Reklama

Biały Kruk 1

Watykan: 75 lat temu został wybrany Pius XII

2014-03-03 11:14

kg (KAI/ilsismografo) / Watykan

Joachim Specht / pl.wikipedia.org

Przed 75 laty – 2 marca 1939, dokładnie w dniu swoich 63. urodzin – ówczesny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Eugenio Pacelli został wybrany papieżem, przyjmując imię Pius XII. Konklawe w Kaplicy Sykstyńskiej odbywało się w dniach 1-2 marca i zakończyło się po trzech głosowaniach. Wybór, dokonany przez 63 kardynałów (nie było wtedy ograniczeń wiekowych) ogłosił tłumom zebranym na Placu św. Piotra kardynał-protodiakon Camillo Caccia Dominioni.

Z pewnych niedyskrecji, jakie po pewnym czasie przedostały się do ówczesnych środków przekazu, wynika, że w pierwszym głosowaniu kard. Pacelli otrzymał 35 głosów, w drugim – ok. 40 i w trzecim – 48, a więc o 6 więcej niż wynosiła wymagana większość. Było to najkrótsze konklawe w XX wieku.

Ówczesny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej był zresztą „pewniakiem”, gdyż wskazał go jako swego następcę, jego poprzednik Pius XI, nie przesądzając jednak przyszłego głosowania. Potwierdza to pośrednio pewna anegdota z tamtego okresu – gdy kardynałowie udawali się procesjonalnie z Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego do Kaplicy Sykstyńskiej na konklawe, przyszły papież potknął się i upadł. Jeden z idących obok purpuratów, pomagając mu podnieść się, miał powiedzieć: „Oto Następca Chrystusa... na ziemi”.

Reklama

Wybór kard. Pacellego oznaczał kilka swego rodzaju „premier” w dotychczasowej praktyce konklawe. Był on mianowicie pierwszym sekretarzem stanu, wybranym na najwyższy urząd w Kościele, od czasu Giulio Rospigliosiego – papieża Klemensa IX (1667-69), pierwszym kamerlingiem od czasu Vincenzo G. Pecciego – Leona XIII (1878-1903), pierwszym kurialistą od czasu Bartolomeo A. Cappellariego – Grzegorza XVI (1831-46) i wreszcie pierwszym Rzymianinem na tronie papieskim od Emilio Altieriego – Klemensa X (1670-76).

Był też pierwszym biskupem Rzymu, który wcześniej odwiedził Stany Zjednoczone – w październiku 1936 był wizytatorem apostolskim 12 prowincji kościelnych w tym kraju. Zadzierzgnięte tam wówczas znajomości i przyjaźnie zaowocowały później m.in. znacznym rozszerzeniem obecności hierarchów amerykańskich w Kolegium Kardynalskim (na dwóch konsystorzach mianował łącznie 5 purpuratów z tego kraju).

Pius XII urodził się 2 marca 1876 w Rzymie jako syn Filippo Pacellego i Virginii z d. Graziosi. Na chrzcie otrzymał imiona Eugenio Maria Giuseppe. Jego rodzina była od dawna blisko związana z Kurią Rzymską, gdyż jego ojciec był przez szereg lat dziekanem adwokatów konsystorialnych, a brat Francesco był doradcą prawnym Stolicy Apostolskiej i członkiem Komisji Watykańskiej, która przygotowywała ostateczną wersję Układów Laterańskich (w 1929).

Święcenia kapłańskie przyszły papież przyjął 2 sierpnia 1899, po czym od razu rozpoczął pracę w służbiedyplomatycznej Stolicy Apostolskiej. Pracował w ówczesnej Kongregacji Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych (poprzedniczce dzisiejszego Sekretariatu Stanu), której w latach 1914-17 był sekretarzem, następnie był nuncjuszem apostolskim w Bawarii (1917-20) i w Niemczech (1920-29).

Mianowany arcybiskupem tytularnym 20 kwietnia 1917, przyjął sakrę 13 maja tegoż roku – w dniu 1. objawienia Matki Bożej Fatimskiej, której był później wielkim czcicielem. Na konsystorzu 16 grudnia 1929 Pius XI włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego, a 9 lutego 1930 mianował go swoim sekretarzem stanu. 1 kwietnia 1935 kard. Pacelli został jeszcze dodatkowo kamerlingiem Świętego Kościoła Rzymskiego. 2 marca 1939 objął najwyższy urząd w Kościele katolickim.

Jego pontyfikat przypadł na bardzo trudny okres w dziejach Kościoła i świata – II wojnę światową, a następnie zimną wojnę między Wschodem a Zachodem. Pius XII, wychowany w duchu cywilizacji chrześcijańskiej, przede wszystkim katolickiej, był świadkiem jej upadku w wielu częściach świata wskutek pojawienia się ideologii totalitarnych, które m.in. doprowadziły do najstraszniejszych wojen w dziejach ludzkości i do wielkich prześladowań Kościoła na rozległych obszarach.

Na jego rządach cieniem położyło się jego milczenie na temat okrucieństw wojennych, zwłaszcza przypisywany mu przez Żydów, ale dopiero począwszy od lat sześćdziesiątych, a więc już po jego śmierci, brak stanowczej reakcji w obliczu holokaustu. Chociaż sprawy te wielokrotnie wyjaśniała i prostowała Stolica Apostolska, środowiska żydowskie i lewicowe nadal je wysuwają.

Ale Pius XII miał też wiele osiągnięć na swym koncie. Za jego pontyfikatu znacznie rozszerzyła się działalność międzynarodowa i dyplomatyczna Stolicy Apostolskiej, wzrosła liczba państw, które nawiązały z nią stosunki dyplomatyczne. Jako czciciel i propagator kultu maryjnego i orędzia fatimskiego 31 października 1942, w pełni działań wojennych, powierzył ludzkość Niepokalanemu Sercu Maryi, którego święto wyznaczył na 22 października. 1 listopada 1950 ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny; na mocy encykliki „Ad Caeli Reginam” z 11 października 1954 ustanowił uroczystość Maryi Królowej a cały ten rok był Rokiem Maryjnym.

Pius XII na dwóch konsystorzach (18 II 1946 i 12 I 1953) kreował łącznie 56 kardynałów, w tym dwóch Polaków: Adama Stefana Sapiehę i Stefana Wyszyńskiego. Mianował ponadto 42 biskupów polskich – pierwszym z nich był późniejszy męczennik bł. Michał Kozal (1893-9143), mianowany już 10 czerwca 1939, ostatnim – bp Michał Blecharczyk (1908-65), 6 lipca 1958. Dwa dni wcześniej – 4 lipca 1958 papież mianował trzech innych biskupów dla Kościoła w Polsce, w tym Karola Wojtyłę.

Papież Pacelli zmarł po krótkiej chorobie w swej letniej rezydencji w Castel Gandolfo 9 października 1958. 18 listopada 1965, w czasie ostatniej sesji Soboru Watykańskiego II, Paweł VI ogłosił oficjalnie rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Piusa XII (wraz z Janem XXIII). Proces posuwał się wolno, gdyż papież w ciągu swego długiego pontyfikatu pozostawił po sobie obszerną spuściznę (m.in. 43 encykliki), ostatecznie jednak 19 grudnia 2009 Benedykt XVI podpisał dekret o heroiczności cnót sługi Bożego.

Tagi:
papież Pius XII

Papież w Rosji? Jeszcze nie teraz

2018-02-14 10:25

pr/Interfax
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 41

Grzegorz Gałązka

Część zachodnich komentatorów jest przekonana, że w niedługim czasie dojdzie do wizyty papieża w Rosji. Ich zdaniem, byłoby to naturalne następstwo coraz bliższej współpracy Watykanu z Federacją Rosyjską, co podkreśla przede wszystkim, częściowo izolowana na świecie, strona rosyjska.

A jak sprawa wygląda od środka, czyli w samej Rosji? Zdaniem sekretarza Konferencji Biskupów Katolickich Rosji – choć ks. Igor Kowalewski zastrzega, że jest to jego prywatna opinia, a nie oficjalne stanowisko organu, który reprezentuje – wizytę Franciszka w dzisiejszych rosyjskich realiach trudno sobie wyobrazić. Nie jest na nią gotowe przede wszystkim samo rosyjskie społeczeństwo, także duchowni, którzy do katolików podchodzą z dużą nieufnością. Dobitnym tego wyrazem była niedawna wypowiedź jednego z prawosławnych biskupów, który cytowany przez ukraińską agencję prasową miał powiedzieć, że prawosławni i katolicy wierzą w różnego Boga. Znaczące również jest to, że tak drastyczna ocena nie spotkała się z żadną reakcją ze strony innych prawosławnych hierarchów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KSM obraduje

2018-02-23 21:02

Agata Kowalska, KSM Częstochowa

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej rozpoczęło dziś punktualnie o godz. 18.00 Sesję Zarządów.

Maciej Cupiał, KSM Częstochowa

Będzie to bardzo ważny, historyczny czas - wybory nowego składu osobowego Prezydium, obrady, ale przede wszystkim jednak - Zlot KSM. W sobotę u stóp Jasnej Góry swoje życie Matce Bożej zawierzy niemalże tysiąc młodych ludzi.

Zapraszamy od godz. 14.00 wszystkich tych, którzy czują się KSM-owiczami i chcą pokazać swoją przynależność do stowarzysznia. Mszę Świętą sprawować będzie Ksiądz Arcybiskup Metropolita Częstochowski Wacław Depo. Módlmy się o światło Ducha Świętego dla wszystkich biorących udział w tych wydarzeniach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem