusa sposób myślenia i postępowania. Mówiąc językiem biblijnym – jest to stary człowiek we mnie, którego nie ukrzyżowałem w sobie, aby mieć prawdziwe życie w sobie – życie, które daje Bóg.
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję