Reklama

Forum wizja Rozwoju

11 sierpnia

Św. Klara, Dziewica

Ks. Tomasz Blicharz

ARKADIUSZ BEDNARCZYK

Pochodzenie szlacheckie

Klara urodziła się w Asyżu w 1193 r. w rodzinie szlacheckiej Offreduccich jako pierwsza z trzech córek Favarone i Ortolany. Ojciec był rycerzem i bardzo często przebywał poza domem rodzinnym. Wychowanie i kształcenie Klary pozostawił swojej żonie.

U boku św. Franciszka

Trzynastoletnia Klara bardzo uważnie śledziła Bożego szaleńca Ewangelii, którym był Franciszek Bernardone, jak też i jego pierwszych braci, wśród których był kuzyn Klary – brat Rufin. W swoich młodzieńczych latach zapragnęła z całego serca spotkać się z Franciszkiem, który w późniejszym czasie stał się jej mistrzem duchowym i ojcem. Bardzo szybko podczas wspólnych rozmów zrozumiała, do czego wzywa ją Bóg. Pragnęła prowadzić życie takie jak Franciszek i jego bracia.

Zakon Klarysek

Zafascynowana stylem życia i działalnością św. Franciszka z Asyżu postanowiła, podobnie jak on, wyrzec się wszystkiego i naśladować Pana Jezusa przede wszystkim w ubóstwie. Stąd też, gdy miała 18 lat, przyjęła z rąk św. Franciszka pokutny ubiór i na znak „zaślubin” z Chrystusem obcięła sobie włosy. Przy ołtarzu Matki Bożej Anielskiej poświęciła się Bogu. Wybierając drogę życia według Ewangelii, Klara zamieszkała przy kościele św. Damiana i tam powstała pierwsza wspólnota Sióstr Klarysek, inaczej zwanych Ubogimi Paniami, potem nazwano je II Zakonem. W 1215 r. Innocenty III nadał zakonowi Klary „przywilej ubóstwa”. Siostry nie mogły posiadać żadnej własności, a powinny utrzymywać się jedynie z pracy swoich rąk. Rodzina św. Klary nie chciała się zgodzić z jej wyborem i w różny sposób próbowano ją sprowadzić z powrotem do domu. Nie udało się to jednak i – co więcej – z czasem dołączyły do niej rodzone siostry.

Świętość życia

Całe życie św. Klary było skupione na Jezusie Chrystusie. Po śmierci św. Franciszka cały trud utrzymania zakonu spadł na jej barki. Klara w klasztorze św. Damiana żyła przez 42 lata. Wyczerpujące posty, umartwienia i czuwania spowodowały, że 11 sierpnia 1253 r. umarła w opinii świętości.

Tagi:
wspomnienia liturgia święta

Wartość i znaczenie starej liturgii

2018-02-07 13:42

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 6/2018, str. VIII

Ks. Zbigniew Chromy
Bazylika św. Wawrzyńca za Murami w Rzymie – miejsce przechowywania relikwii św. Wawrzyńca

Zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II, językiem liturgii Kościoła katolickiego jest łacina, a każdy, kto choć raz widział transmisję Mszy św. z Watykanu, mógł się o tym przekonać. Według ojców ostatniego soboru, należy dbać o to, by wierni umieli wspólnie odmawiać części stałe Mszy św.: Kyrie eleison, Gloria in excelsis Deo, Sanctus, Pater noster czy Agnus Dei; i to niezależnie, czy uczestniczą w Mszy posoborowej, czy też w Mszy trydenckiej. Po co jednak przywracać starą liturgię, skoro można odprawiać po nowemu i używać łaciny, jak to ma miejsce na papieskich celebracjach? O co chodziło Benedyktowi XVI, kiedy 7 lipca 2007 r. przywrócił możliwość celebracji „po staremu”?

Powodów „uwolnienia” Mszy trydenckiej było wiele. Podstawowy powód, według Benedykta XVI, jest taki: „to, co było aż do roku 1969 właściwą liturgią Kościoła, czymś najświętszym dla nas wszystkich, nie może po 1969 roku stać się czymś nie do przyjęcia”. Drugim powodem jest myśl, aby stary mszał był punktem odniesienia dla nowego, by był kryterium, do którego można się odwołać. Główną przyczyną wielkiej „wartości” Mszy trydenckiej nie jest język (tzn. łacina), ale kierunek celebracji oraz teksty tworzące stary obrzęd liturgiczny. Ksiądz odprawiający w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego nie jest (jak to się potocznie przyjęło mówić) odwrócony plecami do wiernych, ale wraz z wiernymi jest zwrócony w tym samym kierunku – ad orientem, czyli ku wschodowi. Badania archeologiczne starożytności chrześcijańskiej, jak i najbardziej starożytne pomniki literatury tego okresu zaświadczają jednoznacznie o wielkim znaczeniu, jakie modlenie się ku wschodowi miało dla pierwszych chrześcijan. Tertulian (+240) w swym traktacie o modlitwie przekonuje, że zwracanie się na wschód jest apostolską tradycją modlitwy publicznej i prywatnej. Symbolika ta wyrażała oczekiwanie pierwszych chrześcijan na dzień ostateczny, kiedy Chrystus zwycięski objawi się jak wschód, który nie zna zachodu (por. Exsultet). W przedmowie do książki poświęconej liturgii papież senior pisze tak: „Pomysł, że kapłan i lud w modlitwie powinni wzajemnie na siebie patrzeć, zrodził się dopiero w chrześcijaństwie nowoczesnym i jest kompletnie obcy chrześcijaństwu antycznemu. Usunięcie łaciny i zwrócenie ołtarzy w stronę ludu – powszechnie przyjmowane jako dwa podstawowe owoce reformy liturgicznej – nie znajdują się w takiej postaci w tekstach samego soboru”. Papież zaznacza, że Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 25 września 2000 r. przypomniała, że budowanie ołtarzy w stronę ludu nie jest obowiązkowe, ale zalecane. Według Benedykta XVI, nawet jeśli kapłan celebruje w stronę ludu (versus populum), to jego ukierunkowanie musi być zawsze versus Deum per Iesum Christum (do Boga przez Jezusa Chrystusa). Według papieża seniora, wspólny kierunek modlitwy kapłana i wiernych powstał ze spojrzenia zwróconego ku Panu, który jest prawdziwym słońcem. Znakiem przyjścia Chrystusa Pana jest krzyż, o czym możemy przeczytać w Ewangelii wg św. Mateusza. Dlatego wieszano go na wschodniej ścianie w domach wiernych i modlono się w jego kierunku, szybko też był stawiany na ołtarzu, by ku niemu były skierowane oczy wszystkich. Ksiądz i wierni nie przychodzą, aby na siebie popatrzeć, ale by razem spotkać się z Chrystusem.

Nie do przecenienia w starej liturgii jest również używanie „kanonu rzymskiego”, czyli obecnej I modlitwy eucharystycznej sięgającej IV wieku. Tam znajduje się m.in. odniesienie do kielicha, używanego przez Chrystusa w czasie ostatniej wieczerzy. Według Tradycji, św. Piotr wziął ten kielich ze sobą do Rzymu. Tam stał się on kielichem papieskim. W kanonie rzymskim śladem tej tradycji są słowa wypowiadane przez kapłana podczas przeistoczenia: „podobnie po wieczerzy wziął ten przesławny kielich w swoje święte i czcigodne ręce”. „Ten przesławny”, a nie po prostu kielich. W czasie prześladowań za cesarza Waleriana papież św. Sykstus II tuż przed aresztowaniem powierzył swemu diakonowi św. Wawrzyńcowi ostatnie zadanie: ukryć majątek Kościoła. Św. Wawrzyniec na trzy dni przed śmiercią, 7 sierpnia 258 r., wysłał ten kielich do swoich rodziców do Hiszpanii. Dziś „święty Graal”, jak się go nazywa, znajduje się w katedrze w Walencji.

Warto znać i pielęgnować własną historię, także liturgiczną, mając świadomość, że liturgia ta na przestrzeni wieków wychowała całe zastępy świętych. Posiada ona w swej strukturze elementy mogące sięgać nawet czasów apostolskich. Pan przychodzi, aby nas zbawić, szczególnie, gdy sprawujemy Jego Pamiątkę – ofiarę Mszy św. w rycie rzymskim, który od 2007 r. ma dwie formy: zwyczajną (Msza posoborowa) i nadzwyczajną (Msza trydencka). Tak więc trzeba powiedzieć, że katolicka liturgia jest wyjątkowo uprzywilejowanym miejscem zbawczego działania Chrystusa we współczesnym świecie, a dzięki prawdziwemu w niej uczestnictwu (zarówno w zwyczajnej, jak i nadzwyczajnej formie) otrzymujemy Chrystusową łaskę i siłę, które są nam konieczne do wytrwania w wierze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Łódź: nowy rzecznik archidiecezji łódzkiej

2018-06-19 12:08

az / Łódź (KAI)

Decyzją abp. Grzegorza Rysia od 19 czerwca stanowisko rzecznika prasowego archidiecezji łódzkiej pełnić będzie ks. Paweł Kłys. Od grudnia 2014 roku pełni on funkcję dyrektora biura prasowego Archidiecezji Łódzkiej.

Archiwum Archidiecezji Łódzkiej

- Dziękując księdzu arcybiskupowi za nominację, która mnie przerasta, postaram się wypełnić zadania mi powierzone najlepiej jak potrafię i liczę na wyrozumiałość. Dziękuję za pozytywne przyjęcie mojej osoby przez dziennikarzy, fotooperatorów i operatorów łódzkiego świata mediów, liczę na dobra i owocną współpracę zapewniając, że będąc jednym z was jako ksiądz pamiętam o was w modlitwie. Bardzo proszę o modlitwę także za mnie, bym dobrze wypełnił to powierzone mi dziś zadanie.

Ks. mgr Paweł Kłys ma 35 lat i pochodzi z Łodzi. Jest absolwentem Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego oo. Bernardynów im. bł. Anastazego Pankiewicza. Po przyjęciu święceń kapłańskich przez cztery lata pracował jako wikariusz w parafii św. Rafała Kalinowskiego w Łodzi-Wiskitnie, następnie rok w parafii Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie oraz w parafii pw. Św. Józefa Oblubieńca NMP w Łodzi.

Studiował Mariologię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz ukończył studia podyplomowe z dziennikarstwa w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Od czterech lat jest administratorem strony internetowej Archidiecezji Łódzkiej oraz łódzkim korespondentem w Katolickiej Agencji Informacyjnej. Jest pracownikiem katolickiego tygodnika „Idziemy” oraz łódzkiego oddziału TVP. Współpracuje z tygodnikiem katolickim „Niedziela”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież krytykuje USA za politykę wobec migrantów i broni swej linii rządzenia Kościołem

2018-06-20 16:52

kg (KAI/Reuters) / Watykan

Franciszek skrytykował obecną administrację amerykańską prezydenta Donalda Trumpa za jej politykę wobec nielegalnych migrantów, przybywających do Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z agencją Reutera papież bronił też swej polityki dążącej do normalizacji stosunków z Chinami i reformy Kurii Rzymskiej.

Grzegorz Gałązka

Na gruncie nowej polityki imigracyjnej rząd Donalda Trumpa chce karać wszystkich migrantów schwytanych na próbach nielegalnego przekraczania granicy meksykańsko-amerykańskiej, wtrącając dorosłych do więzień i odsyłając ich dzieci do strzeżonych ośrodków. Wywołało to ostrą krytykę władz przez biskupów amerykańskich a Franciszek wyraził swą solidarność z ich stanowiskiem. Podkreślił, że rozdzielanie dzieci i ich rodziców „jest sprzeczne z naszymi wartościami i niemoralne”. Przyznał, że jest to trudny problem, ale – dodał – „populizm nie jest rozwiązaniem”.

Różne populizmy „tworzą psychozę” w sprawie imigracji, a starzejącym się społeczeństwom, których jest wiele w Europie, „grozi wielka zima demograficzna” – tłumaczył dalej papież. W tej sytuacji imigranci są potrzebni, bo bez nich „Europa stanie się pusta” – stwierdził z przekonaniem Franciszek.

Skrytykował Trumpa także za wprowadzenie przezeń nowych ograniczeń w podróżach i handlu USA z Kubą oraz za wycofanie się Ameryki z porozumień paryskich w sprawie zmian klimatycznych. Wyraził nadzieję, że prezydent przemyśli na nowo swe stanowisko.

Papież bronił polityki Stolicy Apostolskiej wobec Chin. Zapewnił, że rozmowy z władzami w Pekinie w sprawie nominacji biskupów zgodnie z zasadami katolickimi „są na dobrej drodze”.

Papież powiedział, że pragnie powoływać więcej kobiet na kierownicze stanowiska różnych urzędów watykańskich, gdyż – jego zdaniem – są one bardziej zdolne do rozwiązywania konfliktów. Ale nie powinno to prowadzić do „maskulinizmu w spódnicy” – dodał. Jednocześnie wykluczył dopuszczenie kobiet do kapłaństwa i przypomniał, że Jan Paweł II zajął w tej sprawie jasne stanowisko, „zamykając przed kobietami drzwi [do kapłaństwa] i ja tego nie odwrócę”. „Była to sprawa poważna, a nie kaprys” – podkreślił z mocą Franciszek.

Zapewnił następnie, że jest zdrowy, mimo bólu w kolanach związanego ze stanem jego pleców. Przyznał, że mógłby wprawdzie wcześniej czy później ustąpić ze swego urzędu za względu na stan zdrowia, jak to uczynił w 2013 jego poprzednik Benedykt XVI, ale dodał: „W tej chwili nie przychodzi mi to nawet do głowy”.

Wracając do tematu uchodźców papież wspomniał o statku „Aquarius” z 629 migrantami na pokładzie, wynajętym przez dwie organizacje humanitarne, którego władze włoskie nie wpuściły na swoje terytorium i który wskutek tego musiał udać się do Hiszpanii. „Uważam, że nie powinno się odrzucać tych przybywających ludzi, trzeba ich przyjąć, pomóc im urządzić się, towarzyszyć im i zobaczyć, gdzie można ich umieścić, i to w całej Europie” – stwierdził Ojciec Święty.

Inne pytanie dziennikarza Agencji Reutera dotyczyło obecnej sytuacji Banku Watykańskiego, czyli Instytutu Dzieł Religijnych (IOR). Według papieża IOR działa dobrze i po reformie, rozpoczętej jeszcze przez papieża Ratzingera nie stanowi już problemu. „Toczyły się tam walki, musiałem podejmować stanowcze decyzje, ale teraz wszystko jest jasne, inwestycje są jasne” – zapewnił papież. Dodał, że obecnie, gdy kończy się 5-letnia kadencja kierownictwa IOR, trzeba będzie być może mianować nowych konsultantów, kardynałów i nowe władze.

Papieża niepokoją natomiast nieruchomości należące do Watykanu, zarządzane przez Administrację Dziedzictwa Stolicy Apostolskiej (APSA). Najwięcej zastrzeżeń Ojca Świętego budzi brak jasnych podstaw prawnych dotyczących tytułów własności. „Powinno się postępować z pełną jasnością, a to zależy od APSA” – podkreślił papież. Zapowiedział mianowanie „pod koniec tego miesiąca” nowych władz Agencji, gdy ze względu na wiek ustąpi obecny jej przewodniczący kard. Domenico Calcagno (3 lutego br. skończył on 75 lat). „Badam ze szczególną uwagą kandydatów, dobrze, żeby to była nowa osoba po tylu latach. Calcagno dobrze zarządza, ale może sposób myślenia powinien być nowy” – oświadczył Franciszek.

Pytany o sprawę kard. Raymonda L. Burke’a, który wraz z trzema innymi kardynałami wystosował jesienią 2016 list do papieża z wątpliwościami dotyczącymi nauczania Kościoła nt. małżeństwa i rodziny, papież zaznaczył, że dowiedział się o tym liście ze środków przekazu. Zapewnił, że reforma Kurii Rzymskiej przebiega prawidłowo, ale – dodał – jest jeszcze wiele do zrobienia. Skrytykował karierowiczów kurialnych mających „duchowego Alzheimera”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem