Reklama

Przegląd prasy

Jerzy Robert Nowak
Niedziela Ogólnopolska 17/2009, str. 32


Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

„Stalowa wola” bp. Frankowskiego

W „Naszym Dzienniku” z 4-5 kwietnia szczególnie godny polecenia wywiad Mariusza Bobera z bp. Edwardem Frankowskim pt. „Ze stalową wolą w Stalowej Woli”. Ksiądz Biskup opisuje swoje trudne lata w dobie PRL-u, ciągłe sankcje władz, które uniemożliwiały zameldowanie go w Stalowej Woli, traktując go jako „nielegalnego proboszcza” i używały rozlicznych podstępów i prowokacji, by na trwale ukrócić jego działalność duszpasterską. Chodziło zwłaszcza o oddziaływanie Księdza Biskupa na robotników. Bardzo mocno zachęcam do zapoznania się z opisanym przez bp. Frankowskiego pomysłem tzw. rzeczpospolitej sąsiedzkiej, bardzo ciekawego pomysłu na integrowanie ludzi z bloków.

Spory wokół lustracji i IPN

Sprawy IPN i lustracji są ciągle jednym z głównych tematów sporów w mediach. Warto polecić zwłaszcza wywiad z byłym Rzecznikiem Interesu Publicznego sędzią Bogusławem Nizieńskim pt. „Lewica próbuje zablokować lustrację” („Polska” z 10 kwietnia). Nizieński swą kampanię przeciw IPN widzi przede wszystkim w kontekście ataków SLD na IPN. Jego zdaniem, ludzie SLD „chcą chronić tajnych współpracowników (…). Większość tych materiałów dotyczy ludzi, którzy zapoczątkowali ich formację polityczną. Wiele z tych osób ma ścisłe związki z tamtym systemem. Z sędziami, milicjantami, którzy np. zamordowali gen. Fieldorfa Nila, i którzy są odpowiedzialni za zamordowanie go - zbrodnię sądową”.

Kolejna „wojna o pamięć”

Zdaniem Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych Sławomira Radonia (wywiad udzielony Cezarowi Gmyzowi pt. „Kto chce zamknąć archiwa IPN”, „Rzeczpospolita” z 11-13 kwietnia): „Mamy tu ewidentnie do czynienia z wojną o pamięć. (…) Chodzi o to, jak będą przedstawiane wydarzenia z najnowszej historii Polski. To, co robi IPN (…) jest po prostu niebezpieczne dla wielu wpływowych dziś ludzi. Liczni współpracownicy służb specjalnych na fundamentach działalności agenturalnej zbudowali kariery w PRL. W III RP spadali na cztery łapy. Dla takich osób działalność naukowa i prokuratorska IPN jest śmiertelnym zagrożeniem”.

Reklama

Sposoby na zablokowanie akt IPN-u

Warto zwrócić uwagę na refleksje prof. Mirosława Piotrowskiego: „Zamach na IPN” („Nasz Dziennik” z 4-5 kwietnia). Prof. Piotrowski ostrzega m.in. przed skalkulowanym planem likwidacji IPN-u. Pisze: „(…) W wersji propagandowej przeciwnicy IPN opowiadają się przewrotnie za całkowitym otwarciem archiwów byłych służb specjalnych PRL poprzez zamknięcie zbiorów IPN i przeniesienie ich na przykład do Archiwum Akt Nowych. Znający pragmatykę korzystania z archiwaliów wiedzą, że operacja ta spowoduje techniczne zablokowanie dostępu do kontrowersyjnych dokumentów na kilka, a nawet kilkanaście lat (…)”.

Odwracanie uwagi społeczeństwa

W „Polsce” z 9 kwietnia ciekawy wywiad Andrzeja Godlewskiego z członkiem Kolegium IPN dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską pt. „IPN pracuje dobrze”. Dr Fedyszak-Radziejowska akcentuje: „Naciski na Kolegium Instytutu są nielegalne. Platforma odwraca uwagę od prawdziwych problemów kraju. (…) Chodzi o to, by opinia publiczna zajmowała się Instytutem, a nie np. kryzysem czy porażkami ministra Sikorskiego”.

Katastrofalne fiasko Sikorskiego

Z części mediów wyłania się coraz bardziej krytyczny obraz ministra Radosława Sikorskiego, tak idealizowanego przez dużą część opinii publicznej. Nader ostrą krytykę R. Sikorskiego znajdujemy w tekście Krystyny Grzybowskiej: „Zbyt dużo satyry podwórkowej, zbyt mało dyplomacji” („Gazeta Polska” z 8 kwietnia). Autorka widzi źródło fiaska Sikorskiego w jego zabiegach o funkcję sekretarza generalnego NATO, przede wszystkim jego mało dyplomatycznych zachowaniach, „niewyparzonej buzi”, „niegrzecznych nawykach” i „niewybrednych” wypowiedziach. Z kolei „Fakt” z 11-13 kwietnia już w tytule tekstu Doroty Łosiewicz: „Radek Sikorski jak Marcinkiewicz?” podejmuje bardzo niekorzystne dla Sikorskiego porównania. Autorka pisze m.in.: „Lech Kaczyński powiedział kiedyś o Radosławie Sikorskim, że ego ma rozdęte do monstrualnych rozmiarów. Można dorzucić, że gdyby z ego spadł, toby się cały połamał”. Zdaniem Łosiewicz, wszyscy pamiętają, jak Sikorski zdradził PiS i „zaczął kąsać rękę, która go żywiła, byle tylko dostać ciepły fotel w gabinecie Tuska”. Paskudny charakter Sikorskiego sprawia, że i w PO nikt mu nie ufa, obawiając się, że kiedyś on z kolei „wbije Donaldowi nóż w plecy”. Wszystko to prowadzi do totalnego osamotnienia politycznego R. Sikorskiego. Równie ponury jest obraz Sikorskiego kreślony w tekście Roberta Walenciaka: „Ja, narcyz” (w lewicowym „Przeglądzie” z 19 kwietnia). Zdaniem Walenciaka: „Radosław Sikorski podporządkował politykę zagraniczną swoim osobistym ambicjom”.

Kulisy „czystek” w telewizji publicznej

Bardzo interesujące fakty ujawnia para dziennikarzy „Dziennika” (nr z 14 kwietnia): Marcin Graczyk i Anna Nalewajk. W tekście zatytułowanym: „Prawa ręka Schetyny wspiera Farfała w telewizji publicznej?”, wskazuje na bardzo bliskie kontakty obecnego prezesa TVP Piotra Farfała, wywodzącego się z LPR-u z wiceministrem spraw wewnętrznych Tomaszem Siemoniakiem. Para autorów wskazuje na przypuszczenia, że „za całym przewrotem w TVP stoją Platforma Obywatelska i Tomasz Siemoniak”.

„Ujawnić majątki sędziów!”

Taki tytuł nosi publikacja Karola Manysa we „Wprost” z 19 kwietnia. Autor wskazuje na to, że: „Dziś jawność majątków osób publicznych jest standardem. Oświadczeń majątkowych nie publikują jednak sędziowie. Choć - jak wynika z sondażu we «Wprost» - za takim obowiązkiem opowiada się większość członków sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka”.

Ukarać Palikota!

„Nasz Dziennik” z 7 kwietnia publikuje tekst Marcina Austyna: „Poseł Palikot szydził z Chrystusa”, informując o obrzydliwym świętokradczym wybryku posła PO na prowadzonym przezeń blogu. W innym numerze „Naszego Dziennika” (z 9 kwietnia) znajdujemy kolejny tekst Austyna na wspomniany temat pt. „Palikot powinien ponieść karę” i tekst listu europosłów Urszuli Krupy i Witolda Tomczaka do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, wnoszącego o podjęcie przez jego resort „ścigania przestępstwa ciężkiej obrazy uczuć religijnych chrześcijan, której dopuścił się Janusz Palikot”.

Podejrzenia wokół kampanii wyborczej Palikota

W „Fakcie” z 4-5 kwietnia znajdujemy sygnowany KD i Mucha tekst pt. „Kto w to uwierzy? Biedni studenci sponsorowali Palikota milionera”. Według tekstu: „Ciężkie chmury gromadzą się nad głową posła PO Janusza Palikota. Czy jego kampania wyborcza w 2005 r. mogła być finansowana niezgodnie z prawem? (…). Zdaniem prokuratury, która prowadziła w tej sprawie śledztwo, ponad 50 osób, m.in. studentów i emerytów, wpłaciło po kilkanaście tysięcy złotych na kampanię Palikota, choć nie było ich na to stać. Teraz, jak ustaliła «Rzeczpospolita», część darczyńców piastuje stanowiska w lubelskim magistracie”.

Ponury bilans

Warto polecić wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom „Niedzieli” wstrząsający bilans strat gospodarczych, spowodowanych przez fatalną politykę gospodarczą kolejnych rządów III RP. Z taką próbą bilansu wystąpił jeden z najwybitniejszych ekonomistów polskich Stefan Kurowski w tekście: „Gorzki bilans III RP” („Tygodnik Solidarność” z 10 kwietnia). Wymowne są już same podtytuły tego tak dramatycznego artykułu: „Jest nas coraz mniej”, „Ruina sfery socjalnej”, „Korupcyjna prywatyzacja”, „Limity w rolnictwie i spadek produkcji”, „Głód mieszkaniowy”.

Pielgrzymowanie na Jasną Górę po II wojnie światowej

2018-08-19 12:06

Andrzej Datko / Warszawa (KAI)

Jasna Góra obok Lourdes, Fatimy, Guadalupe, Aparecidy, Lujan, należy do najznaczniejszych sanktuariów maryjnych świata przyjmując ok. 4-5 mln pielgrzymów rocznie. Najdłuższą, 600-kilometrową trasę przebywa pielgrzymka kaszubska. 26 sierpnia przypada uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Z tej okazji przedstawiamy zarys historii pielgrzymowania na Jasną Górę po II wojnie światowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wdzięczność za ocalenie

Powojenna sytuacja w Polsce po objęciu władzy przez komunistów, wpłynęła także na ruch pątniczy, który naznaczony był początkowo okupacyjnymi przeżyciami uczestników. Wiele osób odbywało pielgrzymki w duchu wdzięczności za ocalenie, wypełniając złożone w czasie wojny śluby. Ogólnonarodowa pielgrzymka z udziałem kardynała Augusta Hlonda i Episkopatu przybyła na Jasną Górę 8 września 1946 r., aby poświęcić Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Uczestniczyło w niej pół miliona osób.

W 1951 r. zmienił się sposób pielgrzymowania pod wpływem presji i represji administracji państwowej dążącej do ograniczenia, a potem likwidacji katolicyzmu. Zniknęły uroczyste pielgrzymki, a w ich miejsce pojawiło się pątnictwo indywidualne i prywatne. Z wyjątkiem szykanowanej Pielgrzymki Warszawskiej ustało piesze pątnictwo na Jasną Górę.

Wraz z kończącym się okresem stalinowskim, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia 1956 r. złożone zostały Śluby Jasnogórskie przygotowane w więzieniu przez Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Uroczystość ta zgromadziła po raz pierwszy po wojnie ponad milion uczestników. W grudniu tegoż roku, pielgrzymka lekarzy wznowiła tradycję pielgrzymek zawodowych.

Wokół Millenium

W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej w sierpniu 1957 r. z udziałem milionowej rzeszy pielgrzymów zainaugurowano peregrynację kopii obrazu jasnogórskiego, poświęconej przez Piusa XII. W ramach Wielkiej Nowenny miała być ona nośnikiem odnowy religijno-moralnej polskiego społeczeństwa w przygotowaniu do Milenium Chrztu Polski.

Władze komunistyczne po pozornej „odwilży” rychło powróciły do walki z Kościołem. Wówczas Episkopat jako jeden z elementów strategii duszpasterskiej przyjął ogólnopolskie pielgrzymki stanowe na Jasną Górę. Tylko one, związane z największymi uroczystościami odbywającymi się w jasnogórskim sanktuarium (3 maja, 15 i 26 sierpnia) były tolerowane przez reżim. Inne pielgrzymki traktowano jako nielegalne zgromadzenia.

Pielgrzymki ogólnopolskie poprzedzane były listami pasterskimi przygotowywanymi przez Komisję Maryjną Episkopatu, która ukierunkowywała materiały duszpasterskie. Zwalczanie pielgrzymek grupowych trwało nadal, toteż dominowało pielgrzymowanie indywidualne, a tylko 10 proc. osób przybywało w sposób zorganizowany. Mimo to udawało się organizować wielkie manifestacje. W sierpniu 1962 r. odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Młodzieży licząca prawie 500 tys. przedstawicieli wszystkich parafii. Odbyła się ona pod hasłem „Młodzież polska wierna Chrystusowi”. Ogólnopolska Pielgrzymka Kobiet i Dziewcząt 26 sierpnia 1965 r. zgromadziła ponad 300 tys. reprezentantek parafii. Kobiety-matki poprzez akt oddania Maryi miały zobowiązać się do wysiłku kształtowania pobożności maryjnej swoich środowisk, w duchu odpowiedzialności za wiarę i życie ludzkie.

Międzynarodowe zainteresowanie Soborem Watykańskim II zmusiło w pewnym stopniu władze komunistyczne do tolerowania pielgrzymek parafialnych w latach trwania sesji soborowych. Pielgrzymki te zostały zainaugurowane w 1962 r. W czasie pobytu na Jasnej Górze przedstawiciele wspólnot parafialnych ofiarowywali w intencji Soboru modlitwy i nocne czuwania. W sanktuarium przekazywano im symboliczne znaki: świece, hostie mszalne, obrazy, które wprowadzały wspólnoty parafialne w duchową więź z Soborem i Kościołem w Polsce i w świecie. W 1965 r. wspólnoty parafialne przyjmowały w sanktuarium kopie wizerunku jasnogórskiego, który następnie odwiedzał rodziny w parafiach. Pielgrzymki delegacji parafialnych były kontynuowane w następnych latach i uczestniczyło w nich rocznie do 200 tys. osób.

Największe natężenie tej praktyki nastąpiło w 1978 r. poświęconym szczególnej modlitwie za polskie rodziny. Wtedy to delegacje, w których uczestniczyło prawie 500 tys. osób, otrzymywały na Jasnej Górze Pismo Święte i różańce, które miały peregrynować po rodzinach. Podobne natężenie osiągnęły delegacje parafialne w Roku Maryjnym 1987. Wtedy to przedstawiciele parafii przybywali w pielgrzymkach diecezjalnych ze swoimi biskupami, aby kolejny raz podjąć rodzinną peregrynację wizerunku jasnogórskiego.

Milenijne uroczystości Chrztu Polski obchodzone 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze pod przewodnictwem Legata papieskiego kard. Stefana Wyszyńskiego, który reprezentował Pawła VI (władze komunistyczne odmówiły mu wizy) i abpa Karola Wojtyły, w atmosferze politycznej agresji, zgromadziły 300 tys. pielgrzymów.

Pielgrzymka mężczyzn i młodzieży męskiej 28 sierpnia 1966 r. pod hasłem „Męskie Te Deum za 1000-lecie chrześcijaństwa w Polsce” odbyła się z udziałem ponad 250 tys. osób.

Czasy "Solidarności"

W 1981 r. ton pielgrzymkom na Jasną Górę nadawali robotnicy organizowani przez ogniwa NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego władze starały się ograniczyć ruch pątniczy, zwłaszcza pielgrzymek pieszych, które zawsze stanowiły środowisko umożliwiające niezależne wyrażanie nastrojów społecznych. W 1982 r. z inicjatywy ks. Jerzego Popiełuszko przybyła pierwsza pielgrzymka świata pracy. Przez najbliższe lata była ona najbardziej zwalczaną przez władze pielgrzymką. Równocześnie w środowiskach ludzi pracy dojrzała potrzeba organizowania odrębnych pielgrzymek zawodowych. Do czasu powstania „Solidarności” władze tolerowały tylko dwie pielgrzymki zawodowe: nauczycieli i służby zdrowia.

W latach 80. utrwaliły się w pątnictwie jasnogórskim ogólnopolskie pielgrzymki bankowców, energetyków, elektroników, górników, kolejarzy, kupców, ludzi morza, ogrodników, łącznościowców, pracowników ochrony środowiska, prawników, pszczelarzy, rolników, rzemieślników, weterynarzy, środowisk twórczych. Przybywały i przybywają niezależnie od nich pielgrzymki z poszczególnych zakładów pracy. Przy tym, niektóre grupy zawodowe organizują specjalne pielgrzymki piesze, np. rolnicy z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej od 1983 r. przybywają w liczbie ok. 1,5 tys. osób. Najwięcej osób uczestniczy w pielgrzymce świata pracy i rolników, każda z nich liczy ok. 100 do 200 tys. osób. Do tych pielgrzymek Jan Paweł II najczęściej kierował listy z sugestią podjęcia szczególnie aktualnych problemów religijnych i społecznych.

Wolność!

W wyniku upadku systemu totalitarnego w 1989 r. uległa poszerzeniu struktura pątnictwa na Jasną Górę; biorą w nim udział instytucje, środowiska, grupy zawodowe i urzędnicy państwowi, także ci, którzy dawniej nie mogli ujawniać swoich przekonań religijnych. W pielgrzymkach brali udział premierzy RP i ministrowie niemal wszystkich resortów oraz we wrześniu 1990 r. po raz pierwszy od 50 lat Wojsko Polskie – ok. 20 tys. żołnierzy ze wszystkich formacji z wyższymi oficerami i generalicją. Jako doroczna utrwaliła się od 1990 r. pielgrzymka wojewodów i pracowników administracji państwowej licząca od 500 do 1000 osób.

W jasnogórskich pielgrzymkach zawodowych uczestniczy ok. 1 miliona osób rocznie, co stanowi prawie 25 proc. wszystkich pielgrzymów przybywających w ciągu roku na Jasną Górę. Ze względu na liczbę uczestników jak i różnorodność reprezentowanych zawodów są one zjawiskiem niepowtarzalnym w skali świata chrześcijańskiego.

Przemiany, które dokonały się po 1989 r. ujawniły się wyraziście w zakresie pielgrzymowania dzieci i młodzieży szkolnej. Żywiołowo, najczęściej autobusami, zaczęły przybywać grupy szkolne z nauczycielami (dawniej za taką aktywność nauczyciele bywali nawet zwalniani z pracy). Już w latach 80-tych zwiększyła się liczba diecezjalnych pielgrzymek młodzieży maturalnej. W 1987 r. prawie wszystkie diecezje organizowały swoje pielgrzymki. Liczba uczestników tych pielgrzymek w latach 1989-1995 uległa podwojeniu. W 1989 r. odnotowano 44 tys. uczestników co stanowiło 10,5 proc. wszystkich maturzystów, zaś w 1995 r. – 82 tys. maturzystów, co stanowiło 22, 3 proc. W całym Kościele katolickim jest to najprawdopodobniej zjawisko wyjątkowe. Aktywne uczestnictwo nauczycieli w tych pielgrzymkach sprzyja wzrostowi wzajemnego zaufania, które jest niezbędne w wychowywaniu młodego człowieka.

Młodzież akademicka przybywa w odrębnej pielgrzymce o specjalnym programie ewangelizacyjnym. W 1985 r. w 50. pielgrzymce akademickiej wzięło udział 40 tys. osób. Studenci uczestniczą w pieszych pielgrzymkach, i są często współorganizatorami programu grup pątniczych. W 1981 r. powstała Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Akademicka z Warszawy, która liczy kilka tysięcy uczestników.

Ogólnopolskie pielgrzymki młodzieży pozaszkolnej i pracującej organizowane są w czerwcu i bierze w nich udział 20-40 tys. osób. Prowadzona wówczas ewangelizacja ogniskuje się na podniesieniu kultury życia osobistego i przygotowaniu do życia rodzinnego.

Specyficzny charakter posiadają pielgrzymki ruchów nieformalnych, spełniających ważną funkcję formacyjną, jak Neokatechumenat, Światło-Życie, Krucjata Modlitwy w obronie poczętych dzieci, Ruch Trzeźwości im. Maksymiliana Kolbe. Od 1993 r. liczba członków tych ruchów pielgrzymujących na Jasną Górę wzrasta od 100 do 200 tys. osób.

Początek Jubileuszu Jasnej Góry w 1976 r. stał się momentem zwrotnym w pieszym ruchu pątniczym w Polsce. Władze komunistyczne, świadome napięć społecznych wywołanych kryzysem gospodarczym, zostały zmuszone do tolerowania pieszych pielgrzymek. W tymże roku do sanktuarium przybyło 89 pieszych grup liczących 34 tys. osób. Prawdziwy przełom nastąpił w 1979 r., gdy zorganizowano 120 pieszych pielgrzymek pod hasłem „Wspomagamy Ojca Świętego Jana Pawła II”; uczestniczyło w nich 150 tys. osób. W następnych latach ilość tych pielgrzymek rosła i wydłużały się ich trasy. W 1987 r. szlaki 29 pielgrzymek wymagały co najmniej 9 dni do ich pokonania.

Pielgrzymki diecezjalne z udziałem biskupów uważane są z racji eklezjalnych za ideał pątnictwa. Przewodziła im od 1987 r. Warszawa, z której wyruszały cztery pielgrzymki piesze, liczące razem ok. 50 tys. uczestników. Podobne, choć mniej liczne (10-15 tys.) wyruszały z Krakowa, Poznania, Wrocławia, Radomia, Opola, Tarnowa, Siedlec. Wiele z nich podzielonych na grupy promieniście przemierzało diecezje.

Wciąż fenomen

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w 1979 r. i jego nawiedzenie Jasnej Góry sprowadziło do sanktuarium ok. 3,5 mln pielgrzymów. Kolejne pielgrzymki Ojca Świętego gromadziły na Jasnej Górze rekordowe ilości pielgrzymów, tak iż w ciągu roku szacowano je na 5,5 – 6 mln osób. W latach 80-tych i 90-tych XX w. piesze pielgrzymki na Jasną Górę stały się fenomenem w skali światowej i rocznie uczestniczyło w nich 300-450 tys. wiernych. Pod względem ilości grup pątniczych, długości tras i liczby uczestników nie mają one sobie równych jako zjawisko religijne w całym katolicyzmie.

Jasna Góra jako ośrodek pielgrzymkowy o znaczeniu światowym pełni ważną rolę integracyjną i eklezjalną. Większe grupy pielgrzymów zagranicznych włączyły się po raz pierwszy w pieszą pielgrzymkę warszawską w 1966 r. W 1978 r. wyruszyło z Warszawy 850 osób z 17 krajów, a w dziesięć lat później z 10 miast pielgrzymowali przedstawiciele 26 krajów w liczbie ponad 10 tys. osób.

Dzięki obecności pielgrzymów zagranicznych w sanktuarium Kościół powszechny uzyskuje tutaj swoją widzialną tożsamość, co dzieje się zwłaszcza wtedy, gdy uczestniczą w uroczystościach biskupi i kardynałowie jako przedstawiciele kościołów lokalnych lub Watykanu. Od 1979 r. przybywa średnio co roku ponad 100 przedstawicieli różnych episkopatów. Specjalną rolę spełniały pielgrzymki oficjalnych delegacji episkopatów z ich przewodniczącymi na czele. Jako przykład wymieńmy delegację Episkopatu Stanów Zjednoczonych i kilkakrotnie Episkopatu Niemiec z kard. J. Ratzingerem.

Po 1989 r. nastąpił dalszy wzrost migracji pielgrzymów z zagranicy, tak iż przybywa ich do 400 tys. rocznie. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych przybywało ponad 2200 grup zagranicznych z ok. 90 krajów, najwięcej z Niemiec, USA, Włoch i krajów byłego ZSRR.

Ciekawym zjawiskiem było nawiedzanie sanktuarium jasnogórskiego przez pątników z ZSRR, co miało charakter konspiracyjny i odbywało się pod przykrywką turystyki (byli w nich nawet sekretarze partyjni i wysocy urzędnicy administracji). W latach 1968-1989 było na Jasnej Górze prawie 2500 takich niewielkich grup.

Jan Paweł II będąc przekonanym o integracyjnej roli Jasnej Góry nie tylko dla narodów słowiańskich ale dla całego Wschodu i Zachodu Europy zdecydował, aby VI Światowe Dni Młodzieży odbyły się w Częstochowie. W dniach 12-16 sierpnia 1991 r. 1,7 mln młodych, w tym 200 tys. z krajów ZSRR zgromadziło się w sanktuarium. Papież powiedział wtedy: „Trzeba, ażeby to, co przez długie dziesięciolecia było na tym kontynencie oddzielona przemocą, zbliżyło się do siebie. Ażeby Europa dla dobra całej rodziny ludzkiej szukała na przyszłość jedności, wracając do swych chrześcijańskich korzeni. Te korzenie znajdują się na Wschodzie i na Zachodzie”.

Uniwersalizm wpisany w tradycje ruchu pątniczego na Jasną Górę służy współcześnie budowaniu więzi między narodami, także w płaszczyźnie ekumenicznej, co było stałym dążeniem polskiego papieża w perspektywie trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Wkład Ignacego Jana Paderewskiego do polskiej kultury politycznej” - zaproszenie

2018-08-20 14:42

Fundacja Służba Niepodległej

Fundacja Służba Niepodległej oraz Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Warszawie zapraszają na wykład prof. Mariana Marka Drozdowskiego zatytułowany „Wkład Ignacego Jana Paderewskiego do polskiej kultury politycznej”. Prelekcja odbędzie się we wtorek 28 sierpnia o godz. 17:45 w Sali Lustrzanej Domu Polonii przy ul. Krakowskie Przedmieście 64. Wydarzenie jest częścią projektu pt. „Paderewski w Służbie Niepodległej”.

Fundacja Służba Niepodległej

Profesor Marian Marek Drozdowski należy do wybitnego pokolenia historyków lat 60. i 70. Posiada olbrzymi dorobek naukowy, głównie to biografistyka – nie tylko polityków, ale też działaczy społecznych i gospodarczych. Jedną z postaci, którymi zajmuje się prof. Drozdowski jest Ignacy Jan Paderewski.

Spotkanie we wtorek 28 sierpnia może być również niejako symbolicznym dopełnieniem jego najnowszej publikacji pt. „O niepodległą i demokratyczną Rzeczpospolitą. Z dziejów aktywności artystycznej i obywatelskiej Ignacego Jana Paderewskiego”.

Projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej” składa się z wystawy, cyklu seminariów oraz recitalu fortepianowego. Wystawa w lipcu i sierpniu podróżowała po instytucjach w Warszawie i okolicy, we wrześniu będzie pokazywana w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Natomiast ostatnie seminarium odbędzie się 26 września. Gościem będzie Pan Marek Dyżewski. Projekt zakończy recital fortepianowy, który zaplanowany jest na przełom września i października.

Celem projektu jest budowanie świadomości historycznej poprzez przypomnienie osoby i działalności Ignacego Jana Paderewskiego. Jako postać, która bezpośrednio przyczyniła się do powrotu Polski na mapę świata i premiera rządu, wpisuje się on wyjątkowo w jubileuszowe obchody 100-lecia odzyskania niepodległości.

Projekt dofinansowano ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.

Kontakt: fundacja@sluzbaniepodleglej.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem