Reklama

Z zakonnej kuchni

Piernik parzony


Niedziela Ogólnopolska 50/2007, str. 39

Fotolia.com

Składniki:
45 dkg przesianej mąki, 4-5 jajek, ½ kostki margaryny, 1 szklanka śmietany, 1 szklanka cukru, 25 dkg miodu sztucznego, 1 przyprawa piernikowa, 1 łyżeczka sody, 1 łyżeczka amoniaku, bakalie, polewa czekoladowa

Wykonanie:
Cukier, miód, śmietanę, tłuszcz i przyprawę piernikową dać do rondla, postawić na kuchni i, mieszając, zagotować. Odstawić z ognia i do gorącej masy wsypać przesianą mąkę. Mieszać, aby nie było grudek, pozostawić do wystygnięcia. Gdy ciasto jest letnie, dodać żółtka, amoniak i sodę oczyszczoną wymieszaną z odrobiną śmietany. Wymieszać ciasto.
Z białek ubić pianę. Bakalie pokroić grubo i oprószyć mąką. Do ostudzonego ciasta stopniowo dodawać ubitą pianę i bakalie. Lekko, ale dokładnie wymieszać.
Ciasto wyłożyć do podłużnych blaszek. Piec w średnio nagrzanym piekarniku ok. 1 godz. Polać polewą czekoladową.

Reklama

(Przepis z książki „Ciasta Sióstr Sercanek”)

Pod patronatem „Niedzieli”

Po cieszącej się uznaniem „Kuchni Sióstr Sercanek” z przyjemnością prezentujemy kolejną książkę - „Ciasta Sióstr Sercanek”, której współautorką jest s. Wojciecha Rdzanek, znana Czytelnikom „Niedzieli”. Zamieszczone w książce przepisy pozwolą przygotować tradycyjne, proste i tanie ciasta i ciasteczka, a także bardziej wykwintne domowe wypieki. Miłą niespodzianką dla Czytelników jest przepis na prawdziwy domowy chleb, pieczony przez s. Wojciechę. Książka zawiera barwne fotografie wybranych gotowych wypieków.
Siostry Sercanki zadbały nie tylko o nasze podniebienie, przygotowały dla nas również strawę duchową - wybór myśli założyciela Zgromadzenia św. Józefa Pelczara.
Dystrybucja książek Andrzej Mardyła, pl. Na Groblach 4, 31-101 Kraków, tel. (0-12) 292-04-42, fax (0-12) 292-09-05, handel@aa.com.pl lub przez księgarnię internetową: www.religijna.pl

Tagi:
kuchnia

Sprytne słoiki

2018-06-27 09:38

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 48

©Nitr – stock.adobe.com

Sezon na przetwory w pełni. Warto znać kilka sprytnych sposobów, dzięki którym smakołyki w słoikach będą jeszcze smaczniejsze, a my – mniej zmęczone.

Owoce na dżem warto przed gotowaniem zasypać cukrem i zostawić na kilkanaście godzin pod przykryciem, żeby puściły sok. Miękkie owoce, takie jak truskawki czy brzoskwinie, warto trochę rozdrobnić, np. tłuczkiem do ziemniaków – będą się krócej gotowały i zachowają więcej witamin. Aronia w ogóle nie puści soku, dopóki się jej nie przemrozi i nie zmiażdży przed gotowaniem.

Jeśli robimy dżemy tradycyjną metodą, uzyskujemy mniej więcej tyle samo dżemu i soku. Jeśli nikt w rodzinie nie lubi soku, można go nie odsączać, tylko dodać do całości substancje żelujące – najlepiej naturalne pektyny. Zamieniają one całą masę owocowo-cukrową w galaretkę, która przez wiele miesięcy nie traci konsystencji i koloru. Przed zszarzeniem uchroni dżem również odrobina soku z cytryny albo limonki (trzeba tylko pamiętać, żeby zniwelować kwaśny smak większą ilością cukru).Tradycyjna metoda pasteryzacji przetworów to gotowanie napełnionych słoików w garnku z wodą. Ale szybciej i wygodniej jest wyparzyć gorącą wodą puste słoiki i zakrętki, a potem nałożyć do nich gorącą masę, najlepiej prosto z garnka, w którym się gotowała. Puste słoiki można pasteryzować również, wstawiając je na kwadrans do piekarnika nagrzanego do 100oC (muszą być czyste, idealnie suche i ustawione w odstępach). Po nałożeniu dżemu albo sosu trzeba dokładnie zakręcić zakrętki i postawić słoiki do góry dnem. Natomiast zwolennicy tradycyjnej pasteryzacji koniecznie powinni się zaopatrzyć w metalową łapkę do wyjmowania słoików z gorącej wody. Do robienia domowych przetworów najwygodniejsze są zakrętki z wklęsło-wypukłym środkiem. Jeśli kółko jest „wciągnięte”, a przy otwieraniu słychać pstryknięcie, mamy pewność, że słoik dobrze się zawekował.

Ogórki i inne warzywa (np. buraki) można kisić w plastikowych baniakach po wodzie. Trzeba włożyć warzywa z przyprawami do butelki, wlać posoloną wodę i mocno zakręcić. Taka kiszonka dobrze się przechowuje przez wiele miesięcy. Minusem tej metody jest to, że zakwaszona woda prawdopodobnie wchodzi w reakcję z plastikiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: młodzież z całego świata zaapelowała o pokój

2018-07-16 17:44

azr (KAI) / Rzym

Ponad 1000 młodych ludzi z 24 krajów Europy i świata przyjechało w miniony weekend do Rzymu w ramach dorocznego spotkania ruchu Młodzi dla Pokoju (Giovani per la Pace), związanego ze Wspólnotą Sant’Egidio. Wspólnie modlili się o pokój i jedność dla świata. Zapowiedzieli też, że ich przyszłoroczne międzynarodowe spotkanie odbędzie się w Polsce.

Fotolia.com/ ILYA AKINSHIN

„Globalna przyjaźń dla wspólnego życia w pokoju” – to hasło spotkania, które zgromadziło w Rzymie młodych ludzi z 24 krajów. Są oni związani ze Wspólnotą Sant’Egidio, która w tym roku świętuje 50-lecie powstania. Wśród uczestników spotkania, oprócz Europejczyków, byli m.in. młodzi ludzie z Syrii, Libanu, a także krajów azjatyckich i Ameryki Łacińskiej. Odbyła się m.in. wspólna modlitwa i apel o przywrócenie pokoju i sprawiedliwości na świecie, co młodzi ludzie popierali własnym świadectwem.

Jednym z nich był Andrej Volkov, młody Rosjanin, który na początku spotkania publicznie zwrócił się do ukraińskiej młodzieży. - Przybywamy z krajów pogrążonych we wzajemnej wojnie, ale nasza przyjaźń pokona każdą propagandę. W mediach społecznościowych zachęcamy się nawzajem, by dalej działać na rzecz pokoju i karmić nadzieję tak, aby stawała się dla nas stylem życia. Nie traćmy nadziei ani ani odwagi, ale módlmy się wspólnie - mówił.

Uczestnicy spotkania odwiedzali w Rzymie miejsca związane z działalnością Wspólnoty Sant’Egidio, m.in. Sanktuarium Nowych Męczenników w bazylice pw. św. Bartłomieja, jadłodajnię, szkołę języka włoskiego i figurę Bezdomnego Jezusa. W niedzielę rano modlili się wspólnie w Mazuoleum w Grotach Ardeatyńskich, na przemieściach Rzymu, w miejscu, w którym w 1944 r. dokonano masowego mordu 335 Włochów i Żydów. Młodzież modliła się w tym miejscu, aby antysemityzm, rasizm, ani żadne formy wykluczenia społecznego nie powodowały konfliktów w Europie ani na innych kontynentach. Odczytano też apel młodzieży o pokój między narodami.

Przyszłoroczne spotkanie, jak zapowiedział przewodniczący Wspólnoty Sant’Egidio Marco Impagliazzo, odbędzie się w Oświęcimiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Licheń: Pamiętają o niewolniczej pracy w ramach służby wojskowej

2018-07-16 18:02

Robert Adamczyk

Żołnierze-górnicy, którzy w latach 1949-1959 pracowali przymusowo w kamieniołomach, kopalniach uranu i węgla modlili się w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym w ramach dorocznej pielgrzymki.

Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu

Tegoroczna pielgrzymka, będąca 18. z kolei, rozpoczęła się uczestnictwem w nabożeństwie drogi krzyżowej alejkami licheńskiego Sanktuarium. Następnie uczestnicy pielgrzymki w asyście pocztów sztandarowych, zgromadzili się przy pomniku poświęconym ofiarom reżimu komunistycznego znajdującym się nieopodal kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

Zobacz zdjęcia: Pamiętają o niewolniczej pracy w ramach służby wojskowej

Uczestników pielgrzymki powitał pan Bolesław Karandyszowski, prezes Okręgowego Zarządu Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników w Bydgoszczy. Dziękując za obecność zwrócił uwagę na fakt, iż z roku na rok w pielgrzymce uczestniczy mniejsza liczba osób, co jest spowodowane wiekiem jej uczestników. W uroczystościach wzięli także udział przedstawiciele wojewody kujawsko-pomorskiego oraz Wojska Polskiego z Bydgoszczy i Powidza. Zwieńczeniem uroczystości przy pomniku było złożenie kwiatów przez przedstawicieli poszczególnych okręgów Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.

Centralnym momentem pielgrzymki była uroczysta Msza św. o godz. 12.00 sprawowana przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Eucharystii przewodniczył i słowo do zgromadzonych w świątyni wiernych wygłosił ks. Adam Stankiewicz MIC, wicekustosz licheńskiego Sanktuarium.

W homilii ks. Stankiewicz podkreślił m.in. potrzebę przebaczenia: „Skazywano Was na przymusową pracę. Ci, którzy tego dokonywali, byli głusi na jęk i ucisk swych braci i sióstr. I gdy myśleli, że odnoszą zwycięstwo, oto wypełniło się słowo powiedziane przez proroka Prawica Pana moc okazała. Bo gdzie jest szargana godność człowieka, tam Bóg ujmuje się za człowiekiem”.

Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników istnieje od 1992 roku. W chwili założenia należało do niego 60 tysięcy osób. Do dziś przeżyło zaledwie 6 tysięcy. Szacuje się, że w Batalionach Górniczych pracowało ok. 200 000 osób. Tysiąc spośród nich straciło życie wypełniając żołnierski obowiązek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem