2015-01-11 14:35
http://niedziela.pl/artykul/13433/Papiez-i-cala-Francja-potepili-krwawy

Papież i cała Francja potępili krwawy zamach w Paryżu

Kg, pb, st, tom (KAI/RV/ilsismografo/La Croix) / Paryż/Watykan / KAI

Papież wskazał, że zamach, który spowodował tak wielką liczbę ofiar, przeraził całe francuskie społeczeństwo oraz zaniepokoił wszystkich ludzi miłujących pokój, także daleko poza granicami Francji. „Niezależnie od motywów, zabójcza przemoc jest zawsze odrażająca i nigdy nie można jej usprawiedliwić” – podkreślił Franciszek. Przypomniał, że należy zapewnić i zdecydowanie chronić godność wszystkich ludzi oraz odrzucić wszelkie podżeganie do nienawiści i prawdziwie zatroszczyć się o bliźniego.

Wezwał również do zdecydowanego przeciwstawienia się szerzeniu nienawiści i wszelkiej przemocy, zarówno fizycznej jak i moralnej, która niszczy ludzkie życie, depcze godność człowieka oraz podminowuje w znaczący sposób pokojowe współistnienie ludzi i narodów, niezależnie od narodowości, religii i kultury. Ojciec Święty zapewnił też o swej duchowej solidarności z tymi, którzy na różne sposoby angażują się w budowanie pokoju i sprawiedliwości, by dogłębnie uzdrowić źródła i przyczyny nienawiści, w tym bolesnym i dramatycznym momencie, zarówno we Francji, jak i w innych regionach świata naznaczonych przez napięcia i przemoc.

Papież Franciszek nie ograniczył się do potępienia zamachu, ale sprawował 8 bm. rano Mszę św. za ofiary tego aktu terroru. Również na jego koncie na Twitterze pojawił się hasztag: "#PrayersForParis" – modlitwy za Paryż.

Reklama

Na początku Mszy św. w Domu Świętej Marty Franciszek powiedział: „Wczorajszy zamach w Paryżu każe nam myśleć o wielkim, ludzkim okrucieństwie, o tak wielkim terroryzmie, czy to izolowanym, czy też terroryzmie państwa. Do jakże wielkiego okrucieństwa zdolny jest człowiek! Módlmy się podczas tej Mszy św. za liczne ofiary tego okrucieństwa! Prośmy też za ludzi okrutnych, aby Pan przemienił ich serce” – powiedział papież.

A za pośrednictwem swego sekretarza stanu kard. Pietro Parolina papież przesłał na ręce arcybiskupa Paryża kard. André Vingt-Trois telegram kondolencyjny po zamachu na redakcję pisma.

Oto polski tekst tego dokumentu:

Jego Eminencja kardynał André Vingt-Trois, Arcybiskup Paryża,

Dowiedziawszy się o strasznym zamachu, do jakiego doszło w Paryżu w siedzibie „Charlie Hebdo” i który pociągnął za sobą wiele ofiar, Jego Świątobliwość Franciszek łączy się w modlitwie z bólem rodzin pogrążonych w żałobie i smutkiem wszystkich Francuzów. Powierza ofiary Bogu, pełnemu miłosierdzia, modląc się, aby przyjął je do swej światłości. Wyraża głębokie współczucie osobom zranionym i ich rodzinom, prosząc Boga, by je pocieszył i dodał im otuchy w ich trudnym doświadczeniu. Ojciec Święty po raz kolejny potępia przemoc, która rodzi tyle cierpienia i prosi Boga o dar pokoju. Modli się o Boże dobrodziejstwa i błogosławieństwo dla rodzin dotkniętych cierpieniem i dla Francuzów.

Kardynał Pietro Parolin, sekretarz stanu Jego Świątobliwości

Reakcje we Francji

Chrześcijanie

Zamach w Paryżu potępił też w ostrych słowach Kościół katolicki we Francji. Sekretarz generalny tamtejszego episkopatu a zarazem jego rzecznik, ks. prałat Olivier Ribadeau Dumas w imieniu Kościoła wyraził współczucie osobom bliskim ofiar tragedii i redakcji tygodnika „Charlie Hebdo”. Stwierdził, że nic nie może usprawiedliwiać takiej przemocy. Jest ona wymierzona w wolność słowa, będącą podstawowym elementem życia społecznego. Jednocześnie wskazał, że społeczeństwo pluralistyczne musi nieustannie podejmować trud budowy pokoju i braterstwa. „Ujawnione w tym zamachu barbarzyństwo rani nas wszystkich” – głosi oświadczenie. Jego autor zachęcił, aby w obliczu gniewu, który może ogarnąć społeczeństwo, podwoić wysiłki na rzecz umocnienia pokoju i braterstwa. Solidarność z ofiarami tego zamachu wyraziła również redakcja katolickiego dziennika „La Croix”.

Przewodniczący Rady episkopatu Francji ds. stosunków międzyreligijnych bp Michel Dubost, który w dniach 6-8 stycznia towarzyszył imamom ze swego kraju w ich podróży do Rzymu, oświadczył, że „jedyną odpowiedzią [na to, co się stało], jest wyciągnięta ręka”. „Tego rodzaju zamach odwołuje się do anarchizmu. Jeśli jedyną racją życia staje się przemoc, to znaczy, że stracono cały jego sens” – powiedział biskup. Zaznaczył, że oznacza to, iż „chrześcijanie mają być głosicielami sensu i uzasadnienia życia razem, we wspólnocie i jedyną odpowiedzią na przemoc i terroryzm jest wyciągnięta ręka i zaufanie”.

Głębokie poruszenie i solidarność z ofiarami i ich bliskimi wyraził też przewodniczący Federacji Protestanckiej Francji pastor François Clavairoly, potępiając ten „straszny zamach”. „W imieniu protestantów francuskich wyrażamy swe oburzenie i potępiamy ten odrażający czyn, który dotyka naszych serc i naszych sumień” – stwierdził duchowny.

Według Zgromadzenia Prawosławnych Biskupów Francji, „ten okrutny zamach próbuje zasiać strach, zwątpienie i podziały, apelujemy więc dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, do różnych warstw społeczno-politycznych i religijnych naszego kraju do głośnego i mocnego wezwania do jedności i zwartości narodowej w obliczu barbarzyństwa”.

Żydzi

„Jestem przerażony tym, co się stało” – napisał na Twitterze naczelny rabin Francji Haim Korsia. Przesłał kondolencje rodzinom zabitych. „Cały naród jest w żałobie. Powinien się zjednoczyć w porywie solidarności i braterstwa wokół rodzin” – zaapelował przywódca żydowski.

Muzułmanie

Także tamtejsze organizacje islamskie z największą ostrością potępiły ten atak terrorystyczny. Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego wydała, wkrótce po zamachu, oświadczenie podpisane przez jej przewodniczącego dr. Dalila Boubakeura. Podkreślono, że "ten barbarzyński akt o szczególnej sile jest także atakiem przeciw demokracji i wolności prasy". Rada zapewniła, że jej pełne smutku myśli biegną ku ofiarom zamachu i ich rodzinom, którym wyrażają "pełną solidarność w tej strasznej próbie, jaka ich dotyka".

"W międzynarodowym politycznym kontekście napięć, podsycanych przez szaleństwa grup terrorystycznych, niesłusznie wykorzystujących islam, wzywamy tych wszystkich, którzy są przywiązani do wartości republiki i demokracji, do unikania prowokacji, które jedynie dolewają oliwy do ognia" - głosi oświadczenie Rady. Apeluje do wspólnoty muzułmańskiej, aby "w obliczu tego dramatu o zasięgu narodowym podjęła próbę większej czujności ze względu na ewentualne manipulacje pochodzące z grup o charakterze ekstremistycznym, niezależnie od tego, jakiekolwiek by były".

„Jesteśmy naprawdę wstrząśnięci i przerażeni w obliczu tej odrażającej zbrodni” – powiedział D. Boubaker katolickiemu dziennikowi „La Croix” po powrocie z miejsca zdarzenia. Powiedział, że udał się tam, aby „zanieść wyrazy solidarności muzułmanów francuskich ofiarom tego aktu wojny”. Zapewnił, że „wspólnota muzułmańska jest wstrząśnięta” i dodał, że „musimy bezwzględnie przywrócić klimat spokoju, wypędzić widmo terroryzmu i dżihadyzmu”.

„Nie wiem, jaki islam wyznają ci ludzie [terroryści – KAI], ale nie jest to nasz islam, naszych tekstów ani naszej historii, to nie jest nasza cywilizacja” – mówił dalej przewodniczący CFCM. Jego zdaniem, to, co zrobili zamachowcy, „nie należy do islamu”. „Są to czyny diabelskie” – dodał.

Również Związek Organizacji Islamskich Francji (UOIF) potępił „w sposób jak najbardziej stanowczy ten zbrodniczy atak i to straszne zabójstwo”.

Znany we Francji imam Hassen Chalghoumi powiedział, że "barbarzyństwo agresorów nie ma nic wspólnego z islamem". Pochodzący z Tunezji muzułmański duchowny, który przybył na miejsce tragedii, w rozmowie z francuską stacją telewizyjną BFMTV zaznaczył, że "na nienawiść nie można odpowiadać nienawiścią". "Dziennikarze są męczennikami prawdy" - powiedział imam.

Chalghoumi jest imamem meczetu na przedmieściach Paryża – Drancy. Jest zaangażowany w dialog międzyreligijny, szczególnie między islamem a judaizmem i należy do rzeczników zakazu noszenia burek.

Przebywająca w dniach 6-8 stycznia w Rzymie delegacja 4 imamów francuskich wezwała swych współwyznawców do mobilizacji w obliczu zamachu. „Niech milcząca większość muzułmanów wyjdzie na ulice” – zaapelował członek delegacji, Tareq Oubrou, rektor wielkiego meczetu w Bordeaux. Według niego wyznawcy islamu zostali poranieni i stali się zakładnikami szaleńców, „którzy nie pochodzą z ich wspólnoty”.

„Nie ma żadnego czynnika religijnego w tym, co jest wynikiem przede wszystkim niewiedzy, analfabetyzmu, fascynacji bohaterstwem i grami wideo, mieszania rzeczywistości i świata wirtualnego” – tłumaczył dalej imam. Dodał, że nic nie usprawiedliwia tej „zimnej zbrodni”, popełnionej „przez zatwardziałe serca, których nie wychowała wiara”. Podkreślił, że „ani Bóg, ani Prorok nie mogą być kojarzeni z tego rodzaju działaniami”.

Media

Powszechną solidarność z redakcją czasopisma deklarują francuskie media. "Magazyn ma wsparcie wszystkich, nawet tych, którzy krytycznie patrzą na jego religijne satyry" – powiedział w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA Jerome Anciberro, redaktor naczelny największego tygodnika katolickiego we Francji "La Vie". Jego czasopismo wyraziło "absolutną solidarność" z pracownikami redakcji "Charlie Hebdo" i ich rodzinami. Anciberro wyraził nadzieję, że "Francja, całe społeczeństwo, media i politycy zachowają spokój wobec tej prowokacji".

W ataku terrorystycznym na siedzibę tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" w centrum Paryża, przeprowadzonym przez co najmniej dwóch uzbrojonych w kałasznikowa i granatnik przeciwpancerny mężczyzn, zabito co najmniej 12 osób a 10 zostało ciężko rannych. Sprawcy zamachu zbiegli dwoma samochodami. Trwa policyjna obława na terrorystów.

Tygodnik "Charlie Hebdo" od lat znany był z publikacji prowokacyjnych karykatur Mahometa. W listopadzie 2011 r. po opublikowaniu karykatury Mahometa na stronie tytułowej podpalono biura tygodnika.

Inne kraje

Zamach ostro potępiły Liga Arabska i kairski uniwersytet al-Azhar – najwyższy autorytet islamu sunnickiego. Muzułmański intelektualista Tariq Ramadan przesłał kondolencje rodzinom ofiar i zaznaczył, że „prorok nie był mściwy, a nasza religia, nasze wartości i zasady islamu zostały zdradzone”.