Reklama

Wychowywać, ale jak?

2012-10-09 12:43

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 41/2012, str. 4-5

KS. WALDEMAR WESOŁOWSKI
Konferencja w Bolesławcu z udziałem bp. Marka Mendyka

Pod takim hasłem przebiegał II Tydzień Wychowania w Polsce. Był to czas pogłębiania świadomości, czym jest wychowanie i jak dziś wychowywać. W tym czasie odbywały się spotkania, konferencje, sympozja oraz przeprowadzane były katechezy, głoszone były kazania. Do realizacji tego tematu zaproszeni byli wszyscy, którzy biorą udział w procesie wychowania młodego pokolenia: rodzice, nauczyciele, katecheci, duszpasterze. W ramach tego tygodnia w Bolesławcu odbyła się konferencja z udziałem biskupa Marka Mendyka, przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
Już samo hasło tegorocznego tygodnia wskazuje, że pojęcie wychowania oraz sposoby jego realizowania nie są jednoznaczne. Dzisiaj wydaje się, że wychowanie, rola szkoły ograniczana jest do przekazywania wiedzy, wtłaczania informacji do głów uczniów. Jednak, jak podkreśla biskup Marek, to nie wyczerpuje całej istoty szkolnictwa i edukacji. Dlatego konieczne jest podjęcie refleksji przez wszystkich związanych z nauczaniem i wychowaniem. Okazuje się, że dzisiaj szkoła staje się jednym z najmniej bezpiecznych i przyjaznych miejsc dla ucznia. To jest zatrważające zjawisko. Przemoc, wymuszenia rozbójnicze, agresja, kradzieże, narkotyki, alkohol, brak szacunku dla nauczyciela - to zjawiska, jakie spotykamy w naszych szkołach. Niestety, przodują w tym gimnazja. To taki przełomowy okres w życiu młodzieży, kiedy osobowość nie jest w pełni ukształtowana. Młody człowiek czuje się dorosły, a w rzeczywistości takim nie jest. Młodym wydaje się, że mają prawo żyć jak dorośli. To nas bardzo niepokoi, stwierdza biskup Mendyk, dlatego trzeba podejmować konkretne kroki, żeby takiej sytuacji zaradzić. - Dlatego uważamy, że inicjatywa Tygodnia Wychowania jest jak najbardziej słuszna i konieczna, tym bardziej, że Ministerstwo Edukacji ogłosiło rok szkoły 2012/2013 rokiem bezpiecznej szkoły, jednak za tym hasłem, jak na razie, nie widać żadnych konkretnych posunięć. Poprzez inicjatywy tego Tygodnia chcieliśmy podjąć refleksję, ale też pomóc rodzicom, nauczycielom w zrozumieniu tego, co oznacza prawdziwe wychowanie. Szkoła to nie tylko miejsce przekazywania wiedzy, to musi być miejsce, w którym motywuje się młodego człowieka do poznawania, odkrywania świata. To także ma być miejsce uczenia odpowiedzialności, dyspozycyjności, wpływanie na psychikę młodego człowieka, formowanie charakteru. W tym procesie muszą brać udział wszyscy, poczynając od rodziny, która jest pierwszą szkołą życia, poprzez szkołę i Kościół.
Podczas konferencji, jaka odbyła się w Bolesławcu z inicjatywy Prezydenta Miasta, Starosty oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, biskup Marek mówił o współczesnych mitach pedagogicznych w wychowaniu. Wśród wielu, jakie funkcjonują, wskazał m.in. na: wychowanie bez stresu, wychowanie bez porażek, neutralność światopoglądową w wychowaniu, spontaniczny samorozwój i samorealizację, czy mit wolności, demokracji i tolerancji w wychowaniu. Dzisiaj szkoła staje się często miejscem, w którym wychowawca, nauczyciel ulega naciskom ideologicznym, co negatywnie odbija się na procesie wychowania i na życiu wychowanków.
O zasadach pedagogiki pijarskiej mówił gość z Krakowa - o. Edward Kościk, dyrektor Zespołu Szkół Pijarskich. Okazuje się, że w tych szkołach realizowanie edukacji opartej na zasadach ewangelicznych przynosi doskonałe rezultaty. Jest to bowiem wychowanie całościowe, ujmujące nie tylko sferę intelektu, ale też i ducha wychowanków. Ideą szkół pijarskich jest ewangelizować wychowując dzieci i młodzież począwszy od najmniejszych, przede wszystkim - ubogich, poprzez integrowanie wiary i kultury, pobożności i nauki, aby odnawiać Kościół i przekształcać społeczeństwo według wartości ewangelicznych oraz przyczyniać się do braterstwa między ludźmi. O nowej podstawie programowej przygotowania do życia w rodzinie mówiła Alicja Grzela. Natomiast o roli samorządów w wspieraniu funkcji wychowawczych rodziny i szkoły mówił starosta bolesławiecki Cezary Przybylski. W ramach tego spotkania odbyła się także debata na temat roli rodziny i szkoły w wychowaniu ku wartościom, w której wzięło udział liczne grono nauczycieli, dyrektorów szkół, katechetów oraz duszpasterzy przybyłych na konferencję. Debatę poprowadził Kornel Filipowicz, zastępca prezydenta miasta, który też mówił o wspólnej odpowiedzialności rodziców, wychowawców, samorządów, państwa i Kościoła w wychowaniu dziecka.
Ta konferencja z pewnością nie rozwiązała wszystkich problemów, nie odpowiedziała na wiele pytań i wątpliwości związanych z procesem wychowania. Jednak była ważnym i potrzebnym momentem refleksji nad rolą i zadaniami różnych instytucji wychowawczych. Bo chodzi przecież o wspólny cel - wychowanie młodego człowieka.

Tagi:
wychowanie młodzi dzieci

Praktyki religijne młodzieży

2018-09-19 10:25

Ks. Krzysztof Pawlina
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 34

Opinie o polskiej młodzieży są dziś podzielone. Zresztą sami młodzi ludzie nie bardzo wiedzą, jacy są. Oko socjologa pozwala jednak dostrzec pewne zmiany, które zachodzą wśród młodego pokolenia.
Podstawą do naszkicowania portretu polskiej młodzieży jest badanie, które pod koniec 2016 r. przeprowadziła Fundacja Centrum Badań Opinii Społecznej w 82 dziennych szkołach ponadgimnazjalnych

EdNurg/fotolia.com

Przyznanie się do wiary nie zawsze jest łatwe. Tym bardziej dla ludzi młodych. Niemniej jednak łatwiej się przyznać do wiary niż ją praktykować. Ale „wiara bez uczynków martwą jest” – przypomina św. Paweł. Co się dzieje z młodą generacją Polaków w kwestii praktykowania wiary?

Od połowy lat 90. XX wieku obserwuje się stopniowy spadek poziomu uczestnictwa młodzieży w Mszach św., nabożeństwach i innego rodzaju wydarzeniach religijnych. Obecnie co najmniej raz w tygodniu uczestniczy w nich 40 proc. badanych uczniów. 20 lat temu było to 62 proc. W praktykach religijnych nigdy nie bierze udziału 29 proc. młodych ludzi, a 21 proc. robi to kilka razy w roku.

Zasadniczo istnieje wyraźny związek między deklarowaną postawą wobec wiary a udziałem w praktykach religijnych. Osoby praktykujące określają się też częściej jako wierzące. Pojawiło się jednak pewne zjawisko, które można nazwać „wiarą bez praktyki”. Chodzi tu o osoby, które deklarują się jako głęboko wierzące, a nie uczestniczą w praktykach religijnych (10 proc.).

Kolejną nowością, którą ukazują badania, jest fakt spadku religijności dziewcząt. One zawsze odznaczały się większą gorliwością zarówno w autodeklaracji wiary, jak i w praktykach. Obecnie brak zaangażowania w praktyki religijne deklaruje 28 proc. dziewcząt, w 2013 r. było to 19 proc.

Pewne zmiany religijności zachodzą również w przypadku młodzieży mieszkającej w większych miastach i na wsi. Młodzi z większych aglomeracji częściej określają się jako niewierzący, natomiast młodzież żyjąca na wsi coraz częściej zaniedbuje praktyki religijne. W ciągu ostatnich 3 lat odsetek osób nigdy w nich nieuczestniczących wzrósł na wsi z 17 proc. do 24 proc.

Obecnie na lekcje religii uczęszcza 75 proc. uczniów ostatnich klas ponadgimnazjalnych. To niemało, choć poziom ten jest niższy niż w 2013 r. (89 proc.), różnica wynosi więc 14 punktów procentowych. Największy spadek odsetka uczniów uczestniczących w lekcjach religii odnotowano w liceach ogólnokształcących – 17 punktów procentowych w stosunku do 2013 r. Lepsza sytuacja jest w technikach, gdzie spadek ten wynosi 13 punktów procentowych. Poziom uczestnictwa w lekcjach religii ściśle wiąże się z miejscem zamieszkania. Młodzi mieszkający na wsi chodzą na religię niemal powszechnie (85 proc.). Współczynnik ten obniża się natomiast wraz z wielkością miasta i spada do wartości poniżej 50 proc. w największych ośrodkach. Dwie piąte młodzieży (40 proc.) uważa, że lekcje religii są ciekawe, i deklaruje, że chodzi na nie z ochotą. Opinię krytyczną – że lekcje religii są nudne i nic ważnego się na nich nie dzieje – podziela co piąty uczeń (22 proc.). Pozostali (38 proc.) uważają, że lekcje religii niczym się nie wyróżniają – „są jak każda inna lekcja”.

W omówieniu religijności młodego pokolenia Polaków warto wziąć pod uwagę jeszcze jedno zjawisko. Dotyczy ono rodziców. Zmniejsza się bowiem odsetek młodzieży deklarującej, że rodzice wymagają od niej chodzenia do kościoła. Zmiany na tym polu są poważne. W porównaniu z 2013 r. zmniejszył się on o 9 punktów procentowych, z 2008 r. – o 18 punktów procentowych, a z 1998 – aż o 22 punkty procentowe.

W kwestiach wiary i praktyk religijnych coś się zatem zmienia nie tylko w samej młodzieży, lecz także w jej domach. Być może zmieniają się postawy i poglądy rodziców albo też rodzice stawiają swoim dzieciom coraz mniejsze wymagania w kwestii wiary.

Odwiedźmy zatem rodziny badanej młodzieży i posłuchajmy, co mówią o swoim domu i szkole. O tych sprawach – w kolejnym odcinku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie reakcji Ordynariatu Polowego na nadużycia duchownych wobec małoletnich

2018-09-20 17:39

kos / Warszawa (KAI)

„Natychmiast po zgłoszeniu każdy z oskarżonych kapelanów został zawieszony w obowiązkach duszpasterskich. Wszystkie procesy doprowadziły do odsunięcia tych duchownych od kontaktów z dziećmi i młodzieżą”, czytamy w oświadczeniu, które zostało opublikowane na stronie internetowej Ordynariatu Polowego oraz przesłane do KAI. Biskup polowy Józef Guzdek zobowiązał ks. Jana Dohnalika, delegata biskupa polowego ds. ochrony dzieci i młodzieży do poinformowania o znanych mu przypadkach sytuacji mających charakter nadużyć seksualnych wobec dzieci i młodzieży.

Bożena Sztajner/Niedziela

Publikujemy całą treść dokumentu:

Oświadczenie delegata biskupa polowego ds. ochrony dzieci i młodzieży

Mając na uwadze zasadę „zero tolerancji” dla nadużyć seksualnych duchownych względem dzieci i młodzieży oraz standardy przejrzystości i słuszne oczekiwanie wiernych, aby poznać prawdę o podjętych działaniach, z zachowaniem przepisów o ochronie danych osobowych oraz dobrego imienia poszkodowanych, z upoważnienia Biskupa Polowego informuję:

Od czasu rozpoczęcia posługi przez biskupa Józefa Guzdka w dniu 19 grudnia 2010 roku w Ordynariacie Polowym były prowadzone trzy procesy kanoniczne, mające na celu wyjaśnienie zarzutów o nadużycia duchownych wobec małoletnich. Natychmiast po zgłoszeniu każdy z oskarżonych kapelanów został zawieszony w obowiązkach duszpasterskich. Wszystkie procesy doprowadziły do odsunięcia tych duchownych od kontaktów z dziećmi i młodzieżą. W trakcie postępowań kanonicznych Ordynariat Polowy współdziałał z organami ścigania, z zachowaniem konstytucyjnej zasady współpracy i autonomii.

Najpoważniejsza sprawa, znana publicznie, zakończyła się usunięciem księdza ze stanu duchownego oraz wyrokiem skazującym przed sądem powszechnym. Sprawa została przedstawiona opinii publicznej na konferencji prasowej 7 października 2013 roku. Kilka dni później Biskup Polowy przebywał całą niedzielę w parafii, w której wydarzył się ten dramat, spotykając się z wiernymi.

Kolejna ze spraw została wszczęta odnośnie czynu popełnionego w przeszłości, po analizie akt personalnych zgromadzonych w kurii Ordynariatu Polowego. Zachowanie księdza o podtekście seksualnym miało miejsce wobec osoby między 17 a 18 rokiem życia. Na gruncie polskiego kodeksu karnego ten czyn nie nosił znamion przestępstwa. Jednak w toku kościelnej procedury uznano postępowanie księdza za kanoniczne przestępstwo przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu i pozbawiono karnie urzędu kapelana wojskowego. W związku z tym ksiądz zakończył posługę w Ordynariacie Polowym i nie pełni obecnie żadnych funkcji duszpasterskich.

Ostatnia z wymienionych spraw została umorzona przez prokuraturę, która nie uznała za przestępstwo niewłaściwego postępowania księdza wobec małoletnich. Jednak po przeprowadzeniu procesu kanonicznego duchowny został odsunięty od wszelkich zadań duszpasterskich oraz od kontaktu z dziećmi i młodzieżą.

Oprócz wyżej opisanych i zakończonych spraw, jeden z kapelanów wojskowych został oskarżony przez prokuraturę o posiadanie sześciu fotografii o znamionach pornografii dziecięcej. Ksiądz zakończył służbę w Ordynariacie Polowym, a na wyrok sądu powszechnego i proces kanoniczny oczekuje w swojej diecezji, bez kontaktu z dziećmi i młodzieżą.

Ordynariat Polowy udzielił wsparcia prawnego, psychologicznego i duszpasterskiego poszkodowanym, którzy chcieli z takiej pomocy skorzystać. Ordynariat Polowy jest nadal otwarty na przyjęcie i wysłuchanie osób skrzywdzonych oraz zdeterminowany do walki z wszelkimi przejawami nadużyć seksualnych.

Ks. dr Jan Dohnalik

delegat biskupa polowego

ds. ochrony dzieci i młodzieży

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Z dziejów Kościoła na Łotwie

2018-09-21 13:27

Krzysztof Tomasik / Ryga (KAI)

W poniedziałek 24 września Franciszek w ramach swojej pielgrzymki do krajów bałtyckich i w 25. rocznicę wizyty św. Jana Pawła w tym regionie, odwiedzi Rygę i Agłonę na Łotwie. Z tej okazji przedstawiamy krótki zarys dziejów Kościoła w tym kraju.

GRAZIAKO

Chrześcijańskie oblicze Łotwy

Łotwa składa się z czterech krain historycznych: Liwonii, Łatgalii, Kurlandii i Semigalii, z których każda ma własną bogatą przeszłość. Pierwsi misjonarze chrześcijańscy, pochodzący z Niemiec, przybyli tam dopiero pod koniec XII wieku. Szczególne zasługi dla chrystianizacji mieli biskupi: Albert i św. Meinard (Meinhard; ok.1130-96). Za oficjalną datę rozpoczęcia chrystianizacji tych ziem przyjmuje się rok 1186, gdy Meinard przyjął sakrę biskupią z rąk arcybiskupa Bremy. W 2 lata później Klemens III zatwierdził go na urzędzie biskupa Üxküll, podlegającego metropolicie bremeńskiemu.

W 1193 Celestyn III wezwał do podjęcia krucjaty w Europie Północnej, aby nawracać żyjące tam plemiona pogańskie. W 1202 bp Albert von Buxhövden utworzył w tym celu Zakon Rycerzy Chrystusa, zwanych potocznie kawalerami mieczowymi. Chrystianizacja średniowiecznych ziem łotewskich nie zawsze odbywała się w sposób pokojowy, toteż miejscowi mieszkańcy nieraz uważali chrześcijaństwo za wiarę narzuconą z zewnątrz i w XII w. wspólnie z Estami kilkakrotnie organizowali powstania przeciwko najeźdźcom.

W 1215 Innocenty III nazwał Łotwę „Terra Mariana” czyli „Ziemią Maryi”. W 1237 kawalerowie mieczowi zjednoczyli się z zakonem krzyżackim, rozpoczynając pełne panowanie polityczne nad całym tym obszarem. Po sekularyzacji zakonu w 1561 panowie feudalni, przede wszystkim Niemcy, przyjęli luteranizm, zmuszając też swych poddanych do przejścia na nową wiarę. Natomiast wśród Łotyszy żyjących w dobrach należących do polskich rodów szlacheckich rozwijał się i umacniał katolicyzm. W 1660, na mocy pokoju w Oliwie, Kurlandia i Łatgalia, czyli tzw. Inflanty Królewskie, przypadły Polsce, podczas gdy Semigalia i Liwonia (Liwlandia), zwane Inflantami Szwedzkimi, przyznano Szwecji, skąd po wojnie północnej w 1721 przeszły pod panowanie rosyjskie.

W dziejach łotewskiego katolicyzmu szczególną rolę odegrali duchowni pochodzący z Rzeczpospolitej Polskiej. W pracach jezuickiego kolegium w Rydze brał udział ks. Piotr Skarga. W XVII wieku do Łatgalii przybyli wileńscy dominikanie, którzy wznieśli piękny barokowy klasztor w Agłonie, gdzie niemal od początku znajdował się cudowny obraz Matki Bożej zwanej Przewodniczką z Kwiatem. Miejsce to z czasem stało się narodowym łotewskim sanktuarium maryjnym. W wyniku rozbiorów Polski w drugiej połowie XVIII w. Inflanty Królewskie weszły w skład imperium rosyjskiego.

Po I wojnie światowej Łotwa, wraz z innymi krajami bałtyckimi, ogłosiła niepodległość w roku 1918, ale musiała czekać aż do 1921 na jej oficjalne uznanie. W niepodległym państwie w dwudziestoleciu międzywojennym odrodziła się w 1918 historyczna diecezja ryska, która w 5 lat później stała się archidiecezją, a jej pierwszym rodzimym pasterzem został ks. Antoni Springowicz. W 1920 powstało pierwsze łotewskie seminarium duchowne - w Agłonie, przeniesione potem do Rygi. W 1937 Pius XI utworzył biskupstwo w Lipawie. W chwili wybuchu II wojny światowej istniało na Łotwie w dwóch diecezjach 200 parafii, w których pracowało 206 księży. Było prawie pół miliona katolików, co stanowiło jedną czwartą ogółu mieszkańców kraju. Większość wiernych zamieszkiwała Łatgalię, gdzie znajdowało się też największe skupisko Polaków.

Kościół prześladowany

Ponowne wkroczenie Armii Czerwonej i zajęcie Łotwy przez ZSRR w 1940 rozpoczęły okres prześladowań religijnych w tym kraju. Komuniści skonfiskowali majątki kościelne, zlikwidowali szkolnictwo i prasę katolicką, rozpoczęły aresztowania i wywózki księży. W latach 1944-1958 zostało represjonowanych 63 duchownych, z których co najmniej 7 zostało rozstrzelanych bądź zmarło w łagrach. Wśród ofiar byli też dwaj biskupi, w tym pochodzący z rodziny polskiej Kazimierz Dulbiński. Niszczono majątek Kościoła, paląc m.in. biblioteki kościelne i klasztorne. W latach pięćdziesiątych zmarli kolejno arcybiskup Antoni Springowicz i ostatni czynny biskup na Łotwie Peters Strods. W 1950 zabroniono katechizacji dzieci. Od 1959 księża nie mieli prawa pomagać swoim kolegom w pracy duszpasterskiej bez specjalnego zezwolenia. W 1961 zakazano młodzieży do lat 18 posługiwania przy ołtarzu, śpiewania w chórze udziału w procesjach. Dwa lata później zabroniono też odprawiania nabożeństw w tych parafiach, które nie miały swoich świątyń.

W odróżnieniu od większości innych ówczesnych republik sowieckich na Łotwie plan ateizacji społeczeństwa nie do końca się powiódł, mimo że reżim dokonał dużego spustoszenia wśród dzieci i młodzieży. W takich warunkach utrzymanie wiary było możliwe tylko dzięki rodzinie i parafii. Księża przygotowywali kazania niedzielne pod kątem katechez przygotowujących do przyjęcia sakramentu chrztu, I komunii czy małżeństwa. Żeby zmniejszyć ryzyko represji, nauczano religii w małych grupach lub indywidualnie. Powstawały chóry kościelne i odbywały się procesje wewnątrz świątyń.

W 1962 Jan XXIII mianował administratorem apostolskim obu łotewskich diecezji przebywającego wówczas w Rzymie bp. Juliansa Vaivodsa, który po wojnie za opracowanie katechizmu dla dzieci, spędził dwa lata w łagrze na Syberii, rąbiąc drzewa. Watykan polecił również bp. Vaivodsowi opiekować się katolikami na Białorusi, Ukrainie, Rosji, Kazachstanie i azjatyckich republikach sowieckich. Na konsystorzu 2 lutego 1983 Jan Paweł II włączył go (wraz m.in. z abp. Józefem Glempem) jako pierwszego w dziejach hierarchę łotewskiego (i pierwszego obywatela sowieckiego) w skład Kolegium Kardynalskiego.

Z jego posługą łączy się też niezwykłe zjawisko, jakim było seminarium duchowne w Rydze. Przez cały okres powojenny władze komunistyczne zezwalały na istnienie jedynie dwóch katolickich seminariów duchownych na terenie całego ogromnego państwa. Przy tym o ile seminarium w Kownie mogło kształcić kleryków tylko z terytorium Litwy ( i tej części archidiecezji wileńskiej, która po wojnie znalazła się na obszarze Białorusi), o tyle po 1970 nie dotyczyło to placówki w Rydze. Mogła ona przyjmować kandydatów z różnych części ówczesnego imperium sowieckiego.

Przed rozpoczęciem nauki w seminarium musieli oni odbyć obowiązkową służbę wojskową, zameldować się w Rydze czy w ogóle na Łotwie, podjąć tam pracę, często nisko opłacaną, np. jako palacze w kotłowni, kierowcy itp., następnie zdać zaoczną maturę i czekać na przyjęcie na nieliczne wolne miejsca. Często czas oczekiwania na przyjęcie trwał pięć, a nawet więcej lat. Warunki życiowe w ryskim seminarium były bardzo trudne. Klerykom i wykładowcom władze oddały do dyspozycji tylko 230 m. kw. i na tak małej przestrzeni trzeba było urządzić pomieszczenia mieszkalne, stołówkę, sale wykładowe, miejsce na modlitwę i dni skupienia. Kandydaci na kapłanów byli przez cały czas nauki śledzenie, przeglądano ich korespondencję i ograniczano dostęp do literatury. Święcenia kapłańskie często przyjmowali mężczyźni już po trzydziestce, a czasem znacznie starsi.

Jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła łotewskiego tamtych czasów był bp Bolesław Sloskans (po łot.

Boļeslavs Sloskāns). Urodził się 31 sierpnia w 1893 w Stirniene w Łatgalii. Po ukończeniu szkoły w Rydze oraz seminarium duchownego i Katolickiej Akademii Duchownej w Petersburgu przyjął 21 stycznia 1917 święcenia kapłańskie, po czym pracował w kościołach i kaplicach Petersburga, Pietrozawodska, Kronsztadtu, Twierdzy Szliselburskiej, Witebska i Mohylewa. 10 maja 1926 w Moskwie został potajemnie konsekrowany na biskupa.

Ale już w rok później został aresztowany i zesłany do łagrów, gdzie był „nielegalnym" duszpasterzem współwięźniów. W 1933 rząd Łotwy wymienił go na szpiega komunistycznego. Przed zajęciem kraju przez Armię Czerwoną panujący tam Niemcy deportowali go w 1944 do Prus Wschodnich. Aresztowany przez Gestapo i dzięki interwencji biskupów niemieckich zwolniony, został wysłany do Bawarii, skąd w 1946 wyjechał do Belgii i tam zamieszkał w klasztorze benedyktyńskim w Lowanium.

W 1952 Pius XII mianował go wizytatorem apostolskim dla katolików rosyjskich i białoruskich, żyjących na emigracji, a w rok później doszły do tego podobne uprawnienia w stosunku do emigrantów katolickich w Łotwy i Estonii. Uczestniczył we wszystkich 4 sesjach Soboru Watykańskiego II. Zmarł 18 kwietnia 1981 w Lowanium. W 1993 jego doczesne szczątki przewieziono na Łotwę i złożono je w bazylice Wniebowzięcia NMP w Agłonie. W 2000 rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

Odradzanie się Kościoła

Stopniowo w warunkach postępującej odwilży, rozpoczętej przez szefa sowieckiej partii komunistycznej Michaiła Gorbaczowa, nacisk komunistów na sprawy religijne zaczął słabnąć. W 1986 Łotwa świętowała 800. rocznicę przyjęcia chrześcijaństwa, a główne obchody odbyły się w Rydze, Bazylice św. Piotra w Rzymie i w sanktuarium w Agłonie. W dniach 15-17 sierpnia 1986, w uroczystość Wniebowstąpienia NMP, w agłońskiej bazylice modliło się około 150 tysięcy osób. Jedną z najbardziej podniosłych chwil było odczytanie posłania Jana Pawła II do katolików łotewskich, w którym wzywał ich do zachowania wiary przodków oraz przekazanie jej kolejnym pokoleniom, mimo trudności, z jakimi mogą się spotykać.

Przełomowe w historii państwa łotewskiego okazały się lata 1990-91. Na fali zmian zachodzących w ówczesnym ZSRR stało się możliwe ogłoszenie deklaracji niepodległości. 8 maja 1991, po 32 latach przerwy, papież mógł w warunkach wolności mianować nowego metropolitę ryskiego po śmierci kardynała Vaivodsa (8 V 1990) w osobie ks. Jānisa Pujatsa, dotychczasowego dziekana ryskiego i wykładowcy seminarium, który 21 lutego 2001 został kardynałem.

Wydarzeniem historycznym w dziejach łotewskiego Kościoła była wizyta Jana Pawła II w dniach 8-9 września 1993. Spotkał się on z mieszkańcami tego kraju podczas mszy św. w Rydze i Agłonie; podczas tej drugiej ukoronował znajdujący się tam cudowny obraz Matki Bożej.

Obecnie Kościół katolicki na Łotwie tworzy jedną prowincję - metropolię ryską, w której skład wchodzą archidiecezja ryska oraz diecezje: jełgawska, lipawska i rzeżycko-agłońska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem