Reklama

Święci i błogosławieni

Święty Brunon-Bonifacy z Kwerfurtu - arcybiskup misyjny

W kalendarzu liturgicznym przypada 12 lipca wspomnienie obowiązkowe św. Brunona-Bonifacego z Kwerfurtu - mnicha benedyktyńskiego, kapelana cesarskiego, arcybiskupa misyjnego i męczennika. W 2009 r. Kościół uroczyście obchodził 1000. rocznicę jego męczeńskiej śmierci w okolicach Giżycka.

[ TEMATY ]

Brunon z Kwerfurtu

pl.wikipedia.org

Fragment fresku przedstawia męczeńską śmierć z rąk pogan św. Brunona z Kwerfurtu

Fragment fresku przedstawia męczeńską śmierć z rąk pogan św. Brunona z Kwerfurtu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Brunon-Bonifacy urodził się w 974 r. w arystokratycznej rodzinie saskiego grafa w Kwerfurcie. Kształcił się w szkole katedralnej w Magdeburgu. W 995 r. został mianowany kanonikiem na dworze cesarza Ottona III i wraz z nim udał się do Rzymu. Tam w 998 r. wstąpił do zakonu benedyktynów w klasztorze na Awentynie. Zapewne wówczas otrzymał imię zakonne Bonifacy. Pięć lat przed nim w tym samym klasztorze przebywali św. Wojciech i bł. Radzim. W 999 r. Brunon złożył śluby zakonne.

Wkrótce potem zaprzyjaźnił się ze św. Romualdem, głośnym reformatorem zakonu benedyktynów i twórcą ascetycznych eremów. Wraz z nim i grupą misjonarzy, na zaproszenie króla Bolesława Chrobrego, w 1001 r. wyruszył z eremu w Pereum koło Rawenny do Polski. Prawdopodobnie Chrobry chciał, by misjonarze prowadzili ewangelizację wśród Słowian nadodrzańskich, co musiało spotkać się z niepokojem metropolitów niemieckich. Brunon otrzymał pozwolenie od papieża Sylwestra II na wyświęcenie oraz zezwolenie dla misji zakonników z Pereum. Otrzymał również paliusz arcybiskupa metropolity misyjnego zanim został biskupem. Dawało mu to szerokie uprawnienia, aż do mianowania biskupów na terenach misyjnych. Zimą 1002 r. udał się na dwór cesarza Henryka II, lecz musiał czekać do 1004 r. na sakrę biskupią uzyskaną z rąk arcybiskupa Magdeburga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Być może warunki polityczne nie sprzyjały rozwinięciu misji wśród Słowian zachodnich, którzy znaleźli się w granicach ówczesnej Polski. W tym czasie zmarł Otton III, trwała też wojna między Bolesławem Chrobrym a cesarzem niemieckim, zakończona dopiero po kilkunastu latach pokojem w Budziszynie.

Celem jego działalności misyjnej były więc Węgry, a potem - na prośbę papieża Jana VIII - kraj Pieczyngów nad Morzem Czarnym. Prawdopodobnie w. Brunon przebywał na terenie |Polski od 1005 r. Z ówczesnych kronik wynika, że Brunon był prawdopodobnie pośrednikiem między dworami Polski i Węgier, choć nie wiadomo, o jakie sprawy chodziło. Wiadomo, że podczas swoich europejskich podróży starał się propagować nazwę państwa piastowskiego, czyli Polonię.

Reklama

W 1008 r., po śmierci jego współbraci (Pięciu Braci Męczenników - Italczyków: Benedykta z Benewentu i Jana oraz Słowian - Mateusza, Krystyna i Izaaka, którzy ponieśli śmierć męczeńską w 1003 r.), powrócił do Polski i prowadził działalność misyjną wśród Prusów, na pograniczu Litwy i Rusi. Wysłał także wyświęconego przez siebie biskupa do Szwecji. Napisał też dwa dzieła hagiograficzne: Żywot św. Wojciecha i Żywot Pięciu Braci Męczenników. Są to pierwszorzędne źródła do dziejów Polski i Europy środkowej wczesnośredniowiecznej. Napisał również List do Henryka II, stanowiący próbę mediacji między nim a Bolesławem Chrobrym. Zarzuca w nim cesarzowi, że sprzymierzył się z pogańskimi Słowianami zachodnimi przeciwko katolickiej Polsce. List jest jednym z pierwszych dzieł napisanych bez wątpliwości na terenie Polski. "Brunon jest pierwszym znanym pisarzem piszącym na ziemi polskiej i o rzeczach polskich (...) w kulturze duchowej Polski bolesławskiej zajmuje miejsce najwybitniejsze ..." - uważa prof. Stanisław Zakrzewski.

Natomiast gdy chodzi o list św. Brunona do Henryka II, to zdaniem prof. Józefa Widajewicza "w dziejach stosunków polsko-niemieckich potępienie przez Niemca polityki niemieckiego władcy i aprobata polityki polskiej jest czymś niezwykłym".

Św. Brunon zginął wraz z osiemnastoma misjonarzami z rąk któregoś z plemion pogańskich 14 lutego lub 9 marca 1009 r., najprawdopodobniej w okolicach Giżycka nad jeziorem Niegocin. Kanonizacja Św. Brunona odbyła się prawdopodobnie między rokiem 1019 a 1025 poza Rzymem w rodzinnej diecezji świętego w Halberstadt. Miał wówczas zaledwie 35 lat. Jego relikwie zaginęły w ciągu wieków.

Podziel się cytatem

Reklama

Ku czci św. Brunona w latach 1907-1909 katolicy wybudowali w Giżycku kaplicę. Nieco później wybudowano kościół św. Brunona, który 26 czerwca 1938 r. konsekrował ówczesny biskup warmiński Maksymilian Kaller. W 1994 r. dekretem bp. Wojciecha Ziemby, kościół św. Brunona w Giżycku został podniesiony do godności Sanktuarium, a w 1999 r. uchwałą Rady Miejskiej św. Brunon z Kwerfurtu został ogłoszony patronem miasta Giżycka.

Reklama

W 1910 r. na Wzgórzu Brunona nad jeziorem Niegocin w Giżycku, uznawanym za miejsce męczeńskiej śmierci św. Brunona, ewangelicy wznieśli krzyż ku czci świętego.

Brunon Bonifacy z Kwerfurtu jest postacią u nas mało znaną, choć w swoich czasach poniósł wielkie zasługi dla Polski i ówczesnej Europy. Był rzecznikiem i konsekwentnym realizatorem pojednania między cywilizacją wschodnią i zachodnią, orędownikiem pokoju między narodami i jedności wewnątrz państw. Wniósł wielki wkład w ewangelizację wielu narodów, w rozwój organizacji Kościoła oraz stworzył podstawy ich rozwoju kulturalnego.

2022-07-12 13:24

Oceń: +9 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odnalezione relikwie?

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 12/2021, str. IV

[ TEMATY ]

relikwie

relikwiarz

Brunon z Kwerfurtu

Ks. Adrian Put

Srebrny relikwiarz św. Bonifacego Brunona z Kwerfurtu

Srebrny relikwiarz św. Bonifacego Brunona z Kwerfurtu

W większości publikacji na temat św. Brunona, towarzysza św. Benedykta i św. Jana w misji do Polski Chrobrego, można znaleźć informację, że jego relikwie zaginęły. Ich brak był m.in. jednym z powodów nieobecności brunonowego kultu w naszej ojczyźnie w wiekach średnich. Okazuje się jednak, że jego relikwie są. Być może nawet nie zaginęły?

Święty Brunon z Kwerfurtu jest autorem niezwykle ważnych dla polskiej historii i kultury dzieł: Żywot Świętego Wojciecha, List do cesarza Henryka II i Żywot Pięciu Braci Męczenników. Kim jest i jak to było z jego relikwiami?

CZYTAJ DALEJ

Premierze Donaldzie Tusku, przeproś ludzi ze Straży Granicznej

2024-05-29 06:46

[ TEMATY ]

punkt widzenia

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polityka rządzi się swoimi prawami. To gra w której nieraz możemy zaobserwować wolty, które się cyrkowcom nie śniły. Są jednak – nomen omen – granice. To sytuacje gdzie w grę wchodzi polski interes narodowy i nasze bezpieczeństwo.

Z czymś takim mieliśmy do czynienia latem 2021 roku, gdy rozpoczęła się zaplanowana w Mińsku i w Mokwie operacja wymierzona przeciwko Polsce. W ramach tych działań na naszą granicę zaczęli napierać nielegalni migranci, których zwoziły służby Aleksandra Łukaszenki. To wówczas opozycja zamiast wesprzeć polskie władze i samą Straż Graniczną rozpoczęła okropną nagonkę na ludzi, którzy stanęli pod ogromną presją zewnętrzną i wewnętrzną właśnie.

CZYTAJ DALEJ

Przekazywać dziedzictwo Orzecha

2024-05-29 09:00

Magdalena Lewandowska

Eucharystia w intencji ks. Stanisława Orzechowskiego w kaplicy DA Wawrzyny

Eucharystia w intencji ks. Stanisława Orzechowskiego w kaplicy DA Wawrzyny

Wychowankowie i przyjaciele ks. Stanisława Orzechowskiego zebrali się w 3. rocznicę jego śmierci, by podziękować za jego życie i świadectwo wiary.

Eucharystii w kaplicy Duszpasterstwa Akademickiego „Wawrzyny” przewodniczył ks. Wojciech Zięba, proboszcz parafii NMP Częstochowskiej, a wcześniej przez 14 lat współpracownik Orzecha w prowadzeniu "Wawrzynów". Mszę św. koncelebrowało 9 kapłanów, m.in. kanclerz wrocławskiej kurii ks. Jacek Froniewski, ks. Aleksander Radecki i prowincjał Polskiej Prowincji Klaretynów o. Piotr Bęza, który głosił homilię. On także przez 6 lat współpracował z Orzechem jako duszpasterz akademicki. – Przyciągała nas do Orzecha jego ogromna autentyczność i szczerość, wiara i miłość do Jezusa potwierdzona życiem – mówił o. Bęza – Mimo, że już za życia był „legendą”, to pamiętam jego ogromny dystans do siebie. Autorytet, który od razu budził i to nie przez to, że był duży, ale przez to co i jak mówił. To był kapłan, który nie bał się pytań i nie bał się odpowiadać na trudne pytania – dodawał klaretyn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję